Złamane dusze

The Broken Girls
Wydawnictwo: NieZwykłe
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
ISBN: 9788378897811
Liczba stron: 369
Oprawa: Miękka
26.13 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
26,13 zł
Cena katalogowa: 39,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
24h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,59 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 7,59 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 8,59 zł
Paczkomaty InPost od 8,59 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 9,59 zł
  • Opis produktu
"Vermont, 1950 rok. Jest takie miejsce dla dziewcząt, których nikt nie chce… Dla awanturnic, dla córek z nieprawego łoża, dla dziewczynek zbyt mądrych jak na swoje czasy. Nazywa się Idlewild Hall. W pobliskim miasteczku krążą plotki, że szkoła jest nawiedzona. Cztery współlokatorki z internatu łączy wyrażany szeptem strach. Ich przyjaźń rozkwita… do czasu, aż jedna znika w tajemniczych okolicznościach…

Vermont, 2014 rok. Dziennikarka Fiona Sheridan nie potrafi przestać myśleć o okolicznościach śmierci jej starszej siostry. Dwadzieścia lat wcześniej ciało Deb znaleziono na zarośniętym boisku, nieopodal ruin Idlewild Hall. I choć chłopak siostry został osądzony i skazany za morderstwo, Fiona nie może pozbyć się podejrzeń, że sprawa ma drugie dno.
Gdy dowiaduje się, że Idlewild Hall ma zostać odrestaurowane przez anonimową milionerkę, postanawia napisać o szkole artykuł. Jednak wstrząsające odkrycie, dokonane podczas renowacji, połączy śmierć jej siostry z sekretami z przeszłości, które miały pozostać ukryte w cieniu… oraz z niemilknącym głosem…

Simone St. James to wielokrotnie nagradzana autorka powieści The Haunting of Maddy Clare, uhonorowanej dwiema nagrodami RITA, przyznawanymi przez Romance Writers of America, a także nagrodą imienia Arthura Ellisa, wręczaną przez Crime Writers of Canada. Pierwszą powieść o duchach, a dokładniej – o nawiedzonej bibliotece, napisała już w liceum. Zanim zajęła się pisarstwem na pełny etat, spędziła dwadzieścia lat za kulisami branży telewizyjnej. Mieszka w Toronto z mężem i rozpieszczonym kotem.

Pełna napięcia powieść wielokrotnie nagradzanej autorki The Haunting of Maddy Clare – Simone St. James.

Złamane dusze to połączenie przyprawiającej o ciarki na plecach opowieści o zjawiskach nadprzyrodzonych i trzymającego w napięciu thrillera. To również historia o niezachwianej przyjaźni, problemach rodzicielskich, obsesjach i seksizmie wpleciona w ciekawą fabułę obejmującą dwie epoki.
Associated Press

Złamane dusze to inteligentna i przyjemnie mrożąca krew w żyłach książka. Ta niezwykle nowoczesna historia o duchach nie pozwoliła mi zasnąć do późnych godzin nocnych.
Fiona Barton, autorka The Widow i The Child, bestsellerów „New York Timesa”

Straszna, niepokojąca, wciągająca. To świetnie napisana, współczesna gotycka opowieść o zmaganiach z naszymi najmroczniejszymi lękami.
Tessa Harris, autorka The Anatomist’s Apprentice

Przyprawiająca o gęsią skórkę opowieść o niepokojącej sile tego, co ukryte przed wzrokiem.
„Publishers Weekly”"
recenzje czytelników
2019-01-07 18:31:45
Iwona T dodał recenzję:
Mam niemałą zagwozdkę jeśli chodzi o tę książkę, bo naprawdę bardzo mi się podobała, czytało się ją wspaniale, natomiast nie przestraszyła mnie... Być może wina leży po mojej stronie... Niezwykle trudno mnie nastraszyć. Ale do rzeczy. Akcja toczy się tu na dwóch płaszczyznach czasowych - w 1950 roku i współcześnie. Oba wątki są ciekawe, oba wciągające. Intrygujące jest to, że nie wiemy, czy te historie w ogóle się łączą - a jeśli tak, to w jaki sposób? Chęć rozwikłania zagadki nie maleje, a napięcie stopniowane jest wraz z rozwijającą się akcją - szczególnie podobały mi się retrospekcje i odkrywanie sekretów dziewczynek uczących się niegdyś w Idlewild Hall. Przez całą lekturę towarzyszy specyficzny klimat i aura tajemniczości, ale mam wrażenie, że mocniejsze rozwinięcie wątku Mary Hand i dodanie kilku scen z jej udziałem wzbogaciłoby całość o większy "dreszczyk". Nie czuję się rozczarowana tą powieścią, ale i zapobiegliwie nie nastawiałam się na mocną literaturę grozy. Podsumowując - jeśli chodzi o całokształt, jestem na tak i nawet chciałabym aby powstała jakaś przyzwoita ekranizacja tej książki ponieważ ma ona w sobie spory potencjał - niestety nie do końca wykorzystany...
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-01-05 21:08:21
Linda dodał recenzję:
Informację o książce uzyskałam z portalu Lubimy Czytać, widząc do niej opis stwierdziłam, że to jest coś dla mnie. Nie ukrywam, że kręcą mnie zjawiska paranormalne, thrillery i wszelkiej maści horrory - rozlewy krwi nie są mi obce. Trochę ze mnie sadystka, bo mimo że kręcą mnie takie klimaty, to gdzieś się trochę cykam duchów. Ale, ale kto nie ryzykuje i nie próbuje zwalczyć swoich demonów nie pije szampana. Nie mam w zwyczaju pisać streszczeń książki, bo wtedy nie ma zabawy z czytania, dlatego przedstawię moje wrażenia. To, że lubię takie mroczne nastroje i tajemnicze historie już wiesz czytelniku. Od pierwszych stron poczułam „to coś”, co sprawiło, że nie mogłam się od tej książki oderwać, ewidentnie ma w sobie jakiś magnes. Cała powieść podzielona jest na część rozdziałów z poziomu retrospekcji i część tego, co działo się w 2014 roku. Nie zawsze taki podział mi pasuje, jednak w tej książce bardzo fajnie wszystko zeszło się suma sumarum w jedną, spójną całość. Kończąc czytać rozdział przywołujący wydarzenia z roku 1950, chcesz już się przenieść do kolejnego rozdziału z czasów współczesnych, co jest niezwykle wciągające! Autorka zdecydowanie wie, jak okręcić sobie czytelnika wokół palca, aby czytał tak jak mu napisze. Na samym początku zostają nam zaserwowane zaskakujące sceny, których akcja rozwija się przez resztę książki. Powieść jak dla mnie została całkiem nieźle przemyślana i sprytnie złożona w jedną całość. Jest idealna dla wielbicieli thrillerów, horrorów i powieści o wątkach psychologicznych – bardzo dobra mieszanka tych gatunków. Bardzo dobra narracja, uzupełniające się wątki czy zwroty akcji sprawiają, że chce się ją czytać dalej i nawet nie zdążymy się obejrzeć i zastaniemy ostatnią stronę. Dla mnie zakończenie mogłoby odbyć się z większym tąpnięciem, ale nie będę wybredna i zbyt wymagająca :) Polecam jednak każdemu, kto interesuje się taką tematyką i kręcą go zjawiska paranormalne. Na zakończenie chciałabym podziękować Wydawnictwu NieZwykłe oraz Lubimy Czytać za możliwość przeczytania książki.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-01-02 22:44:36
kasia_recenzuje dodał recenzję:
"Drzwi klasy nagle otworzyły się z impetem i z hukiem trzasnęły w ścianę obok tablicy. Dziewczęta ponownie podskoczyły na krzesłach, Sonia także. Huk był głośny niczym wystrzał strzelby, klamka wybiła niewielką dziurę w ścianie. Ale w progu nikt nie stał, za drzwiami ciągnął się jedynie pusty korytarz. Wpuśćcie mnie, rozległ się głos." Rok 1950. Idlewild Hall to szkoła z internatem dla (według rodziców) niegrzecznych, przynoszących wstyd dziewczynek. Sam budynek jest dość mroczny, a na sam jego widok przechodzą ciarki po plecach. Mało tego, mówi się, że szkoła jest nawiedzona. Cztery uczennice zajmujące jeden pokój, coraz bardziej utwierdzają się w przekonaniu, że w Idlewild Hall straszy. Sytuacja robi się tragiczna, gdy jedna ze współlokatorek znika w tajemniczych okolicznościach... Rok 2014. Dziennikarka Fiona Sheridan nie może się pogodzić z okolicznościami śmierci swojej starszej siostry, mimo tego, że od bolesnego dla niej wydarzenia minęło już dwadzieścia lat. Deb została zamordowana, a jej ciało przeniesiono na boisko nieopodal ruin szkoły Idlewild Hall. Choć morderca od dawna siedzi w więzieniu, pewne nieścisłości nie dają Fionie spokoju. Gdy dziennikarka dowiaduje się, że anonimowa milionerka kupiła teren, na której znajduje się była szkoła z internatem, mało tego, chce ją odnowić, Fiona korzysta z okazji i postanawia napisać artykuł o Idlewild Hall. Wstrząsające odkrycie podczas renowacji szkoły sprawi, że niewyjaśnione zaginięcie z 1950 roku jak i nieznane jak dotąd okoliczności śmierci Deb ujrzą światło dzienne. A nowe informacje nie będą należeć do najprzyjemniejszych... Cóż mogę powiedzieć... Tak strasznie chciałam przeczytać tę książkę, a równie mocno bałam się po nią sięgnąć, gdyż zjawiska paranormalne, które są obecne w tej powieści nieco mnie przerażały. Niczego się nie boję w książkach, ale duchy... to jest to, czego się ogromnie boję. Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, stwierdziłam, że zapoznam się z treścią i poczuję ten dreszczyk emocji. I w tym temacie się troszeczkę zawiodłam, bo poczułam się nieswojo jeden jedyny raz. Nie mam pojęcia, czy to kwestia mojej odporności na takie rzeczy (w co wątpię, bo jak wspominałam zjawiska paranormalne to coś, czego panicznie się boję), czy nie było zbyt przerażająco. Sama główna bohaterka - Fiona, nieco mnie irytowała, przez co z dużo większą ciekawością zaczytywałam się w wydarzeniach z 1950 roku. Niebywały klimat, mroczny, trochę gotycki panujący w tej historii z przeszłości, a zarazem świetnie wykreowane i tak różne postaci sprawiły, że dla mnie ta część współczesna mogłaby nie istnieć. Według mnie była zbyt flegmatyczna (?). Troszkę mało się w niej działo, mimo wszystko. Powieść grozy, jako całość, uważam za dobrą. Nie żałuję, że ją przeczytałam, polecam fanom gatunku. Jestem usatysfakcjonowana zakończeniem. "Niektóre dziewczyny po prostu powinny umrzeć. Nic na to nie poradzisz."
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-22 21:01:18
dorotbook dodał recenzję:
„Mary Hand nieżywa, ziemia już ją skrywa. Przyjaciółką cię nazywa. Nie pozwól jej wejść!” Z reguły nie czytam horrorów i powieści grozy, lecz opis tej książki sprawił, że musiałam się na własnej skórze przekonać, czy jest rewelacyjna. Simone St. James stworzyła powieść, która wciągnęła mnie na całego i sprawiła, że choć znalazło się kilka elementów rozczarowujących, to nie mogę przestać myśleć o książce. Na początku mamy prolog, który zagwarantował mi przypływ adrenaliny, a moje ciśnienie na pewno się podniosło. Mimo towarzyszącego mi już na początku strachu czytałam dalej. Dzięki dwutorowo prowadzonej akcji znalazłam się w roku 1950 w Vermont. Autorka przeniosła mnie do szkoły z internatem dla dziewczyn, których nikt nie chce, są awanturnicami, córkami z nieprawego łoża, czy po prostu dziewczynami sprawiającymi problemy. W miasteczku mówi się, że szkoła o nazwie Idlewidl Hall jest nawiedzona. Cztery współlokatorki zaczynają słyszeć dziwny szept, a któregoś dnia jedna z nich ginie w niewyjaśnionych okolicznościach. Akcja przenosi się także do 2014 roku, będziemy towarzyszyć dziennikarce Fionie Sheridan w próbie rozwiązania zagadki śmierci jej starszej siostry. Choć od tej sprawy minęło już dwadzieścia lat, to kobieta nie może pozbyć się podejrzeń, że sprawa ma drugie dno. Niespodziewanie szkołę Ildlewil Hall chce odrestaurować anonimowa milionerka. Podczas prac dochodzi do wstrząsającego odkrycia. Czy zaginięcie dziewczynki coś łączy ze śmiercią siostry Fiony? Co oznacza niemilknący głos, który nie daje o sobie zapomnieć? Choć historia w książce rozgrywa się tutaj dwutorowo, to muszę przyznać, że to historia z 1950 roku były dla mnie po prostu lepsza. Choć niejeden raz naprawdę się bałam, musiałam na chwilę się zatrzymać, zamknąć oczy i wziąć głęboki wdech, by czytać dalej, to historia czterech współlokatorek zaintrygowała mnie mocno. W jaki sposób zaginęła jedna z nich? Interesująca jest legenda o Mary Hand, która podobno straszy w szkole. Jeśli to tylko plotka, to co oznacza niemilknący proszący o wpuszczenie do środka głos? Jeszcze pewnie przez kilka dni będę musiała poświęcić na to, by nie wyobrażać sobie (zwłaszcza wieczorem) postaci Mary w czarnej woalce. Za nic nie chciałabym się znaleźć w takiej szkole. Ta historia zdecydowanie udała się autorce. Trochę gorzej przy tej opowieści wypada historia Fiony. Ta bohaterka swoim zachowaniem drażniła mnie od samego początku. Choć jej nie polubiłam, to muszę jej przyznać, że ma dobrego „dziennikarskiego nosa”. Po informacji, że nastąpi odbudowa szkoły, postanawia napisać artykuł o tym miejscu. Wstrząsające odkrycie z udziałem Fiony sprawia, że dziewczyna zacznie prowadzić swoje prywatne śledztwo. I tak trochę rozczarowało mnie zakończenie tej sprawy, choć nie spodziewałam się takiego wyniku, to nie wywarło ono na mnie żadnego wrażenia. I trochę jestem zła na autorkę, że połączyła te dwie historie w jedną książkę. Zdecydowanie chciałam czytać o wydarzeniach z przeszłości, ryzykując nawet gęsią skórkę i nagły skok ciśnienia. Choć akcja nie gna tutaj bardzo szybko, można powiedzieć, że jest nawet leniwie, to autorka potrafiła przykuć moją uwagę od początku do końca. Podrzucała co jakiś czas nowe fakty, naprowadzała na nowe ślady trwającego śledztwa i potęgowała ciekawość. W ogólnej ocenie – jestem zadowolona, że przeczytałam książkę. Ogromnym plusem „Złamanych dusz” jest gotycki i paranormalny klimat, a mroczna atmosfera powodowała szybsze bicie mojego serca. Przekonajcie się sami, która historia wciągnie Was mocniej i w jaki sposób zaginięcie jednej dziewczynki łączy się z morderstwem drugiej. „Niektóre dziewczyny po prostu powinny umrzeć. Nic na to nie poradzisz”
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-21 09:36:31
Life is not a book dodał recenzję:
Mrożąca krew w żyłach historia rodem z horroru. Barrons, Vermont. Miejscowa dziennikarka postanawia odgrzebać sprawę sprzed dwudziestu lat. Sprawę niewyjaśnionego morderstwa jej młodszej siostry. Sprawę, przez którą niejednej nocy nie mogła zmrużyć oka. Sprawę, która pochłonęła śmiertelnie jej matkę i pozostawiła w zawieszeniu jej ojca. Fiona Sheridan postanawia ponownie przeanalizować cały proces i poznać prawdę. Prawdę, która może okazać się bardziej szokująca i nieprawdopodobna, niż mogła sobie to wyobrazić... Część utworu ukazuje tajemnicze i mroczne wydarzenia z 1950 roku z ośrodka, który zajmował się kształceniem trudnej młodzieży, na swój sposób pokrzywdzonej przez los. Większa połowa powieści przedstawia prężne poszukiwania odpowiedzi na pytania nurtujące główna bohaterkę, dotyczące śmierci jej młodszej siostry i osób powiązanych z tą sprawą. Podczas lektury niejeden raz przeszły mnie ciarki, czułam przenikliwy chłód na szyi, słyszałam niespodziewane odgłosy i autentycznie bałam się, że spostrzegę Mary za swoimi plecami. Powieść napisana w niesamowicie wiarygodny sposób. Każdy detal opisu sprawia, że czujemy trwogę na samą myśl o wydarzeniach z 1950 roku przedstawionych w książce. To nie jest zwykły thriller... To książka, której nie można czytać w samotności, w pustym mieszkaniu, przy zgaszonym świetle. No chyba, że lubicie się bać i potęgować w sobie poczucie strachu! Ja jednak nie odważyłam się na taki proces. Powieść zawładnęła moim umysłem do tego stopnia, że bałam się wracać do domu samotnie po zajściu słońca. „Złamane dusze” polecam każdemu kto lubi dobre thrillery spętane nutą tajemnicy, z elementami grozy oraz osobom, które po prostu lubią się bać i będą pochłaniać lekturę z podwyższonym pulsem i obawą z tyłu głowy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-20 18:07:38
zupa.czyta dodał recenzję:
Tyle entuzjastycznych opinii na LC i recenzji na goodreads wychwalających tę powieść pod niebiosa, a ja jakoś nie jestem przekonana. Nie wiem, czy odezwało się u mnie zmęczenie na koniec roku, czy po prostu książka nie do końca mi "podeszła". Właściwie, to muszę napisać, że jestem wściekła sama na siebie, że powieść Simone St. James nie spodobała mi się tak, jak na to liczyłam. Byłam pewna, że ta historia totalnie mnie pochłonie, bo przecież zawiera wszystkie elementy, których poszukuję w thrillerach: mrok, strach, interesujące śledztwo. No i jest też pierwiastek nadprzyrodzony, który w tym wydaniu chyba jednak mnie nie przekonał. Mamy tutaj dwie sprawy, które są zupełnie ze sobą nie powiązane: morderstwo siostry naszej bohaterki oraz zaginięcie jednej z uczennic Idlewild Hall (ponad 50 lat temu). Czekałam na to, kiedy w końcu zostanie odkryty jakiś punkt wspólny dla tych obydwu wydarzeń, nic takiego jednak nie nastąpiło. To tak, jakby autorka chciała zamknąć dwie odrębne historie w jednej książce - dla mnie nie miało to większego sensu. Zdecydowanie lepiej czytało mi się o wydarzeniach, które rozgrywały się w gmachu upiornej szkoły w 1950 r., wątek morderstwa siostry wydawał mi się natomiast kompletnie zbędny. Żeby nie było, nie jestem całkowicie zawiedziona tą książką. Z pewnością nie znajdziecie tutaj zaskakujących zwrotów akcji, ALE powieść broni się ze względu na panującą w niej mroczną, trochę gotycką atmosferę. A teraz idę schować się w kącie i zapalić sobie zniczyk przegrywu, bo coś jest chyba ze mną nie tak: znowu trafiam na książkę, która podoba się WSZYSTKIM, a moją reakcję na nią mogłabym opisać tylko tak: #meh
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-17 18:33:28
bractworozy dodał recenzję:
Na początku chciałabym stwierdzić, że angielski tytuł „Broken girls” bardziej pasuje do treści książki niż ten polski. Pomijając ten fakt, stwierdzam, że książka jest naprawdę dobra i dawno nic mnie tak nie wciągnęło. Zacznijmy jednak od początku. Akcja całej książki toczy się dwu torowo: w 1950 roku poznajemy losy czterech przyjaciółek z Idlewild Hall – internatu dla dziewcząt z problemami oraz w 2014 roku 20 lat po śmierci siostry głównej bohaterki. Dziewczynki z Idlewild to sieroty, dzieci z nieprawego łoża bądź trudne charaktery, z którymi nie radzą sobie rodzice. Są oczywiście problemem, którego należy się pozbyć. Najlepszym tego sposobem jest internat, którego nie można opuścić, i w którym panuje surowa dyscyplina. W ten sposób w pokoju 3C poznają się Katie, Cece, Sonia i Roberta. Każda trafiła tutaj z innego powodu, każda na swój sposób stara się przetrwać, jednak razem snują marzenia o przyszłości. Wierzą, że uda im się opuścić Idlewild Hall i zostać kimś. Zanim to jednak nastąpi muszą przeżyć w okropnej szkole i jeszcze gorszym budynku, który kryje w sobie legendę. A jest nią duch Mary Hand i jej dziecka… Fiona Sheridan to kobieta, która jako 17-lata przeżyła rodzinną tragedię. Jej starsza siostra Deb została zamordowana, a jej ciało porzucona na boisku Idlewild Hall. W dwudziestą rocznicę tej zbrodni Fiona dowiaduje się, że jakaś ekscentryczna bogaczka postanawia odnowić stary internat i ponownie otworzyć tam szkołę dla dziewcząt. Fiona, która dalej nie poradziła sobie ze śmiercią siostry, mimo że winny został aresztowany i skazany, postanawia dowiedzieć się kto i po co chce wskrzesić Idlewild. Nie wie, że odgrzebując starą sprawę natknie się na ducha zamieszkującego posiadłość oraz sprawy, o których nie miała pojęcia. Nie spodziewa się, że jej dziennikarskie śledztwo doprowadzi do wyjaśnieniu wielu zagadek, które trapiły osoby w ogóle nie związane z tragedią jej rodziny. W książce tej mamy kilka dziewczyn, które zostały „złamane” przez życie. Czy to mieszkanki Idlewild Hall czy samą Fionę. Wszystkie w młodym wieku przeszły piekło, którego nikt nie zrozumie, z którym zostały zupełnie same. Ich życiowe wybory były nakierowane tym co wtedy przeżyły. Autorka bardzo dobrze nakreśliła ich odmienne charaktery, różne problemy i sposób w jaki sobie z nimi radziły. Główne bohaterki nakreślone są na piątkę. Wszystkie dodatkowe postacie, które są wokół nich także dobrze się prezentują. Małomiasteczkowość Barrons także dodaje tutaj atrakcyjności. Wszyscy wszystkich znają, każdy każdemu „wisi” przysługę, itd. Przy tak niewielkiej społeczności, jak się okazuje, ma to wielkie znaczenie. Nie ma tutaj prostych rozwiązań, cukierkowości, słodkości i lukru. Samotność i brak zrozumienia – to te emocje wysuwają się na pierwszy plan. Dodatkowym atutem jest także wątek ducha Mary Hand, który zostaje ciekawie wplątany w losy bohaterek. Jednak nie jest to horror i nikt nie biega za żywymi z zakrwawioną siekierą. To dodający smaczek wątek, który nieodłącznie wiążę się z każdym starym domostwem, zamczyskiem czy inną budowlą. Gorąco polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-15 18:30:25
ThievingBooks dodał recenzję:
Jedno miejsce dla osób, które nikt nie chce? Tylko czy słusznie? Czy dziewczęta, które tam trafiają naprawdę zasługują na odrzucenie? A może są zbyt silne i społeczeństwo boi stawić się im czoła? Powyższa powieść to fantastyczna gra pozorów, przedstawienie cieni, w którym wszystko jest możliwe. Autorka postawiła na pomysł, wykonała swoją pracę wzorowo i to zaowocowało historią, od której nie sposób się oderwać. Krążące dookoła powieści pogłoski o intensywnym klimacie i poczuciu grozy nabrały prawdziwego wydźwięku, dzięki czemu osobiście poczułam na własnej skórze jak nietypowa i oryginalna jest to historia. Wszystko rozpoczyna się właściwie niepozornie. Od miejsca, do którego trafiają wszystkie niepokorne dusze. To tutaj gromadzone są dziewczynki odrzucone i niechciane, te którym ludzie mają coś do zarzucenia. Jest rok 1950 rok, Idlewild Hall położony w Vermont to miejsce dla awanturnic, dla córek z nieprawego łoża, dla dziewczynek zbyt mądrych jak na swoje czasy. Mówi się, że to nawiedzone miejsce. A wszystko potwierdza się z dniem zniknięcia jednej z dziewcząt. Co się wydarzyło? Dlaczego nikt nie potrafi wyjaśnić tej zagadki? To książka, którą łączy w sobie kilka najlepszych gatunków literackich. Z jednej strony mamy fantastyczne tło obyczajowe otwarte na wydarzenia sprzed lat oraz te, które dzieją się aktualnie. Z drugiej mamy motywy kryminału i thrillera związane z zaginięciem jednej z bohaterek, a na końcu typowy klimat horroru, który potęguje w naszej głowie cudowne uczucie niepewności w stosunku do kolejnych kroków bohaterów. Całość idealnie się ze sobą łączy, płynnie przechodzi od motywu do motywu, by w końcowym efekcie nieustannie nas zaskakiwać. Tajemnicza atmosfera sprzed lat z czasem przenika w aktualne wydarzenia. Znów znajdujemy się w Vermont, jednak tym razem w roku 2014, kiedy to dorosła już Fiona Sheridan nie może zapomnieć o tragicznej śmierci swojej siostry. Dwadzieścia lat wcześniej ciało Deb znaleziono na zarośniętym boisku, nieopodal ruin Idlewild Hall. Oskarżono chłopaka dziewczyny i osądzono go za zbrodnię. Jednak dawna posiadłość za sprawą tajemniczej milionerki na nowo odżywa. Wraz z tajemnicą sprzed lat. Bohaterka łączy fakty i z zaskoczeniem odkrywa, że przeszłość niewiele różni się od teraźniejszości. Odkrywane są kolejne karty, czytelnik wraz z Fioną błądzi po labiryncie tajemnic i niedomówień, by w efekcie otrzymać wstrząsające rozwiązanie zagadki, którego absolutnie się nie spodziewał. "Złamane dusze" to powieść z w pełni wykorzystanym potencjałem. Mroczna, wciągająca, dająca do myślenia. Strony same się przerzucają, akcja gna na złamanie karku a bohaterowie przekonują do swoich wiarygodnych kreacji. To idealna lektura na aktualną porę roku - gdy szybko robi się ciemno klimat łączy się z mroczną atmosferą i czytelnik nie jest pewny czego może oczekiwać. Intensywna, pobudzająca wyobraźnię, inteligentna i zmuszająca do spojrzenia inaczej na wartości rodziny, przyjaciół i miłości. W niezastąpionym gotyckim stylu błyskotliwie zaciera granicę między jawą a snem. Nie możecie tego przegapić!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-10 08:51:00
MateuszF dodał recenzję:
Złamane dusze to hybryda gatunków. Mocno wyeksponowany wątek dziennikarstwa śledczego, poprzeplatany jest elementami horroru, thrillera i powieści obyczajowej. Mamy tutaj do czynienia z dwiema liniami czasowymi; teraźniejszość oraz przeszłość. Fabuła jest bardzo ciekawa, autorka logicznie połączyła wątki i co najważniejsze, pomimo dość leniwego tempa powieści, nie sposób się nudzić. Bardzo się cieszę, że autorka nie uraczyła nas tanimi chwytami. Myślę tutaj o nagromadzeniu bezsensownych twistów fabularnych, które na ogół tworzą z książek kiepskie czytadła. Jest w tekście jeden dość mocny twist, ale podany w logiczny i nienachalny sposób. Jest to moim zdaniem bardzo wartościowa pozycja. Traktuje ona przede wszystkim o przyjaźni, trudnym dzieciństwie, próbie ucieczki przed historią oraz o zmaganiu się ze stratą bliskiej osoby. Wątek grozy również napisany jest bardzo dobrze. Krew nie leje się strumieniami (dzięki Bogu), ale za to wywołuje odczucie niepokoju. A czego moim zdaniem zabrakło ? Brakowało mi jakiejś dłuższej retrospekcji o Mary Hand. Historia miała o wiele większy potencjał i można było z tego skorzystać. Bardzo interesująca książka, naprawdę warto się zainteresować.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-09 01:33:38
Wiesia dodał recenzję:
"Złamane dusze" to ciekawa powieść. Autorka umiejętnie dozuje napięcie, jednocześnie zręcznie prowadzi nas przez całą historię, nawarstwia napięcie i dopiero na koniec odkrywa wszystkie tajemnice. "Złamane dusze" to nie tylko świetny thriller, lecz powieść o samotności, odrzuceniu, szukaniu akceptacji i przyjaźni. Serdecznie polecam,myślę że zaspokoi wszystkie gusta. cała recenzja na lubimyczytać.pl
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-08 11:39:55
Kamila Biegańska dodał recenzję:
Jestem zachwycona! Złamane dusze to książka, która zachwyciła i zachwyci niejednego czytelnika. Nie można się od niej oderwać ale jeśli już będziesz musiał to zrobić drogi czytelniku, to i tak będziesz myślami dalej z tą książką. Rok 1950. Jest takie miejsce Idlewild Hall, szkoła między innymi dla niegrzecznych dziewcząt. Nie jest to jednak typowa szkoła gdyż krążą plotki,że jest to nawiedzone miejsce. Przekonują się o tym cztery przyjaciółki z internatu. "Mary Hand nieżywa, ziemia już ją skrywa. Przyjaciółka Cię nazywa. Nie pozwól jej wejść!" Wszyscy się jej boją. Kim jest? Jest rok 2014. Dziennikarka Fiona, nie mogąca pogodzić się ze śmiercią starszej siostry, której 20 lat wcześniej ciało znaleziono koło ruin nawiedzonej szkoły chce przyjrzeć się tej sprawie od nowa. Pomimo tego, że morderca jest w więzieniu Fiona ma nadal wątpliwości co do działań wykonywanych przez policję w tamtym czasie. Sprawa nabiera barw gdy ktoś chce odrestaurować to miejsce. Dziennikarka musi dowiedzieć się kto i dlaczego chce to zrobić. Ma nadzieję,że jej wątpliwości zostaną rozwiane i mimo swego bólu który nadal czuje, pragnie napisać o tym artykuł. Gdy pewnego dnia robotnicy odkrywają coś wstrząsającego, Fiona łączy fakty ze sprawą śmierci siostry. Zaczyna prowadzić śledztwo. Komuś jednak nie jest to na rękę. Czy determinacja Fiona uzyska jakiś rezultat?
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-05 11:09:11
Jolanta dodał recenzję:
"Złamane dusze" do bardzo dobra powieść a nawet powiem ,że wręcz rewelacyjna.Dawno nie czytałam coś tak wybornego,że nie miałam ani czasu na nudę ani czas na oderwanie się od storn książki.Pomimo,że książka ma ok 400 stron i powiedzmy sobie szczerze jak dla mnie napisana małym drukiem to nie mogłam się jej oprzeć i przeczytałam "Złamane dusze " w ciągu jednego dnia.Nie czułam nawet zmęczenia ja byłam i jestem tą książką zachwycona. Sama okładka jest tajemnicza:stary budek gdzieś wyłaniający się za mgłą,otoczony gałęziami drzew i krzaków.Załamane dusze?I tak myślę czy to o martwych mowa,czy to będzie tragiczny finał jakiegoś love story... Należę do osób ,które raczej nie czytają obwoluty książki,bardziej kieruje się okładka,która jest dla mnie odpowiedzią :Brać czy nie lub po prostu sam autor.W tym przypadku nie miałam okazji czytać książki p.S.James a "Złamane dusze" udało się wygrać do recenzji.I bardzo się z tego cieszę. Zaczyna się bardzo ciekawie i tajemniczo od pierwszej strony. Dziewczyna biegnie przez las ,okropnie się boi.Ucieka przed kimś czy przed czymś?W ręku trzyma swoją walizkę,w której ukryty ma cały najważniejszy dla niej świat.Z powodu braku sił niestety porzuca walizkę a sama próbuje dotrzeć do "domu",który jest dla niej jedynym schronieniem."Dom" jest na wyciągnięcie ręki,jednak dziewczyna nie dociera. Nie będę zdradzać co dalej i o czym jest dokładnie książka, bo to nie ma sensu a i odebrałabym frajdę z czytania ale ogromnie polecam ta pozycję. Autorka stworzyła niesamowitą fabułę,gdzie akcja przyspiesza pomału ale na pewno nie zwalnia.Odkrywa z każdą strona sekrety i ukryte tajemnice ,które dają książce niesamowity klimat.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Pamiętaj, że tylko recenzje, które są zamieszczone wyłącznie na naszej stronie, mogą wygrać 100 zł!
Sprawdź szczegóły w regulaminie.
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.

Polecamy także:

Cena katalogowa: 45,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,07 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 59,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 49,72 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 32,16 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,18 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 59,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 42,30 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 28,29 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 22,53 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,90 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 8,39 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 6,97 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 29,46 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,11 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 55,60 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 45,33 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 17,34 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 17,14 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,90 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 11,14 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 8,72 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 8,39 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 6,84 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 22,95 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 99,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 65,89 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 27,72 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 22,00 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,75 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 11,14 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 8,72 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 27,47 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 19,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 11,26 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,19 zł
Status: 24h
 
Facebook Instagram Twitter YouTube