W samym sercu morza

Wydawnictwo: Znak
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2020
Wydanie: 1
ISBN: 9788324071920
Liczba stron: 544
Oprawa: Miękka
32.07 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
32,07 zł
Cena katalogowa: 44,99 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
48h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 11,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 11,99 zł
  • Opis produktu
OPOWIEŚĆ INSPIROWANA PRAWDZIWĄ HISTORIĄ BABCI JOJO MOYES

Jak wiele może zmienić jedna podróż? Jennifer przypadkiem trafia na plażę pełną starych, zapomnianych statków. Nie spodziewa się, że w tym miejscu odnajdzie opowieść o podróży, która zmienia wszystko.
*
Wojna się skończyła. Frances wchodzi na pokład Victorii, okrętu, który ma ją zabrać do Anglii. Wszyscy myślą, że płynie do ukochanego, ale to jedynie pretekst, by uciec przed przeszłością na drugi koniec świata. Na statku pełnym młodych kobiet aż wrze od konfliktów, zazdrości i napięć. Po zmroku, kiedy na pokładzie słychać tylko szum fal, Frances przypadkowo poznaje Henry’ego. To spotkanie staje się najgorszą, ale zarazem najlepszą rzeczą, jaka mogła się jej przydarzyć.
Czy przysięgi wierności wystarczą, aby oprzeć się miłości? Czy podróż może być ważniejsza niż ostateczny cel?
Niepublikowana wcześniej w Polsce powieść o nieprzewidywalności losu. Jej autorka podbiła serca polskich czytelników książkami ZANIM SIĘ POJAWIŁEŚ, KIEDY ODSZEDŁEŚ, MOJE SERCE W DWÓCH ŚWIATACH.
Powyższy opis pochodzi od wydawcy
recenzje czytelników
2020-08-19 13:20:06
czytanie.na.platanie dodał recenzję:
Co może zdarzyć się w samym sercu morza jeśli na ogromnym lotniskowcu ulokować ponad 1100 mężczyzn załogi i 600 Australijek płynących na spotkanie swoich angielskich mężów? Zamknięcie ich wspólnie na sześć tygodni, mimo zachowania wszelkich możliwych zabezpieczeń może przynieść tylko kłopoty. Dla wszystkich pasażerów statku ta wyprawa jest szczególna. Dla komandora rejs na Victorii ma być tym ostatnim. Pożegnaniem i zamknięciem pewnego rozdziału. Po całym życiu na morzu ta zmiana niesie ze sobą strach i niepewność. Również dla młodych kobiet ta podróż na drugi koniec świata jest nasączona obawą. Płyną do nieznanego im kraju, nie wiedząc czego mogą oczekiwać na miejscu. Morze jest świadkiem ludzkich tragedii, zawiedzionych nadziei, ale i niespodziewanych przyjaźni i głębszych uczuć. Bohaterowie przeżywają rozterki przed nieznaną przyszłością, niektórych natomiast dopadają demony przeszłości, którą chcieliby za sobą pozostawić. Jak każdą z dotychczas przeczytanych książek Jojo Moyes i tą przeczytałam z prawdziwą przyjemnością. Ponownie urzekła mnie zarówno fabuła powieści, przyjemna, ale poruszająca również głębsze tematy, jak i lekki styl autorki. Płynęłam wraz z opowieścią, która czasem kołysała mnie leniwie i spokojnie, by po chwili wrzucić na wzburzone sztormem fale. Podczas lektury zdarzyło mi się i roześmiać, i uronić łzę. Wszystko za sprawą bohaterów, których nie da się nie polubić. Ciekawostką jest fakt, że pierwowzorem jednej z bohaterek jest babcia autorki. Jeśli szukacie przyjemnej i wzruszającej, ale nie cukierkowej opowieści opartej na prawdziwych wydarzeniach, to zachęcam do sięgnięcia po tego, liczącego ponad 500 stron, grubaska.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-08-02 22:02:21
Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Przed nami kolejna książka od Jojo Moyes. Miałam co do niej pewne obawy, bo nie jest to jej najnowsza powieść, a starsza, tylko niewydana jeszcze w Polsce. Ten wcześniejszy styl nie do końca mi odpowiadał, jednak tutaj czuć pióro Moyes, którą pokochały kobiety. II wojna światowa. 600 kobiet zmierzające do Anglii na lotniskowcu. Płyną z Australii pełne nadzei, że po drugiej stronie świata czekają na nich mężowie, rozdzieleni przez wojnę. Jeśli podobał Wam się klimat Titanica, to książka dla Was. Książka pełna tęsknoty, oczekiwania i wiary na lepsze jutro. Nie jest to też standardowa opowieść o miłości, ten wątek toczy się jakby obok innych wydarzeń. Subtelnie zarysowany pokazuje realia tamtego świata. Jest to powieść o trudnej przyjaźni kobiet, z jednej strony pełnej oddania, ale też rywalizacji. Autorka świetnie zarysowała tło historyczne, rzeczywistość wojenną i panujące normy społeczne. Według mnie książka jest trochę melancholijna, trochę smutna, jednak w niepowtarzalnym klimacie. Wzruszająca i pokazująca, że niczego nie można odkładać na jutro. Powieść ma spory gabaryt, ale dobrze się ją czyta. Sama przeczytałam ją w jeden dzień. Akcja jest stateczna, trochę musimy się wczytać, poznać bohaterów, jednak zakończenie jest warte tych poczatkowych trudności. Mnie się bardzo podobała i będę ją z czystym sercem polecać.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-07-18 18:24:38
Anna dodał recenzję:
Z największą przyjemnością podjęłam się kolejnego wyzwania czytelniczego dotyczącego nowej powieści autorstwa Jojo Moyes w książce pt. '' W samym sercu morza''. Opisując, ją zawarła w niej prawdziwą historię opartą o wydarzenia z lat młodości jej babci. Poznając historię tychże występujących wszystkich bohaterek, których los ze sobą połączył, a dzieli jedynie tęsknota za ukochanymi mężami. Najbardziej ze wszystkich bohaterek polubiłam Frances za to, że jako jedyna z nich była szczera, tajemnicza, pomocna w każdej sytuacji. Początkowo powieść tę czytało mi się nie najlepiej, gdyż nie odnajdowałam się do końca w zbudowanej konstrukcji treści zdaniowej umieszczonej w I części. Uważam, że dopiero w II części akcja nabiera właściwego tempa połączonego z momentami prawdziwej grozy, a jedynie temperament pozostawia wiele do życzenia w ogólnej ocenie postępowania zachowań występujących u tychże bohaterów. Nie zabraknie w tej oto powieści chwil pełnych zaskoczeń, wzruszeń, emocjonalności, nieporozumień pojawiających się pomiędzy bohaterami. Powieść ta składa się z 3 części. Każda z napisanych powieści przez Jojo Moyes przyczynia się do tego, że Czytelnik może wyciągnąć odpowiednie wnioski dotyczące skonstruowanych treści w ujętych wątkach sytuacyjnych występujących u wszystkich opisywanych bohaterów, którzy muszą pokonać własne słabości i czy uda, się im je pokonać należy przeczytać tę powieść.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-07-16 18:39:48
Ewe dodał recenzję:
Książka Jojo Moyes „W samym sercu morza” nie tylko pozwoliła mi na spędzenie miłego, urlopowego i „wakacyjnego” (patrz pogoda nas na początku lipca nie rozpieszcza) czasu na czytaniu. Dodatkowo dowiedziałam się i intensywnie myślałam nad rolą kobiety podczas I i II wojny światowej, ponieważ książka opowiada historie młodych australijskich kobiet (nawet 15-letnich !!), które wychodziły za mąż za angielskich żołnierzy. Nie ukrywam, że kilka razy z irytacji nad sytuacją tych dam, musiałam „walnąć książkę w kąt” na kilka chwil lub dni. Wspomniałam już, że opowieść autorki oparta jest na PRAWDZIWYCH wydarzeniach, które spotkały kobiety XX wieku. Autorka w zdumiewający i inteligentny sposób pokazała funkcję i stereotypu żeńskie panujące w tamtych czasach. Jednak wkurzała mnie nie tylko głupota, brak rozsądku, ocenianie i wykorzystywanie tych kobiet przez mężczyzn, ale też wrogie nastawienie innych kobiet wobec swoich współtowarzyszek. W książce napisane jest, że mężatki są odważne, zgadzam się z tym, ale odważne, ponieważ mają odwagę opuścić swój kraj i płyną liniowcem do nieznanego sobie kraju przez długie tygodnie. Złudnie wierząc, że zostaną przyjęte z otwartymi ramionami przez swoją nową rodziną. Naprawdę łudzicie się, że tak będzie? Oczywiście, że nie. Poznamy w tej książce wiele zdumiewających opowieści o tym, jak kobiety wierzą i oczekują zmian w swoim życiu oddając się mężczyźnie „na dobre i złe”. Cytując za autorką „W 1946 roku brytyjska Królewska Marynarka Wojenna przystąpiła do ostatniego etapu powojennego transportu wojennych żon- kobiet i dziewcząt, które poślubiły brytyjskich żołnierzy służących poza granicami kraju. Większość z nich przewieziono wojskowymi transportami lub specjalnie przygotowanymi liniowcami. Jednak 2 lipca 1946 roku 655 młodych żon z Australii wyrusza w wyjątkową podróż: popłynęły do swoich brytyjskich mężów lotniskowcem HMS Victorious. W rejsie towarzyszyło im ponad 1100 mężczyzn oraz 19 samolotów. Najmłodsza z pasażerek miała 15 lat. Co najmniej jedna owdowiała, nim dotarła do celu. Moja babcia Betty McKee zaliczyła się do szczęściar, których wiara została nagrodzona”. Moje drogie poznajcie losy Frances (pielęgniarko-prostytutki), Margaret (niby nieokrzesanej wieśniary), Avice (panienka z dobrego domu, bez szczypty empatii), Jean(roztrzepanej, lecz radosnej 16-latki) oraz Henrego, Timsa oraz nielubiącego kobiet kapitana lotniskowca –Highfielda oraz wielu wielu innych barwnych pobocznych bohaterów. Polecam 
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-07-13 10:37:21
Anna z Book Pathology dodał recenzję:
Tym, co sprawia, że naprawdę warto sięgnąć po powieść Jojo Moyes, jest ukazanie kobiet na przestrzeni wielu lat. Zderzenie okresu wojennego z teraźniejszością [tutaj to rok 2002] okazuje się zaskakujące. Przedstawicielką modernistycznego stylu życia opartego głównie na zaspokajaniu własnych potrzeb jest Jennifer, młoda studentka, która wraz z babcią i chłopakiem [status ich relacji jest skomplikowany, gdyż dziewczyna nie chce oficjalnie określić go mianem swojego chłopaka] podróżuje po Indiach. Podczas standardowej wycieczki, pod czas której zwiedza się zabytki i najpiękniejsze miejsca tego kraju, Jenny i jej babcia trafiają również do uboższych dzielnic, w których królują odrapane budynki, nędza i ubóstwo. Ale to cmentarzysko statków staje się dla tych kobiet znaczącym przystankiem, podczas którego do głosu dojdą nie tylko wypierane z pamięci wspomnienia, ale również ksenofobia i szowinizm. Natomiast czasy wojenne to okres męskiej dominacji, kiedy to o przyszłości dziewcząt i kobiet decydują najpierw ich ojcowie, a potem mężowie. Rola kobiety ogranicza się zatem do roli posłusznej córki, żony, a potem matki. W tej dość szarej i ustabilizowanej codzienności ślub z mężczyzną, którego prawie się nie zna oraz rejs statkiem w nieznane jest przejawem niezwykłej odwagi. Tych 600 kobiet, których dotyczy ta opowieść, wykazało się niezwykłym hartem ducha, dzięki któremu miały odwagę porzucić swoje rodziny i popłynąć na spotkanie z mężem, którego widziały zaledwie kilka razy. Przez pryzmat kilku bohaterek można zatem poznać reprezentantki ówczesnego kobiecego świata. Podczas obcowania z nimi nie tylko poznaje ich życiowe historie, ale przede wszystkim śledzi decyzje przez nie podejmowane, z którymi nie zawsze się zgadza. Okres, w którym przyszło im żyć jest niepewny i napawa lękiem. Kobiety nieustannie odczuwają strach przed utratą ukochanego męża, ale też mają nadzieję na jak najszybsze odzyskanie poczucia bezpieczeństwa. Ich obawy przed życiem w nowej powojennej rzeczywistości wydają się uzasadnione, gdyż na nieznanym terenie i z dala od rodziny będą musiały stworzyć swoją własną familię i poznać krewnych męża, o których do tej pory czytały tylko w listach lub wcale nie miały o nich pojęcia. Podczas podróży do Wielkiej Brytanii jedynie morze słucha ich bez słowa sprzeciwu i przyjmuje każdą ich skargę, niepewność, nadzieję i ból. Tylko w obecności wielkiej wody nieskalanej ludzkimi rządzami wojenne żony mogą dokonać spowiedzi i wyjawić emocje skrywane w najgłębszych zakamarkach duszy. Nikt im wówczas nie przeszkadza, nie upomina, nie przerywa, nie krępuje uwagami o przesadnej emocjonalności. Tylko w obecności morza te dziewczyny i kobiety mogą całkowicie się obnażyć i powiedzieć, co im leży na sercu. Mimo niezwykle nużącego początku, sztywnych dialogów oraz kilku scen, które pisarce niezbyt się udały, powieść ,,W samym sercu morza” okazuje się niezwykle emocjonującą opowieścią o kobietach silnych i odważnych, które dla ukochanego mężczyzny są zdolne poświecić bardzo wiele. Rozdzielone z rodzinami, z dala od domu, decydują się popłynąć za mężem w nieznane w celu uwicia nowego gniazda. Choć wiele dzieli pasażerki lotniskowca, to jednak łączy je chęć bycia z mężczyzną, którego kochają na tyle, aby zrezygnować z dotychczasowej stabilizacji i ruszyć w miejsce, o którym wiedzą niewiele lub prawie nic. Morska podróż staje się dla nich nie tylko okazją do obcowania z innymi kobietami i próbą sił w czasie powstawania kolejnych niesnasek, ale również okazją do poznania samych siebie i emocji, które nimi targają. Ich powiernikiem staje się wówczas morze, które bezkrytycznie przyjmuje każde ich słowa i daje ukojenie skołatanym nerwom. Losy tych dzielnych kobiet są tak przepełnione skrajnymi emocjami, że na pewno pozostaną na długo w każdej czytelniczce, dlatego z całego serca polecam tę powieść Jojo Moyes.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-07-04 20:05:42
wybitna.marzycielka dodał recenzję:
Na początku nie mogłam się odnaleźć w tej książce. Zdecydowanie za dużo imion i opisów na dzień dobry. Wydawało mi się na początku, że to jest kilka początków historii, co chwilę był ktoś inny na głównym planie. Jest to opowieść wielowątkowa, takie rzadko zdarza mi się czytać, łatwo jest się pogubić. Tematyka bardzo mnie zaintrygowała. Po wojnie kobiety z Australi wyruszają w 6-tygodniowy rejs statkiem Victoria, aby zobaczyć się ze swoimi mężami. Tak naprawdę nie wiedzą, jaka bedzie sytuacja kiedy trafią do celu podróży. Frances Mackenzie - małomówna pielęgniarka - małżonek Alfred, choć jej historia to wielka tajemnica. Margaret w ciąży z Joem, na statku była z psem, jest najbardziej rozgadana, otwarta i przyjacielska, chyba najbardziej polubiłam właśnie ją. Jean- najmłodsza - 16 lat, jej małżonek to Stan i Avice- najbardziej wkurzająca, przemądrzała, samolubna, uważa się za lepszą od innych, jej ukochany -Ian. Jest jeszcze komandor Highfield, który okazał się byc bardzo w porządku oraz Henry Nicol, który musiał opuścić rodzinę, nie wiadomo czy nie odzywal sie do nich celowo czy nie, lecz po czasie dostaje list od żony w sprawie rozwodu. Pewnego późnego wieczora poznaje Frances, rodzi się między nimi uczucie. Z czasem ich przygody stawały się coraz ciekawsze. Bardzo współczułam Jean, nie wiem jak jej ukochany mógł coś takiego zrobić, zwłaszcza, że dziewczyna u nikogo nie mogla znaleźć miłości. Frances tez miala trudno w młodości, a później z resztą rzuciło się to na jej teraźniejszość. Na koniec, myślałam, że Moyes mnie zawiedzie, ale jednak nie???? Byla to dobra książka, ale nie pobiła "Zanim się pojawiłeś"???? Polecam przeczytać tą bardzo ciekawą historię!
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram