Uleczone dusze kaci hadesa

Wydawnictwo: Editio
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
ISBN: 9788328339620
Liczba stron: 376
Oprawa: Miękka
24.34 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
24,34 zł
Cena katalogowa: 39,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
48h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 11,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 11,99 zł
  • Opis produktu
Kto uwolni piękną, ciemnowłosą dziewczynę od demona z przeszłości, musi liczyć się z tym, że ocalona piękność przy nim pozostanie. Nawet jeśli wybawicielem jest Flame - morderczy szaleniec, czujący w żyłach tylko płomienie, które nigdy nie gasną. Płomienie, które karmią się wspomnieniami straszliwszymi niż nóż, krew i jad węża. Każdy, kto dotnie Flame'a, musi zginąć. Każdy, ale nie Maddie.

Mała Maddie o ogromnych, zielonych oczach wychowała się w sekcie. Przeszła przez piekło potwornych rytuałów. Od dzieciństwa bita, niewolona i krępowana łańcuchami, została uwolniona przez członków najbardziej przestępczego klubu motocyklowego w Stanach. Wolność okazała się tak piękna i niesamowita! Jednak oprawcy z sekty nie mieli zamiaru zrezygnować ani z dziewczyny, ani z jej sióstr.

Ponury, groźny i szalony Flame, wciąż krwawiący z ran, które sam sobie zadaje. Nawet bracia z klubu starają się schodzić mu z drogi. Widzieli, jak zabija. Śmierć, którą zadał samozwańczemu prorokowi, była straszna. Ale dzięki tej krwawej zemście coś się zmieniło. Mała Maddie dotknęła jego serca i nie spłonęła. Pokochała go. A on od tej chwili zrozumiał, że zrobi wszystko, aby nikt nigdy więcej nie skrzywdził zielonookiej Ślicznotki.

Kochaj. Trwaj. Ulecz go. Jest twój...
O autorze
Powieści Tillie Cole były wielokrotnie wyróżniane przez Amazon i „USA Today”. Pisarka wychowywała się na rodzinnej farmie w północno-wschodniej Anglii z mamą Angielką, tatą Szkotem, starszą siostrą i całym mnóstwem adoptowanych zwierząt. Po ukończeniu studiów przez dziesięć lat podróżowała po świecie wraz z mężem — zawodowym rugbystą. Obecnie mieszka w Austin w stanie Teksas i oddaje się temu, co lubi najbardziej: pisaniu świetnych powieści. W wolnych chwilach szaleje na parkiecie, ogląda filmy, pije stanowczo zbyt dużo kawy i zajada się czekoladą.
recenzje czytelników
2019-03-31 22:25:39
Kinga Velaris' Library dodał recenzję:
„Czymże są słowa? Czasami jedno spojrzenie oczu, jeden rumieniec mówią wszystko. Słowa mogą zranić. Milczenie może uleczyć.” Jeżeli myśleliście, że Cole nie może już Was niczym zaskoczyć, to się mylicie, bardzo. Trzeci tom Kaci Hadesa zmiażdży was w każdym aspekcie. Czytając tą książkę miałam bardzo mieszane uczucia. Jeszcze żadna tak mną nie wstrząsnęła. Byłam zdruzgotana, przerażona, zasmucona, zniesmaczona, ale w całej tej potworności była światłość w postaci szczęścia i miłości, które miało nie nadejść, które było niepisane. Do tej pory, mogę stwierdzić, że jest to najbardziej naładowana emocjami książka jaką do tej pory przeczytałam. Paleta emocji jest tak bogata i szeroka, że niemal każdy czytelnik będzie usatysfakcjonowany. Trzeci tom Kaci Hadesa opowiada historię Flame'a i Maddie, najmłodszej z sióstr z Zakonu. „-Jesteś moją ostoją. To, że cię znalazłam na tym świecie, było mi pisane. – spojrzała mi w oczy. – Czuję, że jesteś mi przeznaczony. Tylko ty potrafisz mnie zrozumieć, Flame. Nikt inny. Całe życie byłeś zagubiony, nie rozumiejąc potrzeb ludzi, jednak zawsze wiesz, jak mnie uszczęśliwić. Jak sprawić, żebym czuła się bezpieczna.” Flame, jeden z najbardziej nieobliczalnych z braci. Jeżeli zastanawiacie się jak bardzo, to wyobraźcie sobie, że bardzo, w każdym aspekcie. Najbardziej psychopatyczny, z dużymi zaburzeniami, najbardziej „kreatywny" zabójca w gangu, jego pomysły na zadanie śmierci nie mają końca. Ciekawym wątkiem jest jego inne odbieranie i poznawanie świata. Nie jestem diagnostą i specjalistą w tej dziedzinie, ale uważam, że autorka mogła go „obdarzyć" zachowaniami ze spektrum autyzmu. Więcej na: https://libraryofvelaris.blogspot.com/2019/03/uleczone-dusze-tillie-cole.html?m=0
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-25 12:07:04
Ann dodał recenzję:
Uleczone Dusze to trzecia część serii Kaci Hadesa. Jest to najbardziej emocjonalna część, czym zyskała w moich oczach. Flame i Maddie wyrwani z rąk oprawców, przeżyli piekło teraz próbują odnaleźć się na nowo i poradzić sobie z posektową traumą. Czytając poprzednie części myślałam "z tym gościem jest coś nie tak", teraz uważam, że to niesamowicie silny facet, który po takich przeżyciach musiał znaleźć swój sposób na radzenie sobie z bólem. Przystojny, wytatuowany, silny, złamany mężczyzna. I ta jego potrzeba ochrony. Uwielbiam. Maddie w poprzednich częściach była cicha, nie wychylała się i kryła za siostrami. Złamana dziewczyna obawia się męskiego dotyku, każdego męskiego dotyku tylko nie Flame'a. On uzdrawia ją, Ona gasi jego płomienie. Piękna poruszająca historia, pokazująca jak człowiek po przeżyciu najgorszych chwil przy właściwej osobie może odnaleźć sens życia na nowo.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-11-15 21:41:27
Katarzyna dodał recenzję:
Tym razem mamy do czynienia z historią Maddi, trzecią z Przeklętych Sióstr i tak różna od dwóch poprzednich. I chociaż każda przeszła przez piekło, każda ma coś innego do opowiedzenia. Maddie jest najcichsza, najbardziej zamknięta w sobie, dlaczego tak jest, łatwo się domyślić po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów, ale i tak nie da się podejść do jej historii obojętnie. To jest trudne do przetrawienia. Nigdy nie pojmę przemocy, ale gdy mowa o takiej jak w tej książce, jedynie czego pragnę, aby nigdy to nikogo nie spotkało, a na świecie jest tyle popapranych ludzi, sekt. To nie jest coś nierealnego, to może się zdarzyć i to jest przerażające. Co do Flame, ten bohater intrygował mnie już w dwóch pierwszych częściach. Bojący się dotyku, okaleczający się. Pytanie jakie się rodziło w mej głowie, to jaką skrywa historię, a dowiedziawszy się w tej części, jaka ona była, było dla mnie wielkim zaskoczeniem. Widziałam, że musiał doznać krzywd, ale nie przepuszczałam, że jego historia powiązana jest z kościołem, a ile doznał cierpienia, bólu przez bliskich. To mnie samą bolało. Już nie dziwiłam się czemu bał się dotyku. Potrzeba była mu pomoc, a otrzymał ją od równie skrzywdzonej Maddie. Wydaje się, że dwoje ludzie, z tak wieloma bliznami, nie jest w stanie współistnieć, kochać, ale okazuje się, że są dla siebie lekarstwem. Ta część pokazuje, że Nowy Syjon nie śpi, że ma coś w zanadrzu. Nasi bohaterowie próbują się uleczyć nawzajem, ale czy Prorocy im nie przeszkodzą? Czy będzie im dane zaznać szczęścia na dłużej? Autorka zaskakuje mnie z każdą częścią. To w jak dosadny sposób opisuje to wszystko, sprawia, że czujemy całym sobą, tę historię. Bycie obojętnym przy czytaniu tego typu pozycji, to jest coś niemożliwego, a zarazem trzeba pamiętać o dystansie do tego. Ta historia mnie poruszyła. Pokazała jak wiele możne zdziałać uczucie. Nawet te najmniejsze kawałki nas samych jest w stanie poskładać. Ale najgorsze jest to, że nadal jest niepewność, bo Nowy Syjon, pragnie odzyskać to co jego, czy mu się uda? Odkryjcie sami, a ja czekam na kolejną część, która może być również wielkim zaskoczeniem.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-10-23 11:09:36
Red Girl Books Recenzje dodał recenzję:
Flame, to jedna z postaci, które najbardziej mnie intrygowały. Miałam go za chorego psychiczne, no bo kto normalny stosuje przemoc na samym sobie? Kogo normalnego to może podniecać? Przyznam, że dla mnie to było nie tylko szokujące, ale i obrzydliwe. Nie wiedziałam, co w głowie takiego człowieka może siedzieć. Był dla mnie zagadką ,ale właśnie przez to, był jedną z tych postaci, które mnie zaciekawiły. Życie Flame'a pokazuje, że to, co nas spotyka, te najbardziej najgorsze przeżycia, bardzo na nas wpływają. Nie tylko na naszą psychikę, ale również na spostrzeganie samego siebie. Flame nie pozwalał sobie na to, by dopuszczać do siebie innych. Był cichy, zamknięty w sobie i w swojej przeszłości. Wmówiono mu, że jest kimś złym, że tkwią w nim płomienie, które krzywdzą innych, kiedy pozwala sobie na to, aby kogoś dotknąć. Uważał, że jego dotyk, to trucizna, która również może zabić. Jego płomienie nigdy nie gasły, ale przy Maddie uspokajały się. To ona potrafiła ukoić jego cierpienie, odpędzić niszczące go demony. Najbardziej zabolało mnie to, że przez pewną osobę, robił automatycznie rzeczy, które jeszcze bardziej go niszczyły, powodowały większy ból i wstyd. A moim zdaniem Flame nie miał czego się wstydzić, bo ten wstyd powinna odczuwał osoba, która go tak okrutnie skrzywdziła. Maddie z kolei mile mnie zaskoczyła. Już od pierwszej strony była przedstawiona jako kobieta o słabej psychice, jednak w części o niej poznajemy zupełnie inną osobę. Moim zdaniem w porównaniu ze swoimi siostrami, miała silniejszą psychikę, szybciej dostosowała się do nowego życia. Jest spokojna i delikatna, ale również inteligentna i odważna, kiedy wymaga tego sytuacja. "Uleczone dusze" to historia o dwójce ludzi, których połączyła niesamowita więź, ale nie tylko. Obydwoje rozumieli się bez słów, bo na jakiś sposób byli bardzo do siebie podobni. , Złamani, z bagażem ciężkich przeżyć, skrzywdzeni przez ludzi, którzy swoje chore czyny, tłumaczyli własnymi wierzeniami. Chociaż mogło się wydawać, że obydwoje pochłonęła ciemność, to zwyciężyli ją i ofiarowali sobie wzajemnie światło. Byli dla siebie lekarstwem i odkupieniem. Autorka pokazuje, że wiara nie jest czymś złym, ale źli są ludzie, którzy aby osiągnąć swój cel, interpretują ją na swój sposób, zapominając, że nie powinna ona być narzędziem do krzywdzenia drugiego człowieka. Historia Maddie i Flame'a złamała mi serce, wywołała we mnie też ciarki i sprawiła, że odczuwałam takie emocje jak smutek, wzruszenie i nadzieję. Życzyłam tej dwójce wszystkiego najlepszego, bo obydwoje na to zasłużyli. Ja Wam gorąco polecam "Uleczone dusze"! I chociaż trzecia część dzieje się na podobnej zasadzie i w tym samym środowisku, co poprzednie, to i tak jestem pewna, że poruszy ona nie jedno serducho.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-10-22 20:05:40
PatrycjaKuchta dodał recenzję:
Czy dwie złamane dusze mogą uleczyć siebie nawzajem? W żyłach Flame’a płynie ogień, który tylko ból jest w stanie chwilowo ugasić. Raniąc swoje ciało mężczyzna pozbywa się części płomieni, ale one ciągle wracają, bo tak naprawdę mieszkają w jego głowie. Jest jednak osoba, przy której chaos w głowie Flame’a zdaje się uspokajać. To Maddie, dziewczyna uwolniona z sekty. Dziewczyna, którą od pierwszego spotkania Flame wręcz obsesyjnie pragnie chronić, a za razem jedyna istota, która rozumie jego mroczną duszę i czarne serce. Jednak czy to nie za wiele, obarczać swoją dramatyczną przeszłością osobę, która też przeszła piekło? Jak pomóc komuś, kiedy samemu potrzebuje się pomocy? Flame i Maddie, to chyba najbardziej specyficzna para w całej serii o „Katach Hadesa”, a za razem moja ulubiona. Ich relacja pełna jest napięcia i niepewności. Zaczyna się bardzo niewinnie- on chce ochronić ją za wszelką cenę, przed całym złem tego świata, dlatego wszystkie noce spędza pod oknem jej pokoju. Ona z kolei czuje się bezpieczna, kiedy człowiek, który uwolnił ją z koszmaru jest tuż obok. Oboje mają jednak ogromny chaos w głowach i wydaje się niemożliwe, a nawet wręcz niewłaściwe, by moli być kiedykolwiek razem. Jednak, jak już wiecie, dla miłości nic nie jest niemożliwe i potrafi ona dokonywać największych cudów- nawet uzdrawiać dusze. Na opowieść o dwójce moich ulubieńców z tej serii czekałam w ogromnym napięciu. Podekscytowana, ale też pełna obaw czy Tillie Cole udźwignie ciężar psychicznych obciążeń jakie nałożyła na swoje postaci. Zarówno Maddie jak i Flame, mają naprawdę mocno poprzestawiane w głowach i trochę bałam się jak autorka ugryzie ten temat. Z jednej strony bohaterowie nie mogli w ciągu kilku chwil stać się całkowicie normalni, ale z drugiej autorka nieopatrznie mogła przekroczyć granicę dobrego smaku i stworzyć historię o dwójce chorych psychicznie osób, a to już byłaby przesada, nawet jak na tą serię. Widać, że pani Cole mocno balansuje na cienkiej linie jaką sama sobie rozwiesiła, ale ku mojej ogromnej uldze, przeszła po niej z niebywałą gracją, tworząc absolutnie najlepszy tom tej serii. Choć „Kaci Hadesa” znani są z wulgarności, gwałtowności i ostrej erotyki, mam wrażenie, że z każdym tomem autorka łagodnieje. Obdarza swoich bohaterów okropną, budzącą grozę przeszłością, wrzuca ich w grzeszny i krwawy świat, ale uczucia jakie kreuje między poszczególnymi parami są tak delikatne i subtelne, że nie sposób przejść koło nich obojętnie. Flame jest przekonany, że jego dotyk zabija, Maddie z kolei panicznie boi się dotyku mężczyzny. Zastanawiałam się czy autorka podoła swojej wizji, czy będzie w stanie opisać przemianę, która musi zajść w bohaterach i czy wyjdzie jej to wiarygodnie, ale wszystkie moje obawy odeszły w niepamięć kiedy czytałam książkę. Udało jej się idealnie i z wyczuciem opisać przemiany zachodzące w bohaterach, a jednocześnie nie zniszczyć ich charakterystycznych cech. Wciąż nie mogę się przyzwyczaić do tego jak bardzo ta seria jest wulgarna i jak wiele jest w niej przemocy. Mój ogromny sprzeciw wzbudzają też fragmenty opisujące sektę religijną, która więziła główne bohaterki serii, a w szczególności nie mogę ścierpieć tego, jak bardzo autorka doświadczyła swoich bohaterów, kiedy byli dziećmi. Nie jest to seria dla wszystkich i powtarzam to już kolejny raz, ale jeśli czytaliście poprzednie tomy, ten równie mocno chwyci Was za serce i zapadnie na zawsze w pamięć. Od pierwszego tomu ta seria budzi we mnie masę sprzecznych uczuć- od zachwytu nad pomysłem, po przerażenie zbyt dużą ilością okrucieństw. Nie nazwałabym lektury tej serii relaksującą, bo każdy rozdział przepełniony jest napięciem, niepewnością i pełną okrucieństwa akcją. A jednak jest w tej historii coś co chwyciło mnie za serce i zmusza do sięgnięcia po każdy kolejny tom, bez względu na to jak potężne tornado emocji przechodzi przez mój umysł w trakcie lektury. Obawiam się, że Tillie uzależniła mnie od swojego brutalnego pióra i już nie będę w stanie się uwolnić. O CZYM? „Uleczone dusze” czyta się błyskawicznie i lekko, ale emocjonalnie to dosyć trudna i ciężka opowieść o tym jak łatwo dać zamknąć się w pułapce własnego umysłu. Choć narracja jest podzielona równo między dwójkę bohaterów, miałam wrażenie, że to bardziej opowieść Flame’a, może dlatego, że historię Maddie już znałam i byłam na nią przygotowana, a to, co miał do opowiedzenia Flame i z jakimi demonami musiał się zmierzyć, dosłownie wmurowało mnie w ziemię. Ta książka to istne tornado, które przejdzie przez Wasze umysły i serca. Wstrząsa, szokuje bulwersuje i nie pozwala oderwać się nawet na chwilę od swoich kart. Dużo tu okrucieństwa i wstrząsających wydarzeń, ale też kontrastujących z nimi subtelnych uczuć i pełnych nadziei scen. Prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Długo nie zapomnę tej przejażdżki.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-10-18 21:07:36
Ver.reads dodał recenzję:
Czasami tworzymy wokół siebie niewidzialną barierę, otaczamy się wysokim murem, którego nikt nie może przekroczyć. Flame od lat nie pozwala, by ktokolwiek się do niego zbliżył, nawet najbliżsi. Nieustannie dręczony demonami przeszłości wierzy, że płomienie trawiące go od środka mają moc zabijania. Zabijania każdego, kto kiedykolwiek go dotnie. Wszystko zmienia się jednak w momencie, gdy w jego życiu pojawia się Maddie. Zielonooka, zamknięta w sobie dziewczyna, którą to właśnie on, wraz z pozostałymi członkami motocyklowego gangu, wyrwał ze szponów bezlitosnej sekty. Z kolei ona niespodziewanie po raz pierwszy od wielu lat naruszyła jego prywatność. I nie spłonęła. Czy Maddie ma w sobie to coś, co pozwala jej zbliżyć się do nietykalnego, morderczego Flame'a? Czy też może tak naprawdę to on żyje złudzeniem, które zakorzeniło się głęboko w nim? "Możesz więc myśleć, że nie można Cię kochać. Ale w sercu, w mojej uzdrowionej duszy, zadaję sobie pytanie, jak można cię nie kochać? Bo dla mnie jesteś prawdą. Moją prawdą. Moje serce w całości należy do ciebie". "Uleczone dusze" jest to już kolejny, trzeci tom z cyklu "Kaci Hadesa" autorstwa Tillie Cole. Jeżeli jeszcze nie słyszeliście o tej serii, a jesteście ciekawi mojej opinii na temat dwóch poprzednich części i czy w ogóle warto po nią sięgnąć, serdecznie zapraszam Was na ich recenzję - "To nie ja, kochanie. Tom I" oraz "Uleczę Twe serce. Tom II". Jeżeli chodzi o literaturę kobiecą, zdecydowanie preferuję zastosowaną również w tej pozycji narrację pierwszoosobową, która pozwala na lepsze poznanie zarówno samych bohaterów, jak i kłębiących się głęboko w nich uczuć i skrywanych emocji. Wszystkie następujące po sobie wydarzenia poznajemy z dwóch różnych perspektyw, dzięki czemu poza bieżącą akcją, odkrywamy także skomplikowaną przeszłość Maddie i Flame'a. Przyznam szczerze, że na część tę czekałam z ogromną niecierpliwością właśnie ze względu na główne postaci - i całe szczęście się nie zawiodłam. Para ta ze wszystkich trzech tomów zdecydowanie najbardziej przypadła mi do gustu, z pozoru pełna skrajnych kontrastów i sprzeczności, choć tak naprawdę miała ze sobą wiele wspólnego. Maddie była tą najbardziej wyobcowaną i zamkniętą ze wszystkich sióstr, jako jedyna wciąż nie mogła zaakceptować otaczającej ją nowej rzeczywistości i obcowania ze zdemoralizowanymi członkami gangu motocyklowego. Flame z kolei, od kiedy wstąpił do klanu, stanowił pewną zagadkę dla jego nowych braci. Unikający kontaktu fizycznego, nierozstający się ze swoim nożem i żądny krwi stwarzał wokół siebie otoczkę, której inni nie śmiali w żaden sposób naruszać. W części tej Cole stworzyła postaci o bardziej złożone, wielowarstwowe, a liczne wtrącenia dotyczące ich przeszłości nakreślały pewną brutalną historię, która dogłębnie poruszała i tworzyła piękną całość. Nie zabrakło również postaci drugoplanowych, dzięki czemu poznajemy również dalsze losy głównych postaci poprzednich dwóch tomów. Styl Cole pozostał niezmiennie lekki, przyjemny i przystępny w odbiorze, a krótkie rozdziały i pędząca już od pierwszych stron w ogromnym tempie akcja sprawia, że książka czyta się praktycznie sama. Fabuła po raz kolejny jest nietypową mieszanką brutalności, przemocy i wulgarności z ognistym romansem, chociaż niestety nie szokuje już tak jak za pierwszym razem, a utarte przez Tillie w poprzednich częściach schematy w pewnym momencie stały się odrobinę nużące. Sam wątek dotyczący Zakonu i związanym z nim konfliktem zszedł jednak na drugi plan i stał się jedynie nikłym tłem dla miłosnej historii, co akurat moim zdaniem zadziałało na sporą korzyść tej części. Stopniowo rodząca się pomiędzy bohaterami więź była z pewnością najbardziej emocjonalną i wzruszającą ze wszystkich tomów, przez co z wypiekami na twarzy śledziłam dalsze losy tej dwójki. Nie sądziłam, że Cole uda się mnie zaskoczyć na tej płaszczyźnie - a jednak to zrobiła. Podsumowując, jeżeli mieliście już styczność z "Katami Hadesa", pewnie nie trzeba Was zachęcać do sięgnięcia po "Uleczone dusze". Ze swojej strony chcę jedynie dodać, że najmocniejszą stroną tego tomu są główne postaci, a historia ich uczucia została naprawdę pięknie nakreślona.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram