Toń

Język książki: polski
Rok wydania: 2018
Wydanie: 1
ISBN: 9788328045156
Liczba stron: 416
Oprawa: Miękka
Wymiary: A5
22.71 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
22,71 zł
Cena katalogowa: 39,99 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
Od ręki
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 4,59 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 8,59 zł
Paczkomaty InPost od 9,59 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,59 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 11,59 zł
  • Opis produktu

Najnowsza powieść Marty Kisiel, autorki kultowego Dożywocia!

Toń to opowieść o tym, jak łatwo zniszczyć relacje międzyludzkie i jak trudno je odbudować, i najmocniejszych więziach, które rodzą się nie z podobieństw, lecz z różnic. Oraz o tym, że czasami trzeba odbyć podróż w czasie, aby się przekonać, kto przedkłada złoto i dzieła sztuki nad przyjaźń i lojalność.

 

Kiedy Dżusi Stern decyduje się oddać przysługę ciotce, jeszcze nie wie, że uruchomi lawinę wydarzeń, których nie da się już cofnąć. Trzpiotowata dziewczyna, jej poukładana siostra oraz kąśliwa ciotka nieoczekiwanie wplątują się w morderstwo - a to dopiero początek niebezpieczeństw, jakie na nie czyhają.

 

Przesiąknięta krwią i chciwością historia Wrocławia i Dolnego Śląska, rodzinne tajemnice i groza nie z tego świata. Bo dobra powieść zaczyna się od morderstwa, a później napięcie tylko rośnie.

recenzje czytelników
2018-07-31 09:26:59
Rozalia dodał recenzję:
Zaczęłam czytać Dożywocie i mimo, że go nie skończyłam, to tak jak słyszałam przy innych recenzjach Toni, jest ona inna od reszty książek Pani Marty, a przynajmniej od Dożywocia. To czuć. Dożywocie sprawia, że ma się wrażenie, że jest ono bardzo lekkie, jak piórko, a w Toni ma się wrażenie, jak na to tytuł wskazuje, że się tonie. Książka ciągnie nas w dół i nie obchodzi jej, co się z nami stanie. Przyznam, że w ciągu ostatnich miesięcy nauczyłam się pewnej rzeczy. Jeśli wszyscy coś zachwalają, ty podejdź do tego z dystansem. No to starałam się podejść z dystansem długim jak tysiącletni dąb. Żartuje, szybko zapominam, to czego się nauczę. Oczekiwałam po tej książce nieco więcej i po jej skończeniu zostało mi takie nieprzyjemne uczucie niedosytu. Pozwólcie, że porównam Martę Kisiel do innego polskiego autora, to jest Remigiusza Mroza. Przy książkach pana Mroza pod koniec kołacze mi się po głowie taka myśl: "Zaraz się wszystko rozwiąże, do końca jeszcze 150 stron, co on tam chce jeszcze napisać?", a u pani Marty miałam: "No, ale jak to tak? Tutaj jest jeszcze tyle do dodania, a to już 98% przeczytane, no chyba sobie pani ze mnie żartuje!". Toń niewątpliwie ma swoje zalety, ale także i wady. Zaczynając od wad, mi osobiście przeszkadzała ksywka Justyny, Dżusi. Ja wiem, tam jest wyjaśnione skąd, to się wzięło, ale mi osobiście za każdym razem przed oczami stawała taka stereotypowa Karyna po solarium i z dodatkowym samoopalaczem. W dodatku ten Karolek. Karolek. Jeśli jest coś, czego nie lubię, a nie jest to warzywem, to będą to zdrobnienia tego typu. El od Eleonora? Spoko! No, ale Karolek! Ale to tylko moje widzimisię. Przyczepię się także to ciotki dziewczyn. Miałam tu to samo, co w przypadku babci bliźniaczek w Księdze kłamstw. Postać kreowaną na straszną, surową i tak dalej, ale rzeczywistość nieco mnie zawiodła. Nie twierdzę, że Klara była złą postacią, ale jednak brakowało jej tej faktycznie surowości i chłodnego zdecydowania, którego się po niej spodziewałam. Za to na duży, ba!, ogromny plus jest postać Ramzesa. Facet według mnie jest cudowny i jeśli o mnie chodzi, to mogłoby być go nieco więcej. Jest on postacią tajemniczą, kierują nim nie do końca jasne priorytety, ma porąbaną skalę wartości życiowych (pewnie ze względu na... no nie powiem, odkryjecie sami) i wprowadza do książki nie powtarzalny nastrój. Do tego dochodzi jeszcze ciepła i faktycznie wzbudzająca respekt postać pani Matyldy, która sprawiała, że czasem miałam dreszcze, a czasem banana na twarzy. W dodatku genialne humor i styl pani Marty, które czuć już od pierwszych stron! Dzięki temu od Toni, mimo jej małych mankamentów, trudno się oderwać. Pani Marta zostawiła dużo wątku niedopowiedziany. Była mowa, że może się w związku z tym stać, to czy tam to, ale pytanie coś się stało faktycznie wisi w powietrzu i bzyczy mi koło ucha jak natrętny komar. Nie pogniewałabym się w związku z tym, gdyby pani Marta postanowiła napisać do Toni choćby z jeszcze jeden tom. Tak, więc pani Marta zostawiła mnie z mętlikiem w głowie, obietnicą doczytania Dożywocia i natrętnym komarem przy uchu. Dziękuję bardzo! Osobiście polecam i do zobaczenia!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-07-28 22:57:33
Rozalia dodał recenzję:
Zaczęłam czytać Dożywocie i mimo, że go nie skończyłam, to tak jak słyszałam przy innych recenzjach Toni, jest ona inna od reszty książek Pani Marty, a przynajmniej od Dożywocia. To czuć. Dożywocie sprawia, że ma się wrażenie, że jest ono bardzo lekkie, jak piórko, a w Toni ma się wrażenie, jak na to tytuł wskazuje, że się tonie. Książka ciągnie nas w dół i nie obchodzi jej, co się z nami stanie. Przyznam, że w ciągu ostatnich miesięcy nauczyłam się pewnej rzeczy. Jeśli wszyscy coś zachwalają, ty podejdź do tego z dystansem. No to starałam się podejść z dystansem długim jak tysiącletni dąb. Żartuje, szybko zapominam, to czego się nauczę. Oczekiwałam po tej książce nieco więcej i po jej skończeniu zostało mi takie nieprzyjemne uczucie niedosytu. Pozwólcie, że porównam Martę Kisiel do innego polskiego autora, to jest Remigiusza Mroza. Przy książkach pana Mroza pod koniec kołacze mi się po głowie taka myśl: "Zaraz się wszystko rozwiąże, do końca jeszcze 150 stron, co on tam chce jeszcze napisać?", a u pani Marty miałam: "No, ale jak to tak? Tutaj jest jeszcze tyle do dodania, a to już 98% przeczytane, no chyba sobie pani ze mnie żartuje!". Toń niewątpliwie ma swoje zalety, ale także i wady. Zaczynając od wad, mi osobiście przeszkadzała ksywka Justyny, Dżusi. Ja wiem, tam jest wyjaśnione skąd, to się wzięło, ale mi osobiście za każdym razem przed oczami stawała taka stereotypowa Karyna po solarium i z dodatkowym samoopalaczem. W dodatku ten Karolek. Karolek. Jeśli jest coś, czego nie lubię, a nie jest to warzywem, to będą to zdrobnienia tego typu. El od Eleonora? Spoko! No, ale Karolek! Ale to tylko moje widzimisię. Przyczepię się także to ciotki dziewczyn. Miałam tu to samo, co w przypadku babci bliźniaczek w Księdze kłamstw. Postać kreowaną na straszną, surową i tak dalej, ale rzeczywistość nieco mnie zawiodła. Nie twierdzę, że Klara była złą postacią, ale jednak brakowało jej tej faktycznie surowości i chłodnego zdecydowania, którego się po niej spodziewałam. Za to na duży, ba!, ogromny plus jest postać Ramzesa. Facet według mnie jest cudowny i jeśli o mnie chodzi, to mogłoby być go nieco więcej. Jest on postacią tajemniczą, kierują nim nie do końca jasne priorytety, ma porąbaną skalę wartości życiowych (pewnie ze względu na... no nie powiem, odkryjecie sami) i wprowadza do książki nie powtarzalny nastrój. Do tego dochodzi jeszcze ciepła i faktycznie wzbudzająca respekt postać pani Matyldy, która sprawiała, że czasem miałam dreszcze, a czasem banana na twarzy. W dodatku genialne humor i styl pani Marty, które czuć już od pierwszych stron! Dzięki temu od Toni, mimo jej małych mankamentów, trudno się oderwać. Pani Marta zostawiła dużo wątku niedopowiedziany. Była mowa, że może się w związku z tym stać, to czy tam to, ale pytanie coś się stało faktycznie wisi w powietrzu i bzyczy mi koło ucha jak natrętny komar. Nie pogniewałabym się w związku z tym, gdyby pani Marta postanowiła napisać do Toni choćby z jeszcze jeden tom. Tak, więc pani Marta zostawiła mnie z mętlikiem w głowie, obietnicą doczytania Dożywocia i natrętnym komarem przy uchu. Dziękuję bardzo! Osobiście polecam i do zobaczenia!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-06-22 22:45:46
zarwananoc dodał recenzję:
"-Mamy dwoje uszu i jedne usta... -...abyśmy więcej słuchali, niż mówili" Przedtem nie miałam okazji przeczytań żadnej z książek Marty Kisiel i jak najbardziej tego żałuje. Mogę śmiało stwierdzić, że utonęłam w twórczości tej autorki, co skutkowało dwudniową lekturą. Sięgając po tą książkę nie zagłębiałam się w opisach czy recenzjach innych. Zostałam zachęcona głównie przez okładkę, od, której do tej pory nie mogę oderwać oczu. Jednak po czasie się przekonałam, że nie tylko to mnie zachwyci! Początek zapowiada się niewinnie, Dżusi-seksbomba zgadza się przyjechać do Wrocławia, gdzie ma pomóc siostrze w pilnowaniu domu ciotki. Zastaje puste mieszkanie, a klucz znajduje u gadatliwej sąsiadki. Pod nieobecność rodziny łamie jedną z zasad- wpuszcza do domu nieznajomego antykwariusza. Jedno małe wydarzenie zmienia los dziewcząt. Po czasie odkrywamy wiele faktów rodzinnych, dowiadujemy się co nieco o tajemniczym mężczyźnie oraz poznajemy niezwykłego zegarmistrza. Jak wspomniałam książka zapowiadała się na lekką lekturę, a tu nie! Moje szare komórki zostały po czasie zmuszone do myślenia, rozwikłania zagadek rodziny Sternów. Przyznam się szczerze, że nieraz odłożyłam książkę i myślałam nad rozwiązaniem historii. Rezultat niestety był marny, autorka zawsze miała lepsze pomysły ode mnie. Jeśli chodzi o bohaterów, dostajemy prawdziwy mix osobowościowy. Zaczynając od ciotki posiadającej wiele sekretów jak i fobii, Eleonorę, która krok po kroku staję się kalką pierwszej kobiey, kończąc na Justynie, uciekinierki z rodzinnego domu w poszukiwaniu siebie. W pakiecie znajdują się także panowie- groźny antykwariusz, tajemniczy zegarmistrz i sympatyczny Karol. Patrząc na ten zestaw z góry widzimy, że nuda Nas nie dopadnie, a śmiech będzie często nam towarzyszyć. Reasumując, Marta Kisiel dała nam komedie zmieszaną z kryminałem, pod którą kryje się nutka fantastyki. Podejrzewam, że jeśli ostatni gatunek omijacie szerokim łukiem, w tym przypadku nie powinien Wam przeszkadzać. Autorka doskonale uformowała swoją książkę sięgając do tylu gatunków. Język, tworzenie bohaterów, opisy, jak najbardziej dodają punkty dodatnie tej lekturze. Więcej zdradzać nie będę, po prostu przeczytajcie! "- Zawsze powtarzam, że nie wolno ufać niskim ludziom, bo im się serce w gównie macza." czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-06-21 17:20:40
NiegrzeczneRecenzje dodał recenzję:
To moje pierwsze spotkanie z Martą Kisiel, chociaż na uginającej się od nieprzeczytanych książek półce znajdują się także inne powieści autorki (a może powinnam napisać Ałtorki ;) ) Zaliczam je do bardzo udanych, ponieważ książka okazała się wspaniałą mieszanką przeróżnych gatunków, które lubię. Znajdziecie tu zarówno fantasy, jak i sporą dawkę obyczajówki, komedii, a także trochę historii i kryminału, gdzie „trupy już nie mieszczą się w szafie”. Przygodę, w której towarzyszą nam trzy panny Stern oraz kilku innych barwnych bohaterów rozpoczynamy z przytupem. Mamy ciało w stawie i świetny opis tego, co dzieje się z nim po śmierci, kiedy tak pływa przy powierzchni wody. Jednak to tylko zachęta. Przenosimy się bowiem w czasie w zupełnie inne miejsce, i tak poznajemy Dżusi, jedną z sióstr Stern, różnych od siebie jak ogień i woda, połączonych za to wieloma waśniami, tajemnicami i strachem do ich ciotki Klary. Historia rodziny Stern spodobała mi się już od samego początku. Dżusi, powracając do rodzinnego domu na prośbę ciotki, swoim niefrasobliwym zachowaniem rozpoczyna lawinę wydarzeń, których niczym płytek domina nie sposób zatrzymać. Długo skrywane sekrety, mnożące się zwady i dar pozwalający na podróżowanie w czasie napędzają akcję, która wciąga nie tylko po kostki, ale pozwala momentami zanurzyć się aż po sam czubek głowy w opowieści o chciwości tak silnej, że nawet życie ludzkie przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie. Marta Kisiel ma fantastyczny lekki, barwny i plastyczny styl. Potrafi gładko prowadzić nas przez zarówno te podszyte humorem, jak i te poważniejsze wydarzenia, dozując je z rozwagą i pozwalając czytelnikowi przeżywać wszystkie w pełni razem z bohaterami. Dzięki różnorodności postaci i ich ciekawej kreacji oraz doskonałym opisom możemy poczuć się „naocznymi” świadkami poszukiwania przez nich szczęścia, próby naprawienia błędów, a także obserwować zachodzące w nich zmiany. „Toń” to lektura godna uwagi, zarówno dla fanów sięgających po książki z półki z etykietą „Fantastyka”, jak i dla tych lubujących się w obyczajach. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-05-20 18:39:14
Kamila dodał recenzję:
Marta Kisiel zauroczyła mnie swoim luźnym i zdystansowanym stylem pisania, które poznałam w Dożywociu. Można było się pośmiać, trochę być poważnym, wczuć się, wkręcić i tego właśnie oczekiwałam po kolejnej jej książce. I wcale się nie zawiodłam. Dżusi Stern swój niski wzrost nadrabia niebotycznie wysokimi szpilkami, krótkimi spódniczkami i wybuchową osobowością. Jest całkowitym przeciwieństwem swojej siostry, Eleonory, która uwielbia szarości, spokój wśród książek i ciszę. Obie jednak zostały wychowane tak samo przez nieco szaloną ciotkę Klarę. Ciotka Klara stawiała im ostre warunki, wiele zabraniała, a w ich domu panowały trzy najważniejsze zasady, które Dżusi i Eleonora szybką łamią po jej wyjeździe. Eleonora zostawiła dom pusty (pierwsza zasada złamana), Dżusi wpuściła za próg tajemniczego Ramzesa, który przedstawił się jako antykwariusz (druga zasada złamana), a ten zabrał coś, co należało do ciotki (dobra, na to nie było zasady, ale niczego nie wolno zabierać ciotce Klarze). Siostry muszą szybko znaleźć Ramzesa i odzyskać przedmiot, zanim wróci ciotka. Pogoń za tajemniczym antykwariuszem przyniesie jednak więcej, niż obie oczekują – więcej pytań i jeszcze więcej niewygodnych odpowiedzi. Wkrótce też będzie im dane dowiedzieć się, czym zajmowali się ich rodzice – i przeżyć to na własnej skórze. Z początku nie wiedziałam, na czym się w tej recenzji skupić, bo książka jest naprawdę wielowątkowa, w dodatku często wybiegamy trochę w przyszłość, by kilka rozdziałów później wrócić. Mimo to historia jest prosta, łatwa w połapaniu i trudno się zgubić. Autorka posługuje się prostym, aktualnym, rzekłabym, językiem, nieco przesadzoną wersją tego, którym posługujemy się na co dzień. Postacie również niczym nie odbiegają od ludzi, których widujemy, czasem w przelocie, w sklepie lub naszych sąsiadów. Są kolorowe, żywe i naprawdę świetnie nakreślone – Dżusi to bohaterka, którą uwielbiam. Bardzo przyjemnie czytało mi się przekomarzanie sióstr, a niektóre teksty to mistrzostwo. Historia, a konkretniej te trzy ważne zasady zainteresowały mnie już od pierwszych stron. Po co one? Dlaczego ciotka je ustaliła? Byłam bardzo zaciekawiona i właściwie nie musiałam długo czekać na odpowiedź. Mimo to, zaraz po jej poznaniu, doszły kolejne interesujące rzeczy, do których miałam mnóstwo pytań i oczywiście musiałam się dowiedzieć, o co chodzi. Niesamowicie się wciągnęłam i nie mogłam oderwać. W dodatku elementy historyczne są bardzo ważne dla historii, poznajemy krwawą przeszłość Wrocławia i widać, że autorka postarała się w szukaniu informacji. Gdyby tak uczono w szkołach, byłabym prymusem – no, przynajmniej z historii. Nie twierdzę, że jest to książka bez wad i z pewnością spodoba się każdemu, bo uważam, że jeśli nie lubi się takich klimatów (historyczno-fantastyczych), to trudno będzie się odnaleźć. Myślę jednak, że warto spróbować i dać jej szansę, bo kiedy ja po nią sięgałam, nie miałam pojęcia, co mnie czeka – więc w trakcie czytania byłam naprawdę zaskoczona. Muszę się przyznać, że po wielu złych książkach polskich autorów mam do nich niejaki uraz i do każdej podchodzę z rezerwą. Tutaj jednak nie ma się czego bać, bo jest to świetnie napisana, mądra i wciągająca historia, poruszająca wątek rodziny, miłości i walki z czasem. Pomiędzy śmiesznymi dialogami i luźnymi przemyśleniami można doszukać się ciekawych wartości, pokazanych w nieco innym świetle, z innej perspektywy. Jak najbardziej polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-05-14 10:59:41
bibliotecznie dodał recenzję:
Zupełnie nie wiedziałam, czego spodziewać się po nowej powieści Marty Kisiel. Lektura poprzednich jej książek sprawiła, że autorka ta (a właściwie ałtorka) zakotwiczyła w mojej głowie gdzieś w okolicach zabawnych perypetii i zwariowanych bohaterów, z których większość w rzeczywistym świecie nie istnieje. Co pisarka zaserwowała nam tym razem? Obserwując komentarze promujące książkę stworzyłam sobie ostrożnie jaki taki obraz tego, co mnie czeka. I już po kilku pierwszych rozdziałach zorientowałam się, że w moich domysłach poszłam w zupełnie innym kierunku. Spodziewałam się bowiem kryminału. W końcu Uroboros pisał, że nowa powieść będzie "tym razem na serio", do tego jeszcze miały być krwawe atrakcje. Po etapie zakochania w bohaterach cyklu "Dożywocie" nie byłam pewna, czy chcę czytać "poważną" Martę Kisiel, ale zaryzykowałam. Akcja powieści rozgrywa się we Wrocławiu, gdzie mieszkają trzy Sternówny. A właściwie aktualnie tylko dwie, gdyż trzecia - Dżusi - wyjechała studiować. Na prośbę ciotki Klary wraca jednak do domu po trzech latach nieobecności, by pomóc siostrze, Eleonorze, w dopilnowaniu mieszkania pod nieobecność ciotki. Klara wpoiła bratanicom trzy zasady postępowania, dzięki którym wszystkie trzy mogły bezpiecznie żyć. Jednak nigdy nie wyjaśniała im, po co muszą tych zasad przestrzegać. Do tego atmosfera ich domu od zawsze była wyjątkowo dziwna i tajemnicza, a rodzice dziewcząt zaginęli wiele lat temu bez wieści. Klara ewidentnie coś ukrywa, co bardzo irytuje Dżusi. Eleonora zna część tajemnicy, ale nie wie wszystkiego. Kiedy więc pod nieobecność starszej z sióstr do drzwi puka wyjątkowo urokliwy antykwariusz, Dżusi, nie zważając na jedną z zasad, mówiącą, by pod żadnym pozorem nie wpuszczać nikogo do mieszkania, zaprasza mężczyznę do środka. Okazuje się, że człowiek ten miał coś odnaleźć dla Klary, a w zamian ona obiecała mu jakiś przedmiot. Bardzo zmartwił się informacją, że kobieta wraca dopiero za trzy tygodnie. Ostatecznie więc Dżusi pomogła mu znaleźć wspomniany przedmiot wśród rzeczy ciotki. I w tym momencie ruszyła machina niesamowitych zdarzeń, z podróżami w czasie włącznie. Siostry bowiem postanowiły odnaleźć nieznajomego i odzyskać pudełeczko z zabranym przedmiotem. Czy im się to uda? Czy zdążą wytropić antykwariusza przed powrotem ciotki? Kim jest Gerd i w jaki sposób jest związany z całą tą sytuacją? I w końcu, o co chodzi ze zniknięciem państwa Sternów, ciekawską sąsiadką i jej wnukiem oraz tajemniczym zegarem z pokoju ciotki? Rzeczywiście, nie jest to komedia pomyłek. To historia, w której znajdziemy elementy humorystyczne, ale większy nacisk położony został na relacje międzyludzkie i różne "trupy w szafie", zarówno współczesne, jak i te historycznie odległe. Autorka opisała swoich bohaterów tak plastycznie, że czytając można sobie ich bez problemu wyobrazić. Ucieszyłam się bardzo, kiedy wśród postaci "Toni" odnalazłam aż trzy znane z wcześniejszych książek bohaterki. O kogo chodzi? Nie zdradzę, bo to byłby spojler, a tego Wam nie zrobię :-) Wciąż w temacie postaci mogę jednak napisać, że bardzo lubię książki, w których występują bibliotekarze i antykwariusze. A już szczególnie podoba mi się, kiedy bohaterowie ci chociaż odrobinę odstają od ogólnie pojętej normy. Takie zboczenie zawodowe ;-) Tutaj zaś postać Eleonory jest po prostu genialna! Pedantyczna do bólu, punktualna bardziej niż szwajcarski zegarek, odpowiedzialna i zdyscyplinowana tak bardzo, że czytelnik obserwując ją zgrzyta czasem zębami. Oto cała Eleonora. Majstersztyk. Nie do końca zgodzę się z jednym hasłem promującym książkę. Rodzinne sekrety - tak, podróże w czasie i ukryte skarby - również tak, ale co do tej wyeksponowanej najbardziej "krwawej historii Dolnego Śląska", to mam wrażenie, że jednak ten wątek nie jest aż tak krwawy, jak by na to wskazywała wycapsowana czcionka. Albo po prostu inaczej rozumiem pojęcie "krwawych historii". I za to urywam jeden punkt. Poza tym drobiazgiem jednak czytało mi się świetnie i bardzo spodobała mi się ta nowa odsłona Marty Kisiel. Ciekawe, czy będzie dalszy ciąg... ;-) Premiera już 23 maja 2018! Jest na co czekać ;-)
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-05-11 15:14:27
Agata dodał recenzję:
Gdy Dżusi, jedna z siostrzenic otrzymuje od ciotki Klary list, w którym ta prosi ją o natychmiastowy przyjazd, dziewczyna zostawia swojego narzeczonego i przybywa do rodzinnego miasta. Okazuje się, że ma pomóc swojej siostrze Eleonorze w pilnowaniu domostwa ciotki. Dziewczyny mają przestrzegać trzech ważnych zasad, które są w rodzinie Sternów od dawna. Po pierwsze nie można zostawiać domu samego. Po drugie, nie wolno do niego wpuszczać obcych. Po trzecie, nigdy nie wolno wspominać, o tym, co stało się z rodzicami sióstr Stern. Roztrzepana i trzpiotowata Dżusi łamie drugą zasadę, wpuszczając do mieszkania tajemniczego antykwariusza Ramzesa, który wynosi stamtąd pudełko. Od tej chwili dzieje się mnóstwo tajemniczych i trudnych do wyjaśnienia spraw. Aby rozwiązać zagadkę śmierci rodziców, jedna z sióstr udaje się nawet w przeszłość… Zwariowana i nieprzewidywalna. Tak mogę scharakteryzować najlepiej tę książkę Marty Kisiel. Od początku trzyma w napięciu i nie pozwala się oderwać do ostatniej strony.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Pamiętaj, że tylko recenzje, które są zamieszczone wyłącznie na naszej stronie, mogą wygrać 150 zł!
Sprawdź szczegóły w regulaminie.
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: PROFIT M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. j. z siedzibą w Warszawie (00-110) Plac Defilad 1, Metro Centrum, lok. 2002 D, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000127896
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.

Polecamy także:

Cena katalogowa: 34,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,35 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,35 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 19,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 10,81 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 26,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 16,34 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 19,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 10,81 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 26,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 16,34 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 29,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 19,77 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 34,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 21,74 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 12,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 7,55 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 35,96 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,22 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,33 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 12,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 8,15 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 41,11 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,50 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 31,50 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 21,65 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,62 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,80 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 22,83 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 92,56 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 75,42 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Facebook Instagram Twitter YouTube