Święci pierwszego kontaktu

Wydawnictwo: Znak
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2017
Wydanie: 1
ISBN: 9788324050024
Liczba stron: 320
Oprawa: Twarda
29.46 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
29,46 zł
Cena katalogowa: 39,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
24h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 10,99 zł
  • Opis produktu
ŚWIĘCI ZAWSZE DOSTĘPNI
Myślisz, że niebo jest daleko? Błąd. Jego mieszkańcy są blisko ciebie. Nigdy nie tracą zasięgu.
Autor bestsellerowych Świętych codziennego użytku po raz kolejny udowadnia, że przyjaźń ze świętymi jest najlepszą towarzyską inwestycją. Są do twojej dyspozycji, stale gotowi do pomocy – całodobowo i bez zbędnych formalności.
Kłopoty w miłości? Ksenia z Petersburga chętnie nauczy kochać „aż za grób”, a Kinga pokaże, jak dogadywać się z życiowym partnerem nawet w najtrudniejszych sprawach. Wpadasz w kłopoty przez brak cierpliwości i niewyparzony język? Zasięgnij porady Agatona Egipskiego, który przez trzy lata trzymał kamyk w ustach, by się wyćwiczyć w milczeniu. A może twój portfel świeci pustkami? Zwróć się do Alojzego Kosiby, znanego z serdeczności franciszkańskiego mistrza fundraisingu.
Dzięki tej książce poznasz kilkadziesiąt nowych profili niebian. Niektórzy od dawna mają stałe łącze z ziemią. Innym kościelna centrala dopiero aktywuje konta. Ci najpopularniejsi odkrywają swoje nieznane dotąd oblicza. Zaproś ich do znajomych – i bądź z nimi w kontakcie!
recenzje czytelników
2019-02-01 12:12:53
Paweł dodał recenzję:
Każdy grzesznik ma przyszłość, każdy święty ma przeszłość - powiedział kiedyś ktoś mądry, a Szymon Hołownia pewnie by dodał, że warto tę przeszłość poznać. Oficjalnie ogłoszonych świętych jest cała masa. Sam Jan Paweł II kanonizował lub beatyfikował ponad 1800 osób. Wszystkich znać się nie da, ale zamykać się na tych starych i dobrze znanych też nie wypada. Lukę we współczesnej hagiografii próbuje załatać Szymon Hołownia już drugą książką na ten temat. Tym razem nosi ona tytuł “Święci pierwszego kontaktu”, a wydana jest tradycyjnie przez Znak. Autor przewrotnie porównuje świętych do służby zdrowia, pokazuje kto może pomóc z konkretnym problemem duszy i ciała. Wskazuje ostry dyżur i intensywną terapię. Grafik zaś pokazuje świętych jak znajomych na facebooku. I to takich, którzy zawsze są dostępni na messengerze. Grafikowi dziękuję też za piękny błękit okładki, który od razu budzi skojarzenie nieba. Hołownia wybiera świętych mniej znanych. Owszem, trafi się jakiś klasyk, np. św. Kinga, ale nawet wtedy przedstawienie jej jest zaskakujące. Mało tam o soli i rzucaniu pierścionkiem, jest raczej dobrze opowiedziana historia kobiety z krwi i kości. I tak za każdym razem. Ze swadą opisane życie, a na końcu dodaje wartość duchową, której to życie uczy. Propozycja, czego można się od danego świętego podpatrzyć. Co ciekawe, zawsze akcentował inny szczegół niż ten, dzięki któremu mnie omawiany święty wydał się bliski. Autor radzi, aby z książką spędzić miesiąc. Codziennie czytać historię jednego świętego. Znając jego wciągający język, pomyślałem, że to niemożliwe. Niemożliwym okazało się jednak znaleźć czas na poznanie więcej niż jednej postaci. Nie dlatego, że rozdziały są długie. Bynajmniej, każdy ma po 5-6 stron. Problem polegał na tym, że książkowa opowieść zazwyczaj okazała się niewystarczająca i trzeba było sięgnąć po internet, a nawet całą książkę poświęconą nowo poznanej osobie. Tak interesująco pisze Hołownia. Interesująco to jeden przymiotnik, wspólny dla wszystkich rozdziałów. Są jednak historie szczególne. Na przykład pierwsza biografia wzrusza od pierwszego akapitu. Druga raczej śmieszy, wśród kolejnych jest taka, która denerwuje, ale i taka, która tak wpływa na ambicję, że nie sposób nie naśladować bohatera. Książka nijak się ma jednak do zakurzonych klasyków gatunku, takich jak Piotr Skarga. Opisy Hołowni są wyrwane z kościelnego słownictwa, przez to święci tracą na tajemniczości, a stają się bohaterami tabloidu. Z jednej strony dobrze, bo bliżsi, z drugiej - gorzej, bo sacrum powinno iść w parze z tradycją.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram Twitter YouTube