Strange The Dreamer Tom 2 Muza Koszmarów

The Muse of Nightmares (Strange the Dreamer 2)
Wydawnictwo: SQN
Język książki: polski
Rok wydania: 2019
Wydanie: 1
ISBN: 9788381293952
Liczba stron: 480
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
22.49 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
22,49 zł
Cena katalogowa: 36,99 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
24h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,59 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 7,59 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 8,59 zł
Paczkomaty InPost od 8,59 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 9,59 zł
  • Opis produktu
Takimi opowieściami wybrukowane są sny
Lazlo i Sarai nie są już dłużej tym, kim byli. Sarai, Muza Koszmarów, dopiero odkrywa pełnię swoich możliwości, tymczasem Lazlo musi dokonać wyboru niemożliwego: ocalić życie ukochanej czy wszystkich mieszkańców Szlochu? Otwarcie zapomnianych drzwi do nowych światów zamiast odpowiedzi przynosi wiele pytań – czy bohaterowie zawsze muszą zabijać potwory, czy mogą je… ocalić?
Miłość i nienawiść, zemsta i łaska, zniszczenie i zbawienie ścierają się ze sobą w tej zadziwiającej i chwytającej za serce kontynuacji Marzyciela, bestsellera „New York Timesa”.
Muza Koszmarów to historia o różnych odcieniach miłości, zaufania i szczerości. To nie jest książka na jeden wieczór, to powieść na całe życie. Jest warta każdej poświęconej jej minuty!
- Anna Targosz,czytampierwszy.pl
Mocna jak koszmar i jak najprzedniejsza fantastyka, nowa powieść Laini Taylor pozostawi czytelnika z głową wypełnioną cudami.
– „Hypable”
Sequel przewyższający pierwszy tom.
– „Kirkus Reviews”
Jeżeli polubiliście Marzyciela, to Muzę Koszmarów pokochacie! Autorka po raz kolejny udowodniła, że potrafi zaskoczyć. W tym tomie dostajemy akcję trzymającą w napięciu, mnóstwo emocji i wrażeń. Ta książka pochłonie Was niczym marzenia i sny.
– Tatiana Marchuk, lost-in-my-books.blogspot.com
recenzje czytelników
2019-04-23 21:02:54
Zielona Małpa dodał recenzję:
Chciałabym się podzielić wrażeniami z czytania drugiego tomu dylogii Strange. The Dreamer - Muza koszmarów. Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać po drugim tomie, kiedy pierwszy tak mnie zauroczył. W drugim tomie Laini Taylor kontynuuje losy Lazla i Sarai, ale wprowadza też wątek Kory i Novy, sióstr, których historia toczy się w jakimś innym miejscu i innym czasie. Oba wątki przedstawione są równolegle, przeplatają się w narracji chronologicznie dla danego wątku, ale niechronologicznie względem siebie. W Muzie koszmarów fabuła szybko mknie do przodu. Pamiętam, że moim zarzutem wobec Marzyciela był właśnie bardzo powolny i dość nudny rozwój akcji w pierwszej jednej trzeciej książki. I tak jak pierwszy tom był o szukaniu siebie, tak drugi zdecydowanie bardziej skupił się na poszukiwaniu rozwiązania problemów. Laini Taylor ma talent do wciągania w fabułę i rysowania słowami świata, który wręcz pochłania. Rzadko czytam z wypiekami na twarzy, ale Muzę koszmarów pochłonęłam właśnie w taki sposób. Spodobało mi się, w jaki sposób zostały uzasadnione charaktery niektórych postaci, między innymi Novy i Minyi. Historie, które spowodowały ich złość oraz odcięcie od pozostałych emocji, doskonale uzupełniły obie te postaci. Oczywiście nie da się nie wspomnieć o uczuciu, łączącym Lazla i Sarai, oraz o trudnościach, w jakich znaleźli się przez wydarzenia z finału Marzyciela. W zasadzie cała książka to pokonywanie różnych przeszkód, także tych emocjonalnych i fizycznych. Rozpływam się nad tą serią, bo autorka tak zgrabnie wyjaśniła wszystkie zawiłości, wydarzenia, postaci, ich możliwości oraz ograniczenia, że mam wrażenie, że jestem w pełni usatysfakcjonowana zarówno serią, jak i jej finałem. --- Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-23 17:34:22
Marika dodał recenzję:
"Marzyciel" i "Muza koszmarów" Laini Taylor. Ile dalibyście aby marzenia się spełniały? A gdyby tak było, że to marzenia wybierają marzyciela? O tym są miedzy innymi nasze książki z cyklu Strange the dreamer. Bohaterem obu tomów jest Lazlo Strange, który jest bibliotekarzem
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-11 17:35:41
Everyfree00 dodał recenzję:
Najbardziej lubię czytać książki o zwyczajnym, prostym życiu ale czasami dla zmiany klimatu sięgam po magiczną powieść dzięki której oderwę się od rzeczywistości. Taką książką zdecydowanie jest "Muza koszmarów", pierwsza część "Marzyciel" to był dobry wstęp ale dopiero tutaj Laini Taylor rozwinęła skrzydła. "Marzyciel" skończył się sceną gdzie martwe ciało Sarai leżało w ramionach Lazlo, "Muza Koszmarów" od razu przenosi nas do Szlochu, krainy marzeń, pięknych uczuć oraz największych zbrodni. "Sarai żyła i oddychała koszmarami, odkąd skończył sześć lat. Przez cztery tysiące nocy poznawała senne krajobrazy Szlochu, będąc świadkiem zdarzeń okropnych, a sama je tworzyła. Była Muzą Koszmarów." Kiedy wreszcie Lazlo i Sarai mogą być razem okazuje się że nic nie jest proste, ona jest martwa a on musi wybrać między nią a mieszkańcami Szlochu. "Lazlo też tu był, cudowny i błękitny, z wiedźmowym światłem bijącym z oczu. (...) Jego twarz zapłonęła żarem miłości. Po policzkach spłynęły mu łzy, a ona spijała je pocałunkami. Jej uśmiechnięte usta zetknęły się z jego wargami." Ta historia i jej energia bardzo mnie wciągnęły, wszystko działo się szybko i dynamicznie a co najważniejsze dla mnie był wątek miłosny. Co do książek z serii to zawsze obawiam się tej drugiej części ponieważ zakochuje się w pierwszej, wyobrażam sobie co będzie dalej a potem w druga część okazuje się bardzo nieudana i ciągnięta na siłę, tutaj tego nie było wręcz wydaje mi się że druga część podoba mi się bardziej. Bardzo fajnym posunięciem było też wprowadzenie nowych postaci, sióstr Kory i Novy dzięki nim akcja nabrała tempa, bardzo spodobało mi się w nich to że były takie zżyte z sobą, najczęściej rodzeństwo ze sobą rywalizuje a one były jednością, robiły wszystko razem i dobrze im to wychodziło. Jeżeli ktoś z Was lubi takie magiczne powieści to ta jest i magiczna, piękna a do tego ma cudowną, miłosną historie w tle, ja się w niej zakochałam i jestem bardzo ciekawa czy powstanie kolejna część. Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-10 15:49:57
i_love_ksiazka dodał recenzję:
Jeśli przeczytałeś/ przeczytałaś "Marzyciela" i zakochałeś/zakochałaś się w jego świecie, to "Muza koszmarów" to lektura obowiązkowa. Czy jest możliwa dalsza miłość głównych bohaterów, gdy jedno z nich umiera i staje się duchem? Oczywiście, że tak. Jednakże tylko dzięki Miny'i, która stara się wykorzystać ten fakt do swoich własnych celów. Nie spodziewałam się wielkich niespodzianek po tej książce- poza oczywiście jeszcze wspanialszą akcją, ale to można było przewidzieć- jednak zaskoczyła mnie w sposób pozytywny. Pojawia się tutaj wiele nowych zagadek, nowe postacie i nowe światy. Dogłębna analiza przeszłości ukazuje nowe światło na pewne sprawy. Książkę tą polecam w szczególności marzycielom oraz osobom, które często odbiegają myślami w inny świat. Książkę można odebrać za punkty w portalu Czytampierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-08 20:43:12
Everyfree00 dodał recenzję:
Najbardziej lubię czytać książki o zwyczajnym, prostym życiu ale czasami dla zmiany klimatu sięgam po magiczną powieść dzięki której oderwę się od rzeczywistości. Taką książką zdecydowanie jest "Muza koszmarów", pierwsza część "Marzyciel" to był dobry wstęp ale dopiero tutaj Laini Taylor rozwinęła skrzydła. "Marzyciel" skończył się sceną gdzie martwe ciało Sarai leżało w ramionach Lazlo, "Muza Koszmarów" od razu przenosi nas do Szlochu, krainy marzeń, pięknych uczuć oraz największych zbrodni. "Sarai żyła i oddychała koszmarami, odkąd skończył sześć lat. Przez cztery tysiące nocy poznawała senne krajobrazy Szlochu, będąc świadkiem zdarzeń okropnych, a sama je tworzyła. Była Muzą Koszmarów." Kiedy wreszcie Lazlo i Sarai mogą być razem okazuje się że nic nie jest proste, ona jest martwa a on musi wybrać między nią a mieszkańcami Szlochu. "Lazlo też tu był, cudowny i błękitny, z wiedźmowym światłem bijącym z oczu. (...) Jego twarz zapłonęła żarem miłości. Po policzkach spłynęły mu łzy, a ona spijała je pocałunkami. Jej uśmiechnięte usta zetknęły się z jego wargami." Ta historia i jej energia bardzo mnie wciągnęły, wszystko działo się szybko i dynamicznie a co najważniejsze dla mnie był wątek miłosny. Co do książek z serii to zawsze obawiam się tej drugiej części ponieważ zakochuje się w pierwszej, wyobrażam sobie co będzie dalej a potem w druga część okazuje się bardzo nieudana i ciągnięta na siłę, tutaj tego nie było wręcz wydaje mi się że druga część podoba mi się bardziej. Bardzo fajnym posunięciem było też wprowadzenie nowych postaci, sióstr Kory i Novy dzięki nim akcja nabrała tempa, bardzo spodobało mi się w nich to że były takie zżyte z sobą, najczęściej rodzeństwo ze sobą rywalizuje a one były jednością, robiły wszystko razem i dobrze im to wychodziło. Jeżeli ktoś z Was lubi takie magiczne powieści to ta jest i magiczna, piękna a do tego ma cudowną, miłosną historie w tle, ja się w niej zakochałam i jestem bardzo ciekawa czy powstanie kolejna część.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-03 18:46:27
Wiiki_books dodał recenzję:
"Muza koszmarów" to drugi tom cudownej serii autorstwa Laini Taylor. W tym tomie opisane są dalsze perypetie Lazlo i Sarai. Dwójka bohaterów może być wreszcie razem, jednak utrudnia to śmierć Sarai. Trudne decyzje, miłość i intrygi to jest to co znajdziecie w "Muzie koszmarów". Ta książka podobała mi się zdecydowanie bardziej od pierwszego tomu, który także dobrze przyjęłam. Szybsza akcja, oraz miłość dwojga głównych bohaterów, wysuwająca się momentami na pierwszy plan to właśnie to czego brakowało mi w "Marzycielu". Połączenie tego z cudownymi i spójnymi opisami autorki oraz z wciągającą oryginalną fabułą tworzy jedną z lepszych książek fantastycznych. Wątek romantyczny Lazlo i Sarai staje się czasami zbyt upiększony, jednakże mnie, zatwardziałej romantyczce, bardzo przypadł do gustu. Kolejnym plusem powieści jest oczywiście przecudowna okładka, która przykuła moje oko od pierwszego ujrzenia. Jedynym minusem powieści są momentami zbyt rozwlekłe opisy autorki, które po pewnym czasie zaczynają zanudzać. W pierwszym tomie rozpływałam się nad nimi, jednakże w tym momencie nie zachwycają mnie już swoją spójną budową, acz czasami nawet irytują, podczas czytania książki. "Muza koszmarów" to książka zdecydowanie godna polecenia wszystkim zatwardziałym czytelnikom "Marzyciela", lecz także i nowym osobom gotowym poznać tę przecudowną historię. Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytampierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-01 23:41:18
na_marginesie_ksiazki dodał recenzję:
www.czytampierwszy.pl Akcja rozpoczyna się tuz po wydarzeniach z pierwszej części. Wszyscy próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Lazlo stał się niebieski i zyskał moc, a Sarai jest ucieleśnionionym duchem. Para stanie przed wyborem uratowania swojej miłości, czy tysiąca istnień mieszkańców. W kontynuacji „Marzyciela” pojawiają się nieznane dotąd postacie Kory i Novy, których los, nieubłaganie zwiąże się z znanym nam światem. Miasto stanie na granicy wojny i upadku. Tempo jest niesamowite. Od pierwszej strony zostajemy rzuceni w wir akcji, która nie zwalnia do ostatniej strony. Autorka zgrabnie połączyła dwa wątki które się uzupełniają, wtedy uzyskujemy odpowiedzi, które nurtują po lekturze Marzyciela. Książka napisana barwnym językiem. Opisy są przepiękne i mają w sobie nutkę magii. Widać że Laini Taylor miała pomysł na tę książkę. Nic nie jest pozostawione przypadkowi. Rozpoczęte w pierwszej części wątki miały swój dalszy ciąg, a nowe zgrabnie wpleciono w opowieść. Postacie postawieni zostali w sytuacjach dzięki którym poznajemy ich z innej strony. Mimo całej niesamowitej otoczki książka porusza naprawdę ważne tematy: traumę, chęć zemsty, przebaczenie, stawianie czoła swoim decyzjom z przeszłości. Mam wrażenie że w Muzie Koszmarów przygasł odrobinę Lazlo, przynajmniej na początku stracił swoją charyzmę, ale poza tym wciąż jest tym samym dobrym, i pełnym wrażliwości marzycielem. Rozbłysła za to gwiazda Sarai. Dziewczyna odkrywa siebie na nowo. Dotychczasowe ograniczenia stają się dla niej siłą, a miłość daje jej nadzieję na lepsze jutro. Co szczególnie mi się spodobało to wykreowanie bohaterów w swoim bardzo złożony. Nawet jeśli któryś z nich nie przypadł nam do gustu, to pojawia się „ale”. Autorka serwuje nam całą gamę emocji. Od bólu i rozpaczy po radość i ulgę. Ksiązka niesamowicie angażuje emocjonalnie. Dobrze było wrócic do tego niesamowitego świata. Muza koszmarów to bardzo udana kontynuacja. Polecam, ja z pewnością jeszcze nie raz po nią sięgnę.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-31 19:44:48
Everyfree00 dodał recenzję:
Najbardziej lubię czytać książki o zwyczajnym, prostym życiu ale czasami dla zmiany klimatu sięgam po magiczną powieść dzięki której oderwę się od rzeczywistości. Taką książką zdecydowanie jest "Muza koszmarów", pierwsza część "Marzyciel" to był dobry wstęp ale dopiero tutaj Laini Taylor rozwinęła skrzydła. "Marzyciel" skończył się sceną gdzie martwe ciało Sarai leżało w ramionach Lazlo, "Muza Koszmarów" od razu przenosi nas do Szlochu, krainy marzeń, pięknych uczuć oraz największych zbrodni. "Sarai żyła i oddychała koszmarami, odkąd skończył sześć lat. Przez cztery tysiące nocy poznawała senne krajobrazy Szlochu, będąc świadkiem zdarzeń okropnych, a sama je tworzyła. Była Muzą Koszmarów." Kiedy wreszcie Lazlo i Sarai mogą być razem okazuje się że nic nie jest proste, ona jest martwa a on musi wybrać między nią a mieszkańcami Szlochu. "Lazlo też tu był, cudowny i błękitny, z wiedźmowym światłem bijącym z oczu. (...) Jego twarz zapłonęła żarem miłości. Po policzkach spłynęły mu łzy, a ona spijała je pocałunkami. Jej uśmiechnięte usta zetknęły się z jego wargami." Ta historia i jej energia bardzo mnie wciągnęły, wszystko działo się szybko i dynamicznie a co najważniejsze dla mnie był wątek miłosny. Co do książek z serii to zawsze obawiam się tej drugiej części ponieważ zakochuje się w pierwszej, wyobrażam sobie co będzie dalej a potem w druga część okazuje się bardzo nieudana i ciągnięta na siłę, tutaj tego nie było wręcz wydaje mi się że druga część podoba mi się bardziej. Bardzo fajnym posunięciem było też wprowadzenie nowych postaci, sióstr Kory i Novy dzięki nim akcja nabrała tempa, bardzo spodobało mi się w nich to że były takie zżyte z sobą, najczęściej rodzeństwo ze sobą rywalizuje a one były jednością, robiły wszystko razem i dobrze im to wychodziło. Jeżeli ktoś z Was lubi takie magiczne powieści to ta jest i magiczna, piękna a do tego ma cudowną, miłosną historie w tle, ja się w niej zakochałam i jestem bardzo ciekawa czy powstanie kolejna część.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-19 23:01:37
madameolga dodał recenzję:
„Marzyciel” był dla mnie wyjątkową książką, jedną z lepszych, jakie przeczytałam w tamtym roku. Wiem za to, że nie wszystkim się spodobał. Książce zarzucano głównie, że akcja toczy się bardzo powoli, że nie ma treści, tylko powolne opisy, a język jest niezrozumiały i przesadzony. I muszę się zgodzić z tymi zarzutami tyle, że dla mnie to same zalety. To właśnie wyróżniło „Marzyciela” od innych książek z gatunku fantasy. Przepiękny, kwiecisty język (boję się nawet przypuszczać, jak brzmiał w oryginale, skoro samo tłumaczenie było tak udane!). Wolniutko rozwijająca się akcja, prowadząca do rozkwitu miłości dwojga młodych istot. Miłości nie nachalnej, delikatnej, niewinnej. Wszystko osadzone w dość ciekawym świecie zapomnianego miasta Szloch, młodego marzyciela i błękitnych bóstw. "Muza koszmarów” zdecydowanie różni się od pierwszej części. W książce naprawdę dużo się dzieje, jest wiele zwrotów. W moim odczuciu, jako fanki „Marzyciela” nie wpływa to niestety na korzyść kontynuacji. Ogromnym atutem pierwszej części była właśnie ta powolna akcja i dokładnie dobierane słowa. Czytelnik odczuwał atmosferę marzeń, snów, nie było wiadomo w którym momencie bohaterowie śnią na jawie, a w którym rzeczywiście się z sobą spotykają. Bardzo czekałam na kontynuację książki, zastanawiając się, jak autorka zechce nas w nią wprowadzić. Co nam zaprezentuje? „Marzyciel” skończył się dosyć zaskakująco. Kiedy Sarai i Lazlo wreszcie się spotkali, wydawać by się mogło, że nie dane jest im być razem. Główną przeciwnością miała okazać się Minya, jej chora chęć zemsty i czysta nienawiść. Czy jednak to ona okaże się głównym zagrożeniem? I czy młodzi kochankowie zaznają szczęścia u swego boku? Naturalnym jest, że akcja musiała przyspieszyć, ale w „Muzie Koszmarów” mamy do czynienia z podróżowaniem, między światami, teleportacją, statkami kosmicznymi i portalami. Ja nie jestem fanką SF, być może dlatego „Muza Koszmarów” odrobinę mnie rozczarowała. Mamy co prawda w książce głównie do czynienia z uczuciami, ba! Nawet całym wachlarzem. I o tym trzeba pamiętać, bez względu na to, w jakim tle te uczucia zostały osadzone. Książkę czytało mi się bardzo dobrze, byłam jej bardzo ciekawa i suma summarum bardzo mi się podobała. Fabuła mnie wciągnęła, a nowych bohaterów polubiłam. Myślę po prostu, że spodziewałam się czegoś odrobinę innego. Myślę również, że o ile „Marzyciel” mógł być przeznaczony dla czytelników w każdym wieku, tak „Muza Koszmarów” to niezaprzeczalnie gatunek young adoult.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-11 21:42:33
zarwananoc dodał recenzję:
"Niełatwo myśleć o jutrze, kiedy smutek osadza się na dnie żołądka niczym tłusty smar." Czytając pierwszą część "Marzyciela" byłam zachwycona, z resztą co w tym dziwnego, patrząc na to jak poruszył region czytelniczy. Niestety sięgając po drugi tom, moje wymagania wzrosły, co wiązało się z faktem, trudności zadowolenia z lektury, z drugiej strony obawiałam się pisania na siłę, przeciągania, na szczęście moje obawy po czasie zostały rozwiane. Autorka nie dość, że poradziła sobie z kontynuowaniem akcji z pierwszej części, to najwidoczniej postanowiła, pokazać nam trochę więcej z tego świata. Ale cii! Obiecuję, że więcej wam już nie powiem! Mówiąc o fabule, jak pewnie się domyślanie, tą przygodę zaczynamy na.. a nie, nie będziemy psuć pierwszej części. Mogę tylko wspomnieć, że tutaj poznamy dokładniej świat Sarai i jej przyjaciół, mianowicie skąd wziął się ich dom, a także oni sami. Na czym to wszystko polega i jak wygląda historia niektórych znanych osobistości. "Muza koszmarów" także daje nam możliwość lepszego poznania głównych bohaterów, więc można stwierdzić, że ta część potrafi rozwiązać wiele zaczętych wątków. Osobiście uważam, że to rozwiązanie jest jak najbardziej trafne. Autorka dobrze postąpiła, patrząc na to, że w "Marzycielu" każdy zapoznał się z fabułą i wiedział, czy to jest książka dla niego, w drugiej części, mógł zagłębić się w detalach oraz cechach bohaterów. Reasumując, jestem na tak! Główni bohaterowie, jak w poprzedniej części, zachwycili mnie i jak najbardziej zachęcili do czekania na kolejne przygody (co mam nadzieje nastąpi). Lazlo nadal pozostaje moją małą miłością, choć Jem z "Diabelskich maszyn" nadal króluje na pierwszym miejscu. Jedyne co nie przypadło mi do gustu, to niektóre fragmenty, gdzie miałam wrażenie, że dostałam za duża dawkę opisów, a za małą akcji. Oczywiście wygląd zewnętrzny jak i wewnętrzny, także nie zostawia nic do zarzucenia. Książkę czyta się bardzo dobrze, czcionka była dla mnie wręcz idealna. Mówiąc, krótko i na temat, jak najbardziej polecam zapoznać się z "Muzą koszmarów" i dać porwać się w wir przygody. "Czuł się jak przetarty sznur, który może lada chwila pęknąć, ale tak po prawdzie trwało to już całe lata i jakoś nie pękł. Trzymał się jeszcze na tych paru niteczkach, które najwyraźniej wykonano z mocnego materiału." Za książkę dziękuję CzytamPierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-03 15:35:04
Rosemary dodał recenzję:
Wszystko się zmieniło. Lazlo jest niebieski a Sarai martwa. Niezwykły dar Minyi pozwolił jej pochwycić duszę Muzy Koszmarów i sprowadzić do cytadeli pod postacią ducha. Jednak radość Lazla z odzyskania ukochanej jest przedwczesna, Minya bowiem dla zaspokojenia swej żądzy zemsty posunie się do wszystkiego - nawet odebrania Marzycielowi jego Muzy. Lazlo staje przed niemożliwym wyborem pomiędzy Sarai a ludem Szlochu. Tymczasem na odległym świecie dwie siostry Kora i Nova marzą o wizycie niebieskich bogów zstępujących z nieba z nadzieją, że dołączą do nich i uciekną od beznadziei życia na rubieżach. I po raz kolejny przewrotny los spełni marzenie, ale nie tak, jak spodziewał się tego marzący... Biorąc pod uwagę jaki zachwyt wywołał we mnie "Marzyciel", nie jest chyba niczym dziwnym, że nie doczekałam premiery drugiego tomu i gdy tylko pojawiła się szansa na zdobycie egzemplarza przedpremierowego, natychmiast z niej skorzystałam. Chciałam jak najszybciej wrócić do Szlochu i jego cudownych mieszkańców, po raz kolejny poczuć tę wspaniałą magię, którą obdarza nas autorka i dowidzieć się jak kończy się ta historia. Czy "Muza Koszmarów" spełniła moje oczekiwania? Tak, tak, po trzykroć tak! Powrót do Szlochu był równie magiczny jak początek mojej w nim przygody. Oceniłam "Marzyciela" na 10/10 i teraz mam problem bo "Muza Koszmarów" jest jeszcze lepsza, a mnie zabrakło skali. Jest tu wszystko, co tak pokochałam w poprzednim tomie, ale jest... bardziej. Może z wyjątkiem magii, bo wspaniały, baśniowy styl pisania autorki niestety nieco ucierpiał na rzecz szybszej akcji i niemożliwych wydarzeń. Ale fabuła nadrabia te braki i właściwie się ich nie odczuwa. To naprawdę piękna opowieść z bardzo mądrym przesłaniem. Zakończenie daje okruch nadziei na kontynuację, za co będę trzymać mocno kciuki, bo nie wiem czy w przeciwnym razie zdarzy mi się przeżyć coś równie wspaniałego na kartach powieści. Wszystkim gorąco polecam tę opowieść, bo daje czytelnikowi nieskończenie dużo nie oczekując nic w zamian. Naprawdę warto! rosemaryczyta.blogspot.com czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-02-23 09:37:12
atii_monster dodał recenzję:
Dawno, dawno temu była cisza, która marzyła o zostaniu piosenką, a potem znalazłem cię, a teraz wszystko jest muzyką. . To jedna z najpiękniej napisanych książek, jakie kiedykolwiek czytałam. Laini Taylor to mistrzyni słowa pisanego, udoskonaliła tę umiejętność do perfekcji. Jej pisanie jest naprawdę boskie. Za każdym razem, gdy czytam jedną z jej książek, nigdy nie zapomniam, że używa słów tak doskonale, że ani jedna fraza nie mogłaby być napisana lepiej. Każde zdanie wydaje się bliskie muzyce, a żadne nie jest nie na miejscu. Nieważne czy dotyczą one bohaterów, fabuły czy historii, jej pisanie jest po prostu magiczne. . Zarówno ta książka i Marzyciel były absolutnie fantastyczne i znajdują się na mojej liście ulubionych. Postacie są pięknie napisane i kocham każdego z nich od tego świata do następnego i wstecz. Lazlo Strange to wszystko, co na świecie jest uosobieniem dobra w jednym ciele. Jego postać jest jedną z moich ulubionych, Sarai, Jaskółka, Feral i Minya mają niesamowicie różne osobowości. Widzimy także przemianę Eril-Fane'a, Azareena, Thyona Nerona, Calixte i Suheyla, a wszyscy oni grają niesamowite role w tej historii. . Każda część książki zawiera tyle emocji związanych z miłością, utratą i złamanym sercem. Jeśli o tym pomyśleć, historia jest zasadniczo bardzo prosta, ale obfitość emocji, która towarzyszy każdemu przypadkowi, sprawia, że ​​jest wyjątkowo piękna. Każda postać wydobywa więcej emocji od osoby, która stoi obok, a nawet, gdy słyszymy tylko myśli jednej postaci, głębia emocji, która jest w nią wlewana, jest niewiarygodna. ⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀⠀ Ta książka ujawnia o wiele więcej na temat przeszłości „bogów” i kilku nowych postaci wprowadzonych do tego świata. O Minyi dowiadujemy się o wiele więcej, jeśli chodzi o jej charakter i ciężar, który nosi, pokochałam ją i rolę, jaką odgrywa w tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-02-21 17:19:50
CherryLadyReads dodał recenzję:
Zarówno Sarai jak i Lazlo muszą pogodzić się ze zmianami jakie ich spotkały. Nie jest to takie proste, bo Minya nadal nie daje się wyzwolić z poczucia zemsty, który przez lata był sensem jej istnienia. Rozmowy na nic się nie zdają, dlatego muszą wymyślić inny sposób by uratować Szloch i jego mieszkańców. Oprócz obserwowania z zapartym tchem wydarzeń na pokładzie metalowego serafina, poznajemy również historię dwóch dziewczynek. Kora i Nova to siostry bardzo mocno ze sobą związane. Wychowuje je surowy ojciec i nienawidząca ich macocha. Dziewczynki marzą by, podobnie jak ich matka, znaleźć się w gronie bogów, bo są przekonane, że aktualne życie, które wiodą, nie jest ich przeznaczeniem. Gdy jednak stają przed obliczem niebieskoskórych istot, wydarzenia nie potoczą się po ich myśli. Przywołanie historii Kory i Novy wyjaśni wiele zagadek, które pojawiły się w pierwszym tomie i stworzy spójną całość udzielając odpowiedzi na kłębiące się w głowie pytania. A sama Nova swoją zemstą nieźle skomplikuje życie mieszkańców Cytadeli i Szlochu. „Muza Koszmarów” zdecydowanie dorównuje „Marzycielowi”. W powieści znajdziemy te same elementy za które pokochaliśmy tom pierwszy. Nadal akcja nie pozwala się nudzić, mamy tutaj mnóstwo intryg i nagromadzenie problemów, które wprowadzają w czytelniku poczucie napięcia, przez co książki nie sposób odłożyć na półkę. Mając do czynienia z tak różnymi postaciami i ich charakterami, dialogi między nimi dostarczają czytelnikowi dużo radości. Jakbyśmy przysłuchiwali się przekomarzaniom najlepszych przyjaciół, czasem nie sposób nie wybuchnąć śmiechem. Autorka świetnie połączyła niepokój o losy bohaterów z rozładowaniem napięcia poprzez sarkazm. Bohaterowie ulegli zmianom. Wydorośleli, dojrzeli i zmężnieli. Zamiast chować się za plecami Minyi, wzięli sprawy w swoje ręce i dzielnie stawiali czoła przeciwnościom. Książkę przeczytałam dzięki współpracy z portalem Czytam Pierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Pamiętaj, że tylko recenzje, które są zamieszczone wyłącznie na naszej stronie, mogą wygrać 100 zł!
Sprawdź szczegóły w regulaminie.
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.

Polecamy także:

Cena katalogowa: 96,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 77,86 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 29,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 20,03 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,90 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 36,37 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 31,46 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,46 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 38,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,74 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 11,55 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 9,08 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 58,46 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 46,00 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 38,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,92 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 36,80 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 28,98 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 38,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,93 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,76 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 35,96 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,10 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 29,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 20,03 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 29,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 22,84 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 49,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 40,46 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,76 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 60,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 48,44 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,73 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 43,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,87 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 49,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,30 zł
Status: 24h
 
Facebook Instagram Twitter YouTube