Strange The Dreamer Tom 1 Marzyciel

Strange The Dreamer
Wydawnictwo: SQN
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
Wydanie: 1
ISBN: 9788381290791
Liczba stron: 512
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
21.39 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
21,39 zł
Cena katalogowa: 36,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
24h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,59 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 7,59 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 8,59 zł
Paczkomaty InPost od 8,59 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 9,59 zł
  • Opis produktu
To marzenie wybiera marzyciela, a nie odwrotnie
Lazlo Strange od zawsze marzył, aby poznać tajemnice zaginionego miasta Szloch. Jako sierota, a potem skromny bibliotekarz, nawet nie przypuszczał, że ma szansę na odbycie kosztownej wyprawy przez pustynię Elmuthaleth do miejsca, gdzie mieszkają mityczni wojownicy. Dopóki sami nie przekroczyli bramy Wielkiej Biblioteki i nie zaproponowali wyprawy... komuś innemu.
Tu liczy się czas i każda podjęta decyzja. Przed Strange’em pojawią się wybory, których nie sposób dokonać, żal, którego nie da się wyleczyć, oraz magia tak prawdziwa, jakby istniała naprawdę.
Zanurz się w świecie pełnym skrywanych od wieków tajemnic, marzeń niebieskich jak opale, jak skrzydła ważki czy niebo, niezwykłych snów, które dyktują zmysły.
Czytając Marzyciela, zapomnisz, co jest snem, a co jawą.
***
Laini Taylor jest cholernie dobra. I niepodobna do żadnego innego autora.
– Leigh Bardugo, autorka Szóstki wron i Królestwa kanciarzy
Tę powieść się smakuje.
– Booklist
Pięknie napisana, równocześnie mroczna, bogata i oczarowująca książka, po lekturze której czytelnicy będą czekali na jeszcze.
– „Publishers Weekly”
Wysublimowana fraza i złożony świat zachęcają i wynagradzają uważne czytanie… Odbiorca znajdzie tutaj postacie, które pokocha, i takie, które znienawidzi. Chętnie zagubi się w tym świecie.
– BCCB
Czytelnicy zanurzą się w pięknej prozie Taylor i jej cudownej wyobraźni, będą delektować się opowieściami o snach, miłości, potworach, bogach, duchach, wojnie i alchemii. Opowiedziana z różnych perspektyw historia jest tak samo złożona, jak satysfakcjonująca, to rzecz o spotkaniu i zderzeniu kultur.
– VOYA
Marzyciel to pięknie napisana orientalna historia na granicy jawy i snu. Trochę przypomina mi opowieści Szeherezady – intryguje i fascynuje po to, by zakończyć w niespodziewanym momencie i kazać nam czekać na kolejną noc i kolejne przygody Lazlo.
– Natalia Patorska, Nadeine Na Tropie
Fragment książki - Marzyciel issuu.com/wydawnictwosqn/docs/marzyciel_issuu
recenzje czytelników
2018-09-12 15:23:25
Recenzentka doskonala/ Kinga Purgal dodał recenzję:
Według mnie to jedna z najbardziej spektakularnych, magicznych i niezapomnianych książek! I nie mam tutaj na myśli samej okładki, która również według mnie jest cudowna. Każdy element tej historii urzeka, wciąga i hipnotyzuje czytelnika od samego początku do końca. Na pewno należy docenić niebanalne pomysły Autorki, to jak nimi fantastycznie operowała, jak je tworzyła, jak dodawała im nietuzinkowości. Przyznam, że ciężko jest oddzielić od siebie czas i miejsce akcji, bohaterów i cały świat przedstawiony, ponieważ te wszystkie elementy tworzą coś tak mocno spójnego, że to aż wydaje się być niemożliwe. Dla mnie to czysta magia, widać, że Autorka ma niesamowity dar oraz talent, którym włada i sprawnie go wykorzystuje. Ponadto należy pamiętać o tym, w jaki sposób ta książka jest napisana. Sam styl Autorki sprawia, że nie sposób oderwać się od tej książki choć na chwilę. To naprawdę według mnie bardzo cenna umiejętność, która w obecnych czasach jest przez wielu pisarzy zatracana. Może to szczegół, mały detal, ale mnie urzekły nazwy rozdziałów, już ten sam fakt daje wiele do myślenia, ponieważ są one inne i niezwykle oryginalne. Zaś najlepsze w tym wszystkim jest to, że Autorka nie wysnuwa jednego prostego zakończenia każdego rozdziału, o nie drogi czytelniku. Według mnie Laini Taylor buduje całą fabułę i całość w taki sposób, aby każdy z osobna mógł trochę pogłówkować i pomyśleć nad dalszym losem bohaterów. Dla kogo książka? Cóż, sądzę, że dla młodzieży oraz nawet i dla starszych czytelników. To naprawdę bardzo wybitna książka z większym przesłaniem. Myślę, że nawet nieco dojrzalsi czytelnicy wyciągną z tej historii coś dla siebie. Na początku można by było zastanowić się i skupić na samym tytule i fakt, według mnie ma on wielkie znaczenie, ponieważ odnosi się od do głównego bohatera. Jest nim Lazlo Strange. Dosyć nietypowa postać, jest to marzyciel, osoba, która jest sierotą, ale niezwykle ambitną i mądrą, ponieważ większość swojego życia poświęciła na odkrywanie zaginionego i dawnego miasta. To tajemnicze miasto to Szloch ( dosyć nietypowa i niecodzienna nazwa). Jest to niesamowite jak możemy przyglądać się głównemu bohaterowi jak toczy ze sobą walkę, stale bada i odkrywa zagadki miasta. W końcu udaje mu się dojść do takiego poziomu w swoich badaniach, że sam jest w stanie odkryć i uczestniczyć w wyprawie do tego miejsca, którego to od tylu lat badał i podziwiał na swój sposób. Najlepsze jest jednak to, że wszyscy już od najmłodszych lat mówili mu, że takie miejsce, kraina nie istnieje, że to tylko wymysł jego wyobraźni, który nic nie zmieni. Bo prawda jest taka, że bohater od najmłodszych lat, już jako powojenna sierota szukał czegoś nowego, innowacyjnego w swoim życiu, choć to nie było łatwe, ponieważ pomieszkiwał w klasztorze, przez co nie do końca mógł się rozwijać i odkrywać swoje talenty. Jak się okazuje, Lazlo ma tak wielką obsesję na punkcie tego miejsca, które tak bardzo chce odkryć, że aż postanawia spełnić swoje marzenie. Jest na tyle mocnym marzycielem, że ma nadzieję, iż uda mu się sprostać temu o czym od dawna pragnął. Nie znaczy to, że jego droga będzie prosta, przeciętna i łatwa. Ba, będzie usłana niezwykłymi i ciężkimi trudnościami, z którymi będzie musiał się zmierzyć. Lecz, czy uda mu się?
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-07-13 15:15:57
Lena dodał recenzję:
Znacie to, prawda? Przepiękna okładka kusząca ze sklepowej półki, skrawek cudownej szaty graficznej, która mignęła wam gdzieś w internecie. Nie możecie się powstrzymać, kupujecie książkę i pełni nadziei zagłębiacie się w lekturę. A potem rozczarowanie, bo zawartość wcale nie sprostała oczekiwaniom, forma przerosła treść. Książka ląduje więc na półce, gdzie będzie się kurzyć razem z innymi niewypałami z piękną okładką, a wy nie będziecie do niej wracać. Nie zliczę, ile razy spotkał mnie podobny zawód, dlatego do nowej powieści Laini Taylor podchodziłam z ostrożnością i pewnymi obawami, które – jak się okazało – były bezpodstawne. „Marzyciel” – pierwsza część dylogii – opowiada historię Lazlo Strange’a, bibliotekarza o ogromnej wyobraźni. Sierota, który większą część życia spędził w klasztorze pod opieką surowych mnichów, od dziecka marzy, aby zgłębić tajemnice legendarnego miasta Szloch. Bohater z pasją studiuje księgi pełne niezwykłych opowieści i magii. Nawet nie podejrzewa, że pewnego dnia jego najskrytsze pragnienia mogą się spełnić. Niespodziewana wizyta otworzy jego drogę na prawdziwe przygody, które przerosną wszystko, o czym do tej pory czytał. W „Marzycielu” baśniowość spotyka się ze szlachetnością stylu. Laini Taylor pokazała prawdziwy kunszt pisarki. Jej język jest barwny, wysublimowany. Autorka ma słabość do długich, wyczerpujących opisów, dzięki którym buduje złożony i bogaty świat. Potrafi malować słowami i pobudzać zmysły, pozwalając czytelnikowi zanurzyć się w baśniowej, sennej atmosferze. Przy tym nie szczędzi odbiorcom przygód, równoważąc momenty refleksji. Taylor zapełniła swój świat ciekawymi i niejednoznacznymi bohaterami, których dylematy napędzają akcję powieści. Pisarka ma bardzo dużo empatii do stworzonych przez siebie postaci. Nie dzieli ich na „tych dobrych” i „tych dobrych”. Zastanawia się raczej, gdzie jest granica pomiędzy herosem a czarnym charakterem, i czy jest sens w ogóle ją wyznaczać. A oprócz tego serwuje pełną przygód opowieść o ambicjach, sile wyobraźni i różnych obliczach miłości oraz ukazuje baśniowy świat, który jednak nie jest pozbawiony brutalności. Piękno języka, refleksyjność, wrażliwość i świat stworzony w głowie autorki wynagradzają pewne rozwiązania fabularne, które charakteryzują większość powieści skierowanych do młodzieży. Czytelników zaznajomionych z gatunkiem nie zaskoczą zaplanowane przez pisarkę zwroty akcji, a pewne tajemnice odkryją oni na długo przed bohaterami książki. Nie zmienia to jednak faktu, iż Laini Taylor wie, jak poruszyć w odbiorcy czułe struny, sprawić, żeby niecierpliwie przewracał kartki. Dawno nie czytałam tak dojrzałej fantastyki młodzieżowej, która jest w stanie zachwycić także dorosłego czytelnika. Wyjątkowa – magiczna wręcz – szata graficzna doskonale oddaje ducha powieści. W tym przypadku warto ocenić książkę po okładce i zagłębić się w świat niezwykłej wyobraźni Laini Taylor.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-07-09 20:29:21
zarwananoc dodał recenzję:
"Pocałunkiem można określić chwilę, kiedy stykają się usta dwojga ludzi, kiedy zamyka się oczy i daje się wypełnić tą osobą siebie, kiedy odczuwa się przyciąganie i potrzebę, kiedy czuje się, jakby... jakby... znalazło się książkę wewnątrz innej książki. Mały cenny tomik ukryty między okładkami zwyczajnej pozycji." Książka zaintrygowała mnie od pierwszego zdjęcia jakie z jej uczestnictwem zobaczyłam. Jej wygląd olśniewa ale czy środek także? Laini Taylor przedstawia nam świat marzyciela Lazlo. Chłopak zostaje sierotą w najpiękniejszych latach życia, gdzie po długim czasie tortur trafia do ukochanego miejsca-biblioteki. Zostaniemy go tam na co dzień buszującego intensywnie w książkach. Oczywiście Lazlo nie postępuje bez celu, szuka wiadomości odnośnie Szlochu. Jako mały chłopiec usłyszał o nim od mnicha co skutkowało dążeniem do zobaczenia zaginionego, pełnego fantastycznych stworzeń i krajobrazów miasta. Szczęście uśmiecha się do naszego bohatera i trafia do wymarzonego miejsca, lecz nie wszystko wygląda jak w wyobraźni. Książkę śmiało można podzielić na dwa etapy. W pierwszym zostaje przedstawiony nam główny bohater, dzieciństwo, dążenie do spełnienia marzeń jak i upragniona podróż. Widzimy jak środowisko potrafi wpłynąć na człowieka, jak dążymy do ustanowionego celu. W drugim etapie dostrzegamy miasto, zamieszkujące przez nie istoty i kobietę - a raczej dziewczynę-, pierwszą osobę bliższą sercu Lazlo. Lekturę spędziłam bardzo przyjemnie, świat Lazlo porwał mnie od pierwszych stron i nie chciał wypuścić za wszelką cenę. Taylor powoli wprowadza Nas w swój świat, dokładnie opisuje marzenia głównego bohatera, jego przygody aby Nasza wyobraźni odtworzyła idealny obraz. Jedynie przy jednym momencie musiałam się zatrzymać, gdzie zostałam wręcz zasypana ilością imion. Moment chwilowo frustrujący, lecz po czasie zapamiętujemy bohaterów i spokojnie dajemy radę. Mówiąc o nich, mogę śmiało stwierdzić, że autorka ukazała swoją pomysłowość jak i oryginalność. Nie dostrzegłam schematów, dary jakim obdarowano bohaterów były dla mnie niespotykane. Następna sprawa, która przykuła moją uwagę to język, który już w pierwszym zdaniu rzuca nam się oczy-Drugiego Szabatu Dwunastego Księżyca na miasto Szloch spadło z nieba dziewczę. Nie jest on pospolity, a ja sama nie potrafię go określić. Przez ten fakt książkę czyta się o wiele inaczej niż inne i nie chodzi mi tu o to, że człowiek zaczyna się męczyć czy nudzić, jest na odwrót. Opowiadanie sytuacji w ten sposób jeszcze bardziej wciąga Nas w losy Szlochu. Może też przez ten atutu książka staje się kopalnią cytatów. Osobiście u mnie co chwilę szły karteczki indeksujące. Oczywiście muszę wspomnieć o tej cudnej okładce! Patrząc na nią nic człowiekowi nie przychodzi do głowy. Książka o motylach? Jakieś wierzenia? A może mole książkowe?! Oj nie, nic z tych rzeczy ale co ja będę Wam mówić? Tą książkę należy samemu przeczytać i przeżyć historię Lazlo! Lekturę jak najbardziej polecam fanom fantastyki, osobą szukającą natchnienia do spełnienia najskrytszych marzeń jak i tym, którzy łakną przygód! "Myślę, że jesteś baśnią . Myślę, że jesteś magiczna, odważna i wyjątkowa . I...- ciągnął nieśmiało; tylko we śnie mógł się zdobyć na podobną śmiałość, powiedzieć to co powiedział- mam nadzieję, że pozwolisz mi być częścią swojej opowieści. " czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-05-10 12:17:44
Joanna dodał recenzję:
Marzyciel zachwycił mnie od pierwszych stron i pozostawił w tym zachwycie aż do samego końca. Historia porywająca, pozostawia po sobie jedno wielkie "wow" i jedyne co można zrobić to czekać na drugi tom tej duologii. Język powieści jest przepiękny, przez książkę się po prostu płynie, odkrywając coraz to nowe aspekty świata wykreowanego przez Laini Taylor. Bohaterowie są bardzo dobrze napisani, ich losy nas poruszają, podążamy za nimi z szybko bijącym sercem. Marzyciel to najlepsza fantastyka młodzieżowa, którą udało mi się przeczytać, jestem tą pozycją absolutnie zachwycona i jedyne co mogę robić po jej lekturze, to polecać ją każdemu, komu się tylko da.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-04-30 15:44:21
All my tiny world dodał recenzję:
Marzyciela przeczytałam tydzień przed oficjalną premierą i mimo, że od tamtego czasu mam już kilka innych lektur za sobą, to właśnie on cały czas do mnie powraca. Można nawet powiedzieć, że przysłania całą resztę, której w żadnym wypadku nie mogę nazwać złą czy kiepską. Po prostu Marzyciel jest na tyle inny, dziwny, ale również magiczny i cudowny zarazem, że oczarował mnie zupełnie. Nie wiem dlaczego, ale pomimo tego, że spotkanie z nim nie nazwałabym łatwym, to nie mogę również powiedzieć, że coś mi w nim przeszkadzało. Owszem było dużo (!) opisów, było wymagająco, było powoli i leniwie, i choć zazwyczaj traktuje to jako wady książki, w tym wypadku nie mogę tego za mnie uznać, ponieważ nic z tych rzeczy mnie nie męczyło. Powoli, strona za stroną, coraz bardziej porywała mnie ta baśniowa historia, a jej zakończenie wręcz złamało mi serce...które z niecierpliwością i obawą czeka na kolejny tom i - co w moim przypadku jest wielkim osiągnięciem - rozpoznaje, bez żadnego problemu fragmenty tej wyjątkowej książki.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-04-12 19:02:49
dziewczyna z książkami dodał recenzję:
Ciężko odnaleźć piękno oraz magię, szczególnie w dzisiejszej literaturze fantastycznej. Wszystkie powieści pisane są w oparciu o podobny fundament, nijak nie broniąc się ani językiem, ani pomysłem, ani kreacją. Czytając którąś już z kolei książkę, która wydawać by się mogła, przewinęła się już wcześniej przez ręce, przynajmniej kilka, jeśli nie kilkanaście razy, człowiek wątpi by cokolwiek jeszcze go w literaturze poruszyło. By go zachwyciło, urzekło choćby pomysłem. Takich książek jest niewiele i będzie prawdopodobnie coraz mniej, ale... Dziś jest dzień, w którym przychodzę do Was z przedstawicielem tej mniejszości. Z książką piękną i przerażającą. Z powieścią dziwną i cudowną. Taką jakiej się szuka... To opowieść o marzycielu... (...i istocie, która spadła z nieba.) To książka fantastyczna najwyższej próby. Piękna, zniewalająca, magiczna, po prostu cudowna. To historia nie z tej ziemi. Historia, która powoli pochłania oraz odkrywa przed czytelnikiem coraz to dziwniejsze oraz coraz niezwyklejsze skrawki swych dziejów. A do zaoferowania ma wiele. W jednym rozdziale niekiedy więcej, niżeli niektóre pozycje na wyrost nazywane przez swych autorów fantastycznymi. Laini Taylor uczyniła bowiem to, czego nie udało się wielu pisarzom. Stworzyła coś innego, coś co idealnie skondensowało atmosferę magii, która w sposób perfekcyjny ulatnia się spomiędzy kolejnych, czytanych przez czytelnika zdań. Ubrała ją zresztą w piękne słowa oraz zdania, czyniąc historię jeszcze bardziej zachwycającą. Zdecydowanie za największy plus powieści, a co przyznać trzeba, jest ich wiele, uważam baśniową atmosferę stworzoną przez autorkę. Przez historię płynie się niczym przez najpiękniejszą historię lat dzieciństwa, obdartą jednak z subtelności – typowych zasłon dla oczu najmłodszych, wprowadzonych by ukryć przed nimi brutalność otaczającego ich świata. Laini Taylor stworzyła coś niesamowitego oraz niekonwencjonalnego. Coś, w czym choć występują schematy, są one finezyjnie wplecione w całą historię, tak by stać się jej konieczną, idealnie dopełniającą całość, częścią. Nic w książce nie wydaje się niepotrzebne, czy też przesadzone. To prawdopodobnie najlepsza powieść fantastyczna jaka ostatnio przewinęła się przez moje ręce. Bohaterowie tej powieści - dziwni i cudowni. Tylko tak chciałabym ich opisać, gdyż więcej zdradzać nie mogę. Ujawnienie jakiegokolwiek nadprogramowego członu fabuły wydaje mi się zbrodnią. To odbieranie czytelnikowi możliwości własnoręcznej eksploracji tak nadzwyczajnego świata, w którym każdy element wydaje się cudowniejszy od poprzedniego, z których każdy woła o uwagę oraz odkrycie. Dawno nie czytałam tak pochłaniającej, tak magicznej, pięknej i zatrważającej książki zarazem. Laini Taylor znam z jej poprzedniej, również znakomitej według mnie serii. Sięgając więc po Marzyciela, nie miałam oczekiwań, po prostu wiedziałam, że ta powieść będzie genialna oraz, że zostanie w mojej pamięci na długo. Świat powieści, wydaje się upleciony jakby ze snu. Sam język jest nadzwyczajny, bogaty, niepozwalający się oderwać. Opisuje świat w sposób dokładny. Maluje przed oczami widza przepiękne, wyraźne krajobrazy oraz w pełni nakreślone wielowymiarowe postacie. Autorka nie boi się piękna, nie boi się brzydoty. Nie obawia się nie tylko wysublimowanego obnażenia fizyczności bohaterów, lecz również odkrycia przed miłośnikami książek ich skomplikowanej psychiki. Ta powieść pełna jest emocji. Zarówno tych doświadczanych przez bohaterów, jak i tych, które przynosi czytelnikowi lektura ich losów. Przenosi się on bowiem do krainy snów, w której wszystko jest możliwe. Nawet to... by ludzie spadali z nieba. Wyobraźnia Laini Taylor nie zna granic. Jej wspaniałości doświadczyć można we wszystkich stworzonych przez nią seriach. Każda kolejna jej książka jest lepsza od poprzedniej – pełniejsza oraz bardziej magiczna. Imaginacja, którą dysponuje jest jej darem, który świetnie wykorzystuje, obdarzając wielbicieli słowa pisanego, tak cudownymi opowieściami. I mam nadzieję, że będzie to robić dalej! Przekazywać słowa, pokłosia swojej wyobraźni, historie. Jej umysł musi być fantastycznym, pełnym koloru miejscem. Jeśli ktoś nie poznał dotychczas dzieł tej autorki, polecam je z całego serca. To bardzo ciekawa oraz piękna fantastyka. I zdradzę tylko, a co wynikło z mojej obserwacji... autorka ma dość wyraźny pociąg do koloru niebieskiego. Sama akcja, choć momentami w rozwiązaniach schematyczna, wciąga czytelnika. Przekonuje go o wartości swoich banalnych niekiedy rozwiązań. Bez wielu sytuacji, fabuła mogłaby stracić na swej przeplecionej brutalnością baśniowości. Co nie oznacza, że książka nie zaskakuje! To jedna z ostatnich rzeczy jaką można o niej powiedzieć. Szczególnie jeśli podchodzimy do powieści Laini Taylor z minimalną wiedzą o jej treści, a takie właśnie podejście zalecam, to wiele elementów sprawi, że kolejne kartki będą niecierpliwie przewracane, by móc poznać wytłumaczenie, rozszerzenie wątku, czy też kolejne cuda skryte w kolejnych rozdziałach. A takich osobliwości amerykańska pisarka przygotowała wiele. Cały świat jest z nich zbudowany - z pajęczyn utkanych ze snu, z dziw, osobliwości, baśni, rzeczy pięknych i przerażających, z czerwieni krwi, szarości cieni, srebra stali oraz lazuru... No właśnie, lazuru czego? By tego się dowiedzieć, musicie po prostu przeczytać tę powieść. Mogę Wam obiecać, że się nie zawiedziecie. Już teraz wiem, że Strange the Dreamer znajdzie się w podsumowaniu najlepszych książek tego roku. I nie tylko moim. To książka idealna w każdym calu. Na takie historie się czeka. Takim światom chce się dać porwać na jawie i we śnie. Z takich nie chce się już wracać. Jeżeli macie jeszcze jakieś wątpliwości, najlepiej rozwiać je lekturą. Dziwna i cudowna. Te dwa słowa będą Wam towarzyszyć podczas czytania, jak i długo po przewróceniu ostatniej kartki. Wyobraźnia Laini Taylor to wspaniałe miejsce, którego skrawek przekazuje nam na łamach swoich powieści. A w niej, pochłaniają nas emocje, przywiązujemy się do bohaterów, zachwycamy się światem oraz pięknem języka. Nie umiem znaleźć żadnej wady tej powieści, oprócz tego, że zbyt szybko w moim mniemaniu się skończyła. Przeczytajcie, zadziwcie się i pokochajcie ten osobliwy pełen marzeń świat.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-04-04 20:18:33
jeszczerozdzial dodał recenzję:
Marzyciel..czyli książka, która stałą sie hitem. Czekałam na nią jak na pierwszą gwiazdkę... Kiedy tylko dostałam w rączki było wielkie WOOOW. Okładka śliczna, niebieska ze złotym motylem. Niebieski jest jednak w różnych odcieniach, które widać dopiero kiedy się przyjrzymy. Strange The Dreamer..taki jest oficjalny tytuł.. ale dlaczego taki ? Mamy tu historię chłopaka, sieroty, który został podrzucony do zakonników na wychowanie. Lazlo Strange od zawsze marzył, aby poznać tajemnice zaginionego miasta Szloch. Chłopak miał bujną wyobraźnię i ogromną wiedzę. Sam nauczył się czytać. Wszystkie opowieści, które usłyszał zapamiętywał i chciał sprawdzić czy są prawdziwe. Większość czasu spędzał w bibliotece gdzie marzył o świecie. To jeden z bohaterów, dzięki któremu rozumiemy tytuł.. Pora na kolejnych bohaterów, dzięki którym okładka jest niebieska. Niebiescy ludzie dysponujący magicznymi siłami. Jaskółka czyli kobieta, która sprawia,że rośliny rosną. Ferał dba o beczki pełne deszczówki. Ruby potrafi stworzyć ogień. Minya rozmawia z duchami a Sarai pełna jest ciem i może gnębić poprzez sny. Mówia o nich " piątka niebieskich odszczepieńców, którzy uważani są za martwych" Ich życie to jedna reguła " żadnego dowodu życia". Pora na ocenę: Plusy to okładka i spójność całości. Śmieszne sceny typu "- co z tymi pocałunkami? - nic, nic- Ruby próbowała utopić mnie w ślinie" Magiczne słownictwo, któro zabiera naw w pełne mistyki miejsce oraz ciekawa struktura powieści. Tyle plusów.. pora na minusy .. Opisy to tragedia. Mamy je strasznie długie i nic nie wnoszące. Nudzą i wybijają z lektury. Całą książka to głównie opisy. Na dwie strony mamy około 4 zdania dialogu reszta to opisy. Brak akcji oraz chaotycznie ułożone sytuacje. Romans mógłby zostać delikatny..niestety zostaje za bardzo uwypuklony i na koniec zabija magie. Daje 5/10
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-03-05 14:39:56
Strefabrunetki dodał recenzję:
Gdy tylko zobaczyłam okładkę "Marzyciela", zakochałam się w niej pod pierwszego wejrzenia. Serio, jest tak śliczna, że mogłabym chłonąć każdy jej szczegół godzinami. Ale w końcu nie ocenia się książki po okładce jaka by ona nie była. Tak więc z niecierpliwością wyczekiwałam przesyłki z "Marzycielem". I kiedy do mnie dotarła, bez chwili wahania oraz z wielką nadzieją na niesamowitą historię zaczęłam czytać. Na samym początku musiałam się nieźle skupić, aby nie ominąć żadnego ważnego szczegółu tej historii. Język autorki jest piękny, aczkolwiek dość wymagający. Używa wielu wymyślonych przez siebie nazw własnych, na których wielokrotnie łamałam sobie język. Ale kiedy poświęciłam tej książce całą swoją uwagę i całkiem się w niej zatraciłam, otrzymałam od niej wielki dar. Dar, w postaci niezwykłej opowieści o marzeniach, dobroci, miłości i odwadze. Taylor stworzyła baśń, w której nowatorskość miesza się z klasyką. Miejscami czułam się jak małe dziecko, przeniesione w jakiś zupełnie inny, lepszy świat. Narracja tej książki biegnie dwutorowo. Lazlo najpierw przedstawia całą historię swojego życia, wyjaśnia jak znalazł się w poszczególnych miejscach, a później jego oczami poznajemy kolejne wypadki. W dużo dalszej części baśni, do opowieści włączają się dzieci wymarłych Bogów ze Szlochu, w tym Sarai - dziewczyna, która stanie się jedną z głównych i bardzo ważnych postaci. Połączy ją z Lazlo magiczna więź, a ich pierwsze spotkanie odbędzie się w bardzo nietypowym miejscu. Lazlo od pierwszych stron emanował spokojem i czystym, niczym niezmąconym dobrem. Ten cichy bibliotekarz o bujnej wyobraźni w pełni skradł moje serce i sympatię. Choć nie miał łatwego dzieciństwa nie stracił swojej pogody i chartu ducha. Był absolutnie sobą, nawet, jeśli inni śmiali się z jego nierealnych marzeń. Cieszę się, że autorka go nie przerysowała. Chłopak nie był stereotypowo przystojny, ani nie miał obłędnej muskulatury wojownika. Ale właśnie te braki sprawiły, że można było dostrzec atrakcyjność przejawiającą się w jego czarującej osobowości i prostych gestach względem innych osób. Stał się jedną z moich ulubionych postaci, którą będę nosiła głęboko w sercu. Emocje między chłopakiem a Sarai były proste, ale przez to niesamowicie szczere. Obydwoje dopiero uczyli się swoich uczuć i odkrywali nieznane im dotąd rejony bliskości, czując przy tym często ogromną niepewność. Czytanie o ich spotkaniach, rosnącej zażyłości było dla mnie bezgraniczną przyjemnością. Uwielbiałam te fragmenty i chciałam w nich pozostać jak najdłużej. Świat wykreowany przez Laini jest dogłębnie kolorowy i egzotyczny. Szczegółowe i rozbudowane opisy niezwykle pobudzały moją wyobraźnię. Niejednokrotnie pragnęłam zostać częścią tej historii i brać w niej udział. Sam motyw snów (w takiej konwencji w jakiej tu występuje) jest rewelacyjny i w punkt. Nigdy nie spotkałam się z czymś podobnym i bardzo przypadło mi to do gustu. Akcja zagęszcza się i przyspiesza dopiero za połową książki. Wtedy to właśnie dzieją się kluczowe wydarzenia niepozwalające oderwać się od czytania. Do tego momentu płynie leniwie, lecz jest to bardziej zaletą niż wadą całości. Samo zakończenie wywołało u mnie emocje, przez które łzy stanęły mi w oczach. Kompletnie nie spodziewałam się tego, co wymyśliła autorka. Dajcie mi już drugi tom, błagam... Czekanie na kolejną cześć będzie udręką. Mogłabym tak pisać w nieskończoność, ale nie chcę Was zanudzać :D Gryzmoliłam to wszystko na świeżo po lekturze i nadal jestem pod jej wielkim wrażeniem. Z chęcią zaczęłabym ją od nowa, a potem jeszcze raz i jeszcze. Ocena na Goodreads czy Lubimy czytać wydaje się teraz w pełni uzasadniona, a nawet powinna być wyższa. "Marzyciel" pochłania swoją cudowną i nieoczywistą atmosferą oraz daje nadzieję i motywację do spełniania swoich najskrytszych pragnień. To uniwersalna opowieść, która zachwyci nie tylko młodego, ale również dorosłego czytelnika. Ja już wiem, że będzie to jedna z najlepszych książek jakie przeczytam w tym roku. Wyczekujcie premiery i czytajcie bez wahania :)
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-03-01 18:46:58
Honorata dodał recenzję:
Zachęcona piękną okładką i ciekawym opisem. Z wielką chęcią zabrałam się za Marzyciela Laini Laylor. Historia opowiada o Lazlo, sierocie, który z czasem staje się bibliotekarzem, a z biegiem historii nawet kimś więcej. Po przeczytaniu kilku pierwszych stron przeszła mi myśl, że będzie to ciężka książka i nie byłam do końca przekonana czy mi się spodoba. Naprawdę z trudem czytało się te strony. Mało było dialogów, za to bardzo dużo opisów. Na szczęście nie zniechęcił mnie początek i bardzo dobrze, że nie odłożyłam książki na później. Co prawda nadal za dużo nie było w niej dialogów (choć więcej niż na początku), ale historia Lazlo okazała się bardzo wciągająca i szybko się ją czytało, pomimo sporej ilości tekstu na stronie. Książka posiada bardzo wiele plusów i w sumie tylko jeden duży minus i jeden malutki. Na plus można zaliczyć bardzo dobrze wykreowanych bohaterów, dobrze wymyślony i przedstawiony świat. Plusem jest też sposób napisania książki. Małym minusem jest trochę wolno rozwijająca się akcja. Natomiast tym dużym minusem jest dla mnie zakończenie. Trudno mi tutaj zdradzić więcej, żeby nie zaspojlerować historii, ale zdecydowanie liczyłam na inny koniec. Na wzmiankę zasługuje również samo wydanie książki, które jest bardzo dobre. Marzyciel ma miękką okładkę z zakładkami. Na początku każdego rozdziału jest rysunek ćmy, takiej jak na okładce. Podsumowując całość. Strange the dreamer jest bardzo dobrą książką. Z ciekawymi bohaterami i bardzo dobrze przemyślanym światem.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Pamiętaj, że tylko recenzje, które są zamieszczone wyłącznie na naszej stronie, mogą wygrać 100 zł!
Sprawdź szczegóły w regulaminie.
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.

Polecamy także:

Cena katalogowa: 31,46 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,84 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 33,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,06 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 29,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 20,25 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 62,96 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 49,73 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 58,46 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 46,17 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 11,55 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 9,11 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 48,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 30,42 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 36,37 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 31,46 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,84 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 38,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 30,01 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 29,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,22 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 29,40 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 19,69 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 119,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 93,20 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 45,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 35,54 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 40,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 31,59 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 59,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 35,63 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 38,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,74 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 35,96 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 28,40 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 43,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,96 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 9,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 6,58 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 60,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 47,39 zł
Status: 24h
 
Facebook Instagram Twitter YouTube