Skazany na góry

Wydawnictwo: AGORA
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
Wydanie: 2
ISBN: 9788326826573
Liczba stron: 320
Oprawa: zintegrowana
Wymiary: B5
25.72 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
25,72 zł
Cena katalogowa: 39,99 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
Od ręki
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 4,59 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 8,59 zł
Paczkomaty InPost od 9,59 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,59 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 11,59 zł
  • Opis produktu

Denis Urubko to pierwsza liga współczesnego himalaizmu.

W ostatnich miesiącach świat z zapartym tchem śledził jego poczynania - najpierw gdy wspólnie z Adamem Bieleckim bohatersko ruszyli na ratunek Elisabeth Revol i Tomka Mackiewicza pod Nanga Parbat, potem gdy podjął kontrowersyjną decyzję o odłączeniu się od Narodowej Wyprawy na K2. 

Denis Urubko intryguje i przyciąga uwagę. Pełen sprzeczności i tajemnic, dziś balansuje pomiędzy byciem bohaterem, a … czarnym charakterem polskiego himalaizmu? 

Denis Urubko, rocznik 73 , pochodzi z Kazachstanu gdzie rozpoczął swoją przygodę z górami wysokimi.

Był oficerem w armii kazachskiej i filmowcem. Jednak świat zapamięta go jako wybitnego himalaistę, który może poszczycić się zdobyciem Korony Himalajów (15 człowiek w historii), zdobyciem 3 ośmiotysięczników w zimie i tytułem Śnieżnej Pantery.

W 2009 roku wraz z Simone Moro zdobył Makalu - jeden z trudniejszych szczytów do zdobycia zimą. W tym samym roku wraz z Borysem Dedeszko odebrał Złoty Czekan za wytyczenie nowej drogi na południowo-wschodniej ścianie Cho Oyu.  W lutym 2015 roku Urubko otrzymał polskie obywatelstwo. Dwukrotnie brał udział w polskich wyprawach zimowych na K2 pod kierownictwem Krzysztofa Wielickiego. 

 

“Skazany na góry” to zapis drogi Denisa na światową scenę alpinizmu, a jednocześnie prezentacja zupełnie odmiennego podejścia do wspinaczki i do życia w ogóle.

 

To doskonała pozycja dla tych, którzy pragną się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy człowiek, którzy chcą bliżej poznać historię jego górskich dokonań oraz prywatne oblicze. „Skazany na góry” – to książka urzekająca i zaskakująca, bo właśnie taki jest jej autor. 

Książka ukazała się w 2011 roku w niewielkim nakładzie i szybko zniknęła z księgarń.

recenzje czytelników
2018-06-06 17:28:15
Elżbieta dodał recenzję:
„Większość naszych zainteresowań krystalizuje się, kiedy jesteśmy jeszcze dziećmi. To, czym człowiek będzie się zajmował, jego twórczy potencjał formuje się poprzez obrazy i odcienie młodości. Potem wszystko zależy od tego, czy w naszym życiu uruchomi się osławiony kod szczęścia. Czy na swojej drodze spotkamy ludzi, których warto naśladować, czy odnajdziemy się w zespole, czy dobrze wybierzemy miejsce nauki i pracy, towarzystwo, w którym się będziemy obracać, osobę, z którą się zwiążemy... Jeśli nie trafimy, jeśli gen nie zadziała, całe lata zajmie nam naprawianie błędów”. Denis Urubko twierdzi, że miał szczęście, choć refleksja ta dotarła do niego dopiero w wieku dojrzałym. To trochę tak jak ze słynnym zdaniem z „Dnia Świra”, że o życiu decyduje się za młodu, gdy jest się kretynem. Może dlatego właśnie warto otworzyć się na historie innych, poznać ich opinie, motywacje, nawet, jeśli - co zakłada zresztą we wstępie do swojej opowieści Urubko - uznamy, że to nie jest nasza droga i nie jesteśmy w stanie pojąć jej w żaden sposób. Na szczęście, autor oparł się pokusie bycia „coachem życia” - nie znajdziemy tutaj motywacyjnych sentencji i tekstów w stylu „dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą”. To po prostu historia życia: jednych może zainteresować, innych nie - ot, zwykła książka, nie dorabiająca żadnych nadznaczeń do opowieści. Nazwisko Urubki stało się głośne zupełnie niedawno: po niesamowitej akcji ratowniczej na Nanga Parbat i nieudanej polskiej wyprawie na K2. Od razu wypada powiedzieć: na temat nie ma tu ani słowa. Przyczyna jest prosta: „Skazany na góry” to kilkanaście tekstów z różnych lat działalności wspinacza, napisanych jeszcze zanim wyruszyło całe przedsięwzięcie. Jeśli ktoś chciałby wyjaśnień i usprawiedliwień, nie odnajdzie ich tu. Czego jeszcze nie znajdziemy w opowieści Urubki? Nie będzie tu gloryfikacji wspinania, dorabiania ideologii, kreowania herosów. Denis podchodzi do sprawy bardzo pragmatycznie: „O ile rozumiem całe zamieszanie wokół alpinizmu, to nawet najsprytniejsi z nas nie potrafią odpowiedzieć na najprostsze dlaczego?. Ja do sprytnych nie należę, dlatego po prostu staram się unikać takich pytań, Jestem tylko chorążym, sportowcem Kazachstanu i lubię wspinać się na wysokie góry”. Właśnie w tym lubieniu i pasji tkwi sedno sprawy. Denis wspomina, że wielokrotnie zarzucano mu zbyt trzeźwe, często zero-jedynkowe podejście do tematu wspinania. Jego opowieść podzielona jest według szczytów, które miał okazję zdobyć. W międzyczasie pojawiają się tu również nazwiska, które osoba zainteresowana tematem powinna znać skądindąd. Dzięki swoim wszechstronnym doświadczeniom Urubko pokazuje nam moment, w którym wspinanie wzięło ślub z technologią, rozwojem medycyny i wiedzy na temat fizjologii. Ultralekki kompaktowy ekwipunek sprawił, że poziom dyscypliny podnosi się z roku na rok. „Nie żałuję, że urodziłem się w naszych czasach, To, co można teraz osiągnąć w aplinizmie, poprzednikom nawet się nie śniło. Doświadczenie zdobyte podczas treningów i aklimatyzacji pozwala realizować nawet szalone plany”. Urubko wychowywał się w Kazachstanie i właśnie w tych geograficznych okolicznościach upatruje przyczyn, dla których górskie szczyty ukochał. Przez ponad 300 stron wędrujemy z autorem przez najciekawsze z jego wypraw, te, które w szczególny sposób utkwiły mu w pamięci. „Skazany na góry” nie jest typowym wspomnieniem, retrospekcją. Mamy tu sporo wydarzeń opisywanych z perspektywy teraźniejszej, wzbogaconych w dialogi. Opowiadając o swoich górskich wyprawach, Urubko wielokrotnie zastanawia się, jak to się stało, że w najtrudniejszych momentach ludzie potrafili znaleźć między sobą wspólny język. Nie brakuje tu również tematów trudnych, takich jak śmierć Daniara Mynżasarowa czy ściąganie Marcina Kaczkana ze szczytu. Mimo wszystko, choć nie pada to wprost, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że góry są dla Urubki niesamowitą terapią. Uderzyło mnie to szczególnie we fragmencie, w którym - relacjonując swoje lektury - Denis wspomina: „Po przeczytaniu tej książki nie miałem wątpliwości, że jeżeliby ta prostytutka, bohaterka powieści, zamiast skupić się na swoich dziennikach i cierpieniach psychicznych, założyła parę śnieżnych butów, to byłoby z niej o wiele więcej pożytku, a czasu i chęci na duchowe samoudręczenie miałaby o wiele mniej”. Niezależnie od tego, czy będziemy traktować to wspinanie jako autoterapię czy jako czystą frajdę, wspomnienia Urubki są ciekawie prowadzone: naturalnie, bez zadęcia, ot, tak jak pasjonat opowiada o tym, co lubi. Opowieść zaś jest - moim zdaniem - godna uwagi, całość zaś wzbogacona fantastycznymi zdjęciami!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-05-06 17:35:48
Ver.reads dodał recenzję:
Denis Urubko - jego nazwisko w ciągu ostatnich kilku miesięcy niejednokrotnie odbijało się echem w najpopularniejszych środkach masowego przekazu. Najpierw wzbudził ogromne zainteresowanie za sprawą heroicznej akcji ratunkowej na Nanga Parbat, poprowadzonej między innymi z Adamem Bieleckim, która ostatecznie zakończyła się uratowaniem francuskiej alpinistki, Elisabeth Revol. Następnie wywołał istną burzę, niespodziewanie odłączając się od zimowej narodowej wyprawy na K2, rozpoczynając tym samym samodzielną próbę podbicia jedynego niezdobytego jeszcze o tej porze szczytu. I chociaż podjęta przez niego decyzja wywołała wręcz lawinę spływającej na jego barki krytyki i wśród wielu ludzi wzbudziła mieszane uczucia, jednego z pewnością nie można mu odmówić. Denis Urubko jest bezsprzecznie jednym z najwybitniejszych i najsilniejszych himalaistów dzisiejszych czasów. I bez wątpienia już na zawsze zapisze się na kartach wspinaczkowej historii. "Wiele po prostu chciało trzymać się znanych reguł, ustawić się wygodnie, oszczędzić sobie targających duszę wątpliwości. A mi te wątpliwości pozwalały odnaleźć swoją drogę." Ten cytat idealnie oddaję ideę, jaką kieruje się w swoim życiu ten nieposkromiony himalaista. Zdobycie Korony Himalajów i Karakorum, dokonanie pierwszego zimowego wejścia na dwa ośmiotysięczniki: Makalu oraz Gaszerbrum II, wytyczenie nowej drogi na południowo-wschodniej ścianie Cho Oyu w stylu alpejskim, zdobycie w ciągu zaledwie 42 dni pięciu szczytów, nadających mu tym samym tytułu śnieżnej pantery - tego wszystkiego nigdy nie osiągnąłby człowiek, idący w życiu na łatwiznę. Z pozycji tej już od pierwszych stron bije ogromna determinacja, nieustanne dążenie do jasno wyznaczonych celów, zwykła ludzka zawziętość. Czy jednak ma ona swoją granicę? "Skazany na góry" jest to zbiór opowiadań ukazujących retrospekcje z danych wypraw odbytych przez Denisa na przestrzeni kilkunastu lat. Czytając te wszystkie historie przedstawione w pierwszoosobowej formie momentami odniosłam wręcz wrażenie, że ten wybitny wspinacz siedzi tuż obok, zabierając mnie tym samym w odległe, całkowicie obce mi miejsca. Podobno jego bliscy niejednokrotnie zarzucali mu, że umniejsza swoim osiągnięciom, że sprowadza je do rangi czegoś normalnego, wręcz naturalnego, w przytoczonych wspomnieniach skupiając się na otaczającym go pięknie. I tego faktycznie nie można odmówić Urubko, jego opowiadania przesiąknięte są podziwem nad zjawiskową, żywiołową naturą. Posługując się niesamowicie plastycznym i drobiazgowym językiem tworzy w głowie czytelnika wypełnione całą gamą najróżniejszych barw obrazy, odsłaniając tym samym przed nim swoją wrażliwą, artystyczną duszę. "Szerokie krańce horyzontu spadały donikąd. A dusza kryła się w tym bezmiarze. Szczęśliwy, komu dane było popatrzeć na świat z otchłani wieczności..." Dzięki tej pozycji przenosimy się niejednokrotnie w mroźne, słynące ze swojej porażającej potęgi Himalaje - Cho Oyu, magnetyzującą Nangę Parbat, kierowaną przez Krzysztofa Wielickiego wyprawę na K2, południową ścianę Broad Peaku, gdzie wraz z towarzyszącym mu Siergejem Samojłow Urubko wytyczył nową drogę. Równocześnie odkrywamy także fascynujące życie u podnóży tych budzących respekt gór, oczami wyobraźni widzimy rwące rzeki i niemal czujemy zapach rosnących wokół rododendronów. Największe wrażenie zrobiła na mnie bez wątpienia ryzykowna wyprawa na Annapurnę, 'pełną majestatu górę', która dla samego Denisa okazała się przełomowa. Nie zabrakło również wspomnień z jego rodzinnych stron, wspinaczek na wzniesienia w paśmie Ałatau Zailijskiego, biegu na czas na górę Nursułtan, szturmu w stylu alpejskim na Szczyt Lenina wraz z grupą Centralnego Klubu Sportowego Kazachskiej Armii, czy też niezliczonych, wyczerpujących treningów przeprowadzanych wraz z jego członkami. A także krótkich wzmianek o... kobietach. Książka ta przede wszystkim ukazuje niebywałą pasję, która przez lata kształciła się i dojrzewała w jego duszy, stając się tym samym nieodłączną częścią jego życia. Pełne zaangażowanie, nadludzki wysiłek fizyczny jak i emocjonalny oraz wiara w powodzenie pozwalały mu przekraczać własne granice, urzeczywistniać wcześniej jasno obrane cele i zwyczajnie dawać mu szczęście. Urubko niejednokrotnie podkreślał, że emocji, które targają człowiekiem w tych ekstremalnych, ale równocześnie pięknych momentach, nie da się niczym zastąpić. Zaznaczał również, jak wielką rolę pełnią współtowarzysze wypraw, osoby, na których zawsze powinno się móc polegać oraz bezgranicznie im ufać. Jak się okazuje, czasami całkowicie różne charaktery i skrajne temperamenty tworzą idealną mieszankę, wzajemnie uzupełniając się w tych trudnych chwilach. Autor poruszył również kwestię, do której dosyć często odnoszą się w swoich dziełach wspinacze, a mianowicie "złotego wieku himalaizmu", który bezpowrotnie przeminął - 'Ale to nie nasza wina, że urodziliśmy się o 20-30 lat za późno'. Wszystkie ośmiotysięczniki zostały już zdobyte, jednie szczyt K2 pozostał nieokiełznany zimą, czy jednak umniejsza to innym dokonaniom? Czy zamyka furtkę na zrealizowanie czegoś nowego? Na koniec chciałabym wspomnieć również kilka słów o samym wydaniu, które niezaprzeczalnie przyciąga wzrok i idealnie komponuje się z pozostałymi biografiami największych wspinaczy. Twarda oprawa, okładka utrzymana w stonowanych kolorach oraz liczne fotografie uzupełniające tekst tworzą spójną, efektowną całość. Zdecydowanie polecam! "Za to życzę wszystkim, którzy przeczytają te słowa, by starali się całym sobą smakować każdą chwilę swojego życia, każdy okruch i każdy ułamek szczęścia. Bo ono jest wszędzie, tylko trzeba umieć je dostrzec."
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Pamiętaj, że tylko recenzje, które są zamieszczone wyłącznie na naszej stronie, mogą wygrać 150 zł!
Sprawdź szczegóły w regulaminie.
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: PROFIT M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. j. z siedzibą w Warszawie (00-110) Plac Defilad 1, Metro Centrum, lok. 2002 D, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000127896
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.

Polecamy także:

Cena katalogowa: 12,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 10,65 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 37,80 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,05 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 41,11 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,98 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 128,63 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 118,35 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 36,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 21,65 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 46,25 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 41,30 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Facebook Instagram Twitter YouTube