Seria o komisarzu Williamie Wistingu Tom 4 Jedna jedyna

Wydawnictwo: SAW Smak Słowa
Kategoria: książka
Seria wydawnicza: Mroczny zaułek
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
Wydanie: 1
ISBN: 9788365731456
Liczba stron: 320
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
22.74 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
22,74 zł
Cena katalogowa: 28,00 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
24h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,99 zł
InPost Paczkomaty 24/7 od 10,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 12,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 12,99 zł
  • Opis produktu
Czwarty kryminał z komisarzem Williamem Wistingiem w roli głównej
Jest ciepły, lipcowy dzień. Znana piłkarka ręczna - Kajsa Berg, w drodze do centrum treningowego, nagle znika bez śladu. Zaraz po tym, wybucha pożar lasu. Podczas prac porządkowych, strażacy znajdują zwęglone ludzkie zwłoki przykute do drzewa. Obok leży martwy kot z odciętymi łapami. Podczas prowadzenia śledztwa, wszystkie osoby zdają się coś ukrywać, a dochodzenie stopniowo odkrywa ludzką słabość i żądzę władzy. William Wisting czuje, że coraz bardziej pogrąża się w mrok.
„Horst ponownie napisał znakomitą powieść kryminalną.”
– Terje Stemland, Aftenposten
„Jedna jedyna świetnie komponuje się z serią wcześniejszych czterech wzorcowych powieści kryminalnych.”
- Kurt Hanssen, Dagbladet
recenzje czytelników
2018-06-29 06:52:42
Marta Tadych dodał recenzję:
Po trzech tomach serii o komisarzu Williamie Wistingu nie mogłam odmówić sobie przyjemności sięgnięcia po tom czwarty. Jakoś tak polubiłam tę serię, dlatego też z chęcią sięgnęłam po „Jedną jedyną”, ciekawa tego, czego też można spodziewać się w tej odsłonie przygód Wistinga. Czy i tym razem Jørn Lier Horst zaspokoił moje czytelnicze oczekiwania? Jest upalne, lipcowe lato. Policja w Larvik otrzymuje zawiadomienie o zaginięciu znanej piłkarki ręcznej, Kajsy Berg. Dziewczyna wyszła z wynajmowanego mieszkania na trening, do centrum treningowego jednak nigdy nie dotarła. Policjanci dokładają wszelkich starań, by ją znaleźć, ale Kajsa zniknęła jak kamień w wodę. Jakiś czas później w lesie wybucha pożar, a oględziny pogorzeliska ujawniają zwęglone ludzkie zwłoki. Obok ciała znaleziony zostaje także martwy kot z odciętymi łapami. Policjanci odkrywają, iż mężczyzna, którego ciało znaleziono w lesie, znał Kajsę. Czy jego śmierć mogła mieć związek z zaginięciem dziewczyny? Komisarz Wisting nie ustaje w wysiłkach, by odnaleźć zaginioną. Wie, że czas ma tutaj kluczowe znaczenie. Sprawa jednak nie jest łatwa, a wiele tropów prowadzi donikąd. Wisting nie może oprzeć się wrażeniu, że osoby związane za sprawą coś ukrywają. Czy uda mu się odnaleźć Kajsę żywą? Muszę przyznać, że z każdym kolejnym tomem widać, jak autor rozwija swój warsztat. Pierwszy tom, „Kluczowy świadek”, pozostawił mnie z uczuciem niedosytu. Drugi tom, „Felicia zaginęła”, był już lepszy, bo sprawa w nim prowadzona jest bardziej złożona. Trzeci tom, „Gdy morze cichnie”, był jeszcze ciekawszy – trzymał w napięciu, a śledztwo w nim zakrojone było na szeroką skalę. „Jedna jedyna” to już czwarty tom i jak dotąd tę część czytało mi się najlepiej. Pochłonęłam ją niemal jednym tchem, a to chyba najlepszy dowód na to, że ta odsłona przygód komisarza przypadła mi do gustu najbardziej. Komisarz Wisting działa pod presją. Czas działa na jego niekorzyść, bo jeśli Kajsa sama nie postanowiła usunąć się z widoku, oznacza to, że ktoś stoi za jej zniknięciem. Ktoś, kto może chcieć ją skrzywdzić. Na policji ciąży też presja opinii publicznej, która śledzi każdy jej krok. Kajsa jest znana, a zniknięcie takiej osoby nie mogło przejść bez echa. Śledczy dostają mnóstwo zgłoszeń od rzekomych świadków, którzy widzieli dziewczynę, jednak wiele spośród nich nie wnosi do śledztwa nic nowego. Nieliczne wśród zgłoszeń rzucają nowe światło na sprawę. Poszlaki te są jednak jak elementy układanki, z których trudno ułożyć sensowny obraz. Wisting próbuje znaleźć jakiś punkt zaczepienia, ale nie jest to łatwe. Czuje, że coś mu umyka. Na domiar złego ktoś próbuje zacierać ślady i przeszkadzać im w śledztwie. To jak zabawa w kotka i myszkę, w której stawką jest ludzkie życie. Jørn Lier Horst po raz kolejny stworzył przemyślaną i wciągającą intrygę, którą śledzi się z przyjemnością. Autor od samego początku wzbudził we mnie ciekawość i utrzymywał ją do samego końca. Czytając, czekałam z niecierpliwością na kolejne poszlaki i z zaciekawieniem obserwowałam, dokąd zaprowadzą one komisarza Wistinga. Autor umiejętnie snuje swoją opowieść i buduje napięcie, które pod koniec osiąga punkt kulminacyjny. „Jedna jedyna” to dobra propozycja na relaks z kryminałem. Pod względem fabuły nie mam książce nic do zarzucenia, mam za to drobną uwagę do sposobu jej wydania. Na tylnym skrzydełku książki znajduje się notka dotycząca komisarza Wistinga. Jeden jej szczegół jest spoilerem dla pierwszych czterech tomów serii i, niestety, w tym tomie ten drobny szczegół zepsuł mi element zaskoczenia w jednym z wątków książki, odbierając mi tym samym możliwość odczuwania pewnych emocji, które najpewniej bym odczuwała, gdyby nie ten spoiler. Tak się po prostu nie robi. Mimo tej drobnej uwagi uważam ten tom przygód komisarza za bardzo udany. Jeśli podobały Wam się poprzednie części tej serii, ta też Was nie rozczaruje. Mam nadzieję, że kolejne części utrzymają poziom, który autor tą powieścią sobie ustawił. Z chęcią po nie sięgnę. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-05-22 19:42:14
Rene dodał recenzję:
ŚWIADKIEM JEST SŁOŃCE Słów kilka o najnowszej powieści autora, który już od lat stanowi uznaną markę. Jorn Lier Horst - "Jedna jedyna" , wydawnictwo Smak Słowa, 2018r., tłumaczenie Milena Skoczko. Norwegia. Miasto Larvik nawiedziły niespotykane upały. Żar leje się z nieba, a życie spowalnia. Spokojnym miasteczkiem wstrząsa tragedia. Zaginęła młoda kobieta - Kajsa Berg- gwiazda miejscowej drużyny piłki ręcznej. Śledztwo prowadzi komisarz William Wisting, który boryka się z własnymi problemami. Od kilku tygodni nie ma kontaktu ze swoją przebywającą w Afryce żoną. Mijają dni, a po dziewczynie nie ma żadnego śladu. Zupełnie jakby rozpłynęła się we mgle. Tymczasem w lesie nieopodal miast znalezione zostają spalone zwłoki nieznanego mężczyzny. Czy jego śmierć ma coś wspólnego z zaginięciem piłkarki? Komisarz Wisting mimo wielu wysiłków ciągle odnosi wrażenie, że stoi w miejscu, a wszystkie osoby zamieszane w sprawę coś ukrywają. Dni mijają, a prosta z pozoru sprawa przeradza się w niewiarygodną spiralę przemocy i zła.Czy Wistingowi uda się odnależć kobietę i wyjaśnić sprawę tajemniczych zwłok? Wszystkim tym, którzy znają twórczość Horsta nie trzeba go ani reklamować ani przedstawiać postaci komisarza Williama Wistinga. Wyjdę jednak z założenia, że nie każdy miał jeszcze tę przyjemność. Jak wspominałam na samym początku, Jorn Lier Horst stanowi uznaną markę . "Jedna jedyna" to kolejna już powieść, która ukazała się w Polsce, a pisarz ma tu wielu wiernych fanów, do których sama się zaliczam. Jest kilka rzeczy, które sprawiają, że Horst wyróżnia się na rynku skandynawskich pisarzy. Jedną z ważniejszych jest to, że przez wiele lat pracował w policji, a do roku 2013 był szefem wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Świat zbrodni zna więc od podszewki. Pisząc o metodach śledczych, psychologii przestępców i realiach społecznych jest zatem wyjątkowo wiarygodny. Kolejną wyróżniającą go cechą jest postać stworzonego przez niego bohatera występującego na kartach kilku już powieści, a więc komisarza Williama Wistinga właśnie. Odkąd Jo Nesbo zawojował świat swym Harrym Hole tak w literaturze skandynawskiej wystąpiła męcząca i uciążliwa moda na policjantów z problemami. Większość tamtejszych śledczych , tych literackich oczywiście, to zapijaczeni starzy kawalerowie, tudzież nieudolni rozwodnicy, który swym nałogiem zniszczyli rodziny. Może to trend, a może odbicie społecznego problemu. Nie wiem. Wiem co innego - jednym z powodów tak dużego sukcesu Horsta jest właśnie bohater , który jest zupełnie odmienny od przedstawionej wyżej typografii. William Wisting to doświadczony śledczy. Mąż i ojciec. Policjant z bagażem doświadczeń. Rzetelny , zaangażowany i uczciwy. Czysty bohater w nieczystych czasach. To go wyróżnia i sprawia, że ufamy mu. Chcielibyśmy mieć w swoim środowisku takiego człowieka. Człowieka, który jest opoką i bastionem zasad. W twórczości Horsta lubię prostotę i powolne tempo. Autor zawsze misternie konstruuje fabułę. Wciąga nas w śledztwo, które jest autentyczne : toczy się własnym tempem, nie przynosi spektakularnych sukcesów na samym początku i jest logiczne. Tu nie znajdziecie przekombinowanych i zakręconych historii splecionych tak, że tylko na siłę dopatrzeć się można w tym realizmu. Jorn Lier Horst to były policjant i aktualnie pisarz, który ma dobry warsztat i ogromną wiedzę, a to sprawia, że opowiadane przez niego historie są spójne i logiczne. Skupia się na tym, co nas nakręca : na strachu, zemście i namiętnościach, czyli wszystkim tym, co jest najczęstszym motywem zbrodni. Postacie , które kreuje to ludzie z krwi i kości, którzy kierując się prymitywnymi czasem ,pobudkami wiodą swój żywot możliwie najwygodniej. Misternie budowane napięcie to rzecz, w której jest mistrzem. Wszystkie powieści Horsta są idealne dla ludzi lubiących kryminał z dobrze skonstruowanym podłożem psychologicznym. "Jedna jedyna" to czwarta powieść autora, którą przeczytałam i jedynie umocniła mnie w przekonaniu, że jest to jeden z najmniej promowanych, ale za to najlepszych twórców z Półwyspu Skandynawskiego. Jego pisarstwo to kawał rzetelnej roboty, która milionom ludzi na świecie daje radość. W mojej czołówce autor już jest. Czas, by znalazł się w Waszej. "Jedna jedyna" - ocena 5, ponieważ nie wyobrażam sobie bym mogła tę powieść ocenić niżej. Tajemnicza, niepokojąca i prowadząca do świetnie skonstruowanego finału. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram