Rozmerdane święta

Wydawnictwo: Kobiece
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2019
Wydanie: 1
ISBN: 9788366436237
Liczba stron: 336
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
22.86 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
22,86 zł
Cena katalogowa: 36,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
48h

Inne wersje:
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
  • Opis produktu
Szukasz bożonarodzeniowej powieści o miłości? Jesteś na najlepszym tropie!
Olgierd oddaje się pracy polonisty.
Krystyna ubolewa nad kawalerskim życiem swojego syna.
Świat Sary kompletnie się zawalił.
Stanisława opuściła żona, a Małgorzata odczuwa trudy samotnego macierzyństwa.
Pewne zbiegi okoliczności całkowicie odmienią losy tych pozornie przypadkowych osób i sprawią, że nadchodzący czas nabierze prawdziwie świątecznego blasku. Szczególnie gdy na horyzoncie pojawi się wychudzona, schorowana znajda – kundelek Ziyo, który całkowicie odmieni los… nie tylko swojego właściciela.

Agnieszka Olejnik – znana w Polsce autorka powieści obyczajowych, która wydała do tej pory 17 książek. Z wykształcenia polonistka i anglistka, a prywatnie mama trzech synów. Uciekając przed zgiełkiem miasta, zamieszkała w domu na skraju lasu. Uwielbia podróże, dawniej chodziła po jaskiniach i latała szybowcem. W jej książkach poruszane są ważne i trudne problemy zarówno nastolatków jak i całkiem pogubionych dorosłych.
recenzje czytelników
2020-02-22 16:16:23
ejotek dodał recenzję:
Wprawdzie w tytule tej powieści występuje słowo 'święta', które dawno za nami, ale tak naprawdę bohaterowie dopiero na samym końcu historii siadają do wigilijnego stołu. Z tego właśnie powodu uważam, że nie trzeba sobie odmawiać przeczytania tej książki w lutym, maju czy też sierpniu. Odbiór przesłań jest dokładnie ten sam. Olgierd Zawada jest trzydziestoletnim nauczycielem języka polskiego w szkole podstawowej, któremu udało się wreszcie wyrwać spod skrzydeł nadopiekuńczej matki-kwoki i zamieszkać oddzielnie. W skrytości ducha marzy o Sarze, nauczycielce WF-u, jednak po jej opowieściach o bogatym i żonatym dojrzałym biznesmenie, z którym spotyka się w weekendy, coraz mniej podoba mu się taka kobieta. Zwłaszcza, gdy w jej głowie zabrzmi złowrogi alarm. Wyrzucając śmieci, Olgierd usłyszał niecodzienny pisk, który okazał się być szczeniakiem z poważnymi problemami zdrowotnymi. Bardzo wychudzony zwierzak ledwie stojący na łapkach, zwracał bowiem każdy posiłek. Diagnoza jest okrutna, ale nauczyciel zamierza walczyć. Może sprawiła to magia psiaka, ale wokół samotnego dotąd Olgierda pojawiają się wciąż nowe, sympatyczne osoby. Podobnie jak życie jego matki Krystyny, od dawna wdowy, staje się jaśniejsze. Okazuje się, że jesień życia może być równie piękna jak lata młodości, gdy ma się z kim spędzać czas. W powieści poznajemy też historię Małgosi, która jest samotną matką. Jej mąż nie poradził sobie z tym, co czekało na niego po porodzie. Wytrzymał rok. Serce i upór Małgorzaty sprawiło jednak, że niepełnosprawność dziecka, nie jest bardzo widoczna, chwilami przewyższa nawet inne dzieci. Z kolei życie Stanisława straciło blask w momencie, gdy odeszła od niego żona. I to nie jakaś młódka, tylko kobieta tuż przed sześćdziesiątką. Staszek dopiero teraz zauważa, ile Bożena robiła w ich domu. Po początkowym załamaniu, przychodzi otrzeźwienie! Przecież to nie koniec życia, trzeba wziąć się za siebie i dostrzegać te piękne chwile, które mu jeszcze zostały. Historie życia sześciu bohaterów poznajemy naprzemiennie, każdy opowiada swoją, dzięki czemu jest ona bardziej wiarygodna i prawdziwa. Każdy z nich zmaga się z innymi problemami, ma swoje lęki, fobie, traumy oraz marzenia. Początkowo poznajemy opowieści o totalnie odrębnych osobach, dopiero z czasem ich wątki zaczynają się łączyć i zazębiać. Wyjdzie z tego wiele ciekawych sytuacji, pełnych strachu, grozy, ale i śmiechu czy wzruszenia. Będziemy obserwować iskrzenie między bohaterami, nieporozumienia, nadzieje a w finale jedna osoba otrzyma aż nadto niespodzianek. Jak potoczą się losy naszej szóstki? Co stanie się z psiakiem? Powieść Agnieszki Olejnik nie jest typową książką świąteczną. Tak jak pisałam we wstępie, właściwie sama końcówka jest typowym momentem z choinką, barszczem i prezentami. Dlatego jej treść jest uniwersalna przez cały rok. Przy minimalnym czasie poświęconym na przygotowania, bohaterowie mają miesiąc na zajęcie się innymi problemami - związki, samotność, niepełnosprawność, utrata bliskiej osoby czy odkrycie brutalnej prawdy. I w sam środek wkracza mały kundelek, który początkowo budzi wstręt, niepokój i strach, ale z czasem kradnie serca wszystkich. Podsumowując - "Rozmerdane święta" to wzruszająca opowieść o trudach codzienności, o życiowej mądrości i głupocie, sercu dla zwierząt, poświęceniu, przereklamowanej miłości damsko-męskiej oraz bezinteresownej i bezwarunkowej miłości w relacji babcia-wnuki. Wspaniała historia o pragnieniu życia na własny rachunek, zadaniach ponad siły, odwadze, podziwie, życiowych sztormach i rozbieżnych pragnieniach. Książka o zwyczajnych ludziach ze zwyczajnymi rozterkami, doprawiona lękiem o czworonoga i humorem, który on wnosi w życie ludzi. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-01-20 07:06:10
Katarzyna dodał recenzję:
Moja córka co roku na gwiazdkę kupuje mi książki, a tę zakupiłam sobie sama. Zaczęłam właśnie czytać i już mnie rozczuliła na samym początku. Już wiem, że będę ją czytać "jednym tchem". Polecam z dobrą herbatką.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-12-17 10:19:30
dis stream dodał recenzję:
Polecam generalnie sie wzruszylem i JD ogolnie teraz pisze zeby bylo 60 znakow pozdro 600 beka z tej korporacje kocham was
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-12-03 15:06:35
ZaczytanaPrzyczyna dodał recenzję:
Olgierd, Krystyna, Sara, Stanisław, Małgorzata i Ziyo – to właśnie bohaterowie najnowszej książki Pani Agnieszki Olejnik – „Rozmerdane święta”. Nie będę w tej recenzji obiektywna. Już sama okładka nastraja mnie świątecznie i muszę to napisać - uwielbiam książki Pani Agnieszki. Czai się w nich dobro i nadzieja. Zobaczmy co tym razem będzie się działo w Rozmerdanych świętach. Olgierd to polonista z pasją, trzydziestoparoletni kawaler, żyjący pod nadzorem swojej mamy Krystyny, której sensem życia jest opieka nad swoimi dziećmi. Stanisław to pracodawca Krystyny, który właśnie został porzucony przez swoją żonę. Sara - wuefistka, pracująca w tej samej szkole co Olo. Nie wie, że mężczyzna kocha się w niej od dłuższego czasu. Małgorzata natomiast, jest samotną matką jednego z uczniów Olgierda, przytłoczoną samotnym macierzyństwem. A Ziyo to szczeniak, któremu życie ratuje całkowity przypadek. „Niestety kiedy się obudziłem, przekonałem się, że mnie porzucił. Nie miałam pojęcia, gdzie może być – obszukałem całe mieszkanie, zajrzałem w każdy kąt. Niektóre miejsca pachniały nim bardziej niż inne, więc wwąchiwałem się w nie, bo wtedy trochę mniej się bałem. Zacząłem piszczeć i poszczekiwać, ale się nie zjawił. Wreszcie znalazłem kapeć, który miał wyrazisty zapach jego nóg, i chociaż doskonale wiedziałem, że nie jest do jedzenia, nie mogłem się powstrzymać i zacząłem go gryźć. Kiedy gryzłem, zapominałem o strachu, że już zawsze będę sam. Uporawszy się z jednym kapciem, znalazłem drugi, taki sam, i także go pogryzłem. Zajęło mi to sporo czasu. Następnie nasikałem na podłogę w miejscu, gdzie leżało coś miękkiego – tam było fajniej, bo łapy mi się tak nie rozjeżdżały. Na koniec z trudem wdrapałem się na kanapę i wyszukałem miejsce, na którym wcześniej musiał leżeć Oluś, bo wyczułem tam bardzo wyraźnie jego zapach… Poskomlałem trochę, bo było mi okropnie smutno, że mnie porzucił a potem zacząłem skubać zębami tkaninę, która tak wyraźnie pachniała moim panem. Spod spodu wylazło coś miękkiego, więc to też poskubałem. Wreszcie zmęczyłem się i zasnąłem z pyskiem w strzępach tego miękkiego czegoś.” Bardzo ciekawym zabiegiem było opowiedzenie części historii, oczyma jednego z głównych bohaterów – szczeniaczka Ziyo. Ja wiem, że zwierzęta, a zwłaszcza psy rozumieją, czują i są naszymi najlepszymi przyjaciółmi. Mówię to ja - osoba, która przez prawie czterdzieści lat panicznie bała się psów. A Ziyo to właśnie piesek do kochania. Ani piękny, ani rasowy, z problemami zdrowotnymi. Do kochania. Jeżeli szukacie pięknej, pełnej ciepła i miłości opowieści w klimacie świątecznym – to Rozmerdane święta spełnią Wasze oczekiwania. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram