Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota
Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota

Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota

Wydawnictwo: AGORA
EAN: 9788326829499
Okładka: Twarda
Data wydania: 2019
Język: polski
Ilość stron: 320
Wydawnictwo: AGORA
25.06
PLN
39,99 zł
25,06 zł
Oszczędzasz: 36% (14 zł)
24h
Najtańsza wysyłka od: 6,99 zł

Koszt dostawy:

Paczka w RUCHu od 6,99 zł
InPost Paczkomaty 24/7 od 8,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 11,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 14,99 zł

Opis produktu

Ona: - Czy chodzenie tam to był grzech? Jak one już były martwe a tu bida była, to nie jest grzech. Tak se myślę.

 

A pan myśli, że to był grzech, rąbać te ciała, szukać tam grosza jakiegoś?

 

Ja: - To ludzie byli.

 

Ona: - Ale nieżywe.

 

To nie były incydenty ale proceder, który, niemal na masową skalę, trwał przez lata. Na terenie byłych obozów zagłady w Sobiborze i Bełżcu, w mogiłach setek tysięcy ofiar mieszkańcy pobliskich wsi i przyjezdni prowadzili wykopki w poszukiwaniu „żydowskiego złota". "Na Icki" chodzili ojcowie i synowie, sąsiedzi, mężczyźni, kobiety i dzieci. Prochy zmieszane z ziemią przepłukiwali w rzece lub specjalnie wykopanych dołach z wodą, tzw. płuczkach. Paweł Piotr Reszka, laureat Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego, w swojej nowej książce zbiera głosy układające się w przerażającą opowieść o zobojętnieniu, które pozwala traktować masowe mogiły jak złotonośne pola. Nie osądza jednak, lecz szuka odpowiedzi na pytania: jak to możliwe, że po Zagładzie mogła przyjść „gorączka złota", co kierowało kopaczami i co dzisiaj myślą o tym ich potomkowie.

 

"Mi to obojętne. To nie ja zrobiłem" mówi syn jednego z tych, którzy naruszali ziemię w poszukiwaniu złota Żydów. Reporter szuka kogoś, kogokolwiek, kto powiedziałby dzisiaj: "To było zło". I może jeszcze: "Nie powinniśmy". Zagląda do dołów, które do dziś można znaleźć w lasach Sobiboru, Bełżca i widzi w nich otchłań, która nadal, osiemdziesiąt lat po t a m t y m się nie zamknęła. Im dalej w lekturze, tym wyraźniej widać, że to reporter i jego upominanie się o szacunek dla zmarłych jest jasnym promieniem owej mrocznej opowieści. A naszym obowiązkiem - towarzyszenie mu w tej samotnej podróży.

 

Magdalena Kicińska

Recenzje

Średnia ocena:
Łącznie oddano głosów:
Data ostatniej:

Twoja ocena:

Twoje imię lub pseudonim:
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Przed dodaniem recenzji zapoznaj się z regulaminem.