Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota

Wydawnictwo: AGORA
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2019
ISBN: 9788326829499
Liczba stron: 320
Oprawa: Twarda
26.14 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
26,14 zł
Cena katalogowa: 39,99 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
48h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
  • Opis produktu

Ona: - Czy chodzenie tam to był grzech? Jak one już były martwe a tu bida była, to nie jest grzech. Tak se myślę.

 

A pan myśli, że to był grzech, rąbać te ciała, szukać tam grosza jakiegoś?

 

Ja: - To ludzie byli.

 

Ona: - Ale nieżywe.

 

To nie były incydenty ale proceder, który, niemal na masową skalę, trwał przez lata. Na terenie byłych obozów zagłady w Sobiborze i Bełżcu, w mogiłach setek tysięcy ofiar mieszkańcy pobliskich wsi i przyjezdni prowadzili wykopki w poszukiwaniu „żydowskiego złota". "Na Icki" chodzili ojcowie i synowie, sąsiedzi, mężczyźni, kobiety i dzieci. Prochy zmieszane z ziemią przepłukiwali w rzece lub specjalnie wykopanych dołach z wodą, tzw. płuczkach. Paweł Piotr Reszka, laureat Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego, w swojej nowej książce zbiera głosy układające się w przerażającą opowieść o zobojętnieniu, które pozwala traktować masowe mogiły jak złotonośne pola. Nie osądza jednak, lecz szuka odpowiedzi na pytania: jak to możliwe, że po Zagładzie mogła przyjść „gorączka złota", co kierowało kopaczami i co dzisiaj myślą o tym ich potomkowie.

 

"Mi to obojętne. To nie ja zrobiłem" mówi syn jednego z tych, którzy naruszali ziemię w poszukiwaniu złota Żydów. Reporter szuka kogoś, kogokolwiek, kto powiedziałby dzisiaj: "To było zło". I może jeszcze: "Nie powinniśmy". Zagląda do dołów, które do dziś można znaleźć w lasach Sobiboru, Bełżca i widzi w nich otchłań, która nadal, osiemdziesiąt lat po t a m t y m się nie zamknęła. Im dalej w lekturze, tym wyraźniej widać, że to reporter i jego upominanie się o szacunek dla zmarłych jest jasnym promieniem owej mrocznej opowieści. A naszym obowiązkiem - towarzyszenie mu w tej samotnej podróży.

 

Magdalena Kicińska

recenzje czytelników
2019-12-10 20:14:22
Oczytany.eu dodał recenzję:
W ubiegłym miesiącu miałem ogromną przyjemność uczestniczyć w spotkaniu autorskim, na którym Paweł Piotr Reszka promował swoją najnowszą książkę „Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota”. Dzisiaj chciałbym Was serdecznie zaprosić do zapoznania się z moją opinią na temat tego reportażu. Paweł Piotr Reszka urodził się w 1977 r. Ukończył historię na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie i podyplomowe dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim. Pracuje jako dziennikarz w lubelskim oddziale „Gazety Wyborczej”. Był dwukrotnie nominowany do nagrody Grand Press w kategorii reportaż prasowy. W 2016 został laureatem Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki za książkę „Diabeł i tabliczka czekolady”. Płuczki to doły na bagnach, w których ludzie, którzy szukali złota w masowych mogiłach Sobiboru przemywali wodą wydobyte kości ofiar, żeby łatwiej dostrzec złoto. Książka podzielona jest na sześć rozdziałów. W pierwszym z nich autor zawarł wspomnienia osób, które zajmowały się szukaniem żydowskiego złota. Jest to najbardziej wstrząsająca część tego reportażu, ponieważ zdecydowana większość rozmówców Pawła Piotra Reszki nie widziała nic złego w tym, że brała udział w tej makabrycznej „gorączce złota”. Straszne jest to, że uzasadniali to tym, że nie było żadnej tabliczki, która by tego zabraniała. Bo przecież byli to tylko Żydzi. „Jest złoto, to trzeba wykopać, bo jak ja nie wykopię, to wykopie ktoś inny”. Przerażające jest to, że nie były to marginalne incydenty, ale udział w tym haniebnym procederze brały czasami całe rodziny, a nawet niemal całe miejscowości. Naturalne było to, że jeżeli ktoś nie mógł znaleźć normalnej pracy, to chodził „na Icki”. Koszmarne jest to, że ludzie ci kopali w grobach sześć dni w tygodniu, ale nigdy nie robili tego w niedzielę, bo jest to dzień święty. Szokuje również to, że udokumentowane są przypadki cmentarnych hien jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku!!! „Ja: - A czy może pani zapytać mamę, czy jej zdaniem szukanie tam złota to było coś złego? Córka: - Mamo! A to było coś złe czy dobre? Matka: - Gdzież dobre?! Śmierdziało!” W kolejnych rozdziałach autor przedstawił obojętność władz i duchowieństwa wobec tego problemu. Jeżeli ktoś już został złapany na gorącym uczynku, to czasami dostawał karę w wysokości zaledwie kilku miesięcy pozbawienia wolności. Jednak częściej kończyło się na nakazie wysprzątania posterunku milicji. Również księża pozostawali bierni. Tylko jeden ksiądz apelował o „niechodzenie na cmentarz”. „Włosy, ręce, palce, całe głowy. Smród niesamowity, ino na teren się weszło. Widziałem wykopany dół, wyciągali trupa, jeszcze żywe ciało. Jeden ręką za włosy trzymał i rydlem, znaczy szpadlem, walił w szyję, żeby głowę obciąć, bo jeszcze się trzymała korpusu. To właśnie było rąbanka. Bo rąbali. Potem szczękę wyłamał i do kieszeni. Po ząbku przecież nie wyjmował.” „Płuczki” to rewelacyjna, a zarazem bardzo wstrząsająca lektura, po której długo dochodziłem do siebie. Ogromnym plusem tego reportażu jest dla mnie to, że mogłem dzięki niemu uzupełnić swoją wiedzę w temacie, który bardzo mocno mnie interesuje. Pomimo tego, że odwiedziłem obozy w Bełżcu i Sobiborze, a także przeczytałem kilka książek o tych miejscach, to nigdy wcześniej nie słyszałem o kopaczach. Zaryzykuję stwierdzenie, że większość z Was również o tym fakcie nie miała pojęcia, dlatego zachęcam Was bardzo mocno do przeczytania tej książki. Warto również w tym miejscu zaznaczyć, że chociaż Paweł Piotr Reszka odkrywa w „Płuczkach” ciemne karty z naszej historii, to trzeba przyznać, że nie osądza w żaden sposób swoich rozmówców. I za to duże brawa, bo ja kompletnie nie jestem w stanie zrozumieć tych ludzi. Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram