Pacjentka

The Silent Patient
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2019
Wydanie: 1
ISBN: 9788328061477
Liczba stron: 352
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
32.28 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
32,28 zł
Cena katalogowa: 39,99 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
24h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
  • Opis produktu
Najbardziej oczekiwany thriller psychologiczny 2019 roku!
Ceniona malarka i fotografka mody Alicia Berenson wiedzie życie, jakiego z pozoru każdy mógłby jej pozazdrościć. Jednak pewnego wieczoru, gdy jej mąż Gabriel wraca do domu, Alicia pięć razy strzela mu w głowę. Od tego momentu kobieta przestaje mówić. Nikt poza nią nie wie, co wydarzyło się tamtej nocy. Ostatecznie trafia do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego Grove.
Pewnego dnia w tymże ośrodku rozpoczyna pracę psychoterapeuta Theo Faber. Zafascynowany postacią Alicii i jej historią Theo robi wszystko, co w jego mocy, aby dotrzeć do pacjentki i sprawić, żeby się przed nim otworzyła. Chce także rozwikłać zagadkę śmierci Gabriela. Poznając pacjentkę, psychoterapeuta nieoczekiwanie odnajduje coraz więcej podobieństw w ich losach. Dokąd zaprowadzą go ich rozmowy i co się stanie, jeśli Alicia wreszcie zacznie mówić?
„Ta książka to rzadkość – thriller idealny. Chciałem tylko do niej zajrzeć, minęło jedenaście godzin – skończyłem lekturę i jestem oszołomiony”
A.J. Finn
recenzje czytelników
2020-06-25 01:25:40
Rudzia dodał recenzję:
Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Mistrzowski debiut. Czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-06-25 01:25:13
Rudzia dodał recenzję:
Takiego obrotu spraw się nie spodziewałam. Mistrzowski debiut. Czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-04-24 21:32:38
Kinga Velaris' Library dodał recenzję:
Jestem osobą, którą z natury nie czytuję thrillerów. Raz na jaki czas zdarzy mi się sięgnąć po jakąś książkę z tego gatunku. Nie mniej nie uznaje się za znawce i zdecydowanie nie powinnam za takiego uchodzić. Niezwykle ciężko jest oceniać książki, z której tematyki przeczytało się zaledwie garstkę. Mam jednsk nadzieję przybliżyć Wam właśnie tę. Debiut Maxa Michaelideds zbudził wiele sprzecznych emocji, choć ja osobiście spotkałam się z większością pozytywnych opinii. Dlatego sama postanowiłam się przekonać, czy właśnie ten thriller psychologiczny zasłużył na tyle dobrych ocen. Chciałabym napisać, że to własne Alicia Berenson to nasza główna bohaterka, ale skłamałabym. Wydarzenia dzieją się wokół jej osoby, ale ona sama przez większość książki nie uczestniczy w niej czynnie. Więcej na: https://libraryofvelaris.blogspot.com/2020/04/pacjentka-alex-michaelides.html
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-04-02 20:28:25
Anastazja B. dodał recenzję:
Nastąpił ten dzień, psychoterapeuta sądowy – Theo Faber, dostaje posadę w szpitalu psychiatrycznym o zaostrzonym rygorze. Jedną z pacjentek The Grove jest Alicia Berenson, znakomita malarka, która przed laty dokonała makabrycznego czynu. Dlaczego Alicia zabiła swojego męża? Co ją do tego skłoniło? I dlaczego milczy? „Wierzę, że wszyscy jesteśmy wariatami, tylko w różny sposób.” Alex Michaelides urodził się na Cyprze w 1977 roku. Studiował literaturę angielską, psychoterapię, a także posiada dyplom ze scenopisarstwa. Przez dwa lata pracował na oddziale psychiatrycznym dla młodzieży jako opiekun. W 2019 roku wydał swoją debiutancką powieść, którą przyjemność mam dzisiaj recenzować. Z miejsca Wam powiem, że aż wierzyć się nie chce, że jest to debiut! „Wszędzie jest tyle bólu, a my tylko zamykamy przed nim oczy. Prawda jest taka, że wszyscy jesteśmy przerażeni. Boimy się siebie nawzajem.” Ta historia mnie porwała. Dosłownie i w przenośni. Podeszłam do niej bardzo sceptycznie, nie wiedząc co mnie czeka. I cholera jasna, nie wiedziałam. Na samym początku jesteśmy jesteśmy witani wielkim uściskiem, mówiącym tyle, że Alicia zabiła męża. Mamy do dyspozycji także jej pamiętnik, co zresztą okazało się – według mnie – bardzo zręcznym zabiegiem. Z biegiem czasu czekałam, przewracając kartkę za kartką, na momenty wspomnień Alicii. A jeżeli już o niej mowa, zatrzymajmy się na chwilę. „Tylko że tak właśnie Alicia działała na ludzi. Jej milczenie było jak lustro – odbijałeś się w nim. A widok często był paskudny.” Postać Alicii od samego początku jest bardzo przyciągająca. Początkowo autor dawkuje nam jej umysł w postaci pamiętnika. Z każdym zapisanym przez nią dniem zaczynamy wgłębiać się w jej myśli, jednocząc się z nimi – czy tego chcemy, czy nie. Mimo braku powodów do jakiejkolwiek sympatii wobec niej (oczywiście powierzchownie) zaczęłam odczuwać ją stopniowo, jak odżywająca roślina, której korzenie nie widziały wody od wieków. (od kiedy porównuje siebie do roślin, może mam zbyt mały dostęp do świeżego powietrza? Wybaczcie!). Malarka jako osoba była dla mnie niejasna. Miałam ochotę wrzeszczeć, tak ona milczała, a ja byłam bliska krzyku, no cholera tak chciałam, by w końcu się odezwała. A z drugiej strony czułam specyficzne zrozumienie z jednoczesną potrzebą pomocy, którą chciałam skierować właśnie w jej stronę. „Jako dzieci jesteśmy niewinnymi gąbkami, czystymi tabliczkami- mamy tylko podstawowe potrzeby jedzenia, załatwiania się, kochania i bycia kochanymi. Coś jednak może pójść nie tak i zależy od okoliczności, w jakich się urodziliśmy i w domu, w jakim się wychowaliśmy.” Z drugiej strony mamy Theo, który zadziwił mnie kompletnie. Z początku wydawało mi się, że jest drętwym psychoterapeutą (który będzie mnie męczył na każdej stronie) jednak da się go lubić, wiecie? Sama jego rola w The Grove, genialna. Autor wykreował go w bardzo zręczny sposób, ukazując w nim wiele cech, które sami posiadamy. Mam tu na myśli zarówno wady, jak i zalety. Z biegiem czasu podziwiałam go za wytrwałość i odwagę, z jaką starał się dotrzeć do Alicii. Powolne odkrywanie jej wraz z Faberem było, jak otwieranie kalendarza adwentowego dzień po dniu, strona po stronie. Coś wartego każdej minuty. „Starasz się zadowolić kogoś nieprzewidywalnego, emocjonalnie niedostępnego, obojętnego, nieprzyjaznego. Starasz się tego kogoś uszczęśliwić, zdobyć jego miłość…” Autorowi udało się genialnie wykreować nie tylko głównych bohaterów, mamy też garstkę pobocznych, którzy ubarwiają całą historię. Nie będę się o nich rozwodzić, sami ich poznacie z każdą minutą lektury. Niemniej jednak ma się wrażenie, że każdy jest tam potrzebny – w końcu nikt nie jest tam bez powodu. „Wybór ukochanej osoby przypomina wybór terapeuty. Musimy siebie zapytać, czy ten ktoś będzie z nami szczery, wysłucha krytyki, przyzna się do popełnienia błędu i nie będzie obiecywał niemożliwego.” Pacjentka to nie tylko bardzo dobry thriller psychologiczny. Pacjentka to swego rodzaju terapia. Gdzieś pomiędzy Theo Faberem, pamiętnikiem Alicii a korytarzami The Grove czytelnik odkrywa także siebie. Między wierszami są zawarte mądrości i prawda, która mnie osobiście, chwilami chwytała niesamowicie za serce. „Niewyrażone emocje nigdy nie umierają. Zostają zakopane żywcem, aby powrócić później w znacznie gorszej postaci.” Alex Michaelides stworzył bardzo dobrą powieść, która trzyma czytelnika od samego początku aż po koniec w ogromnym napięciu. Hipnotyzuje, prześladuje, zaskakuje. Nie będziecie zawiedzeni. Recenzja pochodzi z bloga: https://getatimewithbooks.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-03-05 21:50:40
Maria dodał recenzję:
Wow! Świetna, trzymająca w napięciu, przeczytana jednym tchem! Gorąco polecam!!!
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-02-10 11:26:24
Karolina dodał recenzję:
Żałuje że autor ma swoim koncie póki co tylko 1 książkę. Nie spodziewane zwroty akcji i zakończenie na pewno jest zaskoczeniem dla każdego czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-01-22 22:05:44
Katarzyna dodał recenzję:
Fabuła zaskakująca, nie podająca rozwiązań na tacy. Język zrozumiały dla każdego. Książkę czytało się na tyle przyjemnie, że cały proces trwał jakieś 4 godziny ;) Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-01-20 23:59:18
Basik dodał recenzję:
Jedna z lepszych książek jakie czytałam. Niesamowicie wciąga i zaskakuje.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-11-26 16:07:42
Bea dodał recenzję:
Książka która sprawia że chłonie się każda stronę z coraz większą ciekawością.Nie sposób się od niej oderwać.I zakończenie,które totalnie zaskakuje.Książka przy której nie gotujesz,nie sprzątasz tylko czytasz,czytasz i czytasz.????
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-08-21 16:20:08
Stefa dodał recenzję:
Książka bardzo ciekawa. Momentami wątki psychologiczne są poruszone trochę w trywialny i skrótowy sposób ale można to wybaczyć, bo przesłanie jako całość jest bardzo głębokie. Lektura pozostawia czytelnika na długo z myślami i próbą oceny etycznej zaistniałych zdarzeń. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-19 18:20:25
Deppowa dodał recenzję:
O debiutanckiej "Pacjentce" zrobiło się naprawdę głośno. Czy słusznie? Jak jasna cholera! Pierwszą powieść autorstwa Alexa Michaelides pochłonęłam niemal jednym tchem, na dwa razy i od razu podałam ją dalej mojej przyjaciółce z czasów licealnych. Pierwsze skojarzenia podczas czytania? "Grzesznica" Petry Hammesfahr, choć nie wiem czy jest to najtrafniejsze rozpoznanie. W każdym razie coś w historii Alicii przywołało mi na myśl postać Cory, a to już coś znaczy. Rozpoczynając "Pacjentkę" miałam chwilowy moment krytyczny dotyczący sposobu prowadzenia narracji przez Theo, ale w miarę dalszego czytania zupełnie o tym zapomniałam. To prawda, język jakim posługuje się autor, a więc i nasz psychoterapeuta jest dość prosty i niekoniecznie plastyczny, ale wraz z posuwaniem się do przodu fabuły przestaje nam to przeszkadzać, zwłaszcza, że Theo nie jest bohaterem jednoznacznym. Wręcz przeciwnie. Sam przyznaje, że został psychoterapeutą bo jest "popieprzony" i oprócz chęci niesienia pomocy innym ludziom był motywowany chęcią pomocy samemu sobie w uporaniu się z obrazem swojego dzieciństwa i poczuciem bezwartościowości zaszczepionym przez jego ojca. Tak więc Theo miał misję. A zwłaszcza misję uratowania milczącej Alicii dla której przeniósł się do upadającej powoli placówki leczenia zaburzeń psychiatrycznych. Co wydarzyło się przed laty w noc zabójstwa męża Alicii i dlaczego jedynym zeznaniem, które wydała kobieta jest niejednoznaczny autoportret zatytułowany "Alkestis" nawiązujący do jednego z greckich mitów? Dodajmy, że mitu traktującego o zabójstwie, a następnie wskrzeszeniu, choć owo wskrzeszenie i powrót do ukochanego męża okraszone były milczeniem kobiety, a jego zdziwieniem. Ciekawym urozmaiceniem fabuły były fragmenty pamiętnika, które prowadziła Alicia, choć nieco żałuję, że nie zostały one rozszerzone o jej stan świadomości w trakcie nadmiernego faszerowania lekami w ośrodku przez mającego co nieco za uszami doktora Westa. Co do zakończenia powieści... kwestia gustu. Można powiedzieć, że sprawiedliwości stało się w pewien sposób zadość. A fragment o łapaniu płatków śniegu? Mistrzostwo. Nie wiem jak Wy, ale ja uśmiechnęłam się do małego chłopca, który to robił.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram Twitter YouTube