Oczy uroczne

Język książki: pl
Rok wydania: 2019
ISBN: 9788328051638
Liczba stron: 352
Oprawa: Miękka
Wymiary: A5
21.88 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
21,88 zł
Cena katalogowa: 39,99 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
24h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,59 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 7,59 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 8,59 zł
Paczkomaty InPost od 8,59 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 9,59 zł
  • Opis produktu

Gdzie anioł nie może, tam czorta pośle. Laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla powraca z nowymi dożywotnikami w kolejnej odsłonie bestsellerowego cyklu!

 

Wraz z nieoczekiwanym atakiem zimy nadciągają równie niespodziewane kłopoty. Ktoś lub coś grasuje po okolicy, atakując przypadkowe osoby. Tymczasem Bazyl wyraźnie coś knuje i w tej intrydze niespodziewanie zyskuje sprzymierzeńca, zaś przyjaźń Ody z Rochem zostaje wystawiona na poważną próbę. Lecz wszystko to blednie w obliczu tajemnic sprzed wielu lat, jakie skrywa pobliski cmentarz - i niewielki staw w samym sercu ciemnego lasu.

 

Nadciąga czas nieprzejednanej nocy. Czas śmierci.

Słowa kluczowe:

recenzje czytelników
2019-03-28 21:44:22
swiat_miedzy_stronami dodał recenzję:
Często siła niższa i nomen omen działają w jednej sprawie, wtedy o ALLELUJA! dzieje się bardzo wiele... Oda Kręciszewska, lekarka z powołania, wybudowała dom na miejscu spalonej Lichotki, dostała od losu małego czorta Bazyla oraz psiaka bez jednej łapki Kuleczkę. Oprócz tego wyszło na jaw, że Oda to rasowa szaławiła, a do spółki za przyjaciela ma płanetnika. Wszystko układa się pomyślnie, nadchodzi czas przesilenia zimowego, a wokół kobiety zaczynają dziać się dziwne rzeczy. A jak wiadomo "gdzie anioł nie może tam czorta pośle". Bohaterka zostaje napadnięta. Kilka chwil później pomaga cmentarnemu demonowi Ossie, zapisuje się na kurs tańca, w mieście rozwija się epidemia chorób "wymarłych", a wszystko za sprawą tajemniczego ustrojstwa jakim jest homen. Nawet Bazyl knuje po cichu jakieś szatańskie rzeczy i ma do tego cudownego kompana. Pamiętaj, że to co niewidoczne dla oczu na pierwszy rzut, może okazać się bolesne w skutkach. Czy Oda poradzi sobie z przeciwnościami losu? Co dzieje się z Rochem? Co wyczynia mały czort? I dlaczego całe zło tego świata kumuluje się w najmniej odpowiednim momencie? Tego dowiesz się sięgając po "Oczy uroczne". * * * Ałtorki przedstawiać Wam nie trzeba - nie, nie jest to literówka. Książki Marty Kisiel pokochałam od pierwszego przeczytania. Kiedy sięgnęłam po "Dożywocie" z dołączonym na końcu opowiadaniem pt. "Szaławiła", stwierdziłam, że super byłoby móc przeczytać dalsze losy Ody Kręciszewskiej i pyk już w moich rękach. Oczywiście, jak zwykle nie zawiodłam się. W książkach Marty Kisiel wszystko jest perfekt - zabawni bohaterowie, przekomiczne dialogi, no i oczywiście siła niższa i nomen omen których w żadnej pozycji nie może zabraknąć. W "Oczach urocznych" moje serce skradł oczywiście sepleniący czort Bazyl. Zdecydowanym plusem jest przemycenie elementów mitologii słowiańskiej, czyli postaci szaławiły, płanetnika, czy homenu pochodzących z legend i podań rusko-litewskich. Dla mnie jest to cudowna opcja i cieszę się, że coraz więcej autorów sięga po tego typu zabiegi. Dzięki temu możemy poznać swoje własne wierzenia, a nie tylko mitologię greków i rzymian tak dzielnie wbijaną nam do głów przez polonistów. Cokolwiek by autorka nie napisała, ja to kupuję, bo wiem, że mnie to wciągnie dzięki dobrze napisanym poszczególnym wątkom składającym się w jedną spójną i wartką akcję. Dla mnie 10/10 i z tego miejsca proszę Wydawnictwo Uroboros i samą autorkę o więcej tak cudownych lektur ♥
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-26 17:50:40
Snieznooka dodał recenzję:
Kolejna książka Marty Kisiel, która zawładnie Waszymi sercami, tak, jak zrobiła to z moim. Anioły, czorty to dopiero początek! Fantazja autorki nie ma granic, porywa nas w wykreowany przez nią swiat trzymając mocno w swych objęciach. „Oczy uroczne” to kontynuacja opowiadania „Szałwia”, które otrzymało w 2018 roku Nagrodę imienia Janusza A. Zajdla. Co wydarzy się w trzecim tomie „Dożywocia”? „Wszystko, co ujarzmiamy, prędzej czy później próbuje wyrwać się spod naszej kontroli..”. Bohaterką książki „Oczy uroczne” jest Oda Kręciszewska, która jest wiłą, ma władzę nad wiatrem, potężną w chwilach, gdy traci panowanie nad emocjami. W tej części nie spotkamy bohaterów Lichotki, chociaż akcja dzieje się w miejscu, gdzie, kiedyś się znajdowała. Oda jest po czterdziestce, po śmierci matki postanawia spełnić swoje marzenie, którym jest posiadanie własnego domu. W pierwszej kolejności trzeba mieć grunt, czyli działkę, na której powstanie wymarzony azyl, a kiedy za sprawą Allegro się to udaje, kobieta zaczyna budować dom. Wtedy też zaczyna się czytelnicza magia, co byście powiedzieli, gdyby w waszym koszu na prawnie zamieszkał prawdziwy Czort? Tylko taki sympatyczny, z którym nawet da się dogadać, fan cymbałków. Skąd się wziął? „- Odżinko, kupimy szobje konszole?- dobiegło go jeszcze, gdy wreszcie ruszyli. - Bazylku, przecież my nawet nie mamy telewizora. - To mosze choczasz pada? - A na co ci pad bez konsoli? - No fjesz. Do szymulaczji. - Symulacji czego? - No... no pszeczesz, że konszoli!”. Z nieoczekiwanym atakiem zimy nadchodzą kłopoty, dziwne ataki w okolicy nasilają się i spotykają przypadkowe osoby. Co się za tym kryje? Co knuje nasz Czort- Bazyl? Czy ma coś wspólnego z tymi atakami? I co się dzieje na pobliskim cmentarzu? Czy to agia tego miejsca? Czy ziemia, na której zbudowała dom, jest jakaś przeklęta? Śmierć wisi w powietrzu Tak, jak w przypadku poprzednich książek autorki, „Oczy uroczne” mają ten swój wyjątkowy, humorystyczny klimat. Szeroka gama barwnych i nietuzinkowych postaci, oprócz Bazyla i Ody, mamy także pewnego milczącego i pochmurnego mężczyznę, który nawiązuje z wiłą przyjaźń. Musze przyznać, ze tak jak w poprzednich tomach pokochałam Aniołka z alergia, tak tutaj moje serducho skradł Bazyl z jego przesłodką wadą wymowy. Ubolewam nad tym, że jest to nasze ostatnie spotkanie z tą serią, bowiem „Oczy uroczne” są jego zwieńczeniem. Myślę jednak, że autorka ma nie jednego asa w rękawie i przygotowała dla nas nie jedną tak oryginalną i przezabawna historię! Z każdą kolejną książką autorki przepadam coraz bardziej, to moje lekarstwo na wisielczy humor! Od zabawy i wyjątkowego komizmu, zostaje wciągnięta w chwile grozy, którą Kisiel namalowała swoimi słowami. Wcześniej nie przypuszczałam, że mogłabym zakochać się w tego typu literaturze, jednak jest ona tak oryginalna i ponadczasowa, a przede wszystkim rodzima, że mam nadzieję, że zyska w oczach czytelników, tak jak w moich. W „Oczach urocznych” Kisiel postawiła na słowiańskie wierzenia, co sprawiło, że opowieść stała się dla mnie bardzo atrakcyjna. Plastyczne opisy i świetny językowy styl są stałym elementem twórczości autorki. Niewielu bohaterów potrafi wykreować tak realistycznych i niecodziennych bohaterów. Nie wszystko jest takie, jakie się wydaje, przyjaciel może okazać się wrogiem, a wcielone zło najlepszym przyjacielem. Nie ocenia się po pozorach, a ślepo ufać także się nie powinno. Czy Marta Kisiel odnalazła w swojej książce równowagę? Musicie się przekonać sami, a ja Wam powiem, że warto.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-20 18:58:01
Słowny świat Serafina dodał recenzję:
Odzie Kręciszewskiej, lekarce z zawodu i powołania, wydaje się, że w końcu znalazła swoje miejsce na ziemi. Po licznych perturbacjach, w końcu osiadła. Ma dającą satysfakcję pracę, własny dom, psa oraz... czorta. Dodatkowo przyjaciela płanetnika, niezwykły dar wpadania w kłopoty oraz kryzys osobowości do zażegnania. Nie tylko swój. Muszę dodawać, że sama nie jest człowiekiem? A to wszystko w czas przesilenia zimowego, który ewidentnie jest czasem złym. Uporządkowany świat Ody porywa lawina chaosu, a demony przeszłości wyciągają po nią swe szponiaste łapy. Wtedy jednak, pomoc przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. Gdy tylko dowiedziałam się o "Oczach urocznych" już wiedziałam, że to będzie dobre. Mając książkę już w łapkach, po kilku pierwszych stronach byłam PEWNA, że to będzie dobre. "Oczy uroczne" to bardzo dobrze przemyślana opowieść. Autorka sprytnie miesza momenty komiczne (Bazyl moim mistrzem) z bardziej refleksyjnymi. Humor pierwsza klasa, aż momentami głupio było mi czytać jadąc komunikacją miejską, bo co trochę musiałam powstrzymywać salwy śmiechu. Udało jej się nawet! dać małego kuksańca autoszczepionkowcom! Czapki z głów! O stylu nawet nie będę wspominać. To, jak pani Marta bawi się językiem i co nam prezentuje jest istnym majstersztykiem! No i nasi bohaterowie! Poza lekarzem Krzysiem właściwie nie ma postaci, która by irytowała, denerwowała, czy w jakiś sposób negatywnie wpływała na moje uzębienie. Wręcz przeciwnie! Z każdą z nich ma się ochotę zapoznać i zaprzyjaźnić (szczególnie z Bazylkiem, choć już słyszę jego gderanie). Ta książka to esencja dobrej powieści. Jest ciekawa akcja. Opisy bardzo malownicze, a dialogi naturalne. Brak dłużyzn, zbędnych wątków... W moim odczuciu - nie stwierdzono wad. Tak, jak od samego początku pokochałam mieszkańców starej Lichotki (moje małe Liszko!), taką samą sympatią zapałałam do mieszkańców domku postawionego na jej gruzach. Książkę pochłonęłam w dwa popołudnia, a skończywszy, pierwszym co mi przyszło do głowy było "Wow!". A zaraz później: "Ale... to już? Koniec?" Więc z całego mojego Serafińskiego serduszka Wam "Oczy uroczne" polecam, jak i inne pozycje od Marty Kisiel!
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-18 13:53:19
Recenzentlka doskonala dodał recenzję:
Marta Kisiel to ,,ałtorka" jakich mało. Szkoda, że powstaje tak mało dobrych i oyginalnych książek jak ta. Swoją przygodę z ową Autorką rozpoczęłam już jakiś czas temu, od książki ,,Toń". Od razu zacznę, że książka ,,Oczy uroczne " to trzeci tom seri Dożywocie. Ja oczywiście tych poprzednich nie czytałam, ale co tam! Wcale jakoś bardzo nie odczułam tych braków, choć jestem pewna, że po przeczytaniu lektury, na pewno sięgnę i po poprzednie tomy. Wiecie za co pokochałam tę książkę? Za ten thriller i mrok, który zdecydowanie tutaj przeważa. No Marta się postarała, zdecydowanie trzeba to przyznać. Tym faktem mnie zaskoczyła, ponieważ książki które poprzednio czytałam raczej trzymały się czystej fantastyki, miejscami nawet bawiły, a tutaj aż dreszczyk po plecach mi przemknął! Muszę wspomnieć oczywiście o konstrukcji książki, o fabule, o całym klimacie. Normalnie po przeczytaniu miałam wrażenie, że Autorka nad tą powieścią pracowała dosłownie latami. Naprawdę, bardzo ciężko jest się czegokolwiek doczepić, bo to że Marta ma talent pisarski, to wszyscy wiedzą, ale to jak dodatkowo buduje i rozplanowuje swoje książki, to już osobna historia. Ale na pewno robi to na bardzo, bardzo wysokim poziomie. Nie zapominajmy o bohaterach i wszystkich postaciach w książce. Nie mówię tutaj tylko o stworach magicznych, nietypowych, ale także o ludziach. Tutaj mogę powiedzieć to samo, takiej oryginalności dawno nie było, oj dawno. Postacie czasami bawią, czasami nas irytują swoim postępowaniem, ale są jedyne w swoim rodzaju, takie niepowtarzalne. Każda z postaci coś wnosi do fabuły, jest w jakiś sposób powiązana z całą sprawą. I jeszcze to z czego Marta Kisiel jest najbardziej znana, a mianowicie ze stylu jakim się posługuje. No nie da się przeczytać tej książk i nie zauważyć, że Autorka zdecydowanie tutaj dodaje nam pod tym względem wrażeń. Mamy tutaj pełno przenośni, zabawnych słów, powiedzonek, powiedzonek, wykorzystanie różnego rodzaju środków stylistycznych, oraz przerabianie najpopularniejszych cytatów, na ,,język ałtorki". Można powiedzieć, że to taka gra słowem. To jest niemal wszędzie, to można zauważyć dosłownie na każdej stronie, bo w sumie z tego słynie Marta Kisiel. Kto mnie najbardziej kupił i urzekł jednocześnie? A no wiadomo, Bazyl! Pokochałam tę postać od razu, w momencie kiedy po raz pierwszy został znaleziony w koszu na brudną bieliznę. No po prostu nie da się nie kochać tego stworka, to po prostu moja perełka. Jak już wspomniałam o thrillerze, to zdecydowanie trzeba powiedzieć i napomnąć, że wiele w sumie zależało też od tego, że Autorka już od pierwszych stron, pierwszych słów, buduje wyczuwalny klimat. Czuć to niemal wszędzie, on przenika każde słowo, sprawiając, że momentami czujemy dreszczyk emocji. I jeszcze jedno, te wszystkie postacie, to co tutaj fantastycznego można zauważyć przez wzgląd na występującą mitologię słowiańską - czyli coś, co ostatnimi czasy jest chyba najbardziej porządane w takiego rodzaju książkach i historiach. To wszystko jest dodatkowo jeszcze pokazane z fantastycznymi i oryginalnymi stworkami, demonami, i takiego rodzaju potworkami... Podsumowując, mogę powiedzieć, że ta książka po prostu nas wciąga, ale tak kochani bez dna. Możemy bez problemu przepaść na kilka ładnych godzin, bo tutaj się bawimy, cieszymy, śmiejemy, ale i również przeżywamy różne niekorzystane sytuacje dla postaci. Zdecydowanie polecam, jest to rodzaj książki skierowany dla każdego! Opis fabuły Oda Kręciszewska to bohaterka, która postanawia coś odmienić w swoim życiu. Dlatego stwierdza, iż ciekawa zmiana nie zaszkodzi, dlatego buduje dom w dosyć nietypowym miejscu, a mianowicie na zgliszczach spalonej Lichotki. Z początku okazuje się to być miejsce idealne, no ale chyba nie do końca... Nasza Oda szukała jedynie ciszy i spokoju, ale czy jest to możliwe, kiedy twój dom ogarniają dziwne potworki, stworki i inne dziwne nie wiadomo co? To miejsce po pewnym czasie staje się magiczne, niesamowite, jedynie w swoim rodzaju. I choć na początku przeraża ją mieszkanie w nowym domu, to po pewnym czasie stwierdza, że nie można sobie wyobrazić lepszego miejsca. No co tu więcej? W piwnicy mieszka czort, który stale wyłazi i pakuje się do kosza na pranie, co zresztą z całego serca uwielbia, więc nie wiadomo kiedy te brudne rzeczy można wkładać? No bo jak? No jak moi drodzy? W okolicy zaczynają dziać się dziwne rzeczy, coś zaczyna dziać się z ludźmi, ktoś ich atakuje i zastrasza, a na domiar tego w okolicy jest stary i mroczny cmentarz, który w pewien sposób, jak się okazuje, jest związany z całą tą sprawą. W przyjaźni Ody z Rochem zaczyna dziać się różnie. Można powiedzieć, że przechodzi kryzys i jest wystawiona na pewnego rodzaju próbę. A mały, słodziutki i jedyny w swoim rodzaju Bazyl postanawia ucinać sobie samotne spacerki po lesie... To wszystko jest jednak owiane mroczną i tajemną tajemnicą, nadchodzi śmierć, która zaczyna zbierać swe żniwa... Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Uroboros.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-12 20:34:36
BookBeast dodał recenzję:
"Oczy uroczne" to kontynuacja losów Ody Kręciszewskiej, którą poznaliśmy dzięki opublikowanemu już wcześniej opowiadaniu "Szaławiła" i muszę przyznać, że już wtedy polubiłam się z bohaterką, która zaskarbiła sobie moją sympatię swoją wewnętrzną siłą i hardością ducha, takich bohaterek nam trzeba! Cieszę się bardzo, że Marcie Kisiel udało się sięgnąć głębiej do słowiańskich mitów i legend, i wokół nich zgrabnie poprowadzić fabułę. Tym razem mamy nie tylko świetny humor i bohaterów, a również tajemnicę, której rozwiązanie może nie wymaga od nas zdolności detektywa z Baker Street, ale było miłym urozmaiceniem i wprowadziło jakże miłą nutkę grozy. W życiu Ody, która prywatnie jest Wiłą, zaś zawodowo lekarzem zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Do przychodni trafia podejrzanie duża liczba osób z dziwnymi obrażeniami, sama bohaterka również zaczyna zauważać dziwne i alarmujące rzeczy w swoim otoczeniu jak i w samej sobie. Zaś jedyna osoba, która mogłaby by pomóc w poszukiwaniu odpowiedzi unika jej przy każdej okazji. Jak poradzi sobie z złowrogim czasem zimowego przesilenia, jakie niebezpieczeństwo zbliża się i powoduje zamęt wśród ludzi, oraz czy mały czort może zostać mistrzem browarnictwa- o tym wszystkim dowiecie się czytając najnowszą powieść Marty Kisiel. Ja po raz kolejny serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-12 17:07:19
vicky.vs.books dodał recenzję:
*kontynuacja opowiadania "Szaławiła"* Oda wiedzie (prawie) spokojne życie jako wiła-szaławiła wraz z sepleniącym małym czortem oraz psiakiem na trzech łapkach. Wraz z nieoczekiwanym atakiem zimy nadciągają równie niespodziewane kłopoty. Ktoś lub coś grasuje po okolicy, atakując przypadkowe osoby. Nadciąga czas nieprzejednanej nocy. Czas śmierci. Ta opinia sponsorowana jest przez stwierdzenie "Nie sądziłam, że aż tak spodoba mi się..." Z bohaterami "Oczu urocznych" spotkałam się podczas czytania zbioru opowiadań pt. "Pierwsze słowo". Już wtedy polubiłam Odę i po same uszy zadurzyłam się w Bazylku. Cieszę się, że na opowiadaniu "Szaławiła" się nie skończyło i bohaterowie dostali szansę na hmm... pełnometrażową historię ;) Na tych trzystu stronach dostajemy niesamowitą dawkę humoru, wiele postaci z wierzeń słowiańskich oraz najprościej rzecz ujmując: oryginalności. Nie sądziłam, że aż tak spodobają mi się takie klimaty, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Teraz chcę tylko więcej i więcej! Nawet jeśli nie czytaliście poprzednich części serii "Dożywocie" (tak jak ja), to nie bójcie się sięgnąć po "Oczy uroczne". Szczęście w nieszczęściu jest takie, że znajomość poprzednich tytułów nie jest aż tak kluczowa. Przyznam szczerze, że chyba jeszcze nigdy nie śmiałam się tak głośno w czasie czytania książki, a w moich oczach od dawna nie pojawiało się aż tak wiele łez spowodowanych śmiechem. Wszystko to za sprawą Bazyla, niezwykle uroczego czorta z wadą zgryzu. Jestem w nim totalnie zakochana, a niebieskimi znacznikami zaznaczyłam większość dialogów, w których Bazylek bierze udział. Będę je czytać w gorsze dni i poprawię sobie nimi humor, tego jestem pewna. Może "Oczy uroczne" nie dostały ode mnie najwyższej możliwej oceny, ale ta książka ma w sobie coś tak niepowtarzalnego, że nie można przejść obok niej obojętnie. Polecam ją wszystkim szukającym czegoś niekonwencjonalnego z nutką grozy, tajemnicy i HU-MO-RU. Styl Marty Kisiel oraz jej niesamowita wyobraźnia działają na mnie jak narkotyk. Wciąż chcę więcej. Kto by pomyślał, że ja, wielbicielka budyniu, zapragnę w swoim życiu więcej kisielu. Dobrze, że na półce czekają już na mnie wszystkie pozostałe książki tej Ałtorki* ;)
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-09 17:48:49
OgródKsiążek dodał recenzję:
Kontynuacja opowiadania "Szaławiła" nadciąga! Kiedy samotna kobieta po czterdziestce pod wpływem impulsu kupuje działkę gdzieś w lesie, na kompletnym odludziu, wiele może się wydarzyć. Zwłaszcza że wymarzony dom znajduje sobie na Allegro i chce go postawić w tym samym miejscu, gdzie stał poprzedni (z wieżyczką!), doszczętnie strawiony przez pożar. Wkrótce dowiaduje się też, że gratis dostała w piwnicy przejście dla istot z innego świata. Niekoniecznie przyjaźnie nastawionych. Oda Kręciszewska zatrudnia się w przychodni w pobliskim miasteczku. Szef jest nią zachwycony, bo choć to niezwykle ciepły i sympatyczny człowiek, zupełnie nie radzi sobie ze stresem. Szczególnie dają mu się we znaki szczepienia najmłodszych pacjentów, które przeżywa jeszcze bardziej od nich. Na szczęście pani Gienia pilnuje, aby zawsze miał pod ręką mnóstwo słodyczy. Tymczasem powoli zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi czas przesilenia zimowego. Roch instruuje Odę, jakich obrzędów powinna dopełnić, by uchronić się przed nadciągającym złem. Kobieta jednak wcale się tym nie przejmuje, w końcu ona wszystko wie lepiej... Ach, jak strasznie ta główna bohaterka działała mi na nerwy! Na początku jeszcze było dobrze - sympatyczna, cierpliwa, niosąca pomoc wszystkim wokół, ciepła i serdeczna, a cięty język wręcz dodawał jej uroku. Ale to, co się z nią działo później... Masakra. Wybujałe ego, głębokie przekonanie o własnej nieomylności i złość na cały świat. Nie dość, że stała się złośliwa i momentami nawet agresywna, to zachowywała się, jakby pozjadała wszystkie rozumy, brakowało jej pokory i szacunku do innych. Zamiast jej kibicować, współczułam wszystkim, którzy mieli tego pecha, by stanąć na jej drodze. O wiele bardziej spodobała mi się postać Rocha. Nawet mimo tego, że prawie nic nie mówił i szybko od Ody uciekał (akurat tutaj mu się nie dziwię). Za to Bazyl całkowicie skradł moje serce. Szybko przyzwyczaiłam się do jego seplenienia i rozszyfrowywanie wypowiedzi małego czorta przychodziło mi z coraz większą łatwością. A trzeba mu przyznać, że pomysły miał naprawdę ciekawe. Rozbawił mnie niejeden raz. Poza charakterystycznym dla twórczości tej autorki humorem, było też sporo tajemnic i niebezpieczeństw czających się w mroku. Zaintrygowały mnie nie tylko losy samej Ody, ale także wszelkie informacje dotyczące mitycznych stworzeń przewijających się przez karty powieści. Las otaczający samotną chatkę niezmiernie mnie intrygował. Gdy tylko akcja przenosiła się właśnie tam, czytałam z zapartym tchem, czekając na ujawnienie się tej budzącej grozę istoty atakującej bezbronnych ludzi. Nie mogłam się doczekać, aż w końcu zobaczę, z czym tak naprawdę przyjdzie się zmierzyć naszym bohaterom. Takiego rozwoju sytuacji oczywiście wcale się nie spodziewałam, a w kulminacyjnym momencie nie mogłam oderwać się od książki, musiałam koniecznie poznać wszystkie odpowiedzi. Sięgając najpierw po opowiadanie "Szaławiła", byłam ogromnie ciekawa, w jakim kierunku rozwinie się historia Ody, Rocha i małego drewnianego domku z dala od cywilizacji. Na takim odludziu, w miejscu, gdzie nie ma prądu ani bieżącej wody, a komórki gubią zasięg, można się spodziewać scen niczym z horroru. Odzie zdawało się to jednak nie przeszkadzać. O ile na to, co zdarzyło się w opowiadaniu, nie mogła być przygotowana, o tyle później powinna już była pójść po rozum do głowy i odpowiednio się dokształcić. Szczególnie że pewne informacje mogły ocalić życie nie tylko jej, ale także okolicznych mieszkańców. Ale oczywiście grzmiąc i oburzając się na braki w wiedzy innych ludzi, nie potrafiła dostrzec, że ona również takowe ma. Choć wraz z rozwojem akcji irytowała mnie coraz bardziej, postać Bazyla i jego dziwaczne pomysły skutecznie rozluźniały atmosferę. "Oczy uroczne" przeczytałam z przyjemnością, napawając się aurą mrocznej tajemnicy i śmiertelnego niebezpieczeństwa kryjącego się w cieniu drzew. Jeśli ciemne lasy i demony bardziej Was przyciągają niż odpychają, a do tego - tak jak ja - uwielbiacie poczucie humoru Marty Kisiel, będziecie zadowoleni. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-03 16:19:04
onlypretender dodał recenzję:
• Bohaterowie wyróżnionego nagrodą im. Janusza A. Zajdla opowiadania "Szaławiła" powracają, i to w genialnym stylu! • Tym razem, oprócz inteligentnego poczucia humoru, charakterystycznych, zapadających w pamięć bohaterów, których nie sposób nie kochać, otrzymujemy również akcję trzymającą w napięciu, rodem ze słowiańskich legend. • Okładka zachwyca, a grzbiety serii uzupełniają się, dzięki czemu książki będą zdobić każdą biblioteczkę. Polecam! Więcej: www.onlypretender.pl
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-02-25 23:10:33
kasia_recenzuje dodał recenzję:
"- (...) Niedaleko przychodni jest biblioteka z przyzwoitym księgozbiorem. Mogę skoczyć po pracy, zapisać się i coś ci wypożyczyć. Wiesz, coś z o wiele lepszą fabułą niż to - dodała i zastukała palcem w Wielką xiegę demonów i poczwar. (...) - A takje... takje... no fjesz... sze on jom bardżo, a ona jego ne bardżo, ale potem on pożnaje innom i ta pjerfsza dosztaje szpażmóf ż fraszenja, i otkryfa, że to była miłoszcz i że teraz fszysztko f piż... żnaczy, że fszysztko sztraczone i fszyszczy umszemy, a potem sze okażuje, sze ta inna to jeszt szosztra kużynki prababki czotecznej sztryjka od sztrony szonszada ż parteru i tak naprafde to jego nicz ż njom ne łonczy, a po drodże szom momenty i fszyszczy żyjom krótko i neszczenszlifje, sza hajsz babky balujoncz...? (...) - Romanse? - odkryła wreszcie. - Chciałbyś, żebym ci wypożyczyła romanse? (...)" Oda Kręciszewska mieszka w domku, który zleciła wybudować w miejscu, gdzie swego czasu stała Lichotka (doszczętnie spłonęła w pożarze). W Lichotce działy się rzeczy niezwykłe, więc i Oda tego doświadcza. Od czasów "Szaławiły" dzieli dom z Bazylem, uroczym czortem z wadą wymowy, który pewnego dnia wyszedł z jej piwnicy. Przez większość dnia przebywa w pobliskiej przychodni, gdzie pracuje jako pani doktor. Ostatnimi czasy zajmuje się jedynie zdejmowaniem szwów ze sporych ran mieszkańców, którzy zostali zaatakowani przez... nie wiadomo co. Coś dużego, szybkiego i niebezpiecznego, a zważywszy na to, że nadchodzi okres przesilenia zimowego, a w tym czasie nadnaturalne istoty stają się nieznośne... Mamy odpowiedź. Mało tego... relacje między Odą a Rochem diametralnie się zmieniają. Od jakiegoś czasu nie potrafią ze sobą rozmawiać, ba! Nawet nie są w stanie przebywać ze sobą w jednym pomieszczeniu! Dlaczego? Co jest tego powodem? Jedno jest pewne... Nadchodzi czas śmierci... Sięgając po tę książkę myślałam, że wiem, czego mogę się spodziewać. Poprzednie tomy za mną, więc czy coś mogło mnie zaskoczyć? A no mogło! Liczyłam na "śmichy-chichy" i takie tam życie codzienne głównych bohaterów, a tu co? To wszystko było, oczywiście! Ale w dużo mniejszej ilości niż w poprzednich częściach, co mnie ogromnie zaskoczyło, ale na plus! "Oczy uroczne" to kawał GENIALNEJ fantastyki! Mamy tu wplecione zabawne dialogi, Bazylek robi świetną robotę! Uwielbiam tego czorta (swoją drogą, jeśli miałby taką ochotę to moja miska na pranie chętnie przygarnie takiego słodkiego lokatora ;D). Jest zabawnie, ale i mrocznie, bardzo mrocznie. W pobliskim lesie coś atakuje ludzi zadając im okropne rany. Mało tego, jedn z grot na cmentarzu zamieszkuje demon! Czas przesilenia zimowego to okropny okres, zewsząd czai się zło. Co atakuje ludzi? Jaki ma w tym cel? Gdzie w tym wszystkim Oda? Przecież ona sama nie jest do końca człowiekiem... Nie zdradzę Wam nic więcej. Wartka akcja, świetnie wykreowani bohaterowie, niebywały klimat, piękny język! "Oczy uroczne" zauroczyły i mnie! Według mnie to najlepszy tom serii, chcę więcej i więcej! Pisałam już, że jestem zachwycona? :) Pani Marto, ukłony! "-Odżinko... Odżinko... Oda podniosła głowę znad książki. - Tak, Bazylku? - Ten szedemnaszty placzek... to chyba był błond... - Bazylku, zjadłeś dwadzieścia cztery placki. - Ale to ten szedemnaszty mi tak zaszkodżił."
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-02-24 22:23:17
book_mi_swiadkiem dodał recenzję:
Czegoś takiego nie czytałam jeszcze. Kto z nas nie słyszał o Marcie Kisiel? No właśnie. Ja też słyszałam chociażby za sprawą głośnej książki „Toń”, jednak okazji zaznajomić się z nią nie miałam. Gdy zobaczyłam, że mam okazję recenzować książkę Kisiel, stwierdziłam, że warto. No i uwierzcie to była bardzo dobra decyzja. Oda, główna bohaterka to stworzenie zwane wiłą, czyli stworzenie utkane z wiatru/ niosące wiatr. Ta wiła ma jednak postać ludzką i w dodatku jest lekarką w przychodni. Zbliża się przesilenie zimowe, wszystko zaczyna być niespokojne i dziwne, dziwne jest nawet to, że ludzie masowo przychodzą do przychodni z ranami wymagającymi zakładania szwów. Każdy mówi, że zaatakowało ich „coś”, ale czym jest owe „coś”? Oda będzie musiała rozwikłać tą zagadkę, na szczęście nie jest sama, a przynajmniej tak było do niedawna. Jak na złość jeden z przyjaciół, który przy okazji jest czartem, Bazyl upodobał sobie samotne spędzanie czasu w ów strasznym lesie, zaś drugi przyjaciel Roch ma ostatnimi czasy muchy w nosie i każda ich rozmowa kończy się sprzeczką. Pewne jest tylko jedno... nadchodzi śmierć. Bazyl! O matko! Co to jest za czart! Pokochałam go od pierwszego przeczytania. Słuchajcie ta postać to brylant tej książki. Ta książka to złoto. Dawno się tak nie śmiałam czytając książkę. Dialogi są genialne a kwestie Bazyla to totalny majstersztyk. Trzeba wam wiedzieć, że Bazyl to nie tylko koza stojąca na tylnich kopytach, która w koło szyi nosi szaliczek, to bystry elokwentny czarcik, przemądrzała ale i słodki w tym swoim przemądrzaniu, do tego ma wadę wymowy. Dziś wiem, że muszę przeczytać poprzednie części, nie po to by zrozumieć to co się działo w tym tomie. Nie. Tą książkę można czytać bez znajomości poprzednich. Ja jednak chcę je przeczytać bo jeśli są takie jak ta, to to jest totalny mus! Marta Kisiel stworzyła świat nienachalny nie przerysowany nie za ciężki. Pierwsze strony książki to był totalny zachwyt i głośne „Cooooo??? Nie wierze!”, „Świetne!” Marto Kisiel kupiłaś mnie tą książką, masz we mnie fankę od teraz!
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Pamiętaj, że tylko recenzje, które są zamieszczone wyłącznie na naszej stronie, mogą wygrać 100 zł!
Sprawdź szczegóły w regulaminie.
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.

Polecamy także:

Cena katalogowa: 34,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,78 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 30,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,62 zł
Status: 24h
 
You
Cena katalogowa: 35,96 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 28,33 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 59,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 46,24 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 33,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,99 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 35,96 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 28,33 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 35,96 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 28,33 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 11,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 9,71 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 42,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,08 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 31,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,08 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 43,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,86 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 33,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,99 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 38,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,93 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 38,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,92 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 43,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,87 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 35,96 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,10 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 31,46 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,75 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 51,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 40,18 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 69,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 51,33 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 19,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 12,53 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 34,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,48 zł
Status: 24h
 
Facebook Instagram Twitter YouTube