Nikt nie idzie

Wydawnictwo: SQN
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
Wydanie: 1
ISBN: 9788381291125
Liczba stron: 264
Oprawa: miękka ze skrzydełka
Wymiary: A5
23.67 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
23,67 zł
Cena katalogowa: 36,99 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
1 - 2 dni
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 7,59 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,59 zł
Paczkomaty InPost od 10,59 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 12,59 zł
  • Opis produktu

Jakub Małecki, autor bestsellerowych Dygotu i Rdzy oraz nominowanych do Nike Śladów, w zupełnie nowej odsłonie. Nikt nie idzie to subtelna opowieść, w której buzują wielkie emocje.

Po tym, jak Olga zobaczyła go po raz pierwszy, uporczywie wracał do niej w myślach. Tajemnicza postać z kolorowymi balonami. Ni to mężczyzna, ni to dziecko. Ona samotna, on osobny i zamknięty we własnym świecie. Ich losy przetną się ponownie na skrzyżowaniu ulic w chwili tragicznego zdarzenia.

Małecki prowokuje czytelnika, by na podstawie rozsypanych wspomnień stopniowo odkrywał prawdziwy bieg zdarzeń. Gdzieś są słowa niewypowiedziane, niespełnione relacje oraz gesty zawieszone między dwojgiem bliskich i obcych sobie ludzi. Wielkie miasto wypełniają miłość i samotność.

Nikt nie idzie to powieść, która hipnotyzuje delikatnie, sącząc czułe i ledwo wyczuwalne tony. Zostaje w pamięci na długo.

recenzje czytelników
2019-01-14 21:28:49
Tygrysica dodał recenzję:
O Jakubie Małeckim słyszałam naprawdę wiele dobrego. Praktycznie każdy napotkany mól książkowy (i nie tylko) zachwalał mi jego książki. Nawet mój młodszy brat oszalał na punkcie jego twórczości. Mnie jednak mimo to ciągle nie kusiło do sięgnięcia po książki Małeckiego i gdyby nie spotkanie autorskie, na którym znalazłam się całkiem przypadkowo to chyba nigdy by się to nie zmieniło. Wbrew pozorom nie poznałam tam twórczości Małeckiego, lecz jego samego. Człowieka, który swoim poczuciem humoru oraz fantastycznym i pełnym szacunku podejściem do fanów oczarował mnie w tak dużym stopniu, że wyszłam z tego spotkania z jego książką w ręce. Tak też zaczęła się moja przygoda z twórczością Jakuba Małeckiego. „Trochę zaczęli się kolegować. Oczywiście nikomu by się nie przyznał, bo kolegowanie się z dziewczyną było bardziej obciachowe, niż na przykład zakładanie kalesonów, ale skoro już grabił u niej liście, to mógł przecież z nią też porozmawiać. Albo poganiać kota. Albo pograć w badmintona. Albo pojechać z nią do fabryki fortepianów, gdzie pracował jej tata i gdzie ona miała swój tajny skład z zabawkami.” Przyznam szczerze, że po tych wszystkich pozytywnych opiniach spodziewałam się naprawdę powalającej lektury, tymczasem zupełnie nie wiem co mam myśleć o „Nikt nie idzie”. Ponieważ książka ta wywołała we mnie sprzeczne emocje. Z jednej strony otrzymałam lekką, a przy tym niezwykle głęboką historię, zmuszającą czytelnika do wyciągania własnych wniosków i przeżywania życia bohaterów razem z nimi. Natomiast z drugiej strony wprowadzenie aż czterech głównych postaci oraz danie każdemu z nich głosu sprawiło, że w książce tej zapanował tak wielki chaos, że po jej skończeniu w głowie pozostał tylko jeden wielki mętlik. Na dodatek historia Marzeny, Olgi, Igora i Klemensa urwała się tak nagle, że nie mogłam pozbyć się wrażenia, iż gdzieś przegapiłam zakończenie. Jakby co najmniej z mojego egzemplarza wyrwano te kilka ostatnich stron z zakończeniem lub zwyczajnym „podsumowaniem” całości. Takie otwarte zakończenia czasem faktycznie mają swoje plusy, ponieważ umożliwiają czytelnikowi podsumowanie historii tak jak sobie to wyobraża, jednak tutaj zdecydowanie zabrakło mi tego zakończenia. Wstyd przyznać, ale najbardziej w tej książce urzekła mnie szata graficzna. Minimalistyczna okłada, przedstawiająca klawisze piania moim zdaniem wyraża więcej emocji niż nie jedna kilkusetstronowa powieść. A piękne i subtelne rysunki znajdujące się na początku i końcu każdego rozdziały tylko utwierdziły mnie w tym przekonaniu. Sięgając po „Nikt nie idzie” nie spodziewałam się, że otrzymam tak zwyczajną i ludzką historię, w której wszystko będzie takie autentyczne. Tutaj brak sztucznych ideałów, są tylko normalni ludzie, którzy popełniają błędy jak każdy z nas. Mimo tego sama książka nie powaliła mnie na kolana, lecz w pewnym stopniu zachęciła do głębszego poznania twórczości Małeckiego. Wszystko, dlatego że „Nikt nie idzie” uświadomiło mi, iż nie spotkałam do tej pory żadnego autora czy autorki piszącego tak kompletnie inaczej od wszystkich. A to jest naprawdę godne pochwały. Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Nikt nie idzie” autorstwa Jakub Małecki. Więcej na : http://tygrysica.tumblr.com/ oraz https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-01-03 14:25:19
Justyna dodał recenzję:
Miała być „Sztuką latania”, o czym sam Małecki pisał w mediach społecznościowych. A stała się powieścią o wielkich, choć prostych, uczuciach. Tą drogą Nikt nie idzie Tego dzisiejszego wieczoru Słowa Małeckiego pokochałam od początku. Czytałam „Ślady”, „Dygot”, „Rdzę”, „Dżozefa”. Myślałam, że już znam styl, że mnie nie zaskoczy. Marzena zbierająca fontanny, szara myszka. Wychodzi za mąż za pilota Antoniego Mazura, który by ją poderwać prawie zakochał się w komodzie, które sprzedawała. Razem budują szczęśliwe gniazdko, w którym rodzi się Klemens. Chłopiec z problemami, kochający balony i granie na wyimaginowanym instrumencie. Olga content manager, miło wspominająca dziadka i jego fortepian, ma kota Ryszarda. Igor, chłopak który na prezent daje puzzle i kocha Japonię. Co może łączyć ich wszystkich? Zainteresowani? Co uderza w powieści to przede wszystkim bezpośredniość. Małecki nic nie ukrywa, nie spycha na dalszy plan. Nie ma tu zbędnych metafor czy tak łatwych do użycia filtrów. Głównym nurtem jest tu ułomność bohaterów, nie tylko jako jednostka chorobowa, ale także jako – niestety – sposób na życie. Tu są ciągle przeszkody do pokonania, i gdy przez chwilę jest z górki, wiedz że chwilę wyłoni się życiowe K2 do pokonania. Powieść jest jednocześnie lekka, bo nie porusza jakiś super ważnych tematów jak pokój na świecie czy pakt klimatyczny, a przytłacza codziennością. To powieść o uczuciach i wyborach. To portret relacji matka-dziecko, która walcząc z samotnością przez powtarzające się poniedziałek-piątek traci JA. To podglądanie przez lustro weneckie relacji dwojga, którzy chcą ale nie potrafią być ze sobą, bez wyrzeczeń i pójścia na kompromis. Powieść bez wyraźnego zakończenia, losy bohaterów w zawieszeniu. Kończysz z niedowierzaniem, że to ostatnia strona. I jak zwykle z Małeckim bywa: przez kilka dni myślisz, zastanawiasz się „co by było gdyby?”, „a jakby ona?”, „a czy oni?”. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-01-01 15:37:20
zarwananoc dodał recenzję:
"Wiersze fascynowały go, ale robiły mu krzywdę. Zabierały spokój, męczyły. Czasami przychodziło mu do głowy, że wolałby nigdy nie zainteresować się haiku, nie wiedzieć tego wszystkiego, nie znać tych myśli i słów." Przyszedł czas i na mnie aby zapoznać się z twórczością Jakuba Małeckiego do, którego zabierałam się dłuugi czas. Po milionach opinii przeczytanych na blogach, byłam nastawiona na naprawdę dobrą lekturę. Chcą czy nie, nie potrafię ich podważyć. W książce znajdujemy wiele wspaniałych fragmentów, które podbijają serce i dają sporo do myślenia. Tak na prawdę książka jest o wszystkim i o niczym, o codziennych i niecodziennych problemach, konsekwencjach z podejmowanych decyzji, radości lub smutku z poszczególnych sytuacji czy przynoszące przez kolejne dni niespodzianki. Olga na co dzień jest zwykłą kobietą, która poznaje nietypowego chłopca, ubranego w czapkę z zielonym pomponem i trzymającego pakiet napompowanych balonów w plecaku. Marzena za to jest jego matką, która nie posiada kolorowego życia, lecz kocha syna zamkniętego w swoim świecie, który ma marzenie nauczyć się latać. Jedna tragedia zmienia życie całej trójki, teraz tylko możemy się domyślać, czy na lepsze czy gorsze. "Nikt nie idzie" jest książką przepełnioną bolesną codziennością, która potrafi człowieka wzruszyć jak i załamać. Z pozoru zwyczajne sytuacje, wzbudzają wiele emocji, które dają do myślenia. Książkę jak najbardziej można określić mianem "innej", wyjątkowej. Możliwe, że jest to sprawa narracji, surowszej, nie pisanej lekkim piórem. Widać, że autor wkłada w książkę wiele swoich przemyśleń i przede wszystkim serca. Krótkie rozdziały, pojedyncze grafiki, także nadają pozytywny nastrój. Wszystko jest przeplatane urywkami z przeszłości, które osobiście bardzo mi się spodobały i może trochę mnie boli, że było ich tak mało. Sam fakt posiadania tej książki na regale i zerkanie co pewien czas na wspaniałą okładkę, cieszy oko. Reasumując, książkę jak najbardziej polecam przeczytać, ponieważ zostaje w pamięci i potrafi nam niektóre rzeczy uświadomić. "Marzyła o zestawie siedmiu książek Sapkowskiego, a dostawała ciężki naszyjnik, który był piękny, zachwycający, ale miał jedną podstawową wadę: nie był zestawem siedmiu książek Sapkowskiego." czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-09 15:19:00
Blanka94 dodał recenzję:
Od kiedy Olga Lipska zobaczyła w tramwaju osobliwego chłopca – mężczyznę w czapce z zielonym pomponem, kolorowymi balonami w plecaku i zamkniętego we własnym świecie, od wtedy ten nieustannie powracał do niej w myślach i snach. Kiedy po pół roku ich drogi znowu przecinają się, chłopiec- mężczyzna przeżywa tragedię, a Olga postanawia mu pomóc. „Od pewnego czasu w jej życiu nie działo się jednak prawie nic i miała nadzieję, że tak już pozostanie. Spośród wszystkich złych sposobów na spędzenie życia „prawie nic” wydawało jej się sposobem najlepszym”. (s.43) Książka – cudo. Po prostu. To nieprawdopodobne, w jaki sposób Jakub Małecki opisuje życie zwykłych ludzi i jak ich historie potrafią chwycić czytelnika za duszę. „Nikt nie idzie” to książka o miłości, tragedii, samotności, o błędnych wyborach wpływających na całe życie i o chwilach, które potrafią zmienić ludzkie życie. Podobało mi się to, że autor aktywizuje czytelnika poprzez przedstawienie fragmentów wspomnień, które dopiero po pewnym czasie zaczynają tworzyć całość. Ta książka jest utkana z emocji, tak żywych i wyczuwalnych, że ciężko mi było się z nią rozstać, dlatego jedyne czego żałuje to to, że jest taka krótka… „Nikt nie idzie” to najbardziej wyczekiwana przeze mnie książka 2018 roku i oczywiście nie zawiodłam się, na pewno jeszcze do niej wrócę. Innym polecam, na pewno szybko o niej nie zapomnicie. Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-10-08 12:15:08
Anna Wądołowska dodał recenzję:
Niezwykła książka o zwykłym życiu. Zbiór wspomnień, z pozoru ze sobą niezwiązanych, jednak układających się idealnie w spójną całość. Pisana niebanalne, ale też prosto (bałam się, że będzie wydumana-absolutnie nie była). Trafiłam z nią idealnie w czas. Po ciężkim tygodniu okazała się dla mnie cudowną terapią. Uświadomiła mi, jak trudne potrafi być życie, jak wiele mam i, że powinnam to docenić. Jestem pod wrażeniem i chcę mieć wszystkie książki tego Autora. Brawo!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-09-27 20:20:00
Idę czytać dodał recenzję:
Jeśli ktoś śledził moje wcześniejsze wpisy, to wie, że twórczość Jakuba Małeckiego szczerze przypadła mi do gustu. Śmiało mogę wymienić go jako ulubionego polskiego pisarza. "Nikt nie idzie" to najnowsza propozycja młodego pisarza. Marzena zbiera fontanny. Miasto, fontanna, zdjęcie. Najpierw z rodzicami, potem sama, potem z Antkiem. Ich dziecko jest takie jak wszystkie inne. Chyba. Jednak nie, jest inne. Kiedy Marzena zostaje z Klemensem sama, musi sama stawić czoła całemu światu. Tylko co będzie jak jej zabraknie na tym świecie? I to kłucie w okolicach serca, jakby dotyk Antka... Igor kocha japońską sztukę. Drzeworyty, malarstwo, wiersze śmierci, haiku. Do tego giełda i niezwykła passa. Ta Japonia nie znalazła się w jego życiu przypadkowo, wypełnia pustkę. Trzeba uważać czego się sobie życzy, bo może się spełnić. „Tak to już po prostu jest, jak wiele lat wcześniej powiedział jego rodzicom listonosz - takie rzeczy po prostu się zdarzają.” Olga czerpie z życia garściami. Podróże po świecie, odpowiedzialna praca, szkolenia, konferencje, szpilki i wielka korporacja. Zabieg. Tych dwoje, każde ze swoim bagażem, z tajemnicami, które ciągną ich w dół marzy o szczęściu, ale żadne z nich nie potrafi rozmawiać, nie potrafi zdobyć się na szczerość. Kiedy Olga z okna autobusu zauważa Klemensa, chłopca-mężczyznę nie potrafi wyrzucić go ze swojej głowy. Jeśli wierzyć w przeznaczenie ich drogi nie mogą się nie przeciąć. Ta książka według mnie jest o relacjach z najbliższymi, o relacjach najtrudniejszych. Wyolbrzymiamy, topimy się we własnych lękach pompując je do granic możliwości, a świat nie kończy się, ciągle istnieje. "Zły i obrażony Wróciłem. A wierzba stoi w ogrodzie." Ryota (1707-1787) U Małeckiego lubię jak pokazuje nam spojrzenie różnych ludzi, bardziej lub mniej ze sobą związanych, na tą samą sytuację, na te same wydarzenia. Czasem patrzymy oczami matki, czasem młodej kobiety, bywa, że patrzymy oczami rodziców, którzy nie wiedzą nic o swoim dziecku. Ten przekrój ludzkich spojrzeń pozwala nam lepiej zrozumieć opowieść, pozwala wejść w nią z różnych stron i dotrzeć do środka, do sedna sprawy. Warto czytać polskich pisarzy, a Małeckiego w szczególności. "Nikt nie idzie" przeczytałam przedpremierowo dzięki portalowi CzytamPierwszy.pl.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-09-18 08:36:08
Mandragora dodał recenzję:
Jakub Małecki jak zwykle mnie nie zawiódł. Autor ma to do siebie, że stwarza oryginalnych bohaterów. Przeczytałam gdzieś, że książka to istny rollercoaster, i ja się z tym zgadzam. W każdym rozdziale jesteśmy rzucani do innego czasu, miejsca i postaci. Jednak mimo tego rozgardiaszu książkę czyta się bardzo przyjemnie i lekko, a wątki składa się szybko. Olga poznaje Klemensa w autobusie, wpatruje się w mężczyzno- chłopca, który przyciska do piersi plecak z balonami. Klemens wraca do niej w myślach i snach, jednak jak wiadomo Warszawa jest duża, spotkać kogoś drugi raz jest dość trudno. Jednak tym razem się udaje, Olga spotyka chłopca po raz drugi, wtedy okazuje się, że jego mama miała wypadek, więc Olga nie do końca wiedząc co robi, zaopiekowała się nim. Poznajmy bohaterów od podszewki, znamy ich zamiary, ich przeszłość oraz słabości. Takie rzeczy po prostu się zdarzają. Japonia zjada chłopca, dziewczyna zbiera fontanny, nieudany manewr lotniczy zmienia życie kobiety i jej syna na zawsze. "Odrywajac się od pasa startowego, przestał być Antonim Mazurem, lat trzydzieści dwa, o lekko garbatym nosie i stopniu kapotana, był już tylko elementem miga-23 o nalocie czterystu dziesięciu godzin i pięciuset dwudziestu siedmiu lądowaniach, i było mu z tym dobrze."
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-09-10 14:11:33
subiektywnik literacki dodał recenzję:
Bo z książkami Jakuba Małeckiego jest tak, że albo się je pochłania całym sobą, albo ... nie, nie! Nie ma żadnego albo, po prostu przeczytajcie dalej. W najnowszej powieści, tego genialnego pisarza młodego pokolenia, poznajemy dwie osobne historie. Jedna z nich jest skupiona na Oldze. Dziewczyna postanawia opuścić rodzinne miasto - Kalisz i wyjeżdża do Warszawy w poszukiwaniu spełnienia marzeń o karierze i lepszym życiu. Stoi za tym historia rodzinna, niespełnione marzenia ojca, który pracował w fabryce fortepianów i matka, która jest wycofana. Olga nie chce taka być, nie chce żałować, że nie spróbowała odmienić swojego życia. Pewnego dnia dostrzega na przystanku autobusowym dorosłego mężczyznę zachowującego się jak małe dziecko, bo pomimo postury rosłego chłopa, trzyma naręcze kolorowych balonów. Tak też zaczynamy poznawać drugą historię. Opowieść o Klemensie, upośledzonym chłopaku mieszkającym z matką, który nazywany jest przez Olgę Dzikiem. W jaki sposób te dwie historie się spotkają, tego dowiecie się z lektury. powiem wam tylko, że jest to coś niespotykanego w literaturze popularnej. Teraz był czwartek, 23 marca, godzina dziewiętnasta dwanaście, a ona, Olga Lipska, lat trzydzieści dwa, wracała do domu i dochodziła do wniosku, że chyba znowu przemókł jej prawy but. (...) Spojrzała za okno, poruszyła palcami w mokrym bucie i po raz pierwszy zobaczyła tego mężczyznę, chłopca, dziecko, to połączenie ich wszystkich. s. 34 Pisząc o tej książce, która premierę będzie miała dopiero 31 października, nie sposób nie pisać o prozie Jakuba Małeckiego jak o całości. Powiem wam w kilku słowach za co ja tak uwielbiam jego twórczość, a być może to pozwoli wam zwrócić swoją uwagę na jego prozę, bo to że warto, to już wiecie. Fortepian, z którego pochodziły klawisze, nie był zwykłym fortepianem - kiedyś ojciec wyjaśnił Oldze, że coś takiego jak "zwykły fortepian" nie istnieje, są natomiast fortepiany mniej i bardziej niezwykle. To był jeden z tych bardziej niezwykłych. s.45 Po pierwsze, Jakub Małecki ma niesamowitą zdolność przedstawiania prostych sytuacji w sposób obrazowy i pełny. O co chodzi. Żeby wam to opisać użyję skojarzeń. Wyobraźcie sobie, że stawiacie na stole figurkę, jakiegoś ludzika ulepionego z plasteliny. Chcąc go opisać obracacie go dookoła, obserwujecie z każdej strony, a później dopełniacie opis historią jego powstania, tego gdzie kupiliście plastelinę, jakiego koloru użyliście, co was zainspirowało, żeby tak wyglądał, czyli tak naprawdę poznajecie tą postać całościowo, zlepiając poszczególne elementy w jego wizerunek. Tak samo kreuje swoich bohaterów Jakub Małecki. Ja przepadam za taką formą prozy. Pozwala na dostrzeżenie nie tylko tego co jest na zewnątrz, i co przyciąga uwagę na kilka minut, ale sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać nad głębszymi sprawami, bo za każdym człowiekiem stoi jakaś przeszłość. Niedawno natrafiła w "Nikt nie idzie" na wiersz Ryoty, który teraz ukłuł ją gdzieś w środek głowy. Zły i obrażony wróciłem. A wierzba stoi w ogrodzie. W jej ogrodzie stały trampolina i mokra od deszczu kosiarka, zostawiona przez kogoś pośrodku trawnika. Krople błyszczały na chromowanym uchwycie i czerwonych osłonach. s.239 Kolejnym elementem składowym jego wyjątkowego stylu, jest umiejętność zaklinania codzienności, przedmiotów, sytuacji, w zdarzenia i rzeczy wyjątkowe. W tej powieści jest to fragment klawiatury fortepianu na drewnianej deseczce, wspomniane już balony, czy lot motolotniom - tutaj ciekawostka, powieść pierwotnie miała nosić tytuł "Nauka latania". W niedziele wszystko było im wolno. Spali do późna, chodzili po mieszkaniu w pidżamie i koszuli nocnej, potrafili przez cały dzień nic nie robić. Albo robić za dużo - jeździć z miejsca na miejsce, odwiedzać sąsiadów, Jadwiśkę, Wichowskiego. s. 113 W "Nikt nie idzie" zostały również poruszone ważne tematy, omijane często w literaturze popularnej. Mamy tutaj wątek niepełnosprawnego umysłowo chłopaka, a co się z tym wiąże opieki nad nim. Bardzo odśrodkowo jest poruszony wątek niespełnionych marzeń rodziców, które próbują przelewać na dziecko, a także ucieczki przed losem na jaki z góry jesteśmy skazani. Jest też niespełniona miłość, zawiedziona miłość, miłość wymarzona, której się boimy. Wszystkie wątki łączą się w pięknej metaforze latania i ostatniej scenie na lotnisku. Wyobraziła sobie siebie w wieku osiemdziesięciu, dziewięćdziesięciu lat, wyobraziła sobie, jak coraz słabszym wzrokiem obserwuje kolejne znikające możliwości: spacer do miasta, kieliszek wina wieczorem, kąpiel pod prysznicem na stojąco, przeniesienie herbaty z kuchni do pokoju bez jej rozlania. Coraz więcej rzeczy nagle poza zasięgiem. (...). Wszystko w życiu tamtej powolnej, coraz bardziej wystraszonej kobiety zależało od tego, co zrobi teraz ona, trzydziestodwuletnia Olga Lipska, stojąca na trawniku w Chrcynnie. s. 255 Bardzo serdecznie wam polecam prozę Jakuba Małeckiego, a w szczególności "Nikt nie idzie". To bardzo dobry pretekst dla tych, którzy jeszcze nie znają twórczości tego autora, polecam wam zacząć od tej właśnie książki. A dla tych, którzy już skreślili jego twórczość odpieram tutaj zarzuty, że pisze on tylko o wojnie, nie tutaj akcja dzieje się współcześnie, w dodatku w mieście a nie na wsi. Nie ma tutaj powielanych wątków, jest to zupełnie inna powieść niż poprzednie, jest wspaniała. Życzę sobie więcej takich lektur, bo to jest właśnie dla mnie proza, która dostaje 11 na 10 gwiazdek!
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Pamiętaj, że tylko recenzje, które są zamieszczone wyłącznie na naszej stronie, mogą wygrać 100 zł!
Sprawdź szczegóły w regulaminie.
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (00-110) Plac Defilad 1, Metro Centrum, lok. 2002 D, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.

Polecamy także:

Cena katalogowa: 9,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 6,12 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 34,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 21,63 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 36,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 21,21 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 22,54 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,24 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 36,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 21,22 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 59,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 36,29 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,75 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 34,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,26 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,93 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 54,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 35,82 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,30 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,69 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 36,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 21,32 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 27,02 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 31,56 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,63 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 32,71 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,23 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,58 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 40,59 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 33,35 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,58 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Facebook Instagram Twitter YouTube