Mam chusteczkę haftowaną. Śmiertelne wyliczanki

Redakcja: Pawłowska Joanna
Wydawnictwo: REPLIKA
Kategoria: książka
Seria wydawnicza: Kryminał
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
Wydanie: 1
ISBN: 9788376747408
Liczba stron: 464
Oprawa: Miękka
Wymiary: A5
23.60 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
23,60 zł
Cena katalogowa: 39,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
36h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 11,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 12,99 zł
  • Opis produktu

Aspirant Konstanty Nakański prowadzi sprawę zabójstwa. Śledztwo przebiega opornie, gdyż policjant nie może znaleźć żadnego powodu, dla którego ktoś miałby pozbawić życia pewnego młodego mężczyznę. Jedyny ślad stanowi znaleziona na miejscu zbrodni chusteczka z ozdobnym haftowanym monogramem.

 

Po śmierci rodziców Eliza Rogowska odnosi wrażenie, że całkiem straciła kontrolę nad swoim życiem. Okazuje się, że matka i ojciec ukrywali przed nią wiele tajemnic, także związanych z przeszłością dziewczyny. Eliza postanawia odkryć te tajemnice, w czym wydatnie przeszkadza jej fakt, że człowiek, z którym zamierzała związać swoją przyszłość, po śmierci jej rodziców uznaje, że nie musi już odgrywać roli czułego, opiekuńczego mężczyzny. Pewny, że ma Elizę w swojej władzy, ukazuje prawdziwe oblicze. 

 

Przypadek sprawia, że drogi Kostka i Elizy się krzyżują, a wówczas okazuje się, że odpowiedzi, których poszukują, są częścią tej samej układanki.

 

 

Mroczna zagadka z przeszłości i rzeczywistość jak zły sen. Klasyczny kryminał z podbudową psychologiczną i mocnym wątkiem obyczajowym. Trzyma w napięciu od początku do końca!

Anna Klejzerowicz

 

Bywa okrutnie, czasami brutalnie, niekiedy niepokojąco, ale też zabawnie i wzruszająco. Ta książka wciąga i dostarcza przedniej rozrywki! Polecam.

Klaudia Skiedrzyńska, Nowe horyzonty

recenzje czytelników
2019-05-16 18:23:57
Asia A. PrzeCzytajka dodał recenzję:
„Mam chusteczkę haftowaną” to powieść rozpoczynająca nowy cykl kryminalny autorstwa Hanny Greń. Z jej powieściami jestem za pan brat, przeczytałam wszystkie jak do tej pory i jestem stałą fanką jej pióra. I chociaż muszę przyznać, że trudno mi było rozstać się z bohaterami poprzedniej serii, to na nową czekałam jak na szpilkach. Czy nowy cykl powieści wciągnął mnie w wir kryminalnych zagadek i policyjnych tropów? O tym dowiecie się za chwilę. Aspirant Konstanty Nakański prowadzi sprawę zabójstwa. Śledztwo przebiega opornie, gdyż policjant nie może znaleźć żadnego powodu, dla którego ktoś miałby pozbawić życia pewnego młodego mężczyznę. Jedyny ślad stanowi znaleziona na miejscu zbrodni chusteczka z ozdobnym haftowanym monogramem. Po śmierci rodziców Eliza Rogowska odnosi wrażenie, że całkiem straciła kontrolę nad swoim życiem. Okazuje się, że matka i ojciec ukrywali przed nią wiele tajemnic, także związanych z przeszłością dziewczyny. Eliza postanawia odkryć te tajemnice, w czym wydatnie przeszkadza jej fakt, że człowiek, z którym zamierzała związać swoją przyszłość, po śmierci jej rodziców uznaje, że nie musi już odgrywać roli czułego, opiekuńczego mężczyzny. Pewny, że ma Elizę w swojej władzy, ukazuje prawdziwe oblicze. Przypadek sprawia, że drogi Kostka i Elizy się krzyżują, a wówczas okazuje się, że odpowiedzi, których poszukują, są częścią tej samej układanki. "Mam chusteczkę haftowaną" wciągnęła mnie od pierwszych stron i nie ma co kryć, że spędziłam z nią kilka dobrych osnutych tajemnicą wieczorów. Już sam wstęp jest sporą deklaracją tego, że będzie ciekawie. Nic nie było w nim oczywiste i jednoznaczne, a w mojej głowie pojawiało się więcej pytań niż odpowiedzi. Jaki związek mogą mieć wydarzenia z przed dwudziestu lat z tym, co dzieje się obecnie? Hania umiejętnie wciąga czytelnika w wir śledztwa. Śledztwa, które zdaje się nie mieć rozwiązania. Na szczęście sumienność i dociekliwość aspiranta Kostka Nakańskiego sprawia, że poszczególne elementy łamigłówki zaczynają się powoli układać w całość. Od początku obdarzyłam sympatią tego młodego policjanta. Potrafi on bowiem konsekwentnie dążyć do celu. Jego stanowczość i upór są cechami jak najbardziej cenionymi i pożądanymi w zawodzie policjanta. A i w życiu prywatnym jest on osobą, która zdecydowanie na pierwszym miejscu stawia na szczerość i szacunek do innych ludzi. Niestety inaczej sprawa się miała w przypadku Elizy, która od samego początku zwyczajnie mnie irytowała. Dziewczyna ewidentnie nie do końca umiała sprecyzować czego oczekuje od życia, co przekładało się na mój odbiór tej postaci. Jednak z biegiem fabuły, nabrała wyrazistości i powiem Wam, że mile mnie ona zaskoczyła. W powieści „Mam chusteczkę haftowaną” akcja brnie na przód w tempie idealnym, nie mogę narzekać, bo dużo się dzieje i naprawdę jest mnóstwo emocji, tajemnice, poszlaki gonią poszlaki. Czy da się zatem wyjaśnić wszystko? Co wyniknie z zebranych dowodów? I czy finał okaże się sprawiedliwym? Hanna Greń nie kryguje się pisząc swoje powieści, widać że bardzo stara się by były autentyczne, realne, a przez to jak najlepiej przyjęte przez czytelnika. Autorka podobnie jak w poprzedniej serii (a rzekłabym, że nawet bardziej) urealnia środowisko policyjne, które jak wiadomo w „firmie” rządzi się swoimi prawami. Jest więc sporo przekleństw i siarczystego języka policjantów. Lecz nie jest to z całą pewnością wada, wręcz przeciwnie, dla mnie osobiście to wielka zaleta. Bo gdyby nie te naprawdę wiarygodne i autentyczne dialogi, czy sarkastyczne przepychanki słowne, nie mogłabym przebrnąć przez fabułę. Bo kto normalny sypie słownym „kwieciem”? Zwłaszcza w pracy policjanta! No nikt. :) „Mam chusteczkę haftowaną” to powieść, która tak naprawdę ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od dobrej książki. Wciąga od pierwszej strony do ostatniej strony, mocno intryguje, skupia uwagę i angażuje czytelnika do tego stopnia, że sama momentami czułam się uczestnikiem całej tej zagadki i uknutej intrygi. Moją uwagę przykuł jeden z bohaterów mianowicie Joachim Wolf :) - to dlatego, że jedna z moich zaprzyjaźnionych koleżanek blogerek tak się nazywa – nie mogłam oprzeć się zatem własnej fantazji i zawsze gdy ten bohater był w centrum uwagi – automatycznie nosił jej twarz i miał tak samo duże oczy jak ona. Mowa tu oczywiście o Asi z bloga Nienaczytana! Nie sądzę by to był zbieg okoliczności :) Może i mnie kiedyś Hania uczyni jednym z bohaterów swej powieści?! (będę o tym marzyć! - mógłby się nazywać Janek Aftanas ;) ) Czy polecam Wam tę książkę? To chyba pytanie czysto retoryczne, nieprawdaż? Z wypisanych przeze mnie peanów nad tą powieścią odpowiedź nasuwa się sama. Na pewno sięgnę po kolejną część cyklu pt. „Chodzi lisek koło drogi”. Ps. Zakrwawioną chusteczkę dołączoną do powieści zamierzam straszyć ludzi w komunikacji miejskiej ;) Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję Wydawnictwu Replika.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-01-31 16:59:49
Agnieszka dodał recenzję:
Powieść "Mam chusteczkę haftowaną" to dla mnie dobra zapowiedź nowego cyklu "Śmiertelne wyliczanki". To zarazem moje pierwsze spotkanie z twórczością Hanny Greń i wiele wskazuje na to, że nieostatnie. Między innymi właśnie takie historie przekonały mnie jakiś czas temu do częstszego sięgania po powieści polskich pisarzy. Autorce udało się wywołać we mnie zaciekawienie i uwagę już poprzez naprawdę intrygujący wstęp i oczywiście interesująco utkaną fabułę za sprawą tylko pozornie prostego przedmiotu, czyli haftowanej chusteczki znalezionej przy ofierze brutalnej zbrodni. W dalszej części powieści autorka zafundowała czytelnikom ciekawą kompilację. Pojawiają się zagmatwane rodzinne historie, skrywane przez lata sekrety, niejasna przeszłość bohaterów i kolejne niewyjaśnione tajemnice. Główny wątek stanowi próba rozwikłania tajemniczego morderstwa młodego mężczyzny. Śledztwu przewodniczy aspirant Konstanty Nakański. Staje on przed niezwykle trudnym zadaniem, bowiem wkrótce sytuacja mocno się komplikuje a na światło dzienne wychodzą zagmatwane powiązania aktualnej sprawy z wydarzeniami z przeszłości. Kolejne zdarzenia skutecznie utrudniają policjantom dotarcie do prawdy a wielu ludzi najwyraźniej nie chce by pewne sprawy znalazły rozwiązane. Autorka, wątek kryminalny umieściła w dość obszernym tle obyczajowym. Dla mnie to duży plus tej powieści - dzięki niemu powieść nie jest zbyt brutalna czy przytłaczająca. Bohaterowie nie są nijacy ale bardziej naturalni. Szkoda tylko, że autorka nie pokusiła się o trochę szersze studium psychologiczne postaci, wówczas mielibyśmy naprawdę świetną powieść. Tak czy owak, całość tworzy naprawdę ciekawą fabułę, którą poznaje się i przyswaja sprawnie bez uczucia przytłoczenia. Mogłabym sobie jako zapalonemu czytelnikowi życzyć jeszcze tylko bardziej zaskakującego i porywającego zakończenia, które moim zdaniem jest zbyt przewidywalne. Nie zrażam się jednak i z chęcią sięgnę po kolejny tom z serii, który ukaże się już niebawem. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-30 15:56:00
czytanie.na.platanie dodał recenzję:
Znając dotychczasową twórczość autorki, spodziewałam się dobrej lektury i ponownie się nie zawiodłam. „Mam chusteczkę haftowaną” to znakomity początek nowego cyklu pod wiele mówiącą nazwą „Śmiertelne wyliczanki”. Inspektor Konstanty Nakański, podkomisarz Mariola Konieczna oraz młoda dziewczyna Eliza Rogowska, to główni bohaterowie, którzy w efekcie pewnych okoliczności uczestniczą w śledztwie prowadzonym w sprawie śmierci młodego chłopaka. Śladów morderstwa jest tyle co na lekarstwo, a przesłana na posterunek chusteczka z wyhaftowanymi inicjałami nie wnosi nic do sprawy. Eliza po śmierci rodziców pozostaje z toksycznym narzeczonym i …niczym, bo okazuje się, że zarówno prowadzona przez ojca firma, jak i dom nie należą już do niej. Dziewczyna z każdej strony zaskakiwana jest kolejnymi negatywnymi nowinami, z którymi próbuje się jakoś uporać. Jej dzieciństwo owiane jest tajemnicą i może mieć wpływ na bieżące zdarzenia. Czy uda jej się uwolnić z nieudanego związku i ułożyć sobie życie na nowo? Czy odkryje sekrety przeszłości i dowie się dlaczego ojciec nie pozwalał jej śpiewać? Historia dotknie również niewyjaśnionej śmierci ojca Nakiego, którą bezskutecznie stara się wyjaśnić od lat. Tu również pojawia się tajemnicza chusteczka. Czy sprawy są ze sobą powiązane? Czy Kostkowi uda się odkryć przyczynę i sprawcę śmierci ojca? Przeszłość przeplata się z teraźniejszością, i jak zazwyczaj w książkach autorki, wątki kryminalne z obyczajowymi. Nic nie jest jednak przypadkowe. Umiejętnie zbudowana intryga wciąga czytelnika w wir wydarzeń, które początkowo pozornie ze sobą niepowiązane łączą się tworząc spójną historię. Książka momentami zabawna, czasem smutna, z dużą dawką kryminalnych emocji, którą czyta się z olbrzymią przyjemnością. Ciekawe postacie bohaterów dopełniają całości sprawiając, że będę z niecierpliwością wypatrywać kolejnych części cyklu.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-12-29 15:46:23
Izabela W dodał recenzję:
Aspirant Konstanty Nakański prowadzi sprawę zabójstwa. Śledztwo przebiega opornie, gdyż policjant nie może znaleźć żadnego powodu, dla którego ktoś miałby pozbawić życia pewnego młodego mężczyznę. Jedyny ślad stanowi znaleziona na miejscu zbrodni chusteczka z ozdobnym haftowanym monogramem. Po śmierci rodziców Eliza Rogowska odnosi wrażenie, że całkiem straciła kontrolę nad swoim życiem. Okazuje się, że matka i ojciec ukrywali przed nią wiele tajemnic, także związanych z przeszłością dziewczyny. Eliza postanawia odkryć te tajemnice, w czym wydatnie przeszkadza jej fakt, że człowiek, z którym zamierzała związać swoją przyszłość, po śmierci jej rodziców uznaje, że nie musi już odgrywać roli czułego, opiekuńczego mężczyzny. Pewny, że ma Elizę w swojej władzy, ukazuje prawdziwe oblicze. Przypadek sprawia, że drogi Kostka i Elizy się krzyżują, a wówczas okazuje się, że odpowiedzi, których poszukują, są częścią tej samej układanki. "Mam chusteczkę haftowaną" to pierwszy tom nowego cyklu kryminalnego Hanny Greń pt. "Śmiertelne wyliczanki". To, co zwróciło moją uwagę to to, że autorce świetnie udało się połączyć trzy wątki - kryminalny, obyczajowy i finansowy. Zazwyczaj w kryminalne szukam innych gatunków i jestem niezmiernie usatysfakcjonowany, że tu to otrzymałam. Poza tym wszystkie szczegóły, elementy zgrabnie się ze sobą łączą tworzyć spójną całość. Dodatkowym plusem jest to, iż autorka nie skupia się jedynie na wątku kryminalnym lecz w interesujący sposób pokazała jak wygląda codzienność stróżów prawa. Chodzi tu głównie o to, że jeden kryje drugiego, gdzie często nie ma miejsca na uczciwość i wyższe wartości. Pewnie niejeden z Was słyszał o takich tzw. "układach". W każdym razie możecie być naprawdę zaskoczeni z jakim rezultatem to wszystko wyszło, ale nic więcej Wam nie będę zdradzać. Przeczytajcie! "Najlepiej spłacić dług cudzym kosztem - zauważyła z ironią. - Bo cudza krzywda nie boli i niedrogo wychodzi." Choć jest to dopiero pierwszy tom cyklu i mamy tu niejako zapoznanie się z bohaterami i wprowadzenie do dalszych przygód, to przedstawione wydarzenia mocno absorbują czytelnika. Podczas czytania stale towarzyszy nam napięcie, gdyż pisarka w wyważony sposób dawkuje nam informacje i co najważniejsze, wyprowadza niejednokrotnie na manowce podrzucając fałszywe tropy. Bardzo to lubię. Jeśli zaś chodzi o bohaterów, to zostali świetnie wykreowani, są z krwi i kości, posiadają wady i zalety, przez co w pewien sposób możemy lepiej ich zrozumieć, zbliżyć się do nich i przede wszystkim polubić. Aspirant Konstanty Nakański to bardzo ciekawa osobowość. Niezwykle intryguje mnie jego postać. Te jego tajemnice... Mam nadzieję, że w kolejnych tomach jeszcze niejednokrotnie mnie zaskoczy. Bohaterowie drugoplanowi również mają niebagatelny wpływ na fabułę, nie stanowią jedynie tła. "Lepiej Naki. W sumie wszyscy tak do mnie mówią, bo ten Konstanty to takie imię trochę z dupy. Przynajmniej tyle dobrego, że mi na drugie Ildefons nie dali." Autorka zadbała również o to, by dialogi wypadały żywo. Dołożyła także szczyptę inteligentnej ironii i humoru. To wszystko sprawia, że czyta się bardzo szybko i z wielką przyjemnością. Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o okładce i tytule które idealnie odzwierciedlają to, co otrzymujemy w środku. "Mam chusteczkę haftowaną" to doskonałe rozpoczęcie nowego cyklu kryminalnego. Jestem bardzo ciekawa co też takiego Pani Hania wymyśli swoim bohaterom w kontynuacji. Z mojej strony mogę Was tylko zachęcić do lektury i spróbowania rozwiązania zagadki wraz z Nakańskim i jego ekipą. sza- terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram