Kształt nocy

Wydawnictwo: ALBATROS
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2019
ISBN: 9788381257428
Liczba stron: 352
Oprawa: Miekka
Wymiary: A5
26.91 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
26,91 zł
Cena katalogowa: 36,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
24h

Inne wersje:
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
  • Opis produktu
Każda kobieta, która znalazła się w tym domu, tam umarła... Ona może być następna.

Ava Collette, próbując uciec od swojej tragicznej przeszłości, przeprowadza się z Bostonu do małego miasteczka na wybrzeżu Maine. Zamierza napisać książkę, której nie może skończyć od miesięcy. Jeśli jednak potrzebowała spokoju, to nie wybrała najlepszego miejsca do życia.

Atmosfera w wynajętym starym domu nie sprzyja pracy - regularnie pojawia się w nim tajemniczy gość... A mieszkańcy miasteczka, w którym doszło do szeregu niewyjaśnionych morderstw, skrywają wiele mrocznych sekretów.

Coraz bardziej zaniepokojona Ava dochodzi do wniosku, że jeśli sama nie podejmie śledztwa w sprawie zabójstw - i to szybko - może się stać kolejną ofiarą.
recenzje czytelników
2019-11-11 14:38:06
ZaczytanaPrzyczyna dodał recenzję:
To moja pierwsza książka Tess Gerritsen. Nie wiem dlaczego wcześniej nie czytałam żadnej jej pozycji, choć słyszałam o autorce same pochlebne opinie. Opis na okładce był bardzo zachęcający. Dostałam propozycję do Wydawnictwa Albatros i nie zastanawiałam się długo. Ava Collette jest autorką książek kulinarnych. Z powodu osobistych perturbacji i brakiem weny już kilka miesięcy spóźnia się z oddaniem kolejnej książki wydawcy. Aby jak najszybciej ją ukończyć, na kilka miesięcy opuszcza Boston i wynajmuje dom na wybrzeżu Maine. Dom jest piękny, stary i nad samiuteńkim morzem. To idealne miejsce dla osoby, która musi skończyć szybko książkę. Na miejscu okazuje się, że dom jest bardzo duży, a w jednej z jego części trwa jeszcze remont. Już pierwszej nocy okazuje się, że oprócz niej ktoś jeszcze go zamieszkuje. Cała Strażnica Brodiego, bo tak dom jest nazywany, zamieszkany jest przez myszy. Ava zaczyna badać historię Strażnicy i odkrywa że… „ – Najwyraźniej coś go wystraszyło – sugeruje Quinn. – Może zobaczył na podjeździe światła samochodu i uciekł. - Ale ja nikogo nie widziałam – mówię. – A kiedy tu dotarłam, przed domem nie było żadnego auta. - Jeśli to był jakiś dzieciak, może nie przyjechał samochodem – odpowiedział Quinn. – Mógł dostać się tu ścieżką wzdłuż urwiska. Szlak turystyczny zaczyna się na publicznej plaży, półtora kilometra stąd. Tak, założę się, że to o to chodzi. Jakiś małolat sądził, że włamuje się do pustego domu. Już takie rzeczy się zdarzały. - Słyszałam. – Przypominam sobie, co Ned powiedział mi o włamaniu w Halloween i nieszczęsnej dziewczynie, która zabiła się, spadając z tarasu na dachu. - Damy pani tę samą radę co tamtej kobiecie. Proszę zamykać drzwi i okna. I zawiadamiać nas, gdyby… - Jakiej kobiecie? – Mierzę wzrokiem obu funkcjonariuszy. – O kim panowie mówicie? - O nauczycielce, która wynajmowała ten dom przed panią. - Charlotte też miała włamanie? - Była w łóżku i usłyszała jakiś hałas na parterze. Zeszła na dół i zobaczyła otwarte okno. Włamywacza nie było i nic nie zginęło. Spoglądam na grudkę błota pozostawioną przez włamywacza, który tego wieczoru zakłócił spokój mojego domu. Który mógł jeszcze w nim przebywać, gdy wjeżdżałam na podjazd. Nagle przechodzi mnie dreszcz i krzyżuję ręce na piersiach. - A jeśli tego nie zrobił jakiś dzieciak? – pytam cicho. - Trucker Cove to bardzo bezpieczne miasto, proszę pani – zapewnia Quinn. – Jasne, że czasem zdarza się jakaś kradzież w sklepie, ale nie mieliśmy tu żadnego poważniejszego incydentu od… - Zawsze lepiej jest być przezornym – wchodzi mu w słowo Tarr. – Proszę zamykać drzwi i okna. I pomyśleć o sprawieniu sobie psa. – Patrzy na Hannibala, który mruczy z zadowoleniem, ocierając się o jego but. – Nie sądzę, żeby pani kocur był w stanie odstraszyć złodzieja. Ale znam kogoś, kto potrafi to zrobić. Duch.” Książka wciągnęła mnie dokumentnie. Wprost nie mogłam się od niej oderwać. Mimo, że spodziewałam się takiego zakończenia to i tak mi się podobała. Nastawiałam się na typowy kryminał, a dostałam kryminał i jeszcze dużą ilość zjawisk paranormalnych. To było dość ciekawe połączenie. Również styl pisania autorki bardzo mi się podobał. Jednym słowem polecam i wiem, że sięgnę po kolejne jej książki.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-11-06 12:37:52
czytanie.na.platanie dodał recenzję:
Autorkę poznałam i pokochałam dzięki jej thrillerom medycznym. A dziś będzie o duchach. Zaskoczeni? Ja bardzo. Czy pozytywnie? Ava przyjeżdża do stojącego na uboczu domu, by oderwać się na jakiś czas od bolesnej przeszłości. Ma nadzieję, że wśród natury i kojącego szumu fal znajdzie spokój i chęci do napisania kolejnej książki kulinarnej. Co takiego wydarzyło się w jej życiu, że uciekła z Bostonu? Czy w Maine znajdzie schronienie, czy wpadnie w pułapkę? Dom, który początkowo wydaje jej się odstraszający, zaczyna ją przyciągać i osaczać nie tylko swoim wnętrzem, atmosferą, ale i osobą nieżyjącego od 150 lat właściciela. Czy to co widzi wśród cieni nocy, to wpływ jej wyobraźni, podsyconej nadmiarem alkoholu, czy duchy przeszłości? Duchy, które wydają się być jak najbardziej realne? Gdy w miasteczku zostają odnalezione zwłoki kobiety, Ava zaczyna interesować się historią domu. Jakie tajemnice skrywa on i jego nieżyjący właściciel? Mimo początkowego zaskoczenia książkę czytało się dobrze, nawet jeśli romans z wątkiem kryminalnym, to gatunek po który niezbyt chętnie sięgam. Moją następną książką autorki będzie jednak thriller medyczny.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-10-23 19:18:04
Ambros dodał recenzję:
Nie miałam wcześniej okazji spotkać się z twórczością Tess Gerritsen. Kształt nocy to pierwsza moja przygodą z tą pisarską. I zadaję sobie pytanie, jak wypadł debiut? Czy jestem pozytywnie zaskoczona, a może znudzona? Czy autorka zaspokoiła moją ciekawość? A może sięgnę po kolejne jej książki. Oto chwila prawdy nadchodzi … Młoda autorka książek kulinarnych, Ava Collette, postanawia porzucić dotychczasowe życie, wyprowadza się z Bostonu i osiedla czasowo w małym miasteczku na wybrzeżu Maine. Wynajmuje ogromną rezydencję Strażnicę Brodiego, która cieszy się nie najlepszą sławą. Życie straciło tam kilka osób, podobno dom nawiedza duch byłego właściciela, który każdego nowego lokatora przestrasza i zniechęca. Ava jest po przejściach, ale minie dużo czasu, zanim dowiecie się, dlaczego ucieka przed przeszłością i dlaczego zerwała kontakty ze swoją siostrą. Kobietę również nocami odwiedza duch kapitana Brodiego, a co więcej wydaje jej się, że osacza ją, zniewala i wykorzystuje seksualnie. Ale ona też tego pragnie i jej wyobrażenie o nim tylko utwierdza ją w przekonaniu, że postępuje dobrze. Zaprzyjaźnia się z miejscowym lekarzem, który liczy na trwały związek, jednak dziewczyna nie jest nim zainteresowana, on nie wzbudza w niej żadnych głębszych uczuć, słowem nie czuje przy nim chemii. Z czasem dziwne zachowania doktora oraz odkrycie, jakiego dokonała w jego domu, daje jej wiele do myślenia, niepokoi ją. Ava stara się za wszelką cenę wyjaśnić zagadkę zarówno tajemniczego zniknięcia poprzedniej lokatorki, Charlotte, jak też innych osób, które prawdopodobnie straciły życie w tym domu. Kto stoi za ich zniknięciem, dlaczego, pomimo upływu wielu lat od niektórych zdarzeń, nikt nie próbował ich wyjaśnić? Czyżby panowała w miasteczku zmowa milczenia? Ktoś wszystko ukrywa, tylko pytanie, jaki ma w tym interes? Może zamieszane są w to wpływowe osoby, które otoczone są parasolem ochronnym? Zastanawiające i dziwne. Przyznam, że z początku lektura wydawała się spokojna i stonowana. Ale w miarę przewracania kolejnych stron, napięcie się wzmagało, była coraz bardziej wciągająca i zagadkowa. Autorka prowadziła nas krok po kroku, stopniowo odkrywała kolejne karty, zabawiała się naszymi emocjami. Drażniła się z nami. A to potęgowało nasze podniecenie i chęć brnięcia dalej, ciekawość nas zżerała i zawładnęła nami bezwzględnie. Autorka cały czas utrzymuje czytelnika w tajemniczym i niespotykanie niespokojnym klimacie, cały czas odczuwa się napięcie, powiew chłodnego wiatru na plecach, oddech drugiej niewidocznej osoby, gęsia skórka na dłużej zagościła na naszym ciele. Nie wspomnę już o przyspieszonym biciu serca i pąsach na twarzy, bo to już standardowa reakcja przy dobrej lekturze. Bardzo trudno było zapanować nad swoimi emocjami, musiałam toczyć z nimi nieustanną walkę, nie mogłam pozwolić porwać się duchowi kapitana Brodiego. Jego nie było widać, ale obecność jego była ciągle odczuwalna, odnosiłam wrażenie, że nawet zna moje myśli i zamiary, miałam ochotę na chwilę zresetować swoje myślenie, aby nie wpaść w jego sidła. Toczyłam bój o przetrwanie, jak myślicie, kto zwyciężył? Przyznam, że Tess Gerritsen mogła stworzyć trochę bardziej tajemniczą i zagadkową postać głównej bohaterki. Trochę nudne było jej samotne codzienne egzystowanie z kieliszkiem w ręku, upijającej się i szukającej schronienia przed duchem. Brakowało mi jej zmagań wewnętrznych, rozterek, woli i siły walki, wydawała się taka poddana i zrezygnowana. Brakowało jej ducha stanowczości i zdecydowania. Kształt nocy to tajemniczy thriller o poszukiwaniu swojego miejsca w życiu, próbie zerwania z przeszłością i odrodzenia się na nowo, w nowym miejscu i u boku nowo poznanych ludzi. To również obraz poszukiwania drogi do odkupienia swoich win, poszukiwania rozgrzeszenia za błędy młodości, odnalezienia swojego właściwego miejsca w życiu. Po lekturze tej powieści chętnie sięgnę po kolejne pozycje tej autorki, po jednej książce bardzo trudno jest wyrobić sobie stanowcze i zdecydowane zdanie na temat jej twórczości. Owszem posmakowałam, ale chciałabym zaspokoić swój apetyt w pełni. Dlatego kolejne książki już czekają w kolejce. Tę lekturę polecam każdemu, kto cierpi na brak emocji i potrzebuje podnieść poziom adrenaliny w swoim organizmie. Nie ma potrzeby zażywać leków, wystarczy sięgnąć po najnowszą powieść Tess Gerritsen Kształt nocy. Ona doskonale sprawdzi się w tej roli, nie będziecie chcieli jej niczym zastąpić.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram Twitter YouTube