Inkub

Wydawnictwo: VESPER
Język książki: polski
Rok wydania: 2019
Wydanie: 1
ISBN: 9788377313190
Liczba stron: 728
Oprawa: Twarda
34.74 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
34,74 zł
Cena katalogowa: 54,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
48h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,59 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 7,59 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 8,59 zł
Paczkomaty InPost od 8,59 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 9,59 zł
  • Opis produktu
Wyobraź sobie, że możesz wszystko. Nawet oszukać śmierć.
Nad Suwalszczyzną za kilka dni pojawi się zorza polarna. W Jodoziorach, małej wiosce na prowincji, zostają znalezione spopielałe zwłoki małżeństwa. Wśród lokalnej społeczności miejsce to owiane jest złą sławą, słynie ze szczególnego nasilenia przemocy, chorób, zaginięć i samobójstw. Mówi się też o zjawiskach nadprzyrodzonych – niezidentyfikowanym zielonym świetle, odgłosach niewiadomego pochodzenia, a także o nawiedzonym domu. Miejscowi wierzą, że to on rozsyła wokół negatywną energię, która wydobywa z ludzi najgorsze instynkty.
Tajemnicami wioski żywo interesuje się młody dzielnicowy, który wkrótce popełnia samobójstwo. Sprawę jego śmierci bada Vytautas Česnauskis, policjant na wpół litewskiego pochodzenia z komendy miejskiej w Suwałkach. Odkrywa, że mroczna historia Jodozior ma swoje korzenie w latach siedemdziesiątych. Wtedy miała tam mieszkać kobieta, która parała się czarami…
recenzje czytelników
2019-04-17 23:51:30
Oh no, it's Megan dodał recenzję:
” Jeżeli czegoś się boisz, rób to jak najczęściej…” Nad Suwalszczyzną za kilka dni pojawi się zorza polarna. W Jodoziorach, małej wiosce na prowincji, zostają znalezione spopielałe zwłoki małżeństwa. Wśród lokalnej społeczności miejsce to owiane jest złą sławą, słynie ze szczególnego nasilenia przemocy, chorób , zaginięć i samobójstw. Mówi się też o zjawiskach nadprzyrodzonych – niezidentyfikowanym zielonym świetle, odgłosach niewiadomego pochodzenia, a także o nawiedzonym domu. Miejscowi wierzą, że to on rozsyła wokół negatywną energię, która wydobywa z ludzi najgorsze instynkty. Tajemnicami wioski żywo interesuje się młody dzielnicowy, który wkrótce popełni samobójstwo. Sprawę jego śmierci bada Vytaautas Cesnauskis, policjant litewskiego pochodzenia z komendy miejskiej w Suwałkach. Odkrywa, że mroczna historia Jodozior ma swoje korzenie w latach siedemdziesiątych. Wtedy miała tam mieszkać kobieta, która parała się czarami. Ta powieść jest tak wielowątkowa i wciągająca, że mimo swoich ponad siedmiuset stron, czyta się ją niemal jednym tchem. Już sam wstęp sprawia, że jesteśmy ciekawi, co wydarzy się dalej. Dawno nie czytałam tak dobrze napisanej książki grozy, a czytam ich naprawdę wiele. Mała miejscowość, owiana tajemnicą. Plotki, lokalne mity i utrzymujący się przez całą powieść mrok, nadają całej historii niezwykłego klimatu, który urzeka i pochłania czytelnika z każdą sceną. Ciekawym zabiegiem, dokonanym przez autora, jest sięgnięcie do lokalnych wierzeń, które w wielu częściach naszego kraju wciąż funkcjonują. I to również potęguje efekt grozy. Podsumowując, bardzo polecam tę powieść. Jeśli lubicie książki, które dają do myślenia i sprawiają, że dreszcze przebiegają po plecach, to „Inkub” będzie na pewno świetną lekturą.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-07 21:50:36
Hrosskar dodał recenzję:
Akcja powieści biegnie dwutorowo i naprzemiennie mamy rozdziały z lat siedemdziesiątych i współczesności, z 2016 roku. Pierwsze z nich przybliżają wiele tajemnic i wydarzeń, jakie rozgrywały się przed wieloma laty, zaś z drugie opowiadają o tym jak prowadzone jest śledztwo i jakie nowe fakty wychodzą na światło dzienne. Urbanowiczowi bardzo dobrze udało się zachować równowagę pomiędzy tymi dwoma narracjami – żadna z nich nie dominuje, współistnieją obok siebie i są tak samo ważne do zrozumienia całej książki. Co ważne, autor nie powiela informacji – jeśli np. Vytautas dowiedział się o jakimś mrocznym zdarzeniu z przeszłości, to w kolejnym rozdziale z lat siedemdziesiątych, nie mamy już przedstawionego tego wydarzenia, co najwyżej wzmianki o nim. Co więcej, przejście pomiędzy tymi dwoma narracjami jest bardzo płynne i wzajemnie się one uzupełniają. Brak jednej z nich spowodowałby, że to byłaby zupełnie inna książka. Pokazuje to, że Urbanowicz dokładnie zaplanował swoją książkę, od początku do końca w najdrobniejszych szczegółach i nie pozostawił nic przypadkowi. Historia rozwija się powoli, wręcz nieśpiesznie, ale jednocześnie z każdą stroną coraz bardziej towarzyszy nam uczucie niepokoju, tajemnicy, niewiadomego i dziwnych, niewytłumaczalnych zjawisk, które przeczą logicznemu rozumowaniu. Jednocześnie cały czas trwa śledztwo, które co chwila napotyka na dziwne i niewytłumaczalne zjawiska oraz tajemnice sprzed lat, które trzeba rozwiązać. Mamy też dość subtelny, aczkolwiek rozwijający się sukcesywnie wątek miłosny. W pewnym momencie odnosi się wrażenie, że Vytautas w swoich uczuciach przypomina chłopca niż mężczyzna, ale ostatecznie jednak jest to całkiem ciekawy dodatek do całej historii. W kwestii zagadki, to zawsze lubię snuć domysły co, jak i dlaczego, przez co czasami udaje mi się wydedukować zakończenie, a przynajmniej rozwiązanie zagadki. Jednak nie tym razem. Urbanowicz przez całą książkę bardzo zręcznie rozrzuca okruszki informacji, które pod koniec tworzą świetne i nieoczywiste rozwiązanie zagadki. Nic nie jest tym, czym wydaje się być i tyle tylko mogę zdradzić. Jodoziory są małą wioską, w której mieszkańców jest raptem kilkudziesięciu – zarówno w 2016 roku, jak i w latach siedemdziesiątych. Urbanowicz bardzo dobrze oddał klimat i nastrój tej miejscowości oraz tajemnicy, którą skrywa. Nie tylko pod względem odwzorowania miejsc, ponieważ istnieją one naprawdę, ale przede wszystkim ludzkiej mentalności. Szczególnie widać to w rozdziałach z lat siedemdziesiątych, gdzie autor pokazał różne zachowania ludzi wobec kolejnych nieszczęść ludzkich - od obojętności, udawania, że to nie nasz problem, po szukanie kozła ofiarnego. A współcześnie natomiast mało osób chce rozmawiać o tragediach, jakie dotykają Jodoziory, a nieliczni żyjący mieszkańcy sprzed lat unikają kontaktu i nie chcą mieć nic wspólnego z tym miejscem. Ogólnie kreacja bohaterów nie jest zła, aczkolwiek można byłoby w tej kwestii jeszcze popracować. Inkub jest bardzo dobrym połączeniem powieści grozy i kryminału, w której oba te gatunki łączą się w jedną, spójną całość. Znajdziecie w tej książce nieśpieszne tempo akcji, narastający nastrój grozy, tajemnica sprzed lat, czary i paranormalne zjawiska i wiele więcej. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-01 10:07:00
Książkoholik z powołania dodał recenzję:
Jodoziory, 2016 rok. W małej, urokliwej wiosce na granicy Suwalskiego Parku Krajobrazowego,, zostają odnalezione zwłoki starszego małżeństwa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zmarli w ciągu jednej chwili zamienili się popiół. Kilka minut po odnalezieniu zwłok, dach budynku ulega rozpadowi pogrążając potencjalne dowody w gruzowisku. Do zabezpieczania terenu zostają oddelegowani policjanci z suwalskiej policji – Vytautas Cesnauskis i Mateusz Przekop. Na miejscu poznają młodego policjantka, który kilka godzin później popełnia samobójstwo. Okazuje się, że mężczyzna od lat interesował się makabryczną historią wioski, w której w latach 70 doszło do serii morderstw, samobójstw i tajemniczych śmierci, za które odpowiadać miała najprawdziwsza czarownica. W imię policyjnej solidarności, śledztwo zmarłego kolegi przejmuje Vytautas. Do jakich makabrycznych tajemnic dotrze mężczyzna ? Czy tragedie nawiedzające wioskę to sprawka ludzi, rud metalu, a może jednak czarów? „Widniały na nich poziome, równoległe, głębokie, długie na kilkadziesiąt centymetrów ślady. Jakby od porysowania. Albo pazurów.” Inkub to już trzecia książka Artura Urbanowicza, lecz tym razem zdecydowanie najlepsza. Chociaż Gałęziste cały czas lepiej wpisuje się w klimat horrorów, który lubię najbardziej, Inkub przerósł je zdecydowanie pod względem warsztatu oraz pomysłu na fabułę. Początkowo, obawiałam się czy autorowi uda się utrzymać moją uwagę przez ponad 700 stron, jednak okazało się że zupełnie niepotrzebnie. Historia chociaż prowadzona stosunkowo powoli, potrafi niesamowicie wciągnąć, przez co duża objętość powieści zupełnie traci na znaczeniu. Akcja powieści rozgrywa się na dwóch płaszczyznach. Pierwsza to rok 2016, kiedy to w wiosce zostają odnalezione spopielałe zwłoki starszego małżeństwa. Drugie to rok 1970, kiedy to do Jodozior sprowadza się Teresa Oś. Prowadzenie narracji, na tych dwóch płaszczyznach pozwala nam na dokładne poznanie całej historii, psychologii bohaterów oraz kontekstu niektórych zdarzeń. Chociaż czasami nie zdajemy sobie sprawy, jaki wpływ na przyszłość mają z pozoru zupełnie nieistotne zdarzenia, autor po raz kolejny udowadnia że wszystko zostało przemyślane w najdrobniejszych szczegółach i w Inkubie nic nie dzieje się bez przyczyny. Jednak czy Inkub w ogóle straszy? Owszem! Jednak nie zawsze w klasycznym tego słowa znaczeniu. Wyróżniłabym tu dwa źródła niepokoju i strachu. Pierwszy to oczywiście potencjalna czarownica i towarzyszące jej demoniczne siły. Jeżeli chociaż trochę śledzicie moje wpisy, to na prawno zdajecie sobie sprawę, że wszystkie paranormalne zjawiska to mój konik i czytam o nich z prawdziwą przyjemnością. Z tego też względu wszystkie przerażające zjawiska wywoływały u mnie jedynie lekkie ukłucie niepokoju. To co faktycznie przeraża w tej historii to prymitywna rządzą ludzi do zadawania bólu i cierpienia innym. Banda Żyndy to grupa młodych mężczyzn, która karmi się strachem pozostałych mieszkańców wioski. Ciężko właściwie określić ich pobudki. Jednak to co wyprawiają, jednocześnie nie ponosząc za to żadnej odpowiedzialności, wywołuje jeszcze większe przerażenie niż potencjalna czarownica. „Widzi, że przybysz, chłop, którego sami wpuścili do domu, poczęstowali bimbrem i zaproponowali, by dołączył do stołu, ma jedną nogę ludzką, a drugą... końską!” Jedyne, do czego mogę się przyczepić to sam finał historii. Jest on przemyślany i wciągający, jednak mam wrażenie, że wszystko rozegrało się za szybko. W tym kulminacyjnym momencie, zabrakło mi trochę stopniowania napięcia, co pozostawiło lekki niedosyt. Należy jednak pamiętać, że autor stworzył nie tylko wciągająca powieść grozy, ale również powieść niezwykle uniwersalną. Przede wszystkim, mam tu na myśli opisy sytuacji, w której główną rolę odgrywa eter. Tak naprawdę, wioska została przeklęta jeszcze długo przed pojawieniem się czarownicy, a stało się to w momencie, w którym mężczyźni zaczęli odurzać się eterem. To on, a nie czary stał się głównym powodem nieszczęść mieszkańców. To samo dzieje się współcześnie, z tą różnicą że eter zastępują inne napoje lub używki. To one niszczą ludzi i sprawiają, że ten uśmiechnięty, życzliwy mężczyzna z bloku obok pojawia się na pierwszych stronach gazet z czarnym paskiem na oczach. Inkub Artura Urbanowicza to świetna powieść grozy, którą pokocha każdy miłośnik tego gatunku. Wyważona, stopniowo postępująca akcja wciąga bez reszty, wywołując przyjemny dreszczyk niepokoju. Do tego świetnie rozegrany finał, który z jednej strony wyjaśnia najważniejsze aspekty historii, ale jednocześnie pozostawia sporo przestrzeni na własną interpretacje. Z prawdziwą przyjemnością polecam Wam tę niesamowitą historię, oraz inne powieści autorstwa Artura Urbanowicza.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Pamiętaj, że tylko recenzje, które są zamieszczone wyłącznie na naszej stronie, mogą wygrać 100 zł!
Sprawdź szczegóły w regulaminie.
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.

Polecamy także:

Cena katalogowa: 37,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 22,28 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 36,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,96 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,03 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,58 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 19,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 11,26 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 36,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 25,22 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 30,77 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 45,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 28,00 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 39,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,01 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,41 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 49,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 30,85 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,76 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 39,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,61 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,71 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 27,36 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 59,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 36,23 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,68 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,37 zł
Status: 48h
 
Cena katalogowa: 36,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 21,80 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 36,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 21,80 zł
Status: 24h
 
Cena katalogowa: 38,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 27,28 zł
Status: 48h
 
Facebook Instagram Twitter YouTube