I że cię nie opuszczę

The Marriage Pact
Wydawnictwo: Otwarte
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
Wydanie: 1
ISBN: 9788375154597
Liczba stron: 488
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wymiary: A5
25.97 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
25,97 zł
Cena katalogowa: 39,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
Od ręki
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 4,59 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 8,59 zł
Paczkomaty InPost od 9,59 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,59 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 11,59 zł
  • Opis produktu

Zawsze odbieraj telefon od małżonka.

Regularnie obdarowujcie się prezentami.

Kilka razy w roku wyjedźcie gdzieś razem.

Nikomu nie wspominajcie o Pakcie.

Alice i Jake to młode kochające się małżeństwo. Alice odnosi sukcesy jako prawniczka, Jake jest terapeutą i współwłaścicielem poradni psychologicznej. Przed nimi wspólne życie pełne planów.

W prezencie ślubnym od prominentnego klienta Alice nowożeńcy otrzymują zaproszenie do elitarnego klubu dla małżeństw, który działa pod nazwą Pakt. Jego celem jest wspieranie par w staraniach o szczęśliwy i trwały związek. Nierozerwalny. Za wszelką cenę...

Jak daleko się posuną, aby ochronić swoje małżeństwo?

 

„Ta książka nie pozwoli ci zmrużyć oka przez całą noc - zaczniesz wątpić w każdego, kogo kiedykolwiek kochałeś".

Lisa Gardner  autorka bestsellerów „New York Timesa"

 

ZOBACZ FRAGMENTY

9788375154597_1.jpg9788375154597_2.jpg

recenzje czytelników
2018-07-25 10:16:17
Domi czyta dodał recenzję:
Recenzja Premiera: 9.05.2018 „Po powrocie Alice z pustyni nie mówiliśmy już o naszych wcześniejszych planach wypisania się z Paktu. Jej pobyt tam był tak intensywny, a nasz związek zdawał się potem tak umocniony, że wszystko to, co nas denerwowało w Pakcie, zaczęło nam się nagle wydawać mniej uciążliwe. Nawet to, w jaki sposób Declan i Diane ją zabrali, nabrało zupełnie innego znaczenia. Kiedy Diane zakładała kajdanki na kostki Alice, Declan powiedział, że to konieczne, i choć nie podzielam jego zdania, widzę teraz, że to doświadczenie rzeczywiście zmieniło Alice – zmieniło nas. Staliśmy się, że tak powiem, bardziej małżeństwem. Nie da się ukryć, że to nas do siebie zbliżyło. Że dzięki temu byliśmy teraz bardziej zakochani. Może nie pogodziliśmy się jeszcze w pełni z Paktem, ale w każdym razie przestaliśmy się mu opierać.” – fragment powieści. Książka „I że cię nie opuszczę” Michelle Richmond to powieść, która sprawiła mi niemały problem. Zdecydowałam się przyjąć ją do recenzji, ponieważ zaintrygował mnie jej opis, akcentujący pytanie: jak wiele będziesz w stanie zrobić dla małżeństwa. Przyznaję, wyjątkowo zaciekawiła mnie ta kwestia, podobnie jak krzycząca z okładki informacja, że to fenomenalny thriller psychologiczny. Niestety, w moim odbiorze, z fenomenalnym thrillerem książka ta ma niewiele wspólnego. Wykreowana przez autorkę historia bardziej mnie śmieszyła i lekko żenowała, niż wywoływała dreszczyk emocji, o niepokoju nie wspominając. Fabuła jest bliższa powieści SciFi niż gatunkowi, który powinien trzymać czytelnika w napięciu, przykuwać do fotela bądź kanapy z trwogi, co przytrafi się bohaterem dalej. A w tym przypadku tak nie było. Nie powiem, książkę przeczytałam bardzo szybko, jednak motywowały mnie do tego nie frapujące sploty wydarzeń, w które uwikłane zostały główne postacie, ale pytanie: jaki jeszcze absurd zaserwuje mi autorka? Bo że było ich kilka, totalnie mnie nieprzekonujących, to fakt. Po pierwsze: młode małżeństwo z San Francisco - Jake i Alice - bez żadnych wątpliwości i chwili zastanowienia, niemalże dzień po ślubie, podpisuje umowę członkostwa w elitarnym Pakcie, mającym na celu umacnianie małżeństw i ukrócanie rozwodów, a właściwie nie dopuszczanie do rozwodów w ogóle (metody jakimi realizuje ten postulat są mocno wątpliwe). Psycholog i terapeuta par oraz prawniczka nie mają jednak żadnych zastrzeżeń do tego przedsięwzięcia; są totalnie zauroczeni ideą wypracowania jeszcze bliższej więzi (a nie znają się od wczoraj, mieszkają razem) i nie kłopoczą się czytaniem umowy ze zrozumieniem. Ot tak, składają na niej podpisy, ignorując bardzo surowe w wielu aspektach zapisy oraz sekciarski wydźwięk dołączonego do niej Podręcznika Paktu. Serio?! Dorośli, wykształceni ludzie dają się złapać jak dzieci w sieć zależności i procedur oceny ich prywatnego, małżeńskiego pożycia? Dobrowolnie poddają się rygorowi, który zagraża nie tylko ich małżeńskiemu szczęściu, ale zdrowiu i życiu? Po drugie, im dalej w las, tym ciemniej i kiedy Jake orientuje się (wow! brawo dla niego!), że coś w tym całym Pakcie jest nie tak, bo jego żona zostaje niemalże uprowadzona w kajdankach i jest kilka dni przetrzymywana w ośrodku reedukacyjnym dla niesfornych małżonków, próbuje się z całego ustrojstwa wycofać. Ale jak wiadomo, kiedy nie czyta się umów i tego, co napisane jest drobnym druczkiem, to łatwiej jest w dane przedsięwzięcie wejść niż się z niego wypisać. No i zaczyna się nierówna walka z członkami Paktu, którzy za pomocą urządzeń monitorujących oraz tortur psychicznych i fizycznych wypracowują posłuszeństwo i lojalność wobec swojej organizacji. Po trzecie, zakończenie… co by tu za dużo nie mówić. Skoro cała powieść naszpikowana była wątkami, które są strawne tylko wtedy, kiedy podejdzie się do nich z przymrużeniem oka, a nawet z zamknięciem obu, to dlaczego autorka zdecydowała się na to, na co się zdecydowała? Niechże by już nawet w ostatnich wersach abstrakcja napęczniała do granic możliwości. Ale nie, ostatecznie Alice i Jake wrócą jak gdyby nigdy nic do normalności i pielęgnowania małżeńskiej sielanki. Muszę jednak autorce oddać sprawiedliwość, że książkę tę można nazwać wprawką do psychologii społecznej, ponieważ Richmond na kartach swojej powieści stworzyła laboratoryjne warunki eksperymentu psychologicznego, którego hipoteza brzmi: człowiek jest w stanie zaangażować się we wszystko, co zaspokoi jego potrzebę uznania i akceptacji. Ponadto, autorka ustami swojego głównego bohatera Jake’a (narracja prowadzona jest w pierwszej osobie liczby pojedynczej, zatem brzmiało to bardzo przekonująco) zaserwowała nam garść psychologicznych faktów i sporo trafnych obserwacji, zarówno jeśli chodzi o terapię par, jak i radzenie sobie z nastolatkami z depresją czy rozgoryczeniem wywołanym rozwodem rodziców. Ogólnie rzecz biorąc, nie nudziłam się przy lekturze tej książki, mogę nawet powiedzieć, że świetnie się bawiłam, aczkolwiek jestem rozczarowana, że marketingowy zabieg zachwalający ten tytuł jako świetny thriller, okazał się nietrafiony. Ale to już mój problem :) Sponsorem mojej przygody z powieścią „I że cię nie opuszczę” było Wydawnictwo „Otwarte”.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-06-13 14:53:35
Agata dodał recenzję:
Bardzo ciekawy thriller, z zaskakującą fabułą, która przyznam szczerze nie jest tak bardzo niewiarygodna, jakby się na pierwszy rzut oka wydawało. Alice i Jake są świeżo po ślubie. Jeden z prezentów ślubnych jaki otrzymali nietypowy prezent, a dokładnie zaproszenie do elitarnego klubu dla małżeństw. Stowarzyszenie dba o pary i o to, aby ich małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwało...aż do śmierci. To przywódcy stowarzyszenia wiedzą najlepiej co jest dobre dla małżonków i to ich rad należy bezwzględnie przestrzegać z zastrzeżeniem, że ingerencja w ich życie przez guru grupy ma być objęta tajemnicą. Nieposłuszeństwo i łamanie zasad przez pary ma być bardzo surowo karane. Najgorsze jest jednak to, że z układu i zobowiązań nie można się wypisać. Czy walka o utrzymanie związku za wszelką cenę ma sens? Początek książki jest intrygujący, potem emocje trochę opadają, ale mimo wszystko polecam ze względu na świeży pomysł.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-06-07 15:47:46
Magda dodał recenzję:
Właśnie skończyłam czytać i nie wiem co napisać.... Książka która wzbudziła we mnie wiele emocji: wbiła mnie fotel, zszokowała, zdumiała, i zakręciła mną w prawo i w lewo... Z opisu książki wiemy iż Alice i Jake są młodym małżeństwem i w dniu ślubu dostają w prezencie zaproszenie do elitarnego klubu zwanym Paktem.Jego celem jest wspieranie małżeństwa w staraniach o szczęśliwy i trwały związek. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić iż ta książka jest książką inteligentną, którą trzeba czytać z otwartym umysłem. Na pewno nie jest to łatwa lektura w której można przewidzieć co się wydarzy, nie ma tu momentów nudy czy "przejedzenia"... Posiada wiele ciekawych zagadnień z których można wyciągnąć wiele morałów. Książka której nie da się zapomnieć. Książka posiada historię której nie da się przewidzieć, jak i wiele mądrości. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-06-02 13:06:38
maobmaze dodał recenzję:
Przyznam szczerze, że po przeczytaniu "polecajki" Lisy Gardner na okładce byłam pewna, że ta książka będzie mocna, okrutna i trzymająca w napięciu. Podejrzewam, że po przeczytaniu "Ta książka nie pozwoli ci zmrużyć oka przez całą noc: zaczniesz wątpić w każdego, kogo kiedykolwiek kochałeś." również mielibyście podobne oczekiwania. Brakowało mi napięcia w tej pozycji, jednak ostatnie 150 stron to nadrobiły, bo przeczytałam je z wielkim zaciekawieniem- nie mogłam się oderwać. Wydaje mi się, że stanowczo za dużo Jake opowiada o swoich pacjentach. Przytacza problemy par oraz nastolatków, które przychodzą do niego na terapię. Zdecydowanie bardziej interesujące było całe zamieszanie z Paktem i moim zdaniem opisy terapii i pacjentów było zbędne. "Prostsze jest łatwiejsze, to prawda. (...) Ale wiesz co? (...) Czasami potrzebuję czegoś skomplikowanego, złożonego. Bo to jest ciekawe. To stanowi dla mnie wyzwanie. To, co jest łatwe, rzadko prowadzi do czegoś wspaniałego, a czasami pragnę wspaniałości." W "I że cię nie opuszczę" występuje narracja pierwszoosobowa, czyli moja ulubiona. Dzięki niej możemy bliżej poznać głównych bohaterów, ich uczucia, przemyślenia oraz emocje im towarzyszące. Tę historię poznajemy z perspektywy Jake'a, który, swoją drogą, jest moją ulubioną postacią z tej książki. Bohaterowie są chyba najmocniejszą stroną tej pozycji, a pomysł na fabułę, moim zdaniem, jest rewelacyjny. Pakt oraz wszyscy członkowie są bardzo ciekawi i trochę przerażający. Głównie sam ich tok myślenia o słuszności tego "klubu". Bez wątpienia "I że cię nie opuszczę" wyróżnia się na tle innych książek i jestem ciekawa jak potoczyły się dalsze losy bohaterów. Zakończenie było zaskakujące i ciekawe, jednak niezamknięte. Autorka zostawiła czytelnikom spore pole do domysłów. "(...) małżeństwo jest żywe i pełne sprzeczności, jednocześnie przewidywalne i zaskakujące, dobre i złe, a każdego dnia coraz bardziej skomplikowane." Podsumowując, "I że cię nie opuszczę" to ciekawa pozycja, godna polecenia. Jednak moim zdaniem nie jest to thriller. Jeśli ktoś, tak jak ja, sięgnie po tę książkę myśląc, że znajdzie tu mnóstwo akcji i napięcia to może się trochę rozczarować. Dlatego jeśli macie zamiar sięgnąć po tę książkę to miejcie to na uwadze.
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-05-13 20:44:03
Amanda Says dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2018/05/i-ze-cie-nie-opuszcze-michelle-richmond.html PAKT CIĘ NIGDY NIE ZOSTAWI I że cię nie opuszczę, to książka, która wzbudziła we mnie skrajne emocje. Z jednej strony byłam przerażona i cała historia wzbudzała we mnie sprzeciw, ale z drugiej przewracałam kartkę za kartką i chciałam dowiedzieć się, jak ta opowieść się skończy. Pojawiały się coraz to nowe fakty, zdarzenia, tajemnice. Pomysł na Pakt i coś na kształt sekty było bardzo ciekawe i intrygujące. Zwłaszcza, że trochę tam namieszano i zrobiło się niebezpiecznie. Kto by pomyślał, że pojawi się więzienie i coś na kształt rozpraw sądowych! Podobała mi się również kreacja bohaterów - zarówno naszej głównej pary, jak i postaci pobocznych, które zgrabnie wypełniały tło i budowały klimat Paktu. Nikt nie był tam idealny, każdy miał swoje grzeszki, sztuczne uśmiechy. Każdy kogoś grał. Czy rozpoznasz, kto ma dobre intencje? Na plus przemawia tu także fakt, iż książkę czyta się ekspresowo, bo nawet jeśli nie ma tu pędzącej akcji, to i tak jesteśmy ogromnie ciekawi, co wydarzy się na kolejnej stronie i ciężko oderwać się od lektury. Co mi się za to nie podobało? Zakończenie. Mogło być nieco lepsze, bo to, które otrzymałam niby było w porządku, ale zabrakło efektu "wow". STRUKTURA Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których pierwszoosobową narrację powierzono Jake'owi. Poznajemy Pakt oraz całe otoczenie jego oczami, co jest zgrabnym posunięciem - dzięki temu nie dowiadujemy się wszystkiego od razu, za to odkrywamy tajemnice wraz z bohaterem. Przechodząc zaś do stylu pisania, był on przystępny w odbiorze i nie miałam żadnych zgrzytów. Podobało mi się, jak zgrabnie autor przeskakiwał między wydarzeniami w czasie rzeczywistym, a wspomnieniami bohatera. Dopełniało to historię, a jednocześnie dawało jej swego rodzaju klimat. PODSUMOWUJĄC I że cię nie opuszczę, to książka intrygująca i wciągająca. Czyta się ją niezwykle szybko i z ogromną ciekawością dalszych wydarzeń w życiu postaci. Wzbudza też masę emocji i angażuje czytelnika, który zacznie sprzeciwiać się Paktowi wraz z bohaterami. Nutkę rozczarowania możemy poczuć przy zakończeniu, jednak doprowadzenie do niego będzie dosyć ciekawe i pełne malin, w jakie wpuści nas autorka, gdy będziemy próbowali sami rozwiązać tę zagadkę. ;-) Czy polecam? Jeśli lubicie thrillery i nieoczywiste historie z ciekawymi pomysłami na fabułę, to jak najbardziej! Powieść M. Richmond ma wielkie szanse Wam się spodobać!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-05-08 16:04:28
Ver.reads dodał recenzję:
Ciężka drewniana skrzynia wyłożona niebieskim aksamitem skrywała dwa misternie wykonane pióra oraz mniejsze, zamknięte pudełko, ze starannie wyrytym na nim grawerem. Było nim jedno, z pozoru niewiele znaczące słowo - Pakt. Ten nietypowy prezent, który Alice i Jake otrzymali z okazji zaślubin od jednego z zamożnych klientów kobiety, początkowo nie wzbudził w nich żadnych podejrzeń i ostatecznie trafił na ogromną stratę wraz z pozostałymi podarunkami od bliskich. Dopiero niespodziewany mail z prośbą o spotkanie wzbudził w parze ciekawość. W ustalony dzień w progu ich domu pojawia się Vivian, elegancka i pewna siebie kobieta, która ujawnia im prawdziwe znaczenie tajemniczego prezentu - to zaproszenie do elitarnego, zrzeszającego starannie wybrane małżeństwa zgrupowania, którego celem jest wzajemnie wspieranie się w dążeniu do szczęśliwego oraz przede wszystkim trwałego związku. Gdy zaintrygowani Alice i Jake postanawiają dołączyć do Paktu nie zdają sobie jeszcze wówczas sprawy z tego, jak niebezpieczna okaże się wiążąca ich umowa. Czy będą w stanie przystać na wszystkie bezduszne zasady, którymi stopniowo obarczać ich będzie tajne zrzeszenie? Czy łącząca ich relacja okaże się warta tak wielu poświęceń? "... małżeństwo jest pełne sprzeczności, jednocześnie przewidywalne i zaskakujące, dobre i złe, a każdego dnia coraz bardziej skomplikowane." Gdy tylko zobaczyłam zapowiedź tej książki wiedziałam, że pozycja ta prędzej czy później trafi na mają półkę. Klimatyczna okładka, thriller psychologiczny i przede wszystkim intrygujący opis od razu mnie do siebie przekonały. Czy jednak słusznie? W pozycji tej poprowadzona została narracja pierwszoosobowa, wszystkie następujące po sobie wydarzenia poznajemy z perspektywy Jake'a, dzięki czemu jesteśmy w stanie bliżej poznać nie tylko jego postać, ale również kłębiące się w nim uczucia oraz wydarzenia z przeszłości. Skomplikowane, złożone postaci to bez wątpienia jedna z głównych zalet tej pozycji. Nie są oni bowiem podani nam przez autorkę na tacy, dopiero wraz z kolejnymi rozdziałami poznajemy ich prawdziwe, pełne barw oblicze. Co więcej, momentami miałam wrażenie, że również oni sami tak naprawdę odkrywają w sobie istnienie pewnych cech charakteru, których wcześniej kompletnie nie byli świadomi. Jake jest współwłaścicielem niewielkiej poradni psychologicznej, w której przeprowadza terapie małżeńskie, a także pomaga rozwiązywać problemy dzieci oraz młodzieży. Muszę przyznać, że jak na wykonywany przez niego zawód, w którym zresztą świetnie się odnajduje, Jake jest dosyć niepewną siebie osobą - kto bowiem oświadcza się kobiecie głównie z obawy przed jej stratą? Ponadto niejednokrotnie podkreślał, że przystaje na niektóre rzeczy jedynie ze względu na Alice, nawet samo dołączenie do Paktu miało za zadanie ją uszczęśliwić. Mimo wszystko polubiłam tego bohatera, jego lojalność (nie tylko względem żony), oddanie oraz poczucie humoru. Alice z kolei to kobieta o dwóch twarzach, którą widzimy oczami jej męża, szkoda, że autorka nie zdecydowała się ukazać chociażby kilku rozdziałów z jej perspektywy. Wcześniej była subtelną wolną duszą, piosenkarką, która wieczory spędzała w zadymionych salach koncertowych. Obecnie natomiast jest twardą, stanowczą i nieugiętą prawniczką, pod której warstwą wciąż gdzieś skrywa się dziewczyna z dawnych lat. Początkowo miałam dosyć mieszane uczucia co do jej postaci, głównie dlatego, iż Jake starał się nieustannie ją idealizować, jednak wraz z kolejnymi stronami moja sympatia względem niej rosła. Postaci drugoplanowe wykreowane przez Richmond również przyciągają uwagę czytelnika, to osoby z krwi i kości, świetnie nakreślone i budzące masę różnych emocji. Styl autorki był przyjemny w odbiorze, nieprzekombinowany, a drobiazgowe i plastyczne opisy z pewnością są jego dodatkowym atutem. Sama historia początkowo rozwijała się raczej nieśpiesznie, spora ilość wtrąceń dotyczących pracy Jake'a niestety skutecznie zmniejszała jej dynamizm, jednak mniej więcej w połowie książki akcja nabrała większego tempa i od tamtego momentu nie mogłam się od niej oderwać. To, co najbardziej zafascynowało mnie w tej pozycji to świetna, przemyślana w najmniejszym szczególe fabuła, która kupiła mnie od pierwszych stron. Przyznam szczerze, że raczej daleka jestem od skategoryzowania jej w gatunku thrillerów, moim zdaniem bliżej jej do co prawda mrocznej, ale jednak powieści psychologicznej, co oczywiście w niczym jej nie umniejsza. Tajemniczy Pakt, liczne, czasami wręcz absurdalne zasady oraz sposoby egzekwowania ich nieprzestrzegania... wszystko to razem tworzyło nieprzeniknioną, budzącą niepokój mieszankę, którą pozycja ta była przesiąknięta. I gdy myślałam już, że epilog będzie dla mnie jasny, ostatnie trzy strony wprawiły mnie w lekkie osłupienie i szczerze mówiąc początkowo to mętne, otwarte zakończenie kompletnie nie przypadło mi do gustu. Po przemyśleniu jednak doszłam do wniosku, że chyba właśnie o to w tej pozycji chodziło, a pozostawienie pewnego pola naszej własnej interpretacji jest swoistą zaletą tej historii. Ja już swoją wykreowałam, a Wy?
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Pamiętaj, że tylko recenzje, które są zamieszczone wyłącznie na naszej stronie, mogą wygrać 100 zł!
Sprawdź szczegóły w regulaminie.
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: PROFIT M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp. j. z siedzibą w Warszawie (00-110) Plac Defilad 1, Metro Centrum, lok. 2002 D, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000127896
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.

Polecamy także:

Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,03 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 39,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,26 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,51 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,67 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 39,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,26 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,91 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,96 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,35 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 28,95 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,95 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 24,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 16,92 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 43,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 28,07 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 38,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 23,17 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 44,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 26,46 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 27,57 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,95 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,51 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 45,00 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 29,79 zł
Status: 1 - 2 dni
 
Cena katalogowa: 34,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 20,99 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 36,90 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 22,22 zł
Status: Od ręki
 
Cena katalogowa: 39,99 zł
Cena w niePrzeczytane.pl: 24,25 zł
Status: Od ręki
 
Facebook Instagram Twitter YouTube