Dziwna pogoda

Wydawnictwo: ALBATROS
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2019
Wydanie: 1
ISBN: 9788381253253
Liczba stron: 512
Oprawa: Twarda
31.72 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
31,72 zł
Cena katalogowa: 41,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
48h

Inne wersje:
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 11,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 12,99 zł
  • Opis produktu
Zbiór czterech mrożących krew w żyłach minipowieści.

Joe Hill, jeden z najlepszych amerykańskich autorów horrorów, stawiany jest na równi z takimi pisarzami, jak Peter Straub, Neil Gaiman czy Jonathan Lethem. W „Dziwnej pogodzie”, frapującej kronice niekończącej się wojny między dobrem i złem, sprawnie obnaża mrok kryjący się pod powierzchnią codziennego życia. Swoim mistrzowskim piórem przesuwa granice gatunku na nowe terytoria. Zabierając czytelników w nieznane, Joe Hill, literacki alchemik, skupia się w swoich czterech minipowieściach na najważniejszych elementach ludzkiej egzystencji: pamięci i niepamięci, wyobrażeniach i fantazjach, bestialstwie i bezradności, lęku i brawurze, deszczu i wietrze, śmierci i życiu, marzeniach… i koszmarach.

Jeden z najlepszych amerykańskich autorów horrorów.
„The Time”

Kolejna pozycja must read coraz bardziej imponującego pisarza… „Dziwna pogoda” pokazuje wszechstronność warsztatu Joe Hilla, opowiadającego głęboko niepokojące historie, w których niosące zniszczenie siły natury wydają się łagodnym deszczem, gdy przeciwstawi się je działaniom złoczyńców.
barnesandnoble.com
recenzje czytelników
2018-10-08 20:18:42
Ver.reads dodał recenzję:
Cztery nowele. Cztery całkowicie różne historie. Jedno przenikliwe uczucie niepokoju, które towarzyszy czytelnikowi już od pierwszej strony. (Nie)zwykły polaroid, który z każdym kolejnym błyskiem flesza pozbawia znajdującą się na zdjęciu ofiarę fragmentu przeszłości, raz na zawsze wymazując go z jej pamięci. Głęboko zakorzeniona i niemożliwa do pohamowania chęć zabijania, która skrywa się gdzieś wewnątrz postaci, której nigdy byście o to nie podejrzewali. Pobyt w chmurach, który choć brzmi pięknie, wręcz magicznie, okazuje się czystą męczarnią, której sprostać będzie musiał jeden z bohaterów. Niezgodne w jakikolwiek sposób z prawami przyrody zjawiska pogodowe, zbierające owocne żniwa wśród ludzkich dusz, których mógłby im pozazdrościć niejeden zamachowiec - a może to jednak jego sprawka? "Zdjęcie", "Naładowany", "Wniebowzięty", "Deszcz" - Joe Hill zabiera czytelnika w pełną zaskakujących i nietypowych zdarzeń podróż, pozwalającą spojrzeć na świat z całkowicie innej perspektywy. "Żyj szybko i pozostaw po sobie ładne zwłoki: to gówniany plan dla człowieka, ale niezły na nowelę". Co tu dużo kryć, powyższe zdanie idealnie opisuje stworzoną przez Hilla pozycję. Przyznam szczerze, że miałam lekkie obawy sięgając po tę książkę, gdyż o ile za horrorami przepadam, tak za fantastyką już niekoniecznie. Całe szczęście zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona, a poza wyżej wymienionymi gatunkami w "Dziwnej pogodzie" znalazło się również miejsce na thriller, tworząc tym samym nietuzinkową, piekielnie wciągającą mieszankę. Formy narracji zmieniają się wraz z przedstawianymi przez autora historiami. Niektóre z nich poznajemy bezpośrednio z perspektywy głównych bohaterów, inne z kolei za pomocą narracji trzecioosobowej. Jest to ciekawy zabieg, który dodatkowo urozmaica już i tak pełną wrażeń lekturę. Postaci wykreowane przez Hilla są niesamowicie barwne i przede wszystkim diabelnie charakterystyczne. Ich cechy osobowości wręcz wylewają się z kartek papieru, ożywiając i czyniąc bohaterów autentycznymi. Wśród nich znajdziemy nieradzącego sobie ze stosunkami międzyludzkimi otyłego nerda, który cały swój wolny czas poświęca na tworzenie autorskich 'wynalazków'. Jest też służący niegdyś w wojsku i pełniący obecnie funkcję ochroniarza Kellaway, któremu sąd wydał zakaz zbliżania się i jakiegokolwiek innego kontaktu z jego sześcioletnim synem i byłą żoną. Kolejnym bohaterem jest tchórzliwy Aubrey, mężczyzna nieszczęśliwie zakochany w swojej przyjaciółce, który głównie dla niej, mimo lęku wysokości, decyduje się na skok ze spadochronem. Ostatnią bohaterką jest Honeysuckle, homoseksualistka o ogromnym sercu, która podczas ulewy ostrych kryształów traci swoją ukochaną, tak naprawdę jedyną bliską jej osobę. "Zawsze ubrana w cienką, aksamitną suknię z emocji, której tkanina darła się przy każdym kroku w świat..." Po przeczytaniu "Dziwnej pogody" wiem jedno, chcę więcej! Lekki i przystępny w odbiorze styl autora w połączeniu z plastycznymi i niezwykle barwnymi opisami sprawia, że przez tę pozycję zwyczajnie się płynie, a kartki niepostrzeżenie coraz szybciej przelatują między palcami. Spore tempo akcji narzucone zostało już od pierwszego opowiadania i utrzymywało się aż do ostatniej strony, całkowicie wciągając mnie w ten inny, dziwny świat. Jedyną nowelą, która niestety nie do końca przypadła mi do gustu, był "Wniebowzięty". Odrobinę zabrakło mi w niej napięcia, towarzyszącego mi chociażby przy historii "Naładowany", która swoją drogą skradła moje serce. To, co jednak najbardziej kupiło mnie w "Dziwnej pogodzie", to praktycznie całkowite odarcie jej z jakichkolwiek emocji. Nie ma w tej pozycji zbyt wiele miejsca na rozterki i przemyślenia głównych bohaterów, na poznawanie skrywanych i kłębiących się gdzieś głęboko w nich uczuć. Zostali oni przykryci pewną warstwą pozorów, przez które czytelnik nie do końca jest się w stanie przebić. Wszystkie następujące po sobie makabryczne wydarzenia ukazywane są z zimną krwią i niezachwianym spokojem - dlatego też tak ogromnie szokują i tworzą ten niepowtarzalny, mroczny i posępny klimat, który zapadnie w mojej pamięci na długo. Na sam koniec chciałabym również wspomnieć o wydaniu, które niemal od razu przyciąga wzrok. Twarda oprawa, oddająca aurę książki i utrzymana w odcieniach zieleni okładka oraz znajdujące się wewnątrz przepiękne ilustracje zdobiące każdą nowelę razem tworzą pozycję, która cieszy oko i pięknie zdobi biblioteczkę. Podsumowując, jeżeli tak jak ja wahaliście się nad sięgnięciem po "Dziwną pogodę", nie zwlekajcie ani chwili dłużej! Ta idealna kombinacja grozy, thrillera i fantastyki przeniesie Was na chwilę do innego, ponurego świata, który niejednokrotnie wprawi Was w osłupienie i zachwyt. Z czystym sumieniem polecam!
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-09-12 13:55:31
Oczytany.eu dodał recenzję:
Należę do tego grona czytelników, którzy lubią czytać opowiadania. Tym bardziej, jeżeli ich autorem jest ktoś z rodziny Kingów. Najnowsza książka Joego Hilla „Dziwna pogoda”, to kolejny dowód na to, że Stephenowi rośnie godny następca. Joe Hill urodził się w 1972 roku. Jego pełne nazwisko brzmi Joseph Hillstorm King – jest starszym synem Stephena i Tabithy King. Jego opowiadania (przede wszystkim fantasy) były publikowane w licznych czasopismach, otrzymał za nie wiele nagród i wyróżnień, m.in. nagrodę Williama L. Crawforda dla najlepszego nowego pisarza fantasy w 2006 roku. W lutym 2007 roku w USA ukazał się jego debiutancka powieść „Pudełko w kształcie serca”, która dostała się na 8. Miejsce listy bestsellerów „The New York Timesa”. Joe Hill mieszka w Nowej Anglii. Ma żonę i trzech synów. Mieszka w New Hampshire. „Dziwna pogoda” to zbiór czterech nowel, które w mniejszym lub większym stopniu łączy motyw pogody. Pierwszą z nich jest „Zdjęcie”. Młody nerd z Doliny Krzemowej musi znaleźć sposób na pokonanie przeciwnika uzbrojonego w aparat, który każdym zrobionym zdjęciem bezlitośnie wymazuje fragment pamięci fotografowanej osoby. Bardzo dobre otwarcie książki. Od razu rzuca się w oczy, że Hill przy pisaniu tej minipowieści czerpał inspirację z opowiadania swojego ojca „Polaroidowy pies” ze zbioru „Czwarta po północy”. I trzeba mu oddać, że z tego pojedynku wyszedł obronną ręką. „Zdjęcie” to bardzo zabawna nowela (do tego stopnia, że kilkakrotnie śmiałem się w głos), ze świetnie zarysowanym głównym bohaterem i niezłym zakończeniem. Drugą minipowieścią, która znajduje się w tym zbiorze jest „Naładowany”. W centrum handlowym na Florydzie niedoceniany ochroniarz powstrzymuje masowa zabójczynie, stając się miejscowym bohaterem. Ale w świetle reflektorów jego historia zaczyna się rozpadać. Jest to zdecydowanie najlepsze opowiadanie w tej książce i jedno z najlepszych, jakie miałem okazję kiedykolwiek czytać. „Naładowany” to świetny thriller, który aż się prosi o przeniesienie na duży ekran. Wszystko w tej noweli jest perfekcyjne. Doskonali bohaterowie. Akcja, która przyśpiesza z każdą stroną, żeby na sam koniec osiągnąć prędkość światła. A do tego rewelacyjne i zaskakujące zakończenie. Autor w mistrzowski sposób wyraził swoje zdanie na temat powszechnego dostępu do broni. Dla mnie majstersztyk. Kolejną minipowieścią jest „Wniebowzięty”. Pierwszy skok w przestworzach nie kończy się szczęśliwie dla młodego człowieka, który chciał zaimponować ukochanej. Nieopierzony spadochroniarz ląduje na chmurze o niezwykłych właściwościach. Jest to opowiadanie, które najmniej przypadło mi do gustu. Jest to spowodowane tym, że jest ono najbardziej nasycone elementami science fiction. O ile sam początek czytało mi się bardzo przyjemnie, to im bliżej końca, tym było gorzej. Chociaż muszę przyznać, że bardzo podobał mi się w tej noweli wątek miłosny. Ostatnim utworem znajdującym się w tym zbiorze jest „Deszcz”. Gdy mieszkańcy Bourder w stanie Kolorado wylegają z domów, by nacieszyć się końcem lata, nadciągają chmury, które bombardują ich nie kroplami wody, lecz zabójczo ostrymi kryształami. To opowiadanie sprawiło, że zacząłem inaczej patrzeć na zbliżające się deszczowe chmury. Najmocniejszą stroną tej minipowieści jest główna bohaterka. Honeysuckle to prawdziwa „kobieta z jajami”. Twarda, nieustępliwa a jednocześnie wrażliwa i zawsze stawiająca najbliższych na pierwszym miejscu. Bardzo spodobał mi się fragment tego opowiadania, w którym Hill przyznaje, że wielu Amerykanów nie ma pojęcia o tym, że nie istnieje inny świat poza USA: „- Gruzja? – Nie wiedziałam, co to jest. – Chodzi o miejsce, gdzie wywozi się gruz? Uśmiechnął się smutno i wyjaśnił: - Też tak myślałem, kiedy pierwszy raz usłyszałem tę nazwę. Nie, Gruzja to jest kałuża gówna między Irakiem i Rosją, w tej części świata, gdzie wszystko nazywa się albo A-sra-nistan, albo E-dupo-stan.” „Dziwna pogoda” to bardzo dobra lektura. Joe udowodnił, że świetnie odnajduje się także w krótszych formach literackich. Hill kroczy śladami swojego ojca i widać, że z każdą książką staje się coraz lepszym pisarzem. Obaj Kingowie mają identyczne poczucie humoru i bardzo podobnie konstruują zarówno postacie jak i fabułę. Jeżeli lubicie styl pisania Stephena Kinga, to na pewno ten zbiór nowel Was nie rozczaruje. Na koniec chciałbym napisać kilka słów o samym wydaniu. Jest to najładniej wydana książka Joego Hilla, jaka do tej pory ukazała się na polskim rynku. Twarda okładka z tłoczonymi literami i klimatyczne rysunki nawiązujące do treści poszczególnych mini powieści sprawiają, że „Dziwną pogodę” czyta się jeszcze przyjemniej. Opinia pochodzi z mojego bloga: www.oczytany.eu
Czy ta recenzja była przydatna?
2018-09-11 21:05:10
kawazliterami dodał recenzję:
To kilka zdań, których NIE powiedzieliby bohaterowie książki Joego Hilla: "O, dziś jest świetna pogoda na zrobienie zdjęcia" "Broń? A kto chciałby mieć broń?" Ta chmura to tylko chmura. Ma tylko dziwny kształt... Deszcz? Uwielbiam deszcz! Gdybyście nie wiedzieli, Joe Hill to syn Stevena Kinga. Czyli Króla. Co sprawia, że Joe to Książe. I w pełni zasługuje na swój tytuł. Ma lekkie pióro, bardzo podobne do ojca. Czytając, miałam wrażenie, że po ciężkim dniu, siadam na fotelu i wkładam ulubiony sweter. I wracałam myślami do tych samych uczuć, które ogarniały mnie, gdy czytałam Kinga. (Tak wiem, porównywanie powieści, w których roi się od śmierci, grozy i niewyjaśnionych zjawisk do ulubionego swetra jest...dziwne. Ale, cóż - taka już jestem). Cztery nowele, cztery razy: "(...) samo mięso, nie ma w nich nic zbędnego. Zwięzłością przypominają opowiadania, ale wnikają w rzeczywistość równie głęboko jak dłuższe kawałki." (z okładki) Powyżej, to słowa autora. Dodajcie sobie do tego, że w posłowiu, jako ulubione powieści wymienia m.in. "Atlas chmur", "Ocean na końcu drogi" i "Wojnę światów". Tyle na serio wystarczy, żebym sięgnęła po książkę.  Same historie są nieprzewidywalne, zapadające w pamięć i dziwne (jak sugeruje tytuł). Czyli dla mnie - same dobre cechy jeśli chodzi o ten gatunek. Moja ulubiona to "Wniebowzięty" - chciałabym pobyć chwilę (krótką!) na tej chmurze. Największy wydźwięk ma jednak "Naładowany". Chcesz/chciałeś mieć kiedyś broń? Przeczytaj!  Bardzo dobrze bawiłam się czytając jego nowele i oglądając ilustracje do nich - są świetne! I okładka - mistrzostwo! Spokojnie mogę powiedzieć, że dużo lepsza niż jakakolwiek okładka polskiego wydania którejkolwiek powieści Kinga. A dodatkowo, na każdej stronie jest symbol konkretnego opowiadania. Mała rzecz, a cieszy. Edytorsko ta książka jest taka sama jak pod kątem treści - bardzo dobra! Czułam się estetycznie zaspokojona :D Najlepsze jest jednak na końcu - internetowi czytacze donoszą, że dwa pozostałe zbiory opowiadań Joe Hilla są jeszcze lepsze! Będzie czytane!
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram