Dziobak literatury Reportaże latynoamerykańskie
Dziobak literatury Reportaże latynoamerykańskie

Dziobak literatury Reportaże latynoamerykańskie

EAN: 9788366778092
Okładka: zintegrowana
Data wydania: 2021
Język: polski
Ilość stron: 380
Wydawnictwo: Instytut Reportażu
Bestseller
25.47
PLN
45,00 zł
25,47 zł
Oszczędzasz: 43% (20 zł)
24h
Najtańsza wysyłka od: 5,99 zł

Koszt dostawy:

Paczka w RUCHu od 5,99 zł
InPost Paczkomaty 24/7 od 6,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 11,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 14,99 zł

Opis produktu

Dziobak to bardzo dziwny ssak: ma dziób kaczki, włosy wydry i ogon bobra. Poza tym wydziela jad i składa jaja. Dziobak jest po trosze kaczką, po trosze wydrą lub bobrem, ale żadnym z tych zwierząt do końca. I właśnie reportaż latynoamerykański jest jak taki dziobak: czerpie z wielu gatunków – używa środków stylistycznych typowych dla prozy literackiej, konstruuje bohaterów jak w dramaturgii, syntetyzuje jak w poezji, surowo obserwuje jak w dziennikarstwie – ale jest oddzielnym bytem.

W tym zbiorze nie ma opowieści jedynie o narkotykach, nierównościach społecznych i przemocy, czyli o wszystkim tym, czego spodziewamy się po reportażach z Ameryki Łacińskiej.
Są zupełnie o czym innym:
o peruwiańskiej tożsamości narodowej wyrażanej w słabości do napoju o „kolorze sików i smaku gumy do żucia”;
o urugwajskich Hitlerach, którzy nie wstydzą się swojego imienia;
o brazylijskim miasteczku bliźniąt, w którym jedynacy są nieszczęśliwi jak nigdzie indziej na świecie i które ma swoją mroczną tajemnicę;
o wystawianym raz do roku krześle, na którym siedział Che Guevara, zanim został zastrzelony w boliwijskiej wiosce;
o Czilangopolis – mieście Meksyk – w którym żyje tak dużo ludzi, że nie sposób ich zliczyć, ale i nikt nie ma wrażenia, że zbywa właśnie on;
o błaźnie, który jest równie tradycyjnym gościem na pogrzebach w Kolumbii jak płaczki;
o urugwajskiej poetce, która jeszcze przed dwudziestką pisała: „Każdy jest owocem dojrzewającym do swojej śmierci”;
o Caracas – mieście, w którym Martín Caparrós zrozumiał, jak ważne jest zdanie: „Daj znać, jak dojedziesz”;
o rozbieganych cieniach, które nafaszerowały gangstera Crayolę ołowiem, doprowadzając do jednego z najbrutalniejszych aktów przemocy w Salwadorze;
o Auguście Pinochecie i jego największej w Chile bibliotece oraz o Garcíi Márquezie w fotelu dentystycznym.

Opowiadać o banale w niebanalny sposób – oto wyzwanie dla reportażu latynoamerykańskiego.
Dostrzegać niezwykłość w tym, co zwykłe – oto jego cel.

Inne tego autora:

Recenzje

Średnia ocena:
Łącznie oddano głosów:
Data ostatniej:

Twoja ocena:

Twoje imię lub pseudonim:
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Przed dodaniem recenzji zapoznaj się z regulaminem.