Drogi Evanie Hansenie

Wydawnictwo: Otwarte
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2019
Wydanie: 1
ISBN: 9788375155563
Liczba stron: 352
Oprawa: miękka ze skrzydełka
Wymiary: A5
29.30 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
29,30 zł
Cena katalogowa: 39,90 zł
książka niedostępna
zapytaj o książkę
Pozycja jest obecnie:
niedostępna
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 9,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
  • Opis produktu

Samotny i nieśmiały Evan Hansen za namową terapeuty pisze do siebie listy, które mają go podnieść na duchu. Zawsze rozpoczyna je zwrotem: „Drogi Evanie Hansenie". Jeden z tych listów przypadkiem trafia do Connora, szkolnego buntownika. Evan jest przerażony i przekonany, że teraz wszyscy poznają jego tajemnice.

 

Wkrótce po tym Connor popełnia samobójstwo. Odnaleziony przy nim list zostaje wzięty za niewysłaną wiadomość do Evana, który tym samym przez pomyłkę zostaje wzięty za jego jedynego przyjaciela. Pogrążona w żałobie rodzina, chcąc zrozumieć postępowanie Connora, nawiązuje znajomość z Evanem. Chłopak zyskuje zainteresowanie i przyjaciół, nawet dziewczyna, która bardzo mu się podoba, zwraca na niego uwagę.

 

Kłamstwo odmienia jego życie - w końcu gdzieś przynależy. Jednak wszystko ma swoją cenę. Teraz musi zmierzyć się z konsekwencjami swojego postępowania oraz z własnymi problemami. Bo mimo że Evan nie przyjaźnił się z Connorem, rozumie lepiej niż ktokolwiek inny, dlaczego popełnił on samobójstwo...

recenzje czytelników
2019-11-08 09:43:20
Domino dodał recenzję:
Drogi Evanie Hansenie, Piszę tę recenzję dla ciebie, ponieważ książka mocno chwyciła mnie za serce. Czułem, że każdy dzień przeżywałem razem z tobą , mimo że mnie tam nie było. Historia mimo , że wymyślona idealnie przedstawia problemy dzisiejszej młodzieży. Przez jeden list w nieodpowiednich rękach zginęła osoba. A ty brnąłeś w kłamstwa że był twoim przyjacielem, ale cenię cię za to że mimo takiego wielkiego odstępu czasu i jescze więcej wypowiedzianych kłamstw potrafiłeś się przyznać do wszystkiego. Na pewno jeszcze raz po nią sięgnę.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-05-08 19:10:20
jayme dodał recenzję:
“Drogi Evanie Hansenie” to książka, która powstała na podstawie musicalu o tym samym tytule. Interesujący pomysł, czy się jednak sprawdził? Nie będę długo trzymać w niepewności. Moim zdaniem, tak. Historia opowiada o Evanie Hansenie, nieśmiałym, niezrozumianym i nie do końca mogącym odnaleźć się wśród rówieśników, chłopcu. Każdy dzień jest dla niego wyzwaniem. Podejmuje on próby, jednak często łatwo się zniechęca. Wizyty u terapeuty są dla niego utrapieniem. To właśnie on zachęca Evana do pisania do siebie pozytywnych listów. Zadanie to obraca całe jego życie w całkiem nieoczekiwanym kierunku. Z pozoru dobrym, a tak naprawdę bardzo tragicznym. Jeden z jego listów trafia bowiem w ręce Connora, szkolnego buntownika, który niedługo po tym popełnia samobójstwo. Znaleziony przy nim list Evana, pozwala wierzyć jego najbliższym, że byli oni najlepszymi przyjaciółmi. Teraz chcą oni poznać Evana i przez to, być może zrozumieć dlaczego Connor zdecydował się na tak dramatyczny krok. Prawda jest jednak taka, że nigdy nie byli oni nawet dobrymi znajomymi. Fabuła książki skupia się przede wszystkim na głównym bohaterze i pokazuje jak szybko, z pozoru małe, nikogo niekrzywdzące kłamstwo może urosnąć w niebezpieczny sposób. Jak nić, po nice zawiązuje pętle. Przy tym pokazuje dokładnie, że tragedii można było uniknąć. Gdy sama zaczynałam tę książkę, obawiałam się, że może być mocno depresyjna. Nie zawsze mamy ochotę wkraczać w tę strefę swoich emocji. Miło się jednak rozczarowałam, ponieważ książka przedstawia sprawę samobójstwa w bardzo, można rzecz “przystępny” sposób. Chociaż temat jest dramatyczny, nie jest ona przesadnie smutna, ani nie przedstawia traumatycznych wydarzeń. Dlatego bez obaw poleciłabym książkę nawet młodszej młodzieży. “Drogi Evanie Hansenie” daje do myślenia i zmusza do refleksji. Można się zastanawiać, jak samemu zachowało by się w takiej sytuacji. Może ona także otworzyć oczy na kogoś cierpiącego w naszym otoczeniu, który po prostu bardzo dobrze to ukrywa. Zapatrzenie tylko na własne sprawy i problemy, brak chęci zrozumienia czy podania pomocnej dłoni to moim zdaniem najtragiczniejsze grzechy bohaterów tej książki. Warto jeszcze raz wspomnieć, że historia powstała na podstawie musicalu. Wydaje się, że jest to mało doceniana forma sztuki, którą warto przedstawiać dla szerszego grona, tym bardziej młodzieży. Ta książka daje taką możliwość, ponieważ być może zainspiruje kogoś do obejrzenia oryginalnego przedstawienia. Ja na pewno czuję się zaciekawiona. Przeczytaj darmowy fragment i zamów: http://bit.ly/2AXQ43q Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-05-07 23:41:32
Tygrysica dodał recenzję:
„Właśnie to musisz zrobić. Wstać i się z tym pogodzić.” Każdy czytelnik na swojej drodze spotyka raz na jakiś czas książkę, o której prawie wcale się nie mówi, mimo iż wydaje się być wyjątkowa. Dla mnie taką książką jest właśnie „Drogi Evanie Hansenie” autorstwa Val Emmicha. Kiedy sięgałam po nią nie wiedziałam o niej praktyczni nic więcej niż to co napisano na okładce. Blogosfera i bookstagram milczeli na jej temat jak zaklęci. Nie wiedziałam kompletnie co o tym myśleć. Przez chwilę obawiałam się, że popełniłam błąd, bo skoro nikt o niej nie mówi to może jest z nią coś nie tak. Teraz już wiem, że nie było czego się obawiać, a świat niesłusznie milczy, bo o najnowszej książce Val Emmicha trzeba głośno mówić! „Może pewnego dnia to wszystko zmieni się w odległe wspomnienie. Może znajdę sposób, by nosić w sobie przeszłość, lecz nie da się jej przygnieść. Może pewnego dnia spojrzę w lustro i zobaczę w nim coś mniej odpychającego.” „Drogi Evanie Hansenie” to jedna z najbardziej wartościowych książek, jaką miałam okazję ostatnio przeczytać. Kompletnie nie spodziewałam się, że mną wstrząśnie i dostarczy mi tak wiele emocji. Sięgając po nią myślałam, że przeczytam kolejną powieść o problemach młodzieży, która jak zawsze skończy się happy endem i rozwiązaniem wszelkich problemów, lecz nie mogłam się bardziej pomylić. Historia zawarta w „Drogi Evanie Hansenie” w rzeczywistości jest bardziej złożona niż można by się tego spodziewać po opisie, aczkolwiek nie będę przytaczać tutaj przykładów, aby nikomu nic nie zaspoilerować. Autorzy poruszają w niej wiele trudnych tematów, które na co dzień dotykają setki nastolatków, jak chociażby aspołeczność, niezrozumienie, depresja czy samobójstwo. Jednak mimo poruszania tak ciężki tematów książkę tą czyta się zadziwiająco lekko, a wszystko dzięki prostemu acz niezwykle barwnemu i obrazowemu językowi, który sprawia, że w ogóle nie można się oderwać. Co prawda przez pierwsze kilkanaście stron można odnieść wrażenie, że w książce tej nie dzieje się nic więcej niż to co zawarte w opisie na okładce. Jednak szybko to wrażenie znika, ponieważ akcja zaczyna się rozkręcać i to w sposób najbardziej nieprawdopodobny z możliwych, a wszystko z powodu jednego kłamstwa. A jeśli już mowa kłamstwie to mowa również o bohaterach. Muszę przyznać, że w ich przypadku wykonano kawał dobrej roboty. Evan był dla mnie postacią niezwykle autentyczną, która na długo zapada w pamięci. Jego zachowanie choć desperackie i niedopuszczalne było całkowicie zrozumiałe. Bo w końcu jak nie zrozumieć, że chłopak który całe swoje życie czuł się niewidzialny wolał brnąć dalej w kłamstwa, mimo gnębiących go wyrzutów sumienia i mieć kogoś z kim może porozmawiać niż znów stać się dla innych powietrzem. „Nie rozdrapuj już ran, zapomnijmy ten czas i zacznijmy od nowa.” Po raz pierwszy od bardzo dawna nie znalazłam w książce żadnych minusów i szczerze mówiąc nie zamierzam ich nawet szukać. Historia Evana wyryła się tak głęboko we mnie, że żadne błędy nie zmieniłyby mojego stosunku do niej. Uważam, że każdy bez względu na wiek powinien przeczytać tą książkę, ponieważ „Drogi Evanie Hansenie” jest niezwykle mądrą i pouczającą lekturą, która niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie i zmusza do refleksji nad własnym życiem. Szczególnie jednak polecam ją rodzicom posiadającym nastoletnie dzieci, bo może ta niewinna historia pomoże im dostrzec coś u swoich pociech więcej niż tylko złe zachowanie. Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Drogi Evanie Hansenie” autorstwa Val Emmich. Książka odebrana za punkty w portalu CzytamPierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-05-07 23:39:18
Tygrysica dodał recenzję:
„Właśnie to musisz zrobić. Wstać i się z tym pogodzić.” Każdy czytelnik na swojej drodze spotyka raz na jakiś czas książkę, o której prawie wcale się nie mówi, mimo iż wydaje się być wyjątkowa. Dla mnie taką książką jest właśnie „Drogi Evanie Hansenie” autorstwa Val Emmicha. Kiedy sięgałam po nią nie wiedziałam o niej praktyczni nic więcej niż to co napisano na okładce. Blogosfera i bookstagram milczeli na jej temat jak zaklęci. Nie wiedziałam kompletnie co o tym myśleć. Przez chwilę obawiałam się, że popełniłam błąd, bo skoro nikt o niej nie mówi to może jest z nią coś nie tak. Teraz już wiem, że nie było czego się obawiać, a świat niesłusznie milczy, bo o najnowszej książce Val Emmicha trzeba głośno mówić! „Może pewnego dnia to wszystko zmieni się w odległe wspomnienie. Może znajdę sposób, by nosić w sobie przeszłość, lecz nie da się jej przygnieść. Może pewnego dnia spojrzę w lustro i zobaczę w nim coś mniej odpychającego.” „Drogi Evanie Hansenie” to jedna z najbardziej wartościowych książek, jaką miałam okazję ostatnio przeczytać. Kompletnie nie spodziewałam się, że mną wstrząśnie i dostarczy mi tak wiele emocji. Sięgając po nią myślałam, że przeczytam kolejną powieść o problemach młodzieży, która jak zawsze skończy się happy endem i rozwiązaniem wszelkich problemów, lecz nie mogłam się bardziej pomylić. Historia zawarta w „Drogi Evanie Hansenie” w rzeczywistości jest bardziej złożona niż można by się tego spodziewać po opisie, aczkolwiek nie będę przytaczać tutaj przykładów, aby nikomu nic nie zaspoilerować. Autorzy poruszają w niej wiele trudnych tematów, które na co dzień dotykają setki nastolatków, jak chociażby aspołeczność, niezrozumienie, depresja czy samobójstwo. Jednak mimo poruszania tak ciężki tematów książkę tą czyta się zadziwiająco lekko, a wszystko dzięki prostemu acz niezwykle barwnemu i obrazowemu językowi, który sprawia, że w ogóle nie można się oderwać. Co prawda przez pierwsze kilkanaście stron można odnieść wrażenie, że w książce tej nie dzieje się nic więcej niż to co zawarte w opisie na okładce. Jednak szybko to wrażenie znika, ponieważ akcja zaczyna się rozkręcać i to w sposób najbardziej nieprawdopodobny z możliwych, a wszystko z powodu jednego kłamstwa. A jeśli już mowa kłamstwie to mowa również o bohaterach. Muszę przyznać, że w ich przypadku wykonano kawał dobrej roboty. Evan był dla mnie postacią niezwykle autentyczną, która na długo zapada w pamięci. Jego zachowanie choć desperackie i niedopuszczalne było całkowicie zrozumiałe. Bo w końcu jak nie zrozumieć, że chłopak który całe swoje życie czuł się niewidzialny wolał brnąć dalej w kłamstwa, mimo gnębiących go wyrzutów sumienia i mieć kogoś z kim może porozmawiać niż znów stać się dla innych powietrzem. „Nie rozdrapuj już ran, zapomnijmy ten czas i zacznijmy od nowa.” Po raz pierwszy od bardzo dawna nie znalazłam w książce żadnych minusów i szczerze mówiąc nie zamierzam ich nawet szukać. Historia Evana wyryła się tak głęboko we mnie, że żadne błędy nie zmieniłyby mojego stosunku do niej. Uważam, że każdy bez względu na wiek powinien przeczytać tą książkę, ponieważ „Drogi Evanie Hansenie” jest niezwykle mądrą i pouczającą lekturą, która niesie ze sobą bardzo ważne przesłanie i zmusza do refleksji nad własnym życiem. Szczególnie jednak polecam ją rodzicom posiadającym nastoletnie dzieci, bo może ta niewinna historia pomoże im dostrzec coś u swoich pociech więcej niż tylko złe zachowanie. Aleksandra Książkę możecie zamówić tutaj: http://bit.ly/2AXQ43q Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Drogi Evanie Hansenie” autorstwa Val Emmich. Książka odebrana za punkty w portalu CzytamPierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-05-05 19:42:05
Zaczytane Strony dodał recenzję:
Etap szkoły to trudny okres, jeżeli nie jest się cheerleaderką lub chłopakiem z drużyny sportowej to łatwo stać się wyrzutkiem, nie mieć znajomych i ciągle być wystawianym na pośmiewisko innych, a jakim typem był Evan? Mark Evan Hansen znany innym jak Evan jest chłopakiem którego nikt nie zauważa, mieszka tylko z mamą bo jego tata znalazł sobie nową rodzinę w Kolorado i ma swojego terapeutę. "Evan to tak naprawdę moje drugie imię. Mama chciała nazwać mnie Evan, a tata Mark, po sobie samym. Tata zwyciężył w bitwie - przynajmniej tak wynika z aktu urodzenia - ale to mama wygrała wojnę". Terapeuta i mama chcą żeby wreszcie się otworzył i zaczął przebywać z ludźmi, na spotkania z doktorem musi pisać listy a mama zmusza go żeby pozwolił kolegom podpisać się na gipsie. Tym sposobem niezdarny chłopak nawiązuje znajomość z Connorem. "Connor staje w miejscu, jego ciężkie buty skrzypią na linoleum. Posyła nam spojrzenie spod długich włosów, opadających mu na twarz. Jego oczy przypominają dwa niebieskie promienie śmierci." Connor podpisuje się na gipsie Evana, potem zabiera mu list z wyznaniami do jego siostry Zoe i umiera, a wszyscy zaczynają myśleć że byli najlepszymi przyjaciółmi. Widać że Evan ma problemy sam ze sobą, nie ma rodzeństwa, jest sierotą a jego matki nie ma ciągle w domu bo albo pracuje albo studiuje, jest samotny a wizyty u terapeuty w ogóle mu nie pomagają. Kiedy wreszcie ma szansę zbliżyć się do Zoe w której się podkochuje, musisz ją oszukiwać, a im więcej kłamstw wypowiada tym gorzej się z tym czuje. Dochodzi do takiego momentu że nie ma już siły i jest mu obojętne co się z nim stanie. Książka bardzo mi się spodobała, jest bardzo przejmująca, każdy kto chodził do szkoły wie jak tam jest, jest grupa elity i grupa wyrzutków i niestety ciężko to zmienić. Ta historia chwyta ze serce, cały czas myślałam czy historia nie mogłaby potoczyć się inaczej, było mi szkoda Evana ale również Connora ponieważ był dobrym chłopakiem ale bardzo pogubionym. Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy http://bit.ly/2AXQ43q
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-05-04 21:05:50
jayme dodał recenzję:
“Drogi Evanie Hansenie” to książka, która powstała na podstawie musicalu o tym samym tytule. Interesujący pomysł, czy się jednak sprawdził? Nie będę długo trzymać w niepewności. Moim zdaniem, tak. Historia opowiada o Evanie Hansenie, nieśmiałym, niezrozumianym i nie do końca mogącym odnaleźć się wśród rówieśników, chłopcu. Każdy dzień jest dla niego wyzwaniem. Podejmuje on próby, jednak często łatwo się zniechęca. Wizyty u terapeuty są dla niego utrapieniem. To właśnie on zachęca Evana do pisania do siebie pozytywnych listów. Zadanie to obraca całe jego życie w całkiem nieoczekiwanym kierunku. Z pozoru dobrym, a tak naprawdę bardzo tragicznym. Jeden z jego listów trafia bowiem w ręce Connora, szkolnego buntownika, który niedługo po tym popełnia samobójstwo. Znaleziony przy nim list Evana, pozwala wierzyć jego najbliższym, że byli oni najlepszymi przyjaciółmi. Teraz chcą oni poznać Evana i przez to, być może zrozumieć dlaczego Connor zdecydował się na tak dramatyczny krok. Prawda jest jednak taka, że nigdy nie byli oni nawet dobrymi znajomymi. Fabuła książki skupia się przede wszystkim na głównym bohaterze i pokazuje jak szybko, z pozoru małe, nikogo niekrzywdzące kłamstwo może urosnąć w niebezpieczny sposób. Jak nić, po nice zawiązuje pętle. Przy tym pokazuje dokładnie, że tragedii można było uniknąć. Chociaż temat jest dramatyczny, nie jest ona przesadnie smutna, ani nie przedstawia traumatycznych wydarzeń. Dlatego bez obaw poleciłabym książkę nawet młodszej młodzieży. “Drogi Evanie Hansenie” daje do myślenia i zmusza do refleksji. Można się zastanawiać, jak samemu zachowało by się w takiej sytuacji. Może ona także otworzyć oczy na kogoś cierpiącego w naszym otoczeniu, który po prostu bardzo dobrze to ukrywa. Zapatrzenie tylko na własne sprawy i problemy, brak chęci zrozumienia czy podania pomocnej dłoni to moim zdaniem najtragiczniejsze grzechy bohaterów tej książki. Warto jeszcze raz wspomnieć, że historia powstała na podstawie musicalu. Wydaje się, że jest to mało doceniana forma sztuki, którą warto przedstawiać dla szerszego grona, tym bardziej młodzieży. Ta książka daje taką możliwość, ponieważ być może zainspiruje kogoś do obejrzenia oryginalnego przedstawienia. Ja na pewno czuję się zaciekawiona. Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-05-02 19:28:48
Zaczytane Strony dodał recenzję:
Etap szkoły to trudny okres, jeżeli nie jest się cheerleaderką lub chłopakiem z drużyny sportowej to łatwo stać się wyrzutkiem, nie mieć znajomych i ciągle być wystawianym na pośmiewisko innych, a jakim typem był Evan? Mark Evan Hansen znany innym jak Evan jest chłopakiem którego nikt nie zauważa, mieszka tylko z mamą bo jego tata znalazł sobie nową rodzinę w Kolorado i ma swojego terapeutę. "Evan to tak naprawdę moje drugie imię. Mama chciała nazwać mnie Evan, a tata Mark, po sobie samym. Tata zwyciężył w bitwie - przynajmniej tak wynika z aktu urodzenia - ale to mama wygrała wojnę". Terapeuta i mama chcą żeby wreszcie się otworzył i zaczął przebywać z ludźmi, na spotkania z doktorem musi pisać listy a mama zmusza go żeby pozwolił kolegom podpisać się na gipsie. Tym sposobem niezdarny chłopak nawiązuje znajomość z Connorem. "Connor staje w miejscu, jego ciężkie buty skrzypią na linoleum. Posyła nam spojrzenie spod długich włosów, opadających mu na twarz. Jego oczy przypominają dwa niebieskie promienie śmierci." Connor podpisuje się na gipsie Evana, potem zabiera mu list z wyznaniami do jego siostry Zoe i umiera, a wszyscy zaczynają myśleć że byli najlepszymi przyjaciółmi. Widać że Evan ma problemy sam ze sobą, nie ma rodzeństwa, jest sierotą a jego matki nie ma ciągle w domu bo albo pracuje albo studiuje, jest samotny a wizyty u terapeuty w ogóle mu nie pomagają. Kiedy wreszcie ma szansę zbliżyć się do Zoe w której się podkochuje, musisz ją oszukiwać, a im więcej kłamstw wypowiada tym gorzej się z tym czuje. Dochodzi do takiego momentu że nie ma już siły i jest mu obojętne co się z nim stanie. Książka bardzo mi się spodobała, jest bardzo przejmująca, każdy kto chodził do szkoły wie jak tam jest, jest grupa elity i grupa wyrzutków i niestety ciężko to zmienić. Ta historia chwyta ze serce, cały czas myślałam czy historia nie mogłaby potoczyć się inaczej, było mi szkoda Evana ale również Connora ponieważ był dobrym chłopakiem ale bardzo pogubionym. Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytam Pierwszy. http://bit.ly/2AXQ43q
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-05-01 20:17:34
W moich kręgach dodał recenzję:
"Drogi Evanie Hansenie" to wzruszająca i chwytają za serce historia. Jej bohaterem jest nastoletni Evan. Nie ma rodzeństwa i mieszka sam z mamą. Jego ojciec zostawił ich i założył nową rodzinę, przez co zupełnie nie interesuje się synem. Ale to nie jedyne zmartwienie Evana. Jego największym problemem jest nieśmiałość i samotność. Stroni od ludzi, nie ma żadnych przyjaciół, w szkole uchodzi za odludka. Evan uczęszcza na psychoterapię. Jego terapeuta namawia go do pisania listów zaadresowanych do samego siebie. W każdym liście musi napisać coś pozytywnego. Evanowi ciężko dostrzec cokolwiek dobrego wokół siebie. Pisze więc najszczerszy jak dotąd list, który przez przypadek trafia w ręce jego szkolnego rówieśnika Connora - cieszącego się niezbyt dobrą sławą. Connor niedługo po tym popełnia samobójstwo. Jego rodzice znajdują przy nim list Evana myśląc, że był on najlepszym przyjacielem ich syna. Od tego momentu życie Evana przybiera niespodziewany obrót. Zyskujeprzyjaciół i dziewczynę, staje się popularny w szkole. Zaprzyjaźnia się też z rodzicami Connora, których nie chce rozczarować, dlatego nie mówi prawdy o jego liście. Nieustanne kłamanie dobija go i wzbudza w nim wielkie wyrzuty sumienia. Jednak boi się, że wyjawiając całą prawdę, będzie musiał przyznać się do swoich problemów,  znowu stanie się samotnikiem i wszyscy od niego się odwrócą. W końcu nawarstwiane kłamstwa doprowadzają go do wyjawienia prawdy. Historia Evana jest smutna i dość przygnębiająca. Pokazuje, że nie wszyscy młodzi ludzie są ciągle uśmiechnięci i szczęśliwi. Niektórzy, tak jak Evan czy Connor, męczą się sami ze sobą, a i przebywając wśród innych ludzi nie jest im łatwo. Poczucie odosobnienia i niezrozumienia staje się powodem, dla którego młody człowiek zamyka się w sobie, na otoczenie, znajomych i bliskich. Często myśli o samobójstwie, nie widząc dla siebie przyszłości. Mimo poruszania trudnych i bolesnych tematów, powieść uważam za piękną i wartościową. Daje nadzieję, skłania do myślenia, obserwacji i wyciągania wniosków. Jest w niej dużo sentencji wartych zapamiętania, które świetnie oddają zmagania wrażliwej młodej osoby ze swoimi myślami, uczuciami i emocjami. "Przygniata mnie ciężar wszystkiego, co się wydarzyło, jakby cały świat opadł mi na batki. Nie mam dokąd pójść, gdzie się schować. Ziemia pode mną drży. Świetny moment na trzęsienie ziemi. Zasługuję, żeby mnie pochłonęła." "Może pewnego dnia spojrzę w lustro i zobaczę w nim coś mniej odpychającego."
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-29 23:38:33
ZaczarowaneKartki dodał recenzję:
Musical jako książka? Czemu nie. "Drogi Evanie Hansenie" otwiera przed nami "nowe horyzonty myślowe" i ukazuje nam świat zbudowany z kłamstw i iluzji. Co z tego wyniknie? Dowiecie się, sięgając po tę książkę. Życie Evana nie jest łatwe. Aspołeczny, strachliwy nastolatek w ramach terapii pisze listy do samego siebie. Zawsze zaczyna tym samym zwrotem "Drogi Evanie Hansenie". Robi to, bo dzięki temu drobnemu gestowi może uszczęśliwić matkę, ale niekoniecznie siebie. Jego listy nie są zbyt szczere, jednak pewnego dnia ma nastąpić przełom, Evan wylewa swoje uczucia na papier. To był początek lawiny. Kłamstwa, nowe przyjaźnie, miłość. Ta wybuchowa mieszanka zawróci Wam w głowach i nie da o sobie zapomnieć. W zderzeniu z hektolitrami negatywnych uwag kilka kropli podziwu nie miało szans. Choroba XXI wieku, czyli kłamstwo gra tutaj kluczową rolę. To kłamstwa napędzają machinę zagłady w życiu Evana. Powieść zmusza czytelnika do refleksji nad własnym życiem. Czy ja czasami nie żyję w sieci złudzeń? I czy te kłamstwa nie stają się prawdą, z którą nie możemy sobie poradzić? Val Emmich oraz twórcy musicalu "Dear Evan Hansen" stworzyli dzieło przepełnione emocjami. Smutek, żałoba, zauroczenia. Tego poszukują czytelnicy i tutaj to znajdą. Może pewnego dnia to wszystko zmieni się w odległe wspomnienie. Może znajdę sposób, by nosić w sobie przeszłość, lecz nie da się jej przygnieść. Może pewnego dnia spojrzę w lustro i zobaczę w nim coś mniej odpychającego. Fabuła opiera się na kilku wątkach m.in wątek samobójstwa, społeczności LGBT+, chorób psychicznych oraz relacji rodzinnych. Ukazuje świat oczami osób chorych na depresje, Evana i Connora. Osób chcących odebrać sobie życie, osób cierpiących, bo są "inni". Connor nie doczekał się pomocy, reakcji rodziny na jego wybryki, uzależnienia. Jego historia także zaczęła się od niewinnego kłamstwa, aby mógł chronić osobę, którą kocha. Chłopaka, którego kocha. Nie do końca rozumiał to co się z nim działo, że mógł lubić chłopców w inny sposób. Za jakiś czas znów stanę się kimś trochę innym. Nie mam wpływu na przeszłą ani przyszłą wersję siebie, nie mogę ich zmienić ani przewidzieć. Nie jestem nawet pewien, ile kontroli mam nad teraźniejszym sobą. Ale nie mam do dyspozycji nic innego, więc chyba powinienem to zaakceptować. Polecam tę książkę wszystkim, bez względu na wiek, płeć, kolor skóry czy orientację. To książka dla każdego. Szczególnie powinna trafić w ręce młodych osób szukających siebie i ich rodziców, aby mieli świadomość jak niektóre decyzje mogą wpłynąć na życie nastolatków. Recenzja powstała we współpracy z Czytampierwszy.pl oraz z Wydawnictwem Otwartym. Zapraszam również na oficjalną, polską stronę książki http://bit.ly/2AXQ43q
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-17 12:55:03
Julia dodał recenzję:
Samotny i nieśmiały Evan Hansen za namową terapeuty pisze do siebie listy, które mają go podnieść na duchu. Zawsze rozpoczyna je zwrotem: „Drogi Evanie Hansenie”. Jeden z tych listów przypadkiem trafia do Connora, szkolnego buntownika. Evan jest przerażony i przekonany, że teraz wszyscy poznają jego tajemnice. Wkrótce po tym Connor popełnia samobójstwo. Odnaleziony przy nim list zostaje wzięty za niewysłaną wiadomość do Evana, który tym samym przez pomyłkę zostaje wzięty za jego jedynego przyjaciela. Pogrążona w żałobie rodzina, chcąc zrozumieć postępowanie Connora, nawiązuje znajomość z Evanem. Chłopak zyskuje zainteresowanie i przyjaciół, nawet dziewczyna, która bardzo mu się podoba, zwraca na niego uwagę. Kłamstwo odmienia jego życie – w końcu gdzieś przynależy. Jednak wszystko ma swoją cenę. Teraz musi zmierzyć się z konsekwencjami swojego postępowania oraz z własnymi problemami. Bo mimo że Evan nie przyjaźnił się z Connorem, rozumie lepiej niż ktokolwiek inny, dlaczego popełnił on samobójstwo… "Drogi Evanie Hansenie" to powieść przede wszystkim o poczuciu winy i wyrzutach sumienia. Pokazuje jak jedno niewinne kłamstwo ciągnie za sobą ogromne konsekwencje. Widzimy też jak życie szarej myszki, przezroczystej dla innych zmienia się po tym właśnie kłamstwie. Evan walczy z tymi wyrzutami, ale nie zawsze mu to wychodzi. To ile emocji ta książka we mnie wzbudziła, to jest nie do opisania. Zakończenie zostawiło we mnie pustkę i mam niedosyt. Wyczuwam dłuuugiego kaca książkowego. Jeśli macie wątpliwości czy czytać czy nie, to koniecznie to zróbcie, ale ubezpieczcie się w chusteczki, bo nie raz zakręci Wam się łezka w oku. http://bit.ly/2AXQ43q Za możliwość przeczytanie dziękuję https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-16 20:51:29
Jula Books dodał recenzję:
Samotny i nieśmiały Evan Hansen za namową terapeuty pisze do siebie listy, które mają go podnieść na duchu. Zawsze rozpoczyna je zwrotem: „Drogi Evanie Hansenie”. Jeden z tych listów przypadkiem trafia do Connora, szkolnego buntownika. Evan jest przerażony i przekonany, że teraz wszyscy poznają jego tajemnice. Wkrótce po tym Connor popełnia samobójstwo. Odnaleziony przy nim list zostaje wzięty za niewysłaną wiadomość do Evana, który tym samym przez pomyłkę zostaje wzięty za jego jedynego przyjaciela. Pogrążona w żałobie rodzina, chcąc zrozumieć postępowanie Connora, nawiązuje znajomość z Evanem. Chłopak zyskuje zainteresowanie i przyjaciół, nawet dziewczyna, która bardzo mu się podoba, zwraca na niego uwagę. Kłamstwo odmienia jego życie – w końcu gdzieś przynależy. Jednak wszystko ma swoją cenę. Teraz musi zmierzyć się z konsekwencjami swojego postępowania oraz z własnymi problemami. Bo mimo że Evan nie przyjaźnił się z Connorem, rozumie lepiej niż ktokolwiek inny, dlaczego popełnił on samobójstwo… "Drogi Evanie Hansenie" to powieść przede wszystkim o poczuciu winy i wyrzutach sumienia. Pokazuje jak jedno niewinne kłamstwo ciągnie za sobą ogromne konsekwencje. Widzimy też jak życie szarej myszki, przezroczystej dla innych zmienia się po tym właśnie kłamstwie. Evan walczy z tymi wyrzutami, ale nie zawsze mu to wychodzi. To ile emocji ta książka we mnie wzbudziła, to jest nie do opisania. Zakończenie zostawiło we mnie pustkę i mam niedosyt. Wyczuwam dłuuugiego kaca książkowego. Jeśli macie wątpliwości czy czytać czy nie, to koniecznie to zróbcie, ale ubezpieczcie się w chusteczki, bo nie raz zakręci Wam się łezka w oku.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-16 20:39:02
Jula Books dodał recenzję:
"Drogi Evanie Hansenie" to powieść przede wszystkim o poczuciu winy i wyrzutach sumienia. Pokazuje jak jedno niewinne kłamstwo ciągnie za sobą ogromne konsekwencje. Widzimy też jak życie szarej myszki, przezroczystej dla innych zmienia się po tym właśnie kłamstwie. Evan walczy z tymi wyrzutami, ale nie zawsze mu to wychodzi. To ile emocji ta książka we mnie wzbudziła, to jest nie do opisania. Zakończenie zostawiło we mnie pustkę i mam niedosyt. Wyczuwam dłuuugiego kaca książkowego. Jeśli macie wątpliwości czy czytać czy nie, to koniecznie to zróbcie, ale ubezpieczcie się w chusteczki, bo nie raz zakręci Wam się łezka w oku.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-15 10:12:48
Szeptoholiczka12 dodał recenzję:
,,Drogi Evanie Hansenie" to historia o braku akceptacji w środowisku szkolnym, borykaniu się z własnymi problemami, aż dochodzi w pewnym momencie do nieszczęśliwego zdarzenia, które w późniejszym czasie zaczyna łączyć wszystkich. Wszystko co zaczyna być budowane, wypływa z nieporozumienia, aż w końcu do kłamstw, które rosną na wysoką skalę, które sprawiają, że dotąd niezauważalny Evan staje się popularny. Mimo, że z początku nie był do wszystkiego przekonany to z czasem poczuł, że zrobił coś dobrego. Książka jest podzielona na dwie części, której poznajemy perspektywę Evana nieśmiałego chłopaka, a z czasem przewodniczącego oraz Connora przeciętnego buntownika, który zbyt wcześnie odszedł ze świata. Została ona napisana z myślą właśnie o takich osobach, które czują się samotne, aż w końcu często odbierają sobie życie. Myślę, że jest to książka, którą warto przeczytać, ponieważ skłania do refleksji na temat samotności w prawdziwym świecie, więc myślę, że kiedyś do niej wrócę. Zapraszam do zapoznania się z historią: http://bit.ly/2AXQ43q Książkę otrzymałam za punkty z portalu czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-09 21:45:09
Zielona Małpa dodał recenzję:
Odkąd polubiłam musicale, cierpię na ich niedobór. Łapię się każdej szansy, by dostać namiastkę przeżycia spektaklu na żywo. Kiedy więc pojawiła się na rynku książka oparta na amerykańskim musicalu Dear Evan Hansen, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Evan jest uczniem amerykańskiego liceum i cierpi na lęki społeczne. Właśnie zaczyna się kolejny rok szkolny i Evan wraca do szkoły z ręką w gipsie. Jego mama proponuje, by zebrał na nim podpisy kolegów i koleżanek, na co Evan odpowiada bardzo zduszonym entuzjazmem. Chłopak, na prośbę swojego terapeuty, pisze listy do samego siebie, w których próbuje uzasadnić, dlaczego ten dzień będzie dobry. Jeden z takich listów (akurat ten, w którym Evan zdobył się na szczerość) trafia w ręce szkolnego buntownika, który tego samego dnia popełnia samobójstwo. Przez list rodzice zmarłego Connora zaczynają myśleć, że byli oni przyjaciółmi. A Evan nie zaprzecza. Historia Evana jest jednocześnie smutna i pełna nadziei. Na swoim kłamstwie, a początkowym braku szczerości Evan buduje relacje z innymi ludźmi. Dostrzega wartość relacji międzyludzkich i powoli, krok po kroczku, otwiera się coraz bardziej. Wciąż nie jest duszą towarzystwa, ale cała ta sytuacja, w której się znalazł, w jakimś stopniu mu pomaga. Evan próbuje odkręcić swoje kłamstwa, ale ponieważ nie chce zranić bliskich Connora, nie do końca wie, w jaki sposób może to zrobić. Cała historia przedstawiona w książce opiera się na tym jednym kłamstwie i niedomówieniu, ale wynika z niej całe mnóstwo ciekawych przemyśleń. Siedząc w głowie Evana, mogłam tak jak i on poczuć się przytłoczona życiem i po prostu smutna. Autorom udało się przenieść emocje ze spektaklu na strony książki. Nie wszystko w Drogi Evanie Hansenie jest dobre. Irytowała mnie narracja w czasie teraźniejszym. Choć mniej niż w innych książkach. Ponadto nie udało się przenieść rozmachu musicalu na książkę. Słuchając samych piosenek byłam w stanie wyobrazić sobie emocje, które szalały na scenie i choć smutek i bezsilność zostały oddane doskonale, to zabrakło mi pozostałych emocji, które wyczułam w piosenkach. Ale to pewnie kwestia medium przekazywania historii. Ostatecznie lektura Drogi Evanie Hansenie okazała się przyjemnością, mimo dość poważnego tematu. -- Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy http://bit.ly/2AXQ43q
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-04-05 20:17:53
miss_inzynier dodał recenzję:
„Drogi Evanie Hansenie” to powieść powstała na podstawie musicalu Dear Evan Hansen, która podbiła serca widzów i krytyków. Twórcy mając na uwadze, iż nie każdy będzie miał możliwość obejrzenia broadwayowskiego przedstawienia, postanowili rozpowszechnić historię w formie powieści. Głównym bohaterem jest tytułowy Evan Hansen. Zamknięty w sobie, nieasertywny i nieśmiały nastolatek, którego wielkim problemem jest komunikacja ze światem. Samotny, mieszkający z mamą, pragnący akceptacji i zainteresowania ojca. Spotyka się z psychologiem, gdzie jednym z zadań od terapeuty jest pisanie listów – do siebie. Chłopak nie jest tym zachwycony, ale żeby nikogo nie zawieść, pisze listy, które nie mają nic wspólnego z prawdziwymi emocjami Evana. Jeden z takich listów trafia w niepowołane ręce szkolnego buntownika, Connora. Następnego dnia Connor popełnia samobójstwo i dochodzi do wielu nieporozumień, które zmieniają życie Evana. „Chciałbym być częścią czegoś. Żeby moje słowa miały dla kogoś jakieś znaczenie. No wiesz, bądźmy szczerzy: gdybym jutro zniknął, czy ktokolwiek by zauważył?” „Czasami bardzo długo o czymś marzymy, aż w końcu się poddajemy i porzucamy nadzieję. I właśnie wtedy marzenie nagle się spełnia.” Zacznijmy od tego, że nie widziałam musicalu. Gdy dowiedziałam się o książce, nie miałam nawet pojęcia, że takie coś powstało. Raczej nie zamierzam specjalnie tego musicalu szukać, a do książki odniosę się tylko jako czytelnik. Główne problemy, poruszane w tej książce to samotność, niezrozumienie, chęć akceptacji. To problemy naszego świata. Naszej młodzieży, ale również wielu dorosłych. Niektórzy nie potrafiąc sobie z tym poradzić, decydują się na zakończenie swojego życia. Jak Connor. W książce jednak nie skupiamy się na nim. Tu chodzi o to, jaki skutek może wywołać jedno kłamstwo w dobrej wierze. Jak samotnym może być człowiek wśród ludzi. I mimo iż Evan nadal żyje, wie i rozumie co kierowało kolegą ze szkoły, że podjął taki wybór. Początkowo nie spodziewałam się niczego wielkiego po tej pozycji. Zupełnie się pomyliłam. Nie ma tu infantylności i głupot. To książka z morałem, z której można wyciągnąć wiele mądrości. To książka dla młodszych i starszych. Polecam ją wszystkim czytelnikom. Ostatnie kilkadziesiąt stron przepłakałam rzewnymi łzami, a chusteczki musiałam mieć pod ręką non stop. Jest to tak bardzo wzruszająca historia, że powinna ruszyć najtwardsze serca. Książkę otrzymałam za punkty z portalu CzytamPierwszy, a wraz z książką była papierowa zakładka oraz kubek. Oba gadżety nawiązują do kolorystyki książki, a na nich zapisane jest motywacyjne motto z książki. Uwielbiam takie gadżety, dzięki temu książkę zapamiętam na jeszcze dłużej.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-25 13:59:39
All my tiny world dodał recenzję:
Drogi Evanie Hansenie to książka napisana bardzo prosto i lekko, przez którą wręcz się płynie, a jednocześnie podejmująca wiele naprawdę istotnych kwestii. Porusza między innymi takie tematy jak: samobójstwo, samotność, brak poczucia przynależności i zrozumienia. Opowiada o zwykłym nieradzeniu sobie z życiem, introwertyzmie, nieśmiałości, fobii społecznej, niewykorzystanych szansach, o tym, że najczęściej widzimy tylko to, co chcemy widzieć oraz o tym jak łatwo można wpaść w spirale kłamstw i jak ciężko się z niej potem wyplątać. I choć jest to historia smutna, jest równocześnie piękna, ponieważ porusza trudne tematy w bardzo przystępny sposób. "Drogi Evanie Hansenie" to powieść młodzieżowa, która momentami wzrusza do łez, niesie za sobą wiele emocji i zostawia nas z wieloma refleksjami. Choć kategoria wiekowa została jasno określona. Ja na pytanie: dla kogo? mam ochotę powiedzieć dla wszystkich. Dlaczego? Ponieważ przypomina jak to jest być nastolatkiem, uzmysławia jak intensywnie się wtedy wszystko przeżywa, jak silne są emocje, jak bardzo wszystko jest wtedy ważne i jak ciężko sobie wyobrazić, że te ogromnie istotne w tym momencie sprawy, kiedyś przestaną być takie ważne. Za egzemplarz dziękuję www.czytampierwszy.pl Wy swój możecie nabyć tu: http://bit.ly/2AXQ43q
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-24 21:40:06
Wiiki_books dodał recenzję:
Książka "Drogi Evanie Hansenie" to jedna z najsmutniejszych historii jakie kiedykolwiek czytałam. Rzadko kiedy zdarza mi się sięgać po smutne powieści z wątkiem samobójstwa. Uważałam wcześniej, iż przeczytanie takowych książek wpłynie na moje samopoczucie i będę chodził przygnębiona przez parę dni. Jakże się jednak myliłam! Evan to bardzo nieśmiały i zamknięty w sobie chłopak. Jest raczej samotny i nie posiada zbyt wielu przyjaciół, przez co gdy mylnie zostaje wzięty za jedynego przyjaciela Connora jest bardzo zadziwiony. Evan postanawia nie mówić prawdy jego bliskim i postanaqia udawać, iż jest to prawdą. Według mnie ta książka to bardzo wartościowa lektura, która wzruszy nawet największego twardziela. Powieść daje wiele do myślenia i myślę, że po jej przeczytaniu mam obiektywniejsze spojrzenie na świat. Książka napisana jest w dobry sposób, lecz nie rewelacyjny. W pewnych momentach zaciekawia, doprowadza do łez i wywołuje inne nieoczekiwane emocje, jednak czasami zdarzała się mnie zanudzać. Powieść "Drogi Evanie Hansenie" mogę polecić każdemu, jednak najbardziej nastolatkom, którzy mają podobne problemy co tytułowy bohater. Książka przeczytana dzięki czytampierwszy,pl http://bit.ly/2AXQ43q
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-21 17:52:49
arcytwory dodał recenzję:
Kiedy dowiedziałam się, że wydawnictwo Moondrive wydaje „Drogiego Evana Hansena”, powieść na podstawie musicalu o tym samym tytule, wiedziałam, że muszę przeczytać tę książkę. Ba, wiedziałam też, że na pewno mi się spodoba. I po przeczytaniu mogę Wam szczerze powiedzieć, że się nie pomyliłam. Dla osób nie słyszących ani o książce, ani o musicalu, zarysuje fabułę. Nieśmiały Evan Hansen za namową swojego terapeuty pisze do siebie listy. Jeden z nich wpada w ręce Connora, który krótko po tym popełnia samobójstwo. Odnaleziony przy nim list zostaje uznany za list pożegnalny do Evana. Pogrążona w żałobie rodzina nawiązuje znajomość z tytułowym bohaterem. Chłopak zaczyna kłamać na temat swojej fałszywej przyjaźni z Connorem. Wkrótce będzie musiał się zmierzyć z konsekwencjami swojego postępowania... Zaciekawieni? Mnie nie tylko opis, ale i wnętrze książki zaintrygowało. Do tego stopnia, że przeczytałam ją w trzy dni. Gdybym miała więcej czasu na czytanie to zrobiłaby to o wiele szybciej, ponieważ „Drogi Evanie Hansenie” bardzo mnie wciągnęło. Napisana w taki sposób, że nie w sposób jej odłożyć. Co chwilę mówiłam sobie „jeszcze jedna strona” albo „jeszcze jeden rozdział”. Czytało się także dość przyjemnie mimo poruszanych tematów. Pojawia się wątek samobójstw wśród młodzieży, żałoby, fobii społecznych, konsekwencji kłamstwa, jednak przede wszystkim o samotności. Braku poczucia przynależności, zrozumienia. Przejdźmy do bohaterów książki. Żaden z nich nie jest czarno-biały. Żaden nie jest do końca dobry ani do końca zły. Popełniają błędy, podejmują głupie decyzje. Przez to trudniej się z nimi utożsamiać, ale właśnie to czyni ich bardziej ludzkimi. Taką autentyczną postacią jest Evan. Racja, jego postępowanie trudno ocenić jako dobre, ale potrafiłam go zrozumieć. Jednocześnie mu kibicowałam i chciałam, żeby poniósł za konsekwencje za swoje kłamstwa. I wtedy przychodzi zakończenie. Moim zdaniem pasowało ono odpowiednie dla tej historii. „Drogi Evanie Hansenie” jest wartością książką młodzieżową. Bardzo polecam! Dla tych zdecydowanych do zakupu: książkę można zamawiać pod linkiem: http://bit.ly/2AXQ43q *** czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-05 20:08:52
zarwananoc dodał recenzję:
"Jeśli będziesz wybierał najłatwiejszą drogę, w końcu stracisz kierunek i skończysz w miejscu, w którym nie chciałbyś się znaleźć. I nie będziesz miał pojęcia, jak wrócić do domu." Pierwsze co napiszę to, że "Drogi Evanie Hansenie" dostaje ode mnie tytuł książki, która mnie pozytywnie zaskoczyła. Drugie to fakt, że Val Emmich nie podaje nam na tacy radosnej opowieści, posłodzonej piękną codziennością i naprawiającej gorszy dzień. Główny bohater zmaga się z wieloma problemami, które możemy spotkać lub spotkaliśmy na swojej drodze. Zaistnienie na kartkach historii, prawdziwa przyjaźń i miłość oraz znalezienie tego środowiska, do którego pasuje nasz charakter, to tylko wierzchołek góry lodowej, która przygniata pierś Evana. Wszystko zaczyna się od pisania listów do samego siebie. Rezultatem miało być podniesienie na duchu jak i nabranie pewności siebie. Jak pewnie się domyślacie, list wpadł w niepowołane ręce. Connor, brany jako szkolny buntownik, po czasie popełnia samobójstwo, a znaleziony w jego kieszeni list powoduje wzięcie Evana jako jego najlepszego przyjaciela. Niestety, tutaj zaczyna się pajęczyna kłamstw i niedomówień, które głównie są skutkiem ochoty znalezienia przez Evana swojego upragnionego miejsca. Patrząc na całokształt, mogę śmiało stwierdzić, że książka wyróżnia się oryginalnością. Gdy pierwszy raz spojrzałam na opis, byłam lekko zmieszana widząc, że opowieść jest zaczerpnięta z musicalu. Bałam się okrojonej wersji i niepotrzebnie ciągnącej się akcji, a może też moim brakiem wiedzy. Na szczęście początkowa wersja książki nie ma wpływu na wersje papierową, więc można spokojnie po nią sięgać. Sama fabuła bardzo mi się spodobała, ponieważ sama posiadałam niektóre problemy co bohater, więc czułam się w pewnym stopniu z nim powiązana. Sam fakt poruszenia niektórych tematów, uważam za wartościowy, więc tym bardziej polecam zapoznać się z tą pozycją. Mówiąc o głównym bohaterze, mam problem określić czy oceniam go negatywnie czy pozytywnie. Z jednej strony jego zachowanie potrafiło mnie irytować i nie mogłam go pojąć, z drugiej strony, jest to chłopak szukający swojego miejsca, zrozumienia oraz upragnionej miłości. Patrząc na tą sytuację sama nie jestem w stanie stwierdzić jak bym postąpiła, więc tą opinie zostawiam wam. Mówiąc krótko i na temat, książka potrafi zaciekawić, przedstawić i pomóc zrozumieć niektóre problemy oraz postawić nas na miejscu rozbitka, usiłującego znów złożyć wszystko w całość. "Bycie nieodważnym jest równie łatwe co oddychanie." Za książką dziękuje CzytamPierwszy.pl Książka w zestawie --> http://bit.ly/2AXQ43q
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-04 00:52:48
very little book nerd dodał recenzję:
Evan to niezwykle samotny, nieśmiały nastolatek, odczuwający paraliżujący strach na myśl o kontaktach z innymi. Jego terapeuta radzi mu, by pisał do siebie listy. Chociaż Evan podchodzi do ich pisania dość sceptycznie, pewnego dnia decyduje się wylać na papier wszystko, co leży mu na sercu. Pech chce, że list przypadkiem trafia w ręce szkolnego buntownika, Connora. Gdy kilka dni później Connor popełnia samobójstwo, w kieszeni jego spodni znaleziony zostaje list Evana. Wszyscy sądzą, że to Connor go napisał i traktują go jako list pożegnalny, który miał trafić właśnie do Evana – najbliższego i jedynego przyjaciela Connora. Evan zaczyna brnąć w kłamstwo, wiedząc, że pomaga tym pogrążonej w żałobie rodzinie Connora. Chociaż dzięki temu w końcu przestał być niewidzialny, wkrótce sytuacja zaczyna się komplikować. Fabuła jest stosunkowo prosta, ale nie zmienia to faktu, że cała historia jest po prostu cudowna i pełna emocji. Chociaż na początku miałam wrażenie, że czytam średnio wymagającą młodzieżówkę, potem fabuła się rozkręciła. Nie ma tu mnóstwa akcji, ale nie jest to minus, bo treść, emocje i przesłanie są znacznie, znacznie ważniejsze. Evan to naprawdę genialnie wykreowany bohater, z którym bez problemu można się utożsamić. Co najbardziej mi się spodobało w jego zachowaniu, to fakt, że totalnie je rozumiałam. Potrafię wyobrazić sobie jak się czuł i dlaczego nie chciał powiedzieć wszystkim prawdy, gdy sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli. Miał też problemy, które dla wielu z nas nie są wcale tak odległe. Drugoplanowi bohaterowie również zostali świetnie przedstawieni. Każdy z nich miał wyrazisty, niepowtarzalny charakter, a jest to coś, co w książkach naprawdę uwielbiam. Jest to jedna z tych książek, których czytanie sprawia ogromną przyjemność. Chociaż porusza trudne tematy, nie czuć tego w stylu czy języku, jakim posługuje się autor. W piękny sposób przekazał on emocje bohaterów i poprowadził fabułę. Ze zwykłej młodzieżówki, bo mimo wszystko to nią jest ta książka, zrobił wartościową i godną uwagi historię. „Drogi Evanie Hansenie” to niesamowita opowieść o tym, jak czuje się osoba, która jest niewidzialna i marzy o tym, by ktoś zwrócił na nią uwagę. Potrzeba bycia dostrzeżonym, kochanym, zrozumianym - to coś, co każdy z nas mniej lub mocniej odczuwa. Poruszony jest w niej również problem samobójstwa, coraz bardziej powszechny w naszym społeczeństwie. To ważna książka, obok której nie da się przejść obojętnie. Po jej przeczytaniu trzeba się na chwilę zatrzymać i przemyśleć pewnie rzeczy. Polecam ją każdemu bez wyjątku.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-03-01 16:55:13
CherryLadyReads dodał recenzję:
„Drogi Evanie Hansenie” to musical, który zyskał uznanie krytyków oraz został nominowany do dziewięciu nagród Tony, zdobywając sześć z nich. Aby zwiększyć zasięg tej urzekającej opowieści, została wydana książka. Narratorem w powieści jest tytułowy Evan Hansen, bardzo wrażliwy nastolatek, który czuje się odrzucony przez rodziców i niezauważany przez rówieśników. Chłopak uczęszcza na spotkania do psychologa, a ten w ramach terapii każe mu codziennie pisać listy, w których przekona sam siebie, że ten dzień będzie pozytywny. Ma to pomóc chłopakowi pokonać swoje lęki społeczne i zacząć rozmawiać z ludźmi. Wszystko się komplikuje, gdy jego list, przez przypadek trafia w ręce Connora, szkolnego outsidera. Dochodzi do sprzeczki, a Evan najbliższe kilka dni spędza w ogromnym napięciu przekonany, że stanie się teraz pośmiewiskiem całej szkoły. Gdy jednak okazuje się, że Connor popełnił samobójstwo, a znaleziony przy nim list zaadresowany do Evana Hansena, traktowany jest jako list pożegnalny, życie chłopaka diametralnie się zmieni. Z nieistniejącego dla świata chłopaka, przemienia się w najlepszego przyjaciela Connora, a nawet zaczyna być traktowany przez jego rodziców jak członek ich rodziny, wszystko po to by móc zrozumieć drastyczną decyzję ich syna. Chłopak chociaż czuje, że postępuje niewłaściwie okłamując wszystkich wokół, w końcu czuje się potrzebny i akceptowany. Czuje się kimś. Czy jednak życie w kłamstwie może być udane? Mimo, że decyzja jaką podjął Evan, nie wyjaśniając znalezionego przy Connorze listu, jest okrutna dla rodziny zmarłego, to można zrozumieć, dlaczego tak się zachował. Opuszczony przez ojca, który interesuje się swoją nową rodziną ignorując syna, oraz matkę, która w całości poświęciła się pracy i studiom, chłopak czuje się samotny i nic nie warty. Kłopoty z nawiązywaniem poprawnych relacji z rówieśnikami sprawiają, że to poczucie wyobcowania tylko rośnie. Nic dziwnego, że gdy zyskuje zainteresowanie otoczenia, w końcu czuje się dobrze we własnej skórze. I choć ubolewa, że stało się to takim kosztem, to bez ofiar nie ma zwycięstwa. Poza tym ma poczucie, że dzięki niemu pamięć o Connorze nadal trwa, więc wmawia sobie, że czyni dobrze. Dzięki jego zmyślonym wspomnieniom, ma wrażenie, że naprawdę byli bliskimi przyjaciółmi. „Wydaje mi się, że zawsze tak jest, kiedy ludzie odchodzą. Nie trzeba wtedy myśleć o złych rzeczach. Mogą być idealni. Tacy, jakich chcielibyśmy ich widzieć.” Zaskakujące i bolesne jest w tej powieści to, że nielubiany przez nikogo Connor, po śmierci stał się osobą wręcz popularną. Nagle w mediach społecznościowych pojawiły się posty, świadczące o bliskiej relacji ich autorów z samobójcą, choć na co dzień unikali go jak mogli. Oczywiście na czuwanie przy jego trumnie oraz pogrzeb już nie przyszli, chodziło tylko o taką rozpacz na pokaz. Również działania innych osób, które wzbogaciły się na śmierci chłopaka pozostawiają niesmak. „Musiałem umrzeć, żeby zauważyli, że w ogóle żyłem.” Powieść jest bardzo wzruszająca i zmuszająca do refleksji. Jesteśmy świadkami, ile zła może wyrządzić kłamstwo, nawet wypowiedziane w dobrej wierze. Poza tym, jak wiemy, kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda zawsze wyjdzie na jaw. Warto się zatem zastanowić czy warto w ogóle tracić siły na świadome wprowadzanie innych w błąd? Czy uniesiemy ciężar jaki na nas spadnie, gdy trzeba będzie zmierzyć się z sytuacją, którą sami sobie stworzyliśmy? Okazuje się również, że opinia budowana na plotce może komuś zniszczyć życie. Z pozoru niewinne decyzje, mogą mocno oddziaływać na nasze życie. Istotnym elementem poruszanym w książce jest reakcja otoczenia, a szczególnie zainteresowanie najbliższej rodziny. Wspólna rozmowa, poświęcenie trochę czasu oraz świadomość, że ma się wsparcie w rodzinie pomaga osobom w depresji uporać się z chorobą. Chorobą, która coraz częściej atakuje również nastolatków i dzieci. „Drogi Evanie Hansenie” to wzruszająca historia, która mogłaby spotkać każdego z nas. Porusza problemy z jakimi mierzą się nastolatkowie, walcząc o swoje miejsce w szkolnej hierarchii. Przedstawia rodzinne relacje i brak dialogu oraz zrozumienia pomiędzy najbliższymi. Powieść napisana jest młodzieżowym językiem, który na pewno trafi w gusta nastoletnich czytelników. Do nich bowiem kierowana jest książka, choć uważam, że warto, aby zaznajomili się z nią również ich rodzice. Można bowiem spojrzeć na opowiedzianą historię z różnych perspektyw, by lepiej zrozumieć omawiany problem. Myślę, że wielu młodych ludzi odnajdzie w bohaterach książki swoje uczucia, problemy, zmartwienia i rozterki. Mam tylko nadzieję, że po lekturze „Drogi Evanie Hansenie” wyciągną właściwe wnioski i będą bardziej świadomi swoich czynów. Książkę przeczytałam dzięki współpracy z portalem czytampierwszy.pl http://bit.ly/2AXQ43q
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-02-19 19:35:43
magia_ksiazek dodał recenzję:
Zanim jeszcze zabrałam się za czytanie "Drogi Evanie Hansenie", poprzeglądałam sobie kilka recenzji na jego temat. Autorzy opinii raczej negatywnie wypowiadali się na temat tej książki lub po prostu mówili, że oczekiwali czegoś lepszego. Właśnie z takim nastawieniem - neutralnym - zabrałam się za lekturę. I wiecie co? Kilka godzin temu skończyłam czytać tę książkę i jestem pod ogromnym wrażeniem. Nie potrafię wyrazić emocji, jakie obecnie się u mnie pojawiają. Bohaterowie byli idealni. Wydawało mi się, jakbym to ja była Evanem i właśnie rozmawiam sobie ze znajomymi. Coś niesamowitego. Relacje pomiędzy bohaterami były tak dobrze przedstawione, że nie można doszukać się pomiędzy nimi żadnego "ale". Sama historia oczywiście była czymś wspaniałym. Chociaż niektórzy mogą zarzucić jej za dużą lekkość czy fakt, że bardzo mało się dzieje, to akurat dla mnie w tej książce było to ogromnym plusem. Nie mogę powiedzieć nic innego jak to, że gorąco polecam tą książkę! Naprawdę jest bardzo wyjątkowa.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-02-17 14:28:34
bookoholik27 dodał recenzję:
Książka opowiada historię Evana Hansena, młodego chłopaka, który za namową terapeuty pisze do siebie listy. Przypadkowo jeden z nich trafi w ręce Connora Murphy’. Kilka dni po tym Connor popełnia samobójstwo. Czy to przypadek? Powieść została oparta na musicalu: „Dear Evan Hansen”. Porusza bardzo ważne tematy, takie jak: samotność, odrzucenie, depresja. Pokazuje, że osoby chcące popełnić samobójstwo nie robią tego dla przyjemności, ale tak naprawdę są samotne, odrzucone. Próbują zwrócić na siebie uwagę, jednakże gdy okaże się, że „nie są nikomu potrzebne” odbierają sobie życie. Dlaczego tak pochopnie oceniamy ludzi poprzez wygląd? Przecież to nie on się najbardziej liczy, tylko to co mamy w środku. Nie bójmy się poznawać nowych ludzi! Problem samobójstw wydaje nam się bardzo odległy, ale czy tak jest w rzeczywistości. W Stanach Zjednoczonych średnio sto dwadzieścia trzy osoby dziennie odbierają sobie życie. A jak to wygląda w Polsce? W 2017 roku aż 5276 osób popełniło samobójstwo, z czego dużą część stanowili młodzi ludzie. To powinno nam otworzyć oczy. Czy rzeczywiście jesteśmy tak ślepi na krzywdę innych? Może czas w końcu się zatrzymać? Evan uczy nas również, że nie powinniśmy budować niczego na kłamstwie. Nawet jeśli prawda sama nie wyjdzie na jaw, to my nie wytrzymamy ciężaru kłamstwa. Pamiętajcie, że nigdy nie jesteście sami. Pójście do psychologa nie jest niczym wstydliwym. Wręcz przeciwnie, pokazuje to, że jesteście silni. Jeśli nie chcecie iść do psychologa możecie zadzwonić na telefon zaufania: 116111 Moim zdaniem na rynku wydawniczym powinno pojawiać się więcej takich książek. Pomimo prostego języka jest interesująca. Narracja z dwóch perspektyw, ciekawi bohaterowie, dobrze poprowadzona fabuła, ważne tematy, o których powinniśmy mówić więcej - to wszystko znajdziecie w tej rewelacyjnej powieści. Polecam! Moje ulubione cytaty: „Nie ma żadnych alternatywnych wersji tej historii. Jest tylko jedna. Jedna opowieść jedna prawda” „Droga na szczyt jest długa, ale naprawdę warta zachodu” http://bit.ly/2AXQ43q Za możliwość przeczytania dziękuję portalowi: https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-02-13 20:48:08
aska_207 dodał recenzję:
Dziś przychodzę z moją opinią na temat książki "Drogi Evanie Hansenie" autorstwa V. Emmicha. Szczerze powiem, że zamówiłam tę książkę na shop.moondrive.pl wyłącznie dla tego, że była w pakiecie ze ślicznym kubaskiem! ?��� (jakbym nie miała już mnóstwa innych☕...) Okładka całkiem spoko, książka na podstawie jakiegoś musicalu. Zazwyczaj takie książki są kiepskie ale to w końcu musical może będzie lepiej? Można spróbować najwyżej mi się nie spodoba ?���
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-02-13 17:06:49
Darunia dodał recenzję:
��?Drogi Evanie Hansenie��? to książka, której głównym motywem są problemy psychologiczne: samotność, nieumiejętność odnalezienia się w społeczeństwie, kłamstwo, chęć za wszelką cenę przypodobania się innym oraz samobójstwo. Przez postać Evana Hansena - ucznia liceum poznajemy te wszystkie problemy z pierwszej ręki.
Czy ta recenzja była przydatna?
2019-02-03 06:33:24
AleksandraRK dodał recenzję:
Każdego dnia spotykamy dziesiątki osób w domu, na ulicy, w pracy czy w szkole. Mijamy ludzi, zwykle ich nie znając. Nie wiemy, co kryje się w ich myślach. Czasami nawet nie znamy osób, które są nam bliskie, z którymi mieszkamy pod jednym dachem. Może dlatego dziwimy się, gdy nagle giną? Evan Hansen, a dokładnie Mark Evan Hansen, jest zwykłym, nieśmiałym chłopcem, podobnym do wielu innych chłopców żyjących na świecie. W szkole zawsze siedzi samotnie, bez przyjaciół. Nie potrafi zagadać do innych czy nawet poprosić, by podpisali się na jego gipsie. Właśnie dlatego jego terapeuta polecił mu pisać listy do siebie samego, które podobno miały mu pomóc. Przez miesiące na niewiele się zdawały, aż jeden z nich dostał się w ręce szkolnego buntownika, Connora i stał się początkiem nowego życia Evana. Książka Drogi Evanie Hansenie jest pierwszym dziełem amerykańskiego pisarza Vala Emmicha. Opowiada historię tytułowego chłopca, z którym wiele osób na pewno z łatwością się utożsami. Samotny, wyobcowany, zwykle obok wszystkich wydarzeń, aż do dnia, gdy Connor popełnia samobójstwo, a przy jego ciele zostaje znaleziony list, którego autorstwo wszyscy przypisują zmarłemu. Od tej pory życie Evana zmienia się o sto osiemdziesiąt stopni. Zacznę od tego, że nie przepadam za tym amerykańskim, nastoletnim stylem, który zauważam zarówno w książkach, jak i serialach czy filmach. Niestety tu też się pojawił, przez co miałam ochotę odłożyć tę lekturę i sięgnąć po inną. Mimo to doczytałam książkę do końca, dzięki czemu zrozumiałam, o co tak naprawdę chodziło w tej historii i co autor chciał przez nią udowodnić. Do minusów muszę jeszcze dodać to, że zdarzały się fragmenty, które moim zdaniem było niedopracowane, jakby ktoś nagle wyciął parę akapitów i nie wygładził dziury po nich tak, by pustka nie była zauważalna. Jednak zdarzało się to zaledwie parę razy, więc nie wpływało tak bardzo na przyjemność czytania. Postacie są dobrze skonstruowane. Każda jest inną osobą, o innym temperamencie i historii, co możemy odkrywać przez naprawdę całą książkę. Niektórzy z bohaterów mają swoje sekrety skrywane przez długie tygodnie — i rozdziały. Jednak te tajemnice wychodzą w końcu na jaw, by zmienić nasze spojrzenie na tę lekturę. Historia skupia się głównie wokół postaci Connora, którego wiele osób uznało za trudne dziecko. W każdej szkole znalazłby się ktoś podobny do niego, za kim nikt nie przepada i kogo wydalenie z placówki każdy chętnie by przyjął. Jednak po samobójstwie chłopaka podejście ludzi z jego otoczenia nagle się zmieniło. Zaczęli się nim przejmować i zapragnęli, by pamięć o nim się nie zatarła. Szkoda tylko, że nadal pozostali ślepcami. Ważną sprawą w tej lekturze jest jej przesłanie, które w sumie można zrozumieć dopiero przy ostatnich stronach. Przez całą lekturę widzimy reakcje ludzi na śmierć osoby, która nie była dla większości z nich nikim ważnym. Potem stał się dla nich niemal bohaterem czy może męczennikiem, który zginął, chociaż powinien jeszcze żyć wśród nich. Jednak ostatnie rozdziały otwierają nasze oczy na sprawy, na jakie pewnie niewiele osób zwraca uwagę. Drogi Evanie Hansenie jest książką z przesłaniem, które warto poznać. Na pewno skłania do refleksji, chociaż po stylu, w jakim jest napisana, można na początku tego nie zauważyć. Val Emmich pokazał świat pełen ślepców, którym wydaje się, że zobaczyli kolory, gdy w rzeczywistości wciąż widzą jedynie pustkę. http://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram Twitter YouTube