Czarny świt

Wydawnictwo: We need YA
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2020
ISBN: 9788366517967
Liczba stron: 512
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
25.12 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
25,12 zł
Cena katalogowa: 39,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
48h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 11,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 12,99 zł
  • Opis produktu
Poznaj serię „Żniwiarz” autorki uhonorowanej nagrodą Książka Roku 2019 Lubimy Czytać!

Nadszedł czas ostatecznego starcia. Słowiańskie demony muszą odejść w zapomnienie!

Magda odrodziła się po raz kolejny. Po powrocie z zaświatów, razem z piekielnym ogarem przy boku, uchroniła Feliksa przed rychłą śmiercią. To jednak dopiero początek ich kłopotów. Demony nie śpią i zaczynają się pojawiać nawet w biały dzień. Cała wieś Wiatrołom jest zagrożona, a wraz z nią świat zwykłych śmiertelników. Czy zły omen się sprawdzi i Nija powróci ze zdwojoną mocą? Czy śmierć bliskich przysłoni żniwiarzom zdrowy rozsądek? Władca demonów chyba nigdy nie da za wygraną! Koniec znanego wszystkim świata nadchodzi szybciej, niż się tego spodziewają…

Paulina Hendel ponownie stworzyła wartką i fascynującą opowieść, która pochłonie was i wciągnie w niezwykły świat demonów niczym sam Nija… Ta historia pełna pojedynków z potworami i tajemnic z zamierzchłej przeszłości to świetny finał serii, a przede wszystkim fantastyka z prawdziwego zdarzenia! Nowa Fantastyka
recenzje czytelników
2020-08-10 18:42:56
Hoshi dodał recenzję:
Hmm jak na zakończenie serii to spodziewałam się jakiś fajerwerków a dostałam coś przeciętnego. W tym tomie akcja płynie wolno. Pojawiają się walki z demonami ale nie jest to już nic nowego. Takie same momenty pojawiały się we wcześniejszych tomach. Magda wraca z zaświatów i oczywiście jest odmieniona. To wcielenie jest według mnie najgorsze ze wszystkich. Nasuwa się tu przysłowie "z kim przystajesz takim się stajesz". Może gdyby Magda tak usilnie nie zaprzeczała oczywistym faktom nie wkurzało by mnie to tak bardzo. Uważam też, że w tym tomie postać Pierwszego została trochę obdarta z jego cech, które czytelnik odkrywał przez cała serię. Odnośnie innych bohaterów to równowaga została zachowana. Wyrzuciłabym też kilka wątków, które w sumie nic specjalnego nie wniosły do całości historii. Takim przykładem jest chociażby "amator -łowca demonów" albo momenty z życia Mateusza i Nadii. W ostateczności autorka nie pokazuje nam walki z demonami w Nawii więc w sumie ten wątek mógłby ostatecznie nie istnieć. Jeśli chodzi o zakończenie to byłam trochę zawiedziona, że nie ma żadnych walk, przelanej krwi itp. Rzadko kiedy wojnę wygrywa się samą rozmową ale gdy autorka przedstawia nam sytuację po 7 latach jestem jej ostatecznie wdzięczna. Nie ma tu happy endu na co mógłby wskazywać optymizm bohaterów. W ogólnej ocenie było dobrze. Historia była spójna z pozostałymi tomami, pojawiło się kilka ciekawostek odnośnie mocy boga zaświatów. Autorka nie oszczędzała też naszych bohaterów. Nie było cukierkowego zakończenia. Chociaż książka nie trzymała w napięciu była wciągająca. Styl autorki jest na tyle przyjemny, że przez treść się płynie. Polecam książkę czytelnikom ciekawym zakończenia historii żniwiarzy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-08-04 10:31:27
Z e-bookiem pod rękę dodał recenzję:
Tym, co nie czytali nie będę spoilerować fabuły ostatniej części Żniwiarza. Musicie jednak wiedzieć, że Paulina Hendel ma talent do genialnych zakończeń, gdyż ostatnie strony „Drogi Dusz”, a właściwie ostatnie zdanie było na tyle świetne, że od razu chciało się sięgnąć po kolejną część. „Czarny Świt” zaskakuje od samego początku. Czytelnicy, którzy cenią sobie akcję, na pewno będą zadowoleni z lektury. Mnóstwo potworów, samozwańczy łowcy demonów, ciągła walka, ogrom krwi to coś, co lubię i co bardzo dobrze mi się czytało. Niestety,końcowe rozdziały, a dokładnie walka z władcą zaświatów nie przypadły mi do gustu, całe to wydarzenie było dla mnie za mało widowiskowe. Liczyłam na naprawdę ogromne BUM. Niestety, lekko się zawiodłam, choć epilog, a dokładniej ostatnie zdania to typowy styl autorki w najlepszym wydaniu. Nie jestem pewna, czy „Czarny Świt” to zakończenie, jakiego oczekiwałam. Z pewnością warto przeczytać ostatni tom o Żniwiarzach, jednak pozostawiło we mnie pewien niedosyt. Mimo to polecam całą serię, gdyż dla mnie to była świetna przygoda w świat pogańskich wierzeń, demonów, fantastycznych bohaterów,przygód, która z pewnością pozostanie na długo w moim sercu. Teraz, nie pozostaje mi nic innego, jak sięgnąć po kolejną serię autorki!
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-07-26 09:02:45
arcytwory dodał recenzję:
Po „Czarnym Świcie” Pauliny Hendel czuję lekki niedosyt. Miałam nadzieję, że historia w ostatnim tomie Żniwiarza potoczy się nieco inaczej, ale do rzeczy. Tym razem zacznę od końca, czyli od zakończenia. Autorka zostawiła sobie otwartą furtkę na wypadek, gdyby jeszcze kiedykolwiek chciała wrócić do tej serii. Moje pytanie brzmi: po co? Jak pierwsze tomy były nawet, nawet, tak w tych późniejszych akcja wciąż toczyła się wokół tego samego i na dobrą sprawę można by wszystko streścić, skrócić i zmieścić w trzech, góra czterech tomach. A zakończenie całości jest po prostu nijakie. Trochę mnie to zawiodło. Po drugie – wspomniana już wyżej akcja. Bardzo mi się podobało poprowadzenie jej na dwóch płaszczyznach, ale to jest spoiler, więc nie będę o tym pisać. Opisy walk naprawdę wydawały się podobne, czasem miałam wrażenie, że autorka miała szablon, do którego podstawiała tylko inną nazwę demona. W „Czarnym świcie” akcja zwolniła w porównaniu do poprzednich części, jest również mniej elementów zaskoczenia i zwrotów w fabule. Główne rozwiązanie akcji, czyli ostateczna walka z panem zaświatów również wypadła blado w porównaniu do przygotowań, jakie czynili do niej bohaterowie. Po trzecie – bohaterowie. Tu akurat nie mam się do czego przyczepić. Magda aż tak nie irytuje, wydoroślała! Jej relacja z Pierwszym jest nadal zastanawiająca i trochę przeze mnie niezrozumiana. Postaci nabrały głębi, żadna nie zostaje pominięta, a dodatkowo autorka wprowadza kilka nowych twarzy. Mnogość osób nie powoduje jednak zamieszania. Po czwarte – tempo czytania. Tego nie można książce odmówić, bo czyta się ją po prostu ekspresowo. W moim przypadku wiszący deadline chyba jest jednak dobrym motorkiem napędowym! Po piąte – pamięć. Historia Żniwiarzy nie szczególnie w mojej pamięci zapadnie. Uważam, że ta seria miała naprawdę wielki potencjał, ale nie spełniła moich oczekiwań. Może jestem na nią za stara, może zbyt wymagająca. Ta seria po prostu nie była przeznaczona dla mnie i nie do końca rozumiem ludzi, którzy tak bardzo się nią zachwycają. Wierzę jednak, że znajdzie swoje grono fanów wśród młodszych czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-07-11 11:52:04
Snieznooka dodał recenzję:
Dotarliśmy do chwili, która zbliżała się nieubłaganie, ostatni, finałowy tom cyklu Żniwiarz trafił w moje i Wasze dłonie. Paulina Hendel napracowała się nad powieścią oddając nam sporą cegiełkę do czytania, ale czy można się temu dziwić? Tak trudno jest rozstać się z bohaterami, których się pokochało, żyli gdzieś obok nas i można było do nich wracać wraz z pojawieniem się nowej powieści. Tym razem za sprawą „Czarnego świtu” dobrnęliśmy do końca pewnego rozdziału. Jaki będzie jego finał? Czy otworzy drzwi czemuś zupełnie innemu? Mawiają, że koniec bywa początkiem, czegoś zupełnie innego, czego możemy się spodziewać po tej książce? W „Drodze dusz” Magdzie po raz kolejny udało się powrócić z zaświatów, wróciła do Wiatrołomu, jednak w nowym wcieleniu. Jest zdeterminowana do tego, aby ostrzec jego mieszkańców o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Zaczyna się walka, której wygrana nie jest tak pewna, jak można by przypuszczać. Walka z Niją nadchodzi, więc należy się na nią odpowiednio przygotować, jednak czy to wystarczy, aby wyjść cało z tej potyczki? Przed Magdą i jej rodziną wiele pracy, dziewczyna jest odważna, nawet do tego, aby wyjawić tajemnicę Żniwiarzy. Czy jest to dobry pomysł? Ludzie mają to do siebie, że boją się tego, czego nie znają, a czasami nawet nie wierzą w to, co jest na wyciągnięcie ręki. Udają, że nie dostrzegają piętrzących się przed ich nosami faktów. Co z tego wyniknie? „Czarny świt” ukazuję fabułę rozdzielając ją na dwa miejsca, a mianowicie zaświaty, w których przebywają Nadia i Mateusz, oraz akcja dziejąca się w Wiatrołomie. Akcja powieści toczy się miarowym tempem, dialogi prowadzone między bohaterami są wiarygodne, nie są prowadzone teatralnie, nie wypadają sztucznie na tle przyjętych zdarzeń. Jeśli chodzi o wydarzenia to bywa niebezpiecznie, groźnie i dynamicznie, nie zawsze wszystko się udaje i nikt nie jest niezwyciężony. Paulina Hendel w swoich powieściach doskonale wie, że życie to nie bajka i nie wszystko układa się dobrze. Czasami ofiary są konieczne, aby można było iść na przód i dokonać niemożliwego. Jaki był ten finał? Musicie przekonać się sami, jak zwykle w powieściach, które wywołują tak wiele czytelniczych emocji, jedni będą zadowoleni, inni będą kręcili nosami. Zakończenie w pewien sposób dało mi nadzieję, że może jeszcze, kiedyś uda nam się wejść ponownie w świat Żniwiarzy, który w tym całym niebezpieczeństwie bywa niezwykle wciągający. Okładka po raz kolejny zachwyca, jak zresztą każda, która dotyczy tego cyklu. Na zakończenie dodam, że książki powinniście czytać zgodnie z kolejnością, aby w niczym się nie pogubić. Klimat Żniwiarza nie da się opisać słowami, nie można się oderwać od żadnej książki z tego cyklu, zachęcam Was serdecznie do zwrócenia uwagi na tą książkę, jak i pozostałe, bo warto jest się przenieść do Wiatrołomu, chociaż na chwilę.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-07-01 10:21:41
MuzealniczkaCzyta dodał recenzję:
"Czarny świt" porwał mnie już od pierwszego zdania. To, co wydarzyło się wcześniej w Nawii i chęć pozbycia się Feliksa dało początek kolejnej świetnej historii. Magda wraca tym razem jako rudowłosa, z łukiem na plecach. W Wiatrołomie szaleją nie tylko demony, ale także ludzie. Niestety powstrzymanie Niji ma swoje konsekwencje. Postać głównego antagonisty już nie jest taka pewna. Mimo, że jest to ostatni tom to jestem usatysfakcjonowana takim zakończeniem. Jedna historia się kończy, druga zaczyna. W tym przypadku nie mogło być lepszego zakończenia! Jeśli czytaliście drugi cykl autorki to według mnie będziecie zadowoleni z takiego obrotu sprawy.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-06-08 16:35:09
Zaczytana Ania dodał recenzję:
Magda ponownie wraca do Wiatrołomu w nowym wcieleniu. Dziewczyna stawia sobie za cel, aby uświadomić wszystkich mieszkańców o niebezpieczeństwie, które może na nich czekać. Otwarcie mówi o tym, co jeszcze do niedawna było dla zwykłych ludzi owiane tajemnicą. Bohaterka po raz kolejny wykazuje się wielką odwagą, a swoim potencjałem i determinacją zaskakuje niejedną postać. O ile do fantastyki podchodzę z dystansem, tak tę serię pokochałam od początku. Pamiętam, jak trzy lata temu zaczęłam poznawanie świata Wiatrołomu i pokręconej codzienności Magdy. W związku z tym, że Autorka zawsze kończyła daną część w momencie przepełnionym niewiadomą, z wielką niecierpliwością czekałam na najnowszy tom. Czas zleciał szybko i niestety nadeszło zakończenie tego cyklu. Uważam jednak, że była ta cudowna przygoda, która wniosła do mojego czytelniczego świata wiele nowości. "Czarny świt" to świetny finał tej serii. Słowiański klimat od początku został świetnie przedstawiony i nie wypalił się przez ten czas. Przekonałam się do kreatury niestworzonych istot i zrozumiałam klimat magii, który tutaj panował. Zostało wyjaśnionych również wiele tajemnic, a niepokój ponownie wprowadził Pierwszy. ciąg dalszy: https://zaczytana-aniaa.blogspot.com/2020/05/zniwiarz-czarny-swit-paulina-hendel.html
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram