Bożogrobie Księga 2

Wydawnictwo: MAG
Kategoria: książka
Język książki: polski
Rok wydania: 2018
Wydanie: 1
ISBN: 9788374809108
Liczba stron: 582
Oprawa: Twarda
34.47 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
34,47 zł
Cena katalogowa: 45,00 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
3 dni
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 11,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 12,99 zł
  • Opis produktu
Mia Corvere, niszczycielka cesarstw, znalazła sobie miejsce pośród Ostrzy Naszej Pani od Błogosławionego Morderstwa, ale wielu członków Duchowieństwa Czerwonego Kościoła uważa, że na to nie zasłużyła.

Jej pozycja jest niepewna, a w dodatku nadal daleko jej do pomszczenia brutalnej śmierci członków rodziny. Po śmiercionośnej potyczce z dawnym wrogiem Mia zaczyna nabierać podejrzeń co do motywów, jakie kierują samym Czerwonym Kościołem.

Kiedy staje się wiadome, że finał wielkich igrzysk w Bożogrobiu zaszczycą swoją obecnością konsul Scaeva i kardynał Duomo, Mia postanawia przeciwstawić się Kościołowi i sprzedaje się do niewoli, żeby mieć szansę dopełnić obietnicy, którą złożyła w dniu, kiedy straciła wszystko.

Na piaskach areny znajduje nowych sprzymierzeńców, zaciętych rywali i jeszcze więcej pytań na temat swoich dziwnych związków z cieniami. Jednakże w miarę jak ujawnianą są spiski i sekrety, w murach kolegium rośnie liczba ofiar. Mia będzie zmuszona wybierać między lojalnością a zemstą.
recenzje czytelników
2018-07-12 10:44:42
dziewczyna z książkami dodał recenzję:
Powrót do jednej z ulubionych serii oraz możliwość przeczytania długo wyczekiwanej kontynuacji książki, którą orzec można bez nadmiernej śmiałości, jedną z lepszych pozycji przeczytanych w zeszłym roku, to uczucie nieporównywalne z niczym innym. Gdyby Bożogrobie okazało się chociażby nawet i w połowie tak dobre, jak swój poprzednik, nadal prawdopodobnie byłabym oczarowana otrzymaną historią. Nadal nie mogłabym wyjść z podziwu, nad dziełem Jaya Kristoffa, którego już teraz, ze spokojem mogą nazwać, jednym z moich ulubionych pisarzy historii z gatunku fantasy. Lecz ostatecznie, czy Bożogrobie było w połowie tak dobre jak Nibynoc, lepsze, a może porównywalnie dobre? Czy było na co czekać? Mia pała żądzą zemsty. Dla niej zrobi wszystko. Ma niewiele do stracenia, a do zyskania pomstę pamięci tych, których kochała oraz przedwcześnie utraciła. W drodze do upragnionego od lat celu, trafia na arenę, na której ku uciesze widowni będzie mordować oraz walczyć o życie. Ma zamiar wygrać rozgrywki gladiatorów oraz dzięki zdobytemu tytułowi stanąć twarzą w twarz z oprawcami swojej rodziny, lecz po drodze pojawiają się komplikacje, osoby oraz uczucia, których Mia nie brała pod uwagę. I bezwzględna zabójczyni pierwszy raz w życiu zacznie kwestionować dawno obrany cel swojego życia, jakim jest zemsta. Jeśli szukacie angażującej, pełnej brutalności oraz zwrotów akcji historii to Jay Kristoff jest idealną osobą u której powinniście jej szukać. Dawno nie czytałam serii, która tak by mnie wciągnęła oraz zaintrygowała. Serii, która byłaby tak inna od pozostałych z jej gatunku. Nawet nie wiem od czego zacząć, ponieważ wszystko zasługuje na uwagę. To bowiem jedna z najlepszych opowieści fantasty jakie czytałam w swoim życiu. Jay Kristoff bije o głowę chociażby Sarah J. Maas, czyli wszechobecnie ogłaszaną królową młodzieżowej fantastyki. Seria o Mii jest jednak wszystkim tym, do czego aspiruje amerykańska autorka. Kristoff robi to, co Maas, lecz lepiej, bardziej, dojrzalej, brutalniej, ciekawiej. Największą w moim mniemaniu zaletą historii Mii jest narracja, o której wspominałam już zresztą przy okazji recenzji pierwszego tomu. Mamy tutaj do czynienia z narratorem, który ujrzał już kres drogi Mii, który zna jej los, ba!, zdradza go nawet czytelnikowi na początku jego przygody z tą historią. Ona sama, dzięki temu niezwykłemu zabiegowi, dzieje się poniekąd na dwóch różnych płaszczyznach. Na płaszczyźnie normalnej narracji, zdradzającej kolejne dzieje młodej zabójczyni oraz na przypisach, które w sposób idealny dopełniają opowieść, zagłębiając się w historię świata, w którym dane jest żyć Mii, często dodając do niej odrobinę humoru. Dzięki temu sam narrator staje się postacią, którą podczas lektury obdarza się sympatią. I to jego tożsamość wydaje się być największą tajemnicą skrytą na kartach tej powieści. A sekretów Jay Kristoff pozostawia wiele. Mimo dozy schematu oraz przewidzenia przeze mnie kilku wątków, te i tak zostały ujęte w taki sposób, iż ich natury nie byłam w stanie przy samodzielnej dedukcji zgłębić. Bowiem autor pozwala snuć przypuszczenia, by następnie w sposób niezwykle finezyjny oraz niespodziewany wpleść je w wymyśloną przez siebie historię. Wiesz, że stanie się A, ale jak owo A zostanie zaprezentowane? Co będzie mu towarzyszyć? Jak to się stanie? Tego nie da się przewidzieć. Jay Kristoff już o to zadbał. W fenomenalny i emocjonujący sposób. Co jeszcze warto podkreślić, to pełen wachlarz emocji, od których wręcz kipi Bożogrobie. Od strachu i niepewności, przez nienawiść, po pożądanie. Autor zgrabnie posługuje się językiem, dzięki czemu w sposób bardzo dosadny oddziałuje na zmysły. Gdy musi jest sensualny, gdy rozgrywa się walka, nie szczędzi krwi, bluzgów oraz naturalistycznych opisów kolejno zadawanych ran. W wyobraźni czytelnika bez problemu odmalowywane są kolejne obrazy. Bohaterowie, jak żywi, we wnętrzu naszej głowy zabijają, knują oraz oszukują. Pragną, zdobywają, zwyciężają oraz przeżywają ostatnie chwile swoich żywotów. Postacie są wykreowane doskonale. Są wielowymiarowe, sposób w jaki zostały przedstawione, angażuje czytelnika w ich losy, sprawiając, że ten drży w obawie o dalsze losy swoich ulubionych bohaterów, a te zawsze, co wiedzieć każdy musi, są niepewne. W jednym rozdziale bierze on bowiem udział w jednym z głównych wątków, by w następnym zostać zakrwawionym ciałem, gnijącym na arenie w akompaniamencie krzyków oraz oklasków uradowanej pełnym śmierci widowiskiem, publiki. To ta niewiedza trzyma czytelnika na krawędzi krzesła oraz szaleństwa. Ale również i wiedza potrafi to uczynić. Już od pierwszych stron historii znamy losy niektórych bohaterów, które niekiedy nieco nazbyt chętnie oraz mimochodem zdradza nam tajemnicza, wszechwiedząca postać narratora. Wszystkie te elementy w pierwszorzędny sposób akompaniują elementom konstruktu samego świata, tworząc razem spójny, dopracowany co do joty obraz. Mitologia, wszelkiego rodzaju przesądy, podania, architektura, religia, polityka, różnej maści oraz rodzaju kreatury, tutaj wszystko współgra. Wszystko to odnajdziecie, dostrzegając jak rozległym konstruktem jest świat stworzony przez Jaya Kristoffa. Tutaj nie ma luki. Tutaj wszystko ma swoje miejsce. Wszystko oprawione jest perfekcyjnie, również za sprawą narratora, który dopełnia obraz, domalowując od czasu do czasu poszczególnie linie, poszerzając horyzont czytelnika, wyjawiając kolejne podanie, kolejną legendą, kolejne wyjaśnienie. To również składa się na atmosferę powieści. Ciężką, duszącą, pełną potu, krwi, piachu, brudnych ulic, wiszącej w powietrzu śmierci. Dawno nie spotkałam się z tak klimatyczną książką. Tak intrygującą w swej fabule oraz konstrukcie. Tak naprawdę gdyby spojrzeć na to z góry, to jest to historia znana przez cały świat. Historia zemsty oraz drogi, ku jej spełnieniu... Ale sposób w jaki została ona oprawiona zasługuje na największą uwagę oraz pochwałę i to ta oprawa, czyni tę historię tak w moim mniemaniu wyjątkową. Brutalność, niezliczone pojedynki na śmierć i życie, intrygi, zwroty akcji, pełnokrwiści bohaterowie, co do których określenia nie wystarczą jedynie antonimy dobry – zły, rewelacyjnie zbudowane tło historii, szybka, wciągająca akcja oraz niespotykana forma narracji, której autor (bądź autorka) będzie z Was kpił(a), będzie żartował(a), zdradzał(a) zakończenie, przestrzegał(a). To historia, której będziecie chcieć więcej i więcej. Historia, od której nie ma ucieczki. To historia, którą, jeśli jesteście wielbicielami gatunku – musicie poznać. A gdy to się stanie, przepadniecie między cieniami wraz z Mią. Jeśli jeszcze nie znacie tej serii, koniecznie musicie to zmienić. Nieczęsto zdarza mi się, dawać jakiejkolwiek książce pełną gamę gwiazdek, lecz w tym wypadku nie mam innego wyjścia. W tej historii wszystko jest niewiarygodnie dobre. Nic, w mojej ocenie, nie zasługuje na miano wady. Jay Kristoff stworzył historię idealną, przerastającą o głowę, a nawet dwie wszelakie twory, które wyszły spod pióra Sarah J. Maas. W kwestii kreacji oraz atmosfery stanął na podium wraz z Leigh Bardugo. Lecz, nie tylko miłośnikom, tych autorek zalecałabym zapoznać się z historią Mii, lecz również tym, którzy po prostu, bez względu na czytaną literaturę, szukają dobrego, dojrzałego fantasy.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram