Ballada ptaków i węży

The Ballad Of Songbirds And Snakes
Wydawnictwo: Media Rodzina
Kategoria: książka
Wiek: 8-11
Język książki: polski
Rok wydania: 2020
ISBN: 9788380087583
Liczba stron: 544
Oprawa: Miękka
32.54 PLN Cena w niePrzeczytane.pl:
32,54 zł
Cena katalogowa: 49,90 zł
Pozycja jest obecnie:
dostępna
Status:
48h
Koszt dostawy:
Paczka w RUCHu od 5,99 zł
InPost - przesyłka kurierska od 10,99 zł
Poczta Polska Odbiór w punkcie od 10,99 zł
Paczkomaty InPost od 11,99 zł
Poczta Polska doręczenie pod adres od 11,99 zł
FedEx - przesyłka kurierska od 11,99 zł
  • Opis produktu
Ballada ptaków i węży - nowa, czwarta powieść, która ukazuje się w bestsellerowym cyklu Suzanne Collins Igrzyska śmierci i stanowi prequel znanych nam wydarzeń. Tym samym cofamy się o sześćdziesiąt cztery lata, do czasu Dziesiątych Głodowych Igrzysk! Czy powieść Ballada ptaków i węży przyniesie odpowiedź na wiele pytań, które zadawaliśmy sobie podczas lektury trylogii? Dziesiąte Głodowe Igrzyska rozpoczyna poranek dożynek. W Kapitolu osiemnastoletni Coriolanus Snow zamierza skwapliwie skorzystać z szansy, jaką jest rola mentora, i zdobyć sławę. Potężny niegdyś ród Snowów podupadł i niepewny los Coriolanusa zależy teraz od tego, czy zdoła on pokonać innych mentorów urokiem osobistym i sprytem. Tyle że los nie bardzo mu sprzyja. W udziale przypadła mu dziewczyna z Dystryktu Dwunastego, najbiedniejszego z biednych. Losy obojga splotą się ciasno – każda decyzja, którą podejmie Snow, może prowadzić do sukcesu lub porażki, triumfu lub klęski. Na arenie rozgrywa walkę na śmierć i życie, ale poza areną zaczyna się w nim budzić współczucie… Tylko jak postępować według zasad, gdy pragnie się przetrwać za wszelką cenę?
recenzje czytelników
2020-08-31 23:49:45
books.and.candles dodał recenzję:
„Ballada ptaków i węży” Suzanne Collins to prequel do trylogii „Igrzyska śmierci”, w którym autorka przedstawia nam, jak to wszystko się zaczęło. Mamy tu opisaną historię młodego, bo dopiero 18-letniego Coriolanusa Snowa, przyszłego prezydenta Panem. Władcy – tyrana, tak to można by określić w dwóch słowach. Książka opowiada nam o czasach długo przed „Igrzyskami…”, bo zabiera nas ponad pół wieku wstecz, do czasu 10. Głodowych Igrzysk. Co zaskakujące, Snow, czyli przyszły morderca i okrutny tyran, był niegdyś zwyczajnym, dobrym chłopakiem, który brzydził się przemocą i nadużywaniem władzy. Autorka poczyniła tu niezły myk, ponieważ czytelnicy pamiętają Snowa jako bohatera negatywnego i tak są zapewne do niego nastawieni. A tutaj niespodzianka – Snow był kiedyś całkiem w porządku. I co teraz z tym zrobimy? Otóż ta mała manipulacja miała zapewne na celu to, abyśmy zastanowili się nad tym, co sprawia, że z natury dobrzy ludzie stają się na wskroś złymi. Czy w którymś momencie popełniają błąd? Czy może nie istnieje coś takiego jak bycie dobrym lub złym z natury, ale to życie kształtuje nasze charaktery? Na te pytania każdy musi odpowiedzieć sobie sam. A teraz słów kilka o samej książce. Jest w niej wiele odniesień do „Igrzysk…”, możemy od podszewki poznać ich historię oraz samą organizację, a także dowiadujemy się skąd wziął się pomysł ich utworzenia. Ale niestety książka nieco mnie nużyła i się dłużyła. Czasem akcja ciągnęła się niemiłosiernie i były momenty, że miałam ochotę odłożyć lekturę na bok. Tę pozycję mogę na pewno polecić zagorzałym fanom „Igrzysk śmierci”. Mnie ta seria aż tak bardzo nie urzekła, dlatego może nie potrafiłam wciągnąć się w „Balladę…”. Cóż, musicie sprawdzić sami, czy książka przypadnie Wam do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-08-06 11:00:04
very little book nerd dodał recenzję:
Zebranie myśli po przeczytaniu tej książki zajęło mi kilka dni, bo po przewróceniu ostatniej strony jedyne, co miałam w głowie, to zachwyt. I powiem wam, że do teraz niewiele się zmieniło. Nadal jestem zdania, że ta książka jest absolutnie genialna. Fabuła podzielona jest na trzy części – przed Igrzyskami, w ich trakcie, oraz po nich. Osobiście nie jestem w stanie wybrać, która z tych części podobała mi się najbardziej, bo w każdej dostrzegłam coś, co mnie zachwyciło. Przede wszystkim jednak moje serce skradli bohaterowie. Coriolanus Snow, chociaż z trylogii nienawidziłam tego typka z wiadomych przyczyn, tutaj wydawał mi się silnym, ambitnym chłopakiem, który wie czego chce, ale w gruncie rzeczy ma dobre serce. Z czasem jednak to pozytywne wrażenie zaczęło się zacierać, co jest dla mnie kolejnym plusem w tej książce, ponieważ bardzo rzadko trafiam na pozycje, w których główny bohater zmienia się na gorsze. Tu jednak śledzimy przemianę Snowa z niewinnego, sympatycznego nastolatka, w okropnego tyrana, którym wkrótce się stanie. Oczywiście pozostali bohaterowie także zasługują na uwagę, ale nie chcę opisywać wam zbyt wiele, aby nie zdradzić za dużo szczegółów. Powiem tylko, że trybutkę Snowa z pewnością pokochacie. Jeśli chodzi o samą książkę, to czytało mi się ją świetnie. Poważnie, nie mogłam się oderwać. A jeśli mi przeczytanie ponad pięciuset stron zajmuje niecałe dwa dni, to wiadomo, że coś jest na rzecz, bo zazwyczaj nie połykam książek w takim tempie. Tutaj jednak nic nie było w stanie oderwać mnie od lektury, tak bardzo zżyłam się z bohaterami i tak strasznie chciałam poznać ich dalsze losy. Pokochałam w tej powieści wszystko, od wciągającej fabuły, poprzez cudownych bohaterów, aż po zaskakujące zwroty akcji. Świetnie było poznać młodego Snowa i zobaczyć początki głodowych Igrzysk, gdy nie były one jeszcze owiane taką sławą jak za czasów Katniss. Uważam, że ta książka to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów Igrzysk Śmierci. A, i nie martwcie się, że trylogię czytaliście dawno temu i wiele szczegółów już nie pamiętacie – nie zepsuje wam to przyjemności z czytania „Ballady…”. Ja też się tego obawiałam, a mimo to bez problemu wyłapałam wszystkie smaczki i nawiązania, które zaserwowała nam autorka.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-07-04 13:38:01
Snieznooka dodał recenzję:
Jestem pewna, że nie muszę nikomu przedstawiać Suzanne Collins, za sprawą „Igrzysk śmierci” stała się nie tylko znana, ale także rozpoznawana w środowisku filmowym i czytelniczym. Swoją przygodę tą trylogią rozpoczęłam od filmu, który dla każdego z nas był czymś ciekawym, inny i okrutnym. Ukazywał to, z czym od zawsze ściera się ludzkość, z nią samą. Jedne bitwy wygrywamy, inne znowu przegrywamy z kretesem. Minęło już dziesięć lat odkąd pojawiła się historia Kosogłosa, po tak długim czasie możemy ponowie przenieść się do Panem i się w nim odrobinę rozgościć. Jak prezentuje się „Ballada ptaków i węży” na tle innych powieści? Wydarzenia „Ballady ptaków i węży” rozgrywają się podczas trwania Dziesiątych Głodowych Igrzysk, muszę przyznać, że jedne z pierwszych krwawych widowisk nie były tak spektakularne, jak te, do których przywykliśmy. Nie bez znaczenia jednak było wybranie przez autorkę akurat tego momentu w historii Panem, ponieważ w tym czasie Coriolanus Snow, pomimo tego, że nie był prezydentem, zaczął inaczej spoglądać na wydarzenia, które miały miejsce. Nie ma zapewne osoby, która nie kojarzyłaby Snowa, jako brutalnego i bezwzględnego człowieka, jednak w tej historii to zaledwie osiemnastoletni mężczyzna, który ma zamiar wziąć swoje życie we własne ręce i odbić się od dna. Coriolanus był zwykłym uczniem kapitolińskiej Akademii, kiedy rebelia wywołana przez buntowników zmieniła wszystko. Mężczyzna stracił nie tylko bogactwa, ale także rodziców. Nikt nie rodzi się zły, czasami to kwestia dokonanych wyborów, a czasami wręcz to z cym przyjdzie mu się mierzyć, takim go kształtuje. Co takiego wpłynęło na tego człowieka, że stal się mordercą? W „Balladzie ptaków i węży” Collins sprawiła, że czytelnik zyskał nieco szersze spostrzeżenie na przeszłość. Nie tylko skupiliśmy się na wydarzeniach dostrzeganych z perspektywy Dystryktów, ale także poszczególnych mieszkańców Kapitolu. Nie zdawaliśmy sobie wcześniej sprawy z tego, że tam też jednak żyją ludzie i wiele stracili, należy pamiętać, że wojna zbiera żniwo zawsze po obu stronach konfliktu. Zawsze cierpią niewinni, a nie jedynie ci, co pociągają za sznurki, gdzieś tam siedząc wysoko. Główny bohater, Snow w czasach swojej młodości był zwyczajnym chłopakiem, co trudno było sobie wyobrazić, kiedy mamy przed oczami wizerunek z jego przeszłości. Wszystkie zabiegi autorki nie mają za zadanie sprawić, że zaczniemy żałować Snowa, jako bohatera, ale chociażby spróbować go zrozumieć i poznać. Ukazuje, że nie rodzimi się źli, ale za sprawą dokonywanych wyborów możemy zbłądzić. „Ballada ptaków i węży” jest dobrze skonstruowaną i dopracowaną powieścią, która jest dopełnieniem tego, co znamy, a także nauczką na przyszłość. Lekcją, którą nie powinniśmy zapomnieć.
Czy ta recenzja była przydatna?
2020-06-26 23:14:33
Subiektywny Kuba dodał recenzję:
Kiedy dowiedziałem się o premierze nowej książki z cyklu „Igrzyska śmierci”, byłem bardzo zadowolony. Mimo tego, trochę się obawiałem, że powieść nie będzie trzymała poziomu trylogii, jak często bywa z innymi książkami. Na szczęście moje przeczucia okazały się błędne. „Ballada ptaków i węży” okazała się świetną książką, do której na pewno jeszcze nie raz powrócę. Akcja powieści oscyluje wokół 10 Głodowych igrzysk. Młody Coriolanus Snow mieszka razem z babką i kuzynką. Nie mają pieniędzy, bo wszystko utracili. Starcia z rebeliantami odcisnęły piętno na ich rodzinie. Po wielkiej wojnie, która podzieliła Panem młody Coriolanus Snow korzysta z szansy i zostaje mentorem. Chce zdobyć sławę i pieniądze, od których zależy jego przyszłość i los rodziny Snowów. Zostaje mentorem dziewczyny z najgorszego i najbiedniejszego dystryktu 12. Corio nie jest zadowolony z tego przydziału, ale robi wszystko, aby wygrać i wciąż być na szczycie. Dziewczyną wylosowaną w dwunastce jest charyzmatyczna Lucy Gray Baird, którą od razu polubiłem. Tak naprawdę nie pochodzi z dystryktu, ale z wędrownej trupy i żyje ze śpiewu. Na pewno wszyscy kojarzą piosenkę „Drzewo wisielców”-takich utworów w Balladzie jest dużo więcej. W książce mamy przedstawione narodziny zła. Snow, znany z trylogii jest bohaterem, którego nie da się lubić. W Balladzie 18 letni Corio początkowo budzi w nas współczucie, z czasem bohater zmienia się i uwidacznia się jego czarny charakter. Suzanne Collins poświęca się w tej przepięknej Balladzie rozmyślaniom na temat natury i moralności człowieka. Przed przeczytaniem usłyszałem, że prequel jest dojrzalszy od trylogii-podpisuję się pod tym. Wszystkie postacie zostały wykreowane w cudowny sposób. Szczególnie przypadła mi do gustu kreacja Lucy Gray i Snowa. Książka podzielona jest na 3 części i liczy ponad 500 stron. Akcja nie jest tak szybka, jak w poprzednich książkach, ale nie nudzi nas. Autorka zapewnia napięcie i wiele emocji podczas czytania. O książce i jej wątkach można pisać bardzo dużo. Oprócz dynamicznego bohatera, jakim jest Snow, pojawia się jeszcze 1 bohater, którego czarny charakter zapada bardzo dobrze w pamięć. Aby dobrze zrozumieć wydarzenia, które miały miejsce w trylogii, warto przeczytać „Balladę ptaków i węży”. Stanowi świetne dopełnienie do późniejszej historii. Dzięki niej możemy spojrzeć na igrzyska w inny sposób i zrozumieć to, co zostało niedopowiedziane w pierwszych 3 książkach z serii. Jestem bardzo zadowolony; dostałem to, co chciałem. Warto nadmienić, że Ballada ma mniej młodzieżową formę w porównaniu do "Igrzysk śmierci", co nie każdemu może się spodobać. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał „Igrzysk śmierci”, to z całego serca polecam. Wydaje mi się, że lepiej zacząć od trylogii, później sięgnąć po prequel, ale kolejność czytania jest dowolna. Nie mogę się doczekać ekranizacji, która została już zaplanowana przez studio filmowe Lionsgate. Mam nadzieję, że zostaną w filmie odtworzone wszystkie piosenki z książki. "Balladę ptaków i węży" POLECAM, BO WARTO.
Czy ta recenzja była przydatna?
Zobacz pozostałe recenzji
Twoja ocena:
Twoje imię lub pseudonim:*
Podaj swój adres e-mail lub zaloguj się, aby brać udział w konkursach dla najlepszych recenzentów.
Twój adres e-mail:
Wyrażam zgodę na otrzymywanie informacji handlowych od Administratora za pomocą środków komunikacji elektronicznej, zgodnie z ustawą o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Zgoda może być odwołana w każdym czasie. Administratorem danych osobowych Klientów jest: Profit M Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Warszawie (02-305), Aleje Jerozolimskie 134, NIP 525-22-45-459, Regon 015227002, KRS 0000756053
* Pole obowiązkowe
Przed dodaniem recenzji
zapoznaj się z regulaminem.
Facebook Instagram